Post Scriptum

Wydawnictwo: Jaguar
6,56 (97 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
13
7
35
6
18
5
12
4
4
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376866727
liczba stron
400
język
polski
dodała
Arnika

Piotr Strzelecki, psycholog, coach i doradca post mortem wraz z Sabiną Piechotą, specjalistką ds. BHP prowadzi firmę PS Consulting, której docelowymi klientami są osoby nienormatywne: wampiry, wiły, wilkołaki, obłoczniki. Piotr i Sabina też są nie do końca ludźmi… i radzą sobie z tym każde na swój sposób. Ona nadmiernym spożyciem wyrobów cukierniczych, on medytacją i wdychaniem lawendy. ...

Piotr Strzelecki, psycholog, coach i doradca post mortem wraz z Sabiną Piechotą, specjalistką ds. BHP prowadzi firmę PS Consulting, której docelowymi klientami są osoby nienormatywne: wampiry, wiły, wilkołaki, obłoczniki. Piotr i Sabina też są nie do końca ludźmi… i radzą sobie z tym każde na swój sposób. Ona nadmiernym spożyciem wyrobów cukierniczych, on medytacją i wdychaniem lawendy.



Przypadkiem oboje zostają wplątani w intrygę kryminalną: ktoś nastaje na życie (lub też egzystencję duchową) brzeskich nienormatywnych. Mimo oporów ze strony Sabiny, z inicjatywy Piotra podejmują śledztwo – a raczej próbują je podjąć. Świadomi własnego braku kompetencji w pracy detektywistycznej, szukają pomocy u opolskiego policjanta, który raz w miesiącu zwykł wyć do księżyca. Tymczasem tajemniczy morderca sięga po osikowy kołek… i sprawy przybierają bardzo niekorzystny obrót dla pary detektywów-amatorów.

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/post-scriptum/

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/post-scriptum/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Arnika książek: 1877

Porządne czyszczenie aury

Każdemu czasem przydałoby się kompleksowe wsparcie życiowe. Bo warunki pracy pozostawiają wiele do życzenia (kilkudziesięciokilogramowe kosze spadają na głowę). Bo trudno zaakceptować swoją prawdziwą naturę (pokusę wysysania z ludzi energii). Bo mąż nie potrafi odejść w pokoju i nawiedza rodzinę w najmniej odpowiednich momentach, wizyty gęsto okraszając dobrymi radami. Bo praca naraża na kontakt z niemiłymi osobnikami, którzy zanieczyszczają człowiekowi aurę krzywymi spojrzeniami… W takim wypadku należy zgłosić się do PS Professional Consulting w Brzegu. Albo przynajmniej do Mileny Wójtowicz po najnowszą książkę.

Sabina i Piotrek prowadzą firmę specjalizującą się w obsłudze istot nienormatywnych, czyli wampirów, wilkołaków, duchów etc. Sami są „normalni inaczej”, więc doskonale rozumieją problemy stworzeń o specyficznych potrzebach. Sabina dba o ich zdrowie fizyczne, nadzorując miejsca pracy, a Piotr – o psychiczne, prowadząc terapie także post mortem. Kiedy ich dość monotonną i bezpieczną codzienność zakłóca zdarzenie potencjalnie niebezpieczne dla znajomego wiła, rozpoczynają poszukiwania samozwańczego Deana Winchestera.

Milena Wójtowicz wykreowała świat na wskroś współczesny, w którym nawet mitologiczne stworzenia muszą dostosować się do rzeczywistości. Nie ma mowy o wampirach kryjących się w trumnach czy uciekających przed czosnkiem, o wilkołakach podczas pełni zakuwanych w łańcuchy ani o strzygach rozszarpujących przypadkowych pechowców. Zamiast tego wampiry biorą leki...

Każdemu czasem przydałoby się kompleksowe wsparcie życiowe. Bo warunki pracy pozostawiają wiele do życzenia (kilkudziesięciokilogramowe kosze spadają na głowę). Bo trudno zaakceptować swoją prawdziwą naturę (pokusę wysysania z ludzi energii). Bo mąż nie potrafi odejść w pokoju i nawiedza rodzinę w najmniej odpowiednich momentach, wizyty gęsto okraszając dobrymi radami. Bo praca naraża na kontakt z niemiłymi osobnikami, którzy zanieczyszczają człowiekowi aurę krzywymi spojrzeniami… W takim wypadku należy zgłosić się do PS Professional Consulting w Brzegu. Albo przynajmniej do Mileny Wójtowicz po najnowszą książkę.

Sabina i Piotrek prowadzą firmę specjalizującą się w obsłudze istot nienormatywnych, czyli wampirów, wilkołaków, duchów etc. Sami są „normalni inaczej”, więc doskonale rozumieją problemy stworzeń o specyficznych potrzebach. Sabina dba o ich zdrowie fizyczne, nadzorując miejsca pracy, a Piotr – o psychiczne, prowadząc terapie także post mortem. Kiedy ich dość monotonną i bezpieczną codzienność zakłóca zdarzenie potencjalnie niebezpieczne dla znajomego wiła, rozpoczynają poszukiwania samozwańczego Deana Winchestera.

Milena Wójtowicz wykreowała świat na wskroś współczesny, w którym nawet mitologiczne stworzenia muszą dostosować się do rzeczywistości. Nie ma mowy o wampirach kryjących się w trumnach czy uciekających przed czosnkiem, o wilkołakach podczas pełni zakuwanych w łańcuchy ani o strzygach rozszarpujących przypadkowych pechowców. Zamiast tego wampiry biorą leki antyalergiczne, wilkołaki radośnie biegają sobie po lesie i wyją do księżyca z innymi psami, a strzygi mordercze instynkty zajadają kilogramami cukrów prostych. Na dodatek prawie wszyscy się znają, mają swoje fora i grupy na fejsie. XXI wiek pełną gębą. Ten pomysł jest niezwykle odświeżający wśród ogromu mrocznego urban fantasy, w którym istoty paranormalne żyją w cieniu, wypierają swoją prawdziwą naturę i zwykle stanowią realne zagrożenie dla ludzi.

Bohaterowie „Post scriptum” to fantastyczna plejada osobliwości. Piotr jest odrobinę nieporadnym hippisem uzależnionym od lawendowych świeczek. Sabina to przerażająco konkretna kobieta, dla której litera kodeksu BHP jest największą świętością. Jej najlepsza przyjaciółka, perfekcyjna Ewa, ma wręcz nadprzyrodzone zdolności organizacyjne, przygotowanie wesela na trzysta pięćdziesiąt osób w tydzień to dla niej bułka z masłem. Marysia, mama Piotra, specjalizuje się w rytuałach oczyszczających i relaksacyjnych, chętnie wyczyści miejsce zbrodni ze śladów elektroplazmatycznych o wschodzie słońca. Jędrek, były chłopak i obecny najlepszy przyjaciel Sabiny, jest spokojnym, sympatycznym domowikiem, który z przyjemnością wybierze się na drugi koniec kraju na koncert i zawsze ostrzeże, jeśli obcy zakłóci czyjś mir domowy. Wiele jeszcze równie barwnych, drugoplanowych i epizodycznych, postaci występuje na kartach powieści. W zasadzie jest ich tak dużo, że autorka mogłaby napisać o nich wielotomową sagę.

Skategoryzowanie tej książki to zadanie co najmniej ryzykowne. Wójtowicz bawi się gatunkami, swobodnie czerpie z nich to, co jest jej w danej chwili potrzebne, radośnie przesuwa granice pomiędzy nimi, parodiuje i przerysowuje. W efekcie wychodzi przezabawny misz-masz. Mamy tu urban fantasy z przymrużeniem oka, umowny kryminał, pastisz paranormalnego romansu i powieść obyczajową. Czyta się to bardzo przyjemnie, od czasu do czasu wybuchając gromkim śmiechem.

„Post scriptum” to lektura na wskroś miła i sympatyczna, nie trzyma w napięciu, nie dostarcza silnych emocji (poza wielką radością) ani nie wzbudza uczucia niepokoju. Nawet o sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu bohaterów czyta się z uśmiechem na twarzy. Warto zaopatrzyć się w egzemplarz na weekend lub urlop – świetna zabawa gwarantowana.

Ewa Jemioł

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (223)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 415
Angelic | 2018-05-24
Przeczytana: 24 maja 2018

"Post Scriptum" Mileny Wójtowicz, zainteresowałam się jeszcze przed premierą, za sprawą ciekawego opisu i jeszcze ciekawszej okładki. Bo co może się nie udać, kiedy do świata fantastycznych potworów wrzucimy wątek kryminalny? Niestety jak się okazuje, całkiem sporo.

Akcja zawiązuje się wokół kilku zdarzeń, które połączone w całość mogą oznaczać, że na Brzeskich 'nienormatywnych' czyli istotach zgoła nieludzkich, nastaje jakiś niedoinformowany łowca. Kiedy na cmentarzu, grób zostaje obsypany solą, a w fabryce, w której pracuje bardzo urozmaicona kadra, przewracają się kosze posmarowane srebrem, wiadomo, że coś się święci. Do gry wkracza specjalistka BHP, urządzająca szkolenia dla kultystów i psycholog, rozmawiający nawet z duchami zmarłych.
I czytając to podsumowanie fabuły, w pierwszej chwili sądziłam, że to dobry pomysł, z polotem i finezją. Wykonanie niestety pozostawiało sporo do życzenia. Nasza główna bohaterka, Sabinka, wiecznie pożerała słodycze, żeby przypilić mordercze...

książek: 497
Bursikowa | 2018-05-21
Przeczytana: 20 maja 2018

Tak to czasem jest jak się człowiek za bardzo nakręci. Miało być śmiesznie, miało być fajnie a nie było nic co by mnie do tej książki przyciągało... Męczyłam się ogromnie i za długo jak na tak cienką pozycję. Wszystko było ciekawsze w ciągu ostatnich 5-ciu dni mojego życia... nawet leżenie i nic nierobienia (a to mi się nigdy wręcz nie zdarza). No słabe to było... niestety... Już dawno się przy żadnej książce tak nie namęczyłam...

książek: 3792

Miało być zabawnie a było nuuudno. Ta książka mnie kompletnie wynudziła. Żałuję niepotrzebnie wydanej kasy.

książek: 497
Tibora | 2018-05-13
Przeczytana: 13 maja 2018

Nowa książka po latach od jednej z moich ulubionych pisarek? I do tego od nowego wydawnictwa?
Musiałam kupić od razu :)
Z radością mogę napisać, że się nie zawiodłam - liczyłam na komediowe słowiańskie fantasy w polskich realiach i właśnie to dostałam! Plus dodatkowo wątek zagadki kryminalnej naprawdę bardzo zgrabnie poprowadzony w konwencji: laicy prowadzą śledztwo ;)
Historia pełna potworów, ups... "nienormatywnych" obywateli :)

Co ma wspólnego sól, srebrzanka i brokat? Jeśli chcecie się dowiedzieć musicie przeczytać sami :)

Jeśli podobał wam się "Podatek" i "Załatwiaczka" to książka jest zdecydowanie dla was!

O samym wydaniu: okładka mi się niestety nie podoba - jeszcze napis, postaci i ten maziaj w tle - mogły by to być jako nawiązanie do kultowego serialu wspomnianego w książce. Ale ta ręka, łapa i oko? Jestem na nie.

książek: 763

To pierwsza książka tej autorki, jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie opis na stronie wydawnictwa, a także przeczytany wywiad z pisarką.
„Post scriptum” napisane jest w zabawny sposób. Czyta się dobrze. Nie lubię za bardzo tematu wampirów czy innych dziwnych postaci, ale tutaj mi się tacy bohaterowie podobali. Główni bohaterowie to Sabina, która jest specjalistką od BHP oraz Piotr zajmujący się Psychologią. Wątki ciekawe, styl pisania interesujący. Oceniam jako świetną lekturę.

Cytaty:
„En De Es Ce Ha. Największe dopuszczalne stężenie chwilowe. I największe dopuszczalne stężenie pułapowe. No wiesz, po ilu kostkach czekolady się uśmiechniesz, po ilu ząbkach czosnku wampira szlag trafi.” (str. 9)
„W kryminałach zawsze piszą, że morderca wraca na miejsce zbrodni.” (str. 168)
„Ulga była fajnym uczuciem, zwłaszcza kiedy zagryza się ją delicją jagodową” (str. 269)

książek: 7506
Anna-mojeksiążki | 2018-06-07
Na półkach: Przeczytane

Post Scriptum - wow! Świetna książka :) Umieszczam na półce obok Marty Kisiel, którą uwielbiam i Jakuba Ćwieka. Podobny styl i tematyka, świetne pióro i niezwykle zabawna opowieść kryminalno-fantastyczno-obyczajowa. Milena Wójtowicz zdobyła moje serce :)

Post Scriptum to opowieść będąca połączeniem twardej rzeczywistości ze światem istot nie z tej ziemi, czyli normatywnych i nienormatywnych, którzy żyją w korelacji.
Małe miasteczko ma swoje tajemnice i bardzo różną społeczność. W tej społeczności została założona niezwykła spółka PS Consulting, w której pracuje dwójka nieziemskich ludzi - Sabina, specjalistka ds.BHP i Piotr, psycholog obsługujący nienormatywnych. Tworzą bardzo specyficzną pare przyjaciół i współpracowników. Sabina uwielbia słodycze i pochłania ich całe tony, a Piotr jest fanem lawendowych świeczek, które namiętnie pali ku niezadowoleniu wspólniczki.
Przypadkiem trafiają w sam środek afery kryminalnej, której przygląda się policja. Ktoś czyha na nienormatywnych...

książek: 394
zaczytanasowka | 2018-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 sierpnia 2018

Po przeczytaniu książki "Wrota", stałam się fanką Pani Wójtowicz.
Ta książka wpadła mi w łapki prawie kilka dni po premierze.
I twórczość Pani Milenu, znów się obroniła :)
Tematyka inna niż "Wrota", było zabawnie, akcja szybka, a bohaterowie szaleni.
I to sobie bardzo cenię.
Cała fabułą jest bardzo wciągająca. Oj już dawno, nie szukałam tak zaciekle "mordercy". Czytając analizujesz, myślisz i zgadujesz razem z Piotrem i jego przyjaciółkom, kto dybie na ich życie.
I chodź masz wrażenie że sprawa jest bardzo poważna, umówmy się .. jest poważna... to czytając śmiejesz się w głos. Humor autorki jest powalający.
Kochani książka ma jedyne 304 strony, i zachęcam do czytania :)
Zapraszam również do odwiedzenia sklepu internetowego www.zaczytanasowka.pl, sklepik dla mola książkowego.

książek: 631
Alex | 2018-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jeżeli wydaje ci się, że otaczająca Cię rzeczywistość jest zwyczajna to poobserwuj ją trochę, może okazać się, że zauważysz pewne niuanse niezbyt pasującego do twojej wcześniejszej oceny … A jeśli już wcześniej coś zwróciło Twoją uwagę to zamiast swoją wiedzę „wzbogacać” w sieci lepiej zwróć się do fachowców, oni pomogą i w razie kłopotów służą nawet odpowiednią terapią.

Praca na własny rachunek ma wiele zalet, pewne wady również, jedne i drugie Piotr Strzelecki zna doskonale, tak samo zresztą dobrze jak i swoją wspólniczkę Sabinę Piechotę. Firma PS Professional Consulting okazała się ich prawie doskonałą spółką, w dzisiejszych czasach popyt na dobrych BHP-owców oraz coachów i psychologów jest ogromny, zwłaszcza na rynku gdzie klientami są istoty nienormatywne. Tak, nie są oni legendą, mitem czy też postaciami z horrorów, oczywiście nikt się nie chwali, iż nie jest taki sam jak sąsiad czy sąsiadka, lecz przecież nie takie rzeczy dzieją się na świecie. No więc biznesowa inicjatywa...

książek: 4231
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2018

Musicie przyznać, że w tej książce jest coś, co potrafi przyciągnąć uwagę i nie mam tu tylko i wyłącznie na myśli jej przecudownej okładki lecz także niezwykle ciekawy opis, który pobudziłby wyobraźnię niejednego książkoholika. Ja sama natknęłam się na nią zupełnie przypadkiem jednak nie żałuję, że zdecydowałam się zapoznać z jej fabułą. Zresztą, jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii, jak najbardziej zachęcam was do przeczytania reszty recenzji.


Już na samym początku spotkałam się z ciekawym pomysłem na rozwój akcji. Zresztą sposób, jakim została opowiedziana również przyczynił się do tego, że całość czytałam szybko i przyjemnie oraz w myślach nadal powtarzam niektóre przedstawione tam wydarzenia.


Była to moja pierwsza przeczytana książka, która wyszła spod pióra tej autorki, jednak z pewnością nie żałuję, że zdecydowałam się dać jej szansę, ponadto sądzę, że w niedalekiej przyszłości z przyjemnością zdecyduję się zapoznać z resztą jej twórczości i sprawdzić, czy jej...

książek: 411
Książki | 2018-07-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 lipca 2018

Muszę się Wam przyznać, że podczas lektury tej pozycji musicie wykazać się cierpliwością. Mniej więcej przez 1/3 książka jest bardzo ślamazarna. I to w stopniu który wymuszał sposób myślenia typu "ale serio, co ludzie widzą ciekawego w tej książce. Przecież ona powinna być sprzedawana w aptece jako lek na bezsenność". Ale po tym wprowadzeniu ruszył główny wątek a główna bohaterka okazała się tak cudownie stworzoną postacią iż w niektórych momentach, szczególnie podczas dialogów, musiałem przerywać czytanie aby uspokoić się i przestać śmiać. Po prostu uwielbiam to jak stworzona została osobowość Sabiny Piechoty. Piotr, drugi główny bohater również jest bardzo ciekawą postacią, niestety Sabina "gra pierwsze skrzypce", i gdy tylko się pojawia to te metaforyczne światła reflektorów skierowane są na nią. Nie aby przeszkadzało mi tak dużo miejsca zostawione dla niej jednak z chęcią dowiedziałbym się więcej o innych postaciach zarówno z pierwszego planu jak i drugiego. Podoba mi się...

zobacz kolejne z 213 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd