Chłopcy 3. Zguba

Cykl: Chłopcy (tom 3) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,28 (1169 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
97
9
98
8
313
7
361
6
195
5
68
4
15
3
15
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379242788
liczba stron
352
język
polski
dodał
aspolski

"Gdzie są moi Chłopcy?!” Krótkie wakacje Dzwoneczka nieomal kończą się tragedią. Gdy wróżka budzi się po wielomiesięcznej śpiączce, odkrywa, że całe życie, jakie znała, to tylko twór podświadomości, a prawda jest… zupełnie inna. Jaką rolę w intrydze odgrywa Cień i sam Piotruś Pan? I gdzie podziali się Chłopcy? Za odpowiedzi na te pytania Dzwoneczek będzie musiała zapłacić wysoką cenę. O ile w...

"Gdzie są moi Chłopcy?!”

Krótkie wakacje Dzwoneczka nieomal kończą się tragedią. Gdy wróżka budzi się po wielomiesięcznej śpiączce, odkrywa, że całe życie, jakie znała, to tylko twór podświadomości, a prawda jest… zupełnie inna. Jaką rolę w intrydze odgrywa Cień i sam Piotruś Pan? I gdzie podziali się Chłopcy? Za odpowiedzi na te pytania Dzwoneczek będzie musiała zapłacić wysoką cenę. O ile w ogóle zdąży je poznać…

"Zguba" to książka, przy której Czytelnik będzie miał poczucie, że opuścił stary, poczciwy lunapark i właśnie pędzi Skrótem na złamanie karku. Świat "Chłopców 3" jest bezwzględny i brudny (tak jak bezwzględna i brudna bywa dorosłość), a jednocześnie niebywale pociągający. Najlepsza część bestsellerowego cyklu!

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1059
Kasia | 2014-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2014

Wszystko, co wychodzi spod pióra Jakuba Ćwieka, łykam jak pelikan świeże rybki. Kłamca Loki mnie zauroczył, a „Dreszcz” łobuzersko łypie z półki ilekroć znajdę się w zasięgu wzroku. Ale to niepoprawni „Chłopcy” od pierwszego spotkania całkowicie skradli mi serce, przyprawiając o bóle brzucha i wywołując donośny rechot nieprzystający damie. A w trzeciej odsłonie także dając kopa prosto w splot słoneczny.

Pierwsi „Chłopcy” byli zbiorem jajcarskich opowiadań o gangu motocyklistów, w którym pierwsze skrzypce wiedli dawni towarzysze Piotrusia Pana, po ucieczce z Nibylandii w ten właśnie sposób przystosowując się do życia w nowym świecie. I choć rozrośli się w barach, zapuścili brody i poznali uroki damskiego towarzystwa, w głowach nadal mieli pstro. W ryzach i względnym porządku trzymał ich jedynie Dzwoneczek, zwana mamą.


Drugi tom również składał się z opowiadań, bardziej już powiązanych ze sobą fabularnie, nieco także bardziej niepokojących, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich zakończenie. Natomiast trzeci jest już pełnokrwistą powieścią, w której jedynie daleko pobrzmiewa echo dawnych żartów i lekkości bytu wypełnionego bijatykami, piciem i zaliczaniem panienek. „Zguba” nie jest już opowieścią o beztroskich Chłopcach, a mrocznym i depresyjnym wdepnięciem w sam środek dorosłości zalatującej niesmacznym odorkiem zepsucia i zdrady.

O czym dokładnie są więc „Chłopcy 3”? Początek nie zapowiada lawiny śmiertelnie niebezpiecznych wydarzeń, które ostatecznie wywrócą do góry nogami świat stworzony przez Ćwieka w poprzednich tomach. Dzwoneczek zażywa zasłużonego wypoczynku w Hiszpanii, kiedy jednak szykuje się do drogi powrotnej, w wyniku wypadku trafia w śpiączce do szpitala. Dzięki troskliwej opiece i nie szczędzonym przez niejakiego Lubego nakładów finansowych, po około pół roku odzyskuje świadomość. I tu pojawiają się pierwsze schody. O stopniach głębokości Kanionu Kolorado. Jej Chłopców nigdzie nie ma i wszystko wskazuje na to, że nigdy ich nie było…

Kto byłby w stanie tak wpłynąć na świat, by zmienić go niemal u podstaw? Oczywiście Piotruś Pan i jego demoniczny, żyjący własnym życiem Cień. Postać tego pierwszego dopiero teraz debiutuje na kartach „Chłopców” i jestem nim naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona. Ze strzępów wspomnień i półsłówek Chłopców i Dzwoneczka w poprzednich częściach wyobrażałam go sobie jako zepsutego do szpiku kości drania. A tu niespodzianka. Piotruś ma w sobie urok i niewinność dziecka, czar zjednujący mu nie tylko wszystkich dookoła, ale również czytelnika. A jednocześnie tkwi w nim pierwotne zło, okrucieństwo i złośliwość, które potrafią zmrozić do szpiku kości. Czy można chcieć od niego czegoś więcej?

Sami Chłopcy chowają się zarówno przed Dzwoneczkiem, jak i czytelnikiem. Wypatrywałam Milczka, Kędziora i Stalówki, a to co widziałam, nieszczególnie mi się podobało. I nie dlatego, że zostało źle opowiedziane bądź przedstawione (wręcz przeciwnie!), ale dlatego, że pokochałam Chłopców takimi, jacy byli przy pierwszym spotkaniu, a to, co uczynił im Cień… Cóż, ostatnie strony dają nadzieję, że czwarty tom cyklu, mający być jego zwieńczeniem, naprawdę da kopa.

Zastanawia mnie, czy autor celowo wybrał tę samą konstrukcję cyklu, co w przypadku „Kłamcy” (dwa pierwsze tomy to opowiadania, a dwa kolejne powieści), czy jest to jedynie przypadek. O ile jednak Lokiemu nie wyszło to na dobre, o tyle „Chłopcom” nadało nowy wymiar. Trzeci tom różni się od poprzednich zarówno formą, jak i klimatem, a przy tym nadal trzyma wysoki poziom i zaostrza apetyt na więcej. Oby tak dalej! Teraz pozostaje czekać na odsłonę czwartą!

Opublikowano także na:
http://www.kacikzksiazka.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak taki jak ty

Czytanie tej książki było czystą przyjemnością, choć nie ukrywam, że kilka fragmentów sprawiło mi trudność w zrozumieniu sytuacji, jednak nie na tyle,...

zgłoś błąd zgłoś błąd