Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nomen omen

Wydawnictwo: Uroboros
7,16 (1039 ocen i 216 opinii) Zobacz oceny
10
83
9
94
8
265
7
296
6
184
5
55
4
25
3
22
2
13
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328008373
liczba stron
336
słowa kluczowe
literatura polska, Wrocław,
język
polski
dodał
aspolski

Przygoda czai się za rogiem. A imię jej Salomea! Salomea Przygoda ucieka od zwariowanej rodziny, chcąc rozpocząć samodzielne życie. Gdy okazuje się, że jej stancja przypomina posiadłość z filmów grozy klasy B, prowadzona jest przez trzy siostry w dość podeszłym wieku i papugę, a w telefonie słychać głosy, Salka zaczyna zastanawiać się, czy to aby na pewno był dobry pomysł. Pojawienie się...

Przygoda czai się za rogiem. A imię jej Salomea!

Salomea Przygoda ucieka od zwariowanej rodziny, chcąc rozpocząć samodzielne życie. Gdy okazuje się, że jej stancja przypomina posiadłość z filmów grozy klasy B, prowadzona jest przez trzy siostry w dość podeszłym wieku i papugę, a w telefonie słychać głosy, Salka zaczyna zastanawiać się, czy to aby na pewno był dobry pomysł. Pojawienie się młodszego brata jedynie komplikuje i tak niełatwą już sytuację – zwłaszcza, gdy pewnego dnia próbuje utopić siostrę w Odrze.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2245)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 363
Aleksandra | 2016-01-28
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Recenzja pochodzi z bloga: zperspektywyczytelnika.blogspot.com

W powieści poznajemy Salkę, Salkę Przygodę. Zwariowana rodzina jest powodem przeprowadzki Salki do Wrocławia. Jednak i tam nie wszystko jest normalne. Dziwne szepty i odgłosy w telefonie, gadająca papuga i często zmieniająca nastroje właścicielka domu. A jakby tego było mało, nagle zjawia się brat dziewczyny i wprowadza jeszcze większy chaos, a co ciekawsze - próbuje utopić własną siostrę. Co się właściwie dzieje?

Dawno nie czytałam książki polskiego autora (czy w tym wypadku autorki), więc ostatnio miałam styczność z powieściami tłumaczonymi. A jednak to jak pisze autor w oryginale ma duże znaczenie. I wiecie co? Ogromnie się cieszę, że Pani Marta pochodzi z Polski! Bo przetłumaczenie tej książki tak, by zachowała swój klimat wymagałoby ogromnego nakładu pracy, a efekt końcowy z pewnością i tak byłby daleki od tego, co zafundowała nam pisarka.
Po prostu styl pisania Marty Kisiel jest niesamowity! Pewnie nie każdemu...

książek: 2489
Koronczarka | 2016-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2016

Zniesmaczyło mnie już od pierwszej strony. Główna bohaterka, Salomea Przygoda, była zakatarzona, ale to przecież nie powód, by bawić się opisami dyndającego gila. Bleee. A chyba miało być śmiesznie. Później kilka razy udało się autorce mnie rozśmieszyć, ale także i znudzić. Książka absolutnie nie do czytania przy obiedzie.

książek: 2634
Ela | 2014-03-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 18 marca 2014

Sięgnęłam po tę książkę i przepadłam bez reszty. Jej bohaterką jest 25-letnia Salomea Klementyna Przygoda, blada jak śmierć, ruda, średnio szczupła, wzrostu przeciętnego faceta, która seksapil zna głównie z opowieści. Już po tym opisie widać, że nasza bohaterka ma do siebie ogromny dystans. Jeszcze Wam mało? Oto jej inny autoportret: „Z figury Rubens, z fryzury Tycjan, z gęby zaś wypisz, wymaluj, Picasso”. Za same takie teksty pokochałam autorkę miłością absolutną. A jest ich w książce niemało.

Autorka stworzyła pełną galerię wyrazistych i niepowtarzalnych postaci. Oprócz Salki, mamy jej zwariowanych rodziców, niewydarzonego brata, tajemnicze siostry Bolesne – trojaczki po osiemdziesiątce, romantycznego filologa, babcię z fobią na tle nici, drobniutką blondyneczkę z długimi paznokciami oraz pradziadka, którego trzeba „wmartwychpołożyć” za pomocą osikanego kołka. A na dokładkę gadającą papugę.

Kolejny atut tej książki to język. Każda z postaci ma własny, niepowtarzalny sposób...

książek: 1653
Ophelia | 2014-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 kwietnia 2014

"Nomen Omen" to druga książka Marty Kisiel, którą wyczekiwałam z wielkim napięciem i wypiekami na twarzy. Po genialnym "Dożywociu" poprzeczka, którą sobie ustawiła, była naprawdę wysoka i bałam się, że może nie podołać wyzwaniu.

"Nomen Omen" to przygody dwudziestopięcioletniej, przeraźliwie wysokiej, kształtnej Salomei Przygody, w którym roi się od humoru, tajemnic, przygód i intrygujących bohaterów; pojawia się nawet wątły wątek miłosny i zabawna papuga. Niby wszystkie niezbędne elementy są, by powstała niezwykle interesująca mieszanka.. no właśnie, ale czy powstała? Tego nie jestem tak do końca pewna.

Być może narażę się innym, którzy będą zauroczeni tą książką, ale trudno. Niestety ta pozycja nie do końca mnie przekonała . Nie mam tu na myśli języka, stylistyki, wszak poprawiać pani polonistki, jaką jest Kisiel nie zamierzam, ale wydaje mi się, że pod pewnymi względami ta książka jest słabsza niż poprzednia.

1. Przez cały czas nie mogłam się wyzbyć uczucia podobieństwa tej...

książek: 0
| 2014-02-14

Przyznaję bez bicia, czekałam niecierpliwie na dalsze przygody paczki z Lichotki. Na tego zakręconego Konrada, zakichanego anioła, Krakersa, panicza, wszystkich. Przecież, gdy Turu zamykał za nimi drzwi, nic nie zapowiadało braku wieści. A tyle mogło się zdarzyć z połączenia Wikingów i bamboszków, ech.
Ale nic to, bo kolejną swoją powieścią Marta Kisiel udowadnia, że czego jak czego, fantazji i wariackich pomysłów jej nie brakuje. Ponownie serwuje nam istny fajerwerk wściekle dobrego humoru, zapełnionego absurdalnymi przygodami, komicznymi dialogami, ciętymi ripostami, łacińskimi sentencjami i deklamacjami ukochanych romantyków. Nowi bohaterowie: siostry ksero, Salcia z najprawdziwszym i konkretnym biustem, jej brat niedojda Niedaś, miniaturka Basia, fatygant Bartolomeo i papug drący się "Killnij gaaada!" ile sił w dziobie, gwarantują nam prawdziwą zabawę, chichot, rechot, rżenie, parskanie kawą, jak kto woli. Nomen Omen jest książką idealną na chandrę, melancholię, psią...

książek: 1144
Stworek_vel_Oka | 2016-03-27
Przeczytana: 25 marca 2016

Kiedy Twój humor będzie rozdarty
sięgnij po książki Kisiel Marty,
przy nich śmiać będziesz się do rozpuku
i głośnym chichraniem strzelać jak łuku.
Bo oto na scenie Salka Przygoda,
ruda, dorodna, zaradna i młoda,
wyrusza do Wrocka, chcąc podbić go skrycie,
lecz dom na Lipowej odmienia jej życie.
Wysuszone staruszki i Roy Keane już od progu,
mogą słabonerwowca wpędzić do grobu,
gwarantując wiele przeróżnych atrakcji,
bez zbędnych i hucznych alkoholowych libacji.
W ślad za nią przybywa na Lipową
Niedaś, z wypchaną Warcraftem głową.
Wysyp bohaterów szykuje się szczodry…
więc trzeba Salkę wrzucić do Odry,
odkopać ze trzy niemieckie korzenie
i srogim upiorem spulchnić ziemię.
Z książki odpruć wypada guzik,
i dołożyć krawcowej seksualny luzik.
Ta historia jest grubymi nićmi szyta,
niech nikt już nie pyta, tylko w mig czyta.
Ubaw po pachy z polskiego podwórka,
w lekturze lekkiej niczym chmurka!
Nie sięgaj po ptasie wedlowskie wyroby,
tylko wyrusz na przygody Przygody! :)

Opinia...

książek: 0
| 2014-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2014

Cóż, ja też jak większość czytelników prawie..."zeszłam" z tego świata ze śmiechu, przy lekturze "Nomen Omen";)
Książka przezabawna, "zakręcona".
Swoją drogą, człowiek nie wie, jakie skarby kryją się w jego domu;)
A tak poważnie, ubawiłam się jak nigdy dotąd, czytając powieść "Nomen Omen" autorstwa pani Marty Kisiel.
To moja pierwsza książka tej autorki i na pewno nie ostatnia.
Już zaczynam polowanie na "Dożywocie" i z niecierpliwością czekam na "Dożywocie 2".
Wiem, że będzie warto.
Gorąco polecam, gwarantowana poprawa humoru:)

książek: 1085
boziaczek | 2014-07-13
Na półkach: Przeczytane

Po świetnym, cudownym debiucie młodej pisarki Marty Kisiel z niecierpliwością wyczekiwałam jej następnej książki. Nomen Omen mnie zaskoczył swoją oryginalnością, lekkością, jak zawsze świetnym humorem. Nie było stronnicy, żebym się uśmiechnęła, a czasem popłakała ze śmiechu. Wszystko mi się tu podobało, ciekawa fabuła, bohaterowie od Salci, jej brata Niedasia do czarodziejskich i tajemniczych sióstr. Pani Marta potrafi zaskoczyć:)
Polecam z całego serca!

książek: 451
geena | 2014-05-12
Przeczytana: 10 maja 2014

Z twórczością Marty Kisiel spotkałam się po raz pierwszy i wiem, że nie ostatni. Nomen Omen czyta się niebywale dobrze. To powieść naprawdę przemyślana i dopracowana (dosłownie w każdym zdaniu), a nagromadzenie dość osobliwych postaci fantastycznych sprawia, że rozdziały pękają w szwach od wszelkiej maści zderzeń i konfrontacji, absurdalnych wypadków i pełnych groteski sytuacji przeplecionych niewielkimi momentami na złapanie oddechu (w trosce o nasze mięśnie brzucha). Bowiem podczas czytania nie sposób się nie uśmiechać, a nawet wybuchać śmiechem - tym samym wzbudzając konsternację otoczenia wszelkimi próbami wstrzymania chichotu.

Fabuła powieści jest mocno zakręcona, pełna dziwacznych zwrotów akcji i zaskakujących rozwiązań. Pani Marta Kisiel ma niebanalne poczucie humoru (okraszone ironią z soczystą dawką sarkazmu) oraz niezwykłą zdolność do tworzenia humoru sytuacyjnego z licznymi aluzjami do czego się tylko da. Po przeczytaniu tej książki stałam się jej dozgonną fanką, a tą...

książek: 3648
WampirkaJustynka | 2016-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2016

O autorce dowiedziałam się za sprawą "Dożywocia" choć moją przygodę z jej twórczością postanowiłam zacząć od "Nomen Omen". I muszę przyznać, że podoba mi się styl jaki autorka zaprezentowała w tej książce. Historia zabawna z mnogością różnych postaci, których nie da się nie lubić. Kilka wątków: komediowy, historyczny, kryminalny i najważniejszy (jak dla mnie) romantyczny. Oczywiście całość trzyma się kupy. Dla mnie też plusem jest miejsce akcji - Wrocław. Miasto dobrze znane mi z lat młodości, gdzie rok rocznie spędzałam wakacje. Tak więc autorka zabiera nas w "Nomen Omen" na wycieczkę po pięknym Wrocławiu: tym starym i tym współczesny. Podsumowując jestem zachwycona książką i teraz wiem, że śmiało mogę zabrać się za "Dożywocie". A tę pozostaje mi tylko polecić.

"- Healuj dziada !!! - pruł się Niedaś z kanapy, gdzie rozsiadł się ze swoim laptopem i zgrzewką red bulla. - Silencuj go, Jadźka, silencuj !!!"

"Killnij gaaadaaa ! Forrr de horrrrd! Forrr de...

zobacz kolejne z 2235 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Kochali się, że strach
    Kochali się, że strach
    Andrzej W. Sawicki, Daniel Greps, Rafał W. Orkan, Aleksandra Janusz, Martyna...
  • Nawiedziny
    Nawiedziny
    Andrzej W. Sawicki, Hanna Fronczak, Krzysztof Baranowski, Anna Zgierun-Łacina,...
  • Zombie Grey
    Zombie Grey
    Marta Kisiel
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Nagrody Zajdla za rok 2014

Pod koniec ubiegłego tygodnia poznaliśmy tegorocznych nominowanych do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. Laureaci zostaną wyłonieni podczas jubileuszowego XXX Polconu, który w tym roku odbędzie się w sierpniu w Poznaniu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd