Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaklinacz czasu

Tłumaczenie: Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,86 (1810 ocen i 332 opinie) Zobacz oceny
10
144
9
169
8
288
7
502
6
386
5
161
4
80
3
48
2
22
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Time Keeper
data wydania
ISBN
9788324024797
liczba stron
288
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Książka, która dla wielu czytelników stała się inspiracją i impulsem do życiowych zmian. Spróbujcie wyobrazić sobie życie bez odmierzania czasu. Pewnie nie potraficie. Zawsze wiecie, jaki jest miesiąc, rok, dzień tygodnia. A jednak przyroda nigdy nie zwraca uwagi na czas. Ptaki się nie spóźniają. Pies nie patrzy na zegarek. Sarny nie martwią się kolejnymi urodzinami. Tylko człowiek odmierza...

Książka, która dla wielu czytelników stała się inspiracją i impulsem do życiowych zmian.

Spróbujcie wyobrazić sobie życie bez odmierzania czasu.
Pewnie nie potraficie. Zawsze wiecie, jaki jest miesiąc, rok, dzień tygodnia. A jednak przyroda nigdy nie zwraca uwagi na czas. Ptaki się nie spóźniają. Pies nie patrzy na zegarek. Sarny nie martwią się kolejnymi urodzinami.
Tylko człowiek odmierza czas. Tylko człowiek odlicza godziny. I właśnie dlatego jedynie człowiek doświadcza paraliżującego strachu, którego nie zniosłoby żadne inne stworzenie. Strachu przed tym, że zabraknie mu czasu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak literanova, 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
mantra książek: 2402

Znaczenie czasu

Organizacja czasu to temat na czasie, bo przecież czas to pieniądz, przynajmniej od czasu do czasu, nie wspominając że czasy są ciężkie. Z czasem jednak, kurczowe trzymanie się myśli o przemijaniu robi człowiekowi krzywdę.

Na historię „Zaklinacza czasu” składają się trzy mniejsze opowieści – jedna z czasów wieży Babel i dwie współczesne – o sercowych rozterkach nastolatki i rozpaczliwej walce pewnego bogacza ze śmiertelną chorobą. Choć każda z postaci wydaje się zupełnie inna, ich losy w pewnym momencie łączą się, tworząc nowy, nieco fantastyczny wątek. Autor nie boi się mieszania fantazji z rzeczywistością, odrobiny sacrum z profanum.

Albom posługuje się prostym, nieraz przypowieściowym językiem, co sprawia, że czytelnik może, zgodnie ze swoimi potrzebami i możliwościami, ograniczyć się do przeczytania dosyć trywialnej historii lub zagłębić się w jej sens i poszukiwać przesłania. Nie sposób nie odnieść się do porównania książki z „Alchemikiem” Coelho. W przestrzeni wirtualnej Coelho od jakiegoś czasu dostaje po głowie za stosowanie prostego języka i być może podobny zarzut można by wystosować do Alboma. Jednak o jakości lektury świadczy nie język powieści, ale refleksja czytelnika, która powstaje w kontakcie z historią przedstawioną na jej kartach. Albom, podobnie jak w „Pięciu osobach, które spotykamy w niebie”, operuje emocjami czytelnika, dając przestrzeń na przemyślenia o samym sobie i o tragizmie opisanych bohaterów.

Nie da się nie zauważyć, że „Zaklinacz czasu”...

Organizacja czasu to temat na czasie, bo przecież czas to pieniądz, przynajmniej od czasu do czasu, nie wspominając że czasy są ciężkie. Z czasem jednak, kurczowe trzymanie się myśli o przemijaniu robi człowiekowi krzywdę.

Na historię „Zaklinacza czasu” składają się trzy mniejsze opowieści – jedna z czasów wieży Babel i dwie współczesne – o sercowych rozterkach nastolatki i rozpaczliwej walce pewnego bogacza ze śmiertelną chorobą. Choć każda z postaci wydaje się zupełnie inna, ich losy w pewnym momencie łączą się, tworząc nowy, nieco fantastyczny wątek. Autor nie boi się mieszania fantazji z rzeczywistością, odrobiny sacrum z profanum.

Albom posługuje się prostym, nieraz przypowieściowym językiem, co sprawia, że czytelnik może, zgodnie ze swoimi potrzebami i możliwościami, ograniczyć się do przeczytania dosyć trywialnej historii lub zagłębić się w jej sens i poszukiwać przesłania. Nie sposób nie odnieść się do porównania książki z „Alchemikiem” Coelho. W przestrzeni wirtualnej Coelho od jakiegoś czasu dostaje po głowie za stosowanie prostego języka i być może podobny zarzut można by wystosować do Alboma. Jednak o jakości lektury świadczy nie język powieści, ale refleksja czytelnika, która powstaje w kontakcie z historią przedstawioną na jej kartach. Albom, podobnie jak w „Pięciu osobach, które spotykamy w niebie”, operuje emocjami czytelnika, dając przestrzeń na przemyślenia o samym sobie i o tragizmie opisanych bohaterów.

Nie da się nie zauważyć, że „Zaklinacz czasu” jest powieścią mocno uduchowioną. Albom w podziękowaniach przede wszystkim dziękuje Bogu: „Nic nie robię bez Jego łaski”. Wyraźnie zarysowane też są motywy nagrody i kary, boskiej interwencji, wolnej woli.

Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba. Brzmi prawie jak starotestamentowy fragment Księgi Koheleta:

Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem*

To książka o ludzkich próbach walki z nieuniknionym. O sprzeciwie wobec doświadczeń, jakie przynosi przemijający nieubłaganie czas. W tym świecie Bóg nie chce, by ludzie za bardzo skupiali się na czasie, paradoksalnie, odwraca jego bieg, by pokazać bohaterom tej powieści, jak każdą chwilę warto cenić, przeżywać tu i teraz.

* źródło: "Pallotinum. Biblia tysiąclecia. Pismo święte starego i nowego testamentu"

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4987)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 647
orchideaidea | 2014-03-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 marca 2014

Ludzie w nieskończoność mniej lub bardziej świadomie jak mantrę każdego dnia powtarzają w swych wypowiedziach słowo "czas"("za mało czasu", "na czas", "o czasie", "ile czasu" itp.). Jednak motyw czasu w tej książce jest jakby przykrywką, pod którą autor ukrył typowe problemy z jakimi codziennie borykają się ludzie na całym świecie.

Jak wiadomo czas jest mierzony już od bardzo dawna, jednak nadal wielu z nas codziennie toczy walkę z "pędzącymi wskazówkami";). Nieraz trudno się podporządkować wyznaczonym terminom, umówionym porom, czy innym ograniczonym czasem postanowieniom. Pewnie byłoby łatwiej gdyby nadal wierzono, że naprzemienne następowanie po sobie dnia i nocy jest wynikiem walk bogów;). Jednak wszystko idzie do przodu i teorie pogańskie zostały zastąpione wymyślnymi mechanizmami, które już dzisiaj co do ułamków sekundy bezlitośnie nie dają zapomnieć, że życie bez ustanku idzie na przód.
Mimo dysponowania tak dokładnymi narzędziami do określania długości trwania naszego...

książek: 2164
Gosia | 2014-06-20
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 19 czerwca 2014

Książka ta jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Mitcha Albom.
Odmierzanie czasu towarzyszy ludzkości od bardzo dawna i w dzisiejszych czasach nie jest możliwe funkcjonowanie bez odliczania czasu. Nawet nie ma sensu wyobrażanie sobie takiego świata. Nie można czasu zatrzymać, ani tym bardziej go cofnąć. Można jedynie jak najlepiej starać się przeżyć każdą chwilę. Ale to taki slogan. Bo któż w każdej chwili jest w stanie pamiętać o jak najpełniejszym jej przeżywaniu. Przecież wówczas nie myślelibyśmy o niczym innym.
"Zaklinacz czasu" jest to nieco bajkowa i alegoryczna opowieść o Ojcu Czasie, w którą wplecione są dwa rzeczywiste wątki: o bogatym biznesmenie, który stoi na skraju śmierci na skutek ciężkiej choroby i nie potrafi pogodzić się z przeznaczeniem oraz o nieszczęśliwie zakochanej dziewczynie, która pragnie odebrać sobie życie. Każdy z nich chce zaingerować w swój los, przed czym autor przestrzega. Po książkę sięgnęłam z ciekawości, skuszona reklamą i cóż... jestem...

książek: 1406
PABLOPAN | 2014-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 marca 2014

"- Bóg nie bez powodu wyznacza kres ludzkich dni.
- Co to za powód?
- Żeby nadać każdemu znaczenie."

"Zaklinacz czasu" jest książką absolutnie niesamowitą. Dawno nie czytałem nic, co uświadomiłoby mi tyle rzeczy, które (na pozór) oczywiste, są trudno uchwytne lub zwyczajnie się o nich nie myśli. Przede wszystkim uzmysłowiłem sobie, że warto cieszyć się życiem, każdą jego sekundą. Nawet gdy zdarza nam się gorszy dzień, trudniejszy okres, to wszystko minie, a my powinniśmy iść dalej z optymizmem patrząc w przyszłość. Statystycznie, każda upływająca sekunda pozbawia życia dwie istoty ludzkie. Nigdy nie wiemy kiedy nadejdzie sekunda, która porwie właśnie nas, ale jedno jest pewne: w oczekiwaniu na ten moment warto chwytać życie garściami, bo tylko od nas zależy, jak je przeżyjemy i nikt nie jest nam w stanie odebrać radości czerpanej z chwil przeżytych w sposób, który sprawia nam przyjemność.

Zdecydowanie polecam!

książek: 1014
Hanna | 2014-03-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 marca 2014

Czas...co by było, gdyby go nie było? Jedni chcą mieć więcej czasu inni marzą, by zleciał jak najszybciej. Czytając tą książkę, zrozumiałam czym dla mnie jest mój czas. Tak naprawdę, czym nie był by on to organizuje nasze życie. Zgadzam się, iż każdy z nas ma już napisaną swoją historię i musi jej tylko tu doświadczyć, przeżyć na ziemi, żeby zrozumieć po co i dlaczego istnieje. Mam nadzieje, że każda moja chwila będzie wypełniona nadzieją, uśmiechem i miłością do momentu, aż ten mój czas się skończy.
Książka fantastyczna i bardzo mądra. Wyniosłam z niej wiele nauki. Uświadomiłam sobie, że my nie żyjemy tylko dla siebie i nie jesteśmy sami na tym swiecie.
Czas to nadzieja.

książek: 100
LunaSowa | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2014

Czas. Pojęcie względne. Niby rytm życia odmierzany jest równym tempem, to jednak każdy z nas inaczej je odczuwa. Najczęściej czasu nam brakuje. I wtedy cisną się myśli - "już tak późno?", "nie zdążę tego zrobić!", "znowu będą zaległości!". Zdarza się i tak, że czas jakby zwolnił. Patrzymy na zegarek, porównujemy z innym, czy aby na pewno dobrze chodzi. Niecierpliwimy się. Popadamy nawet we frustrację. To wtedy, gdy czeka nas coś miłego, ciekawego. Upływ czasu jest też inaczej odbierany przez osoby w różnym wieku - jedni mają go jeszcze bardzo dużo, inni coraz mniej. Narratorem tej książki jest Ojciec Czas. Głównymi bohaterami są dwie osoby. Różni je prawie wszystko - wiek, zdrowie, pochodzenie, sytuacja rodzinna. Łączy je natomiast to, że każda z nich ma bardzo poważne problemy, że chcą "nagiąć" czas dla własnych potrzeb. Ojciec Czas był kiedyś człowiekiem o imieniu Dor,który walczył ze zbyt szybko upływającymi godzinami i jako człowiek przegrał ten wyścig. Stracił to, co...

książek: 1011
AuroraBorealis | 2016-09-10
Przeczytana: 10 września 2016

Historia, w której mamy do czynienia z pojęciem otaczającego nas czasu. Fabuła na początku płynie jakby dwutorowo, gdyż przedstawia czasy bardzo nam odlegle, starożytne i historie 3 bliskich sobie dzieci: Dora, Nima i Alli, by potem przeskoczyć i połączyć się ze światem współczesnym, w którym spotykamy zagubioną i nieszczęśliwie zakochaną nastolatkę Sarah oraz chorego na nowotwór bogatego ponad 80-letniego przedsiębiorcę Victora. Co ich łączy? Czas. Jednej osobie go brakuje, potrzebuje i chce go posiadać więcej, inna ma go w nadmiarze, ale dla niej z kolei nie chce on często przyspieszyć. Każdy zmaga się z innym rodzajem ulotności czasu.

Życie dwojga ludzi z naszej epoki zostanie połączone klamrą z naszym tajemniczym Dorem pochodzącym z dawnej historii i nazywanym "Ojcem Czasem". A co z tego wyniknie przekonacie się, kiedy sięgniecie po tę książkę.

Okładka klimatyczna, a nawet wręcz w pewnym sensie mistyczna. Pozycja ciekawie skonstruowana, posiadająca króciutkie rozdziały przez...

książek: 4155
Książkowo_czyta | 2014-02-11
Przeczytana: 05 lutego 2014

Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Książka ta jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością tego autora. Jest to opowieść tocząca się dwutorowo, z jednej strony poznajemy legendę o Dorze, jego żonie Alli oraz Nimie... Jak się dowiadujemy Dor jest odkrywcą czasu ze względu na to zwanym potem Ojcem Czasem...

Drugi wątek stanowią losy współczesnych bohaterów, którymi są nastoletnia Sarah oraz będący już w podeszłym wieku, ciężko chory, ale wciąż starający się być maksymalnie aktywny biznesmen - Victor...

Trójkę naszych bohaterów na różnorakie sposoby łączy tak wszechobecne dziś wszędzie czas, jego nieustanny w zasadzie pęd i wiążący się z owym pędem brak...

Jednak nie wszystko jest tak oczywiste jak się z pozoru wydaje... Jeśli więc macie ochotę na odrobinę refleksji, by móc złapać oddech w zabieganej codzienności oraz nabrać innej perspektywy przeczytajcie opowieść jaką snuje dla Was w niniejszej książce Ojciec Czas...

*...

książek: 3753
BagatElka | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Historię o Ojcu Czasu czyta się w mgnieniu oka lecz zapada ona głęboko w serce i wypełnia duszę.
Delektowałam się każdą stroną,wersem i słowem.
Warto znaleźć czas dla Zaklinacza pośród codzienności,zabiegania i kolejnych dni,które nierzadko mijają nam jak widok za oknem pędzącego pociągu.
Dzięki tej książce może niektórym uda się docenić zwyczajne momenty i bliskość tak powszednią,że aż lekceważoną.

książek: 4474
Pokrecona | 2014-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2014

"Zaklinacz czasu" to opowieść o Ojcu Czasu i jego roli ,jaką odegrał w swoim życiu oraz w życiu innych bohaterów.
Czy zdajemy sobie sprawę jak powstał czas?
Jak powstały godziny,minuty? Czy zdajemy sobie sprawę z dźwięków jakie wydaje świat? Zatrzymajmy na chwile wskazówki zegara,zatrzymajmy czas..jest cisza,ale gdy tylko znowu wprawi się go w ruch,brzmi lepiej niż orkiestra...czas ruszył z miejsca a natura zaczęła śpiewać,odgłosy życia na nowo dają się we znaki...
"Jednak przyroda nigdy nie zwraca uwagi na czas...
Tylko człowiek odmierza czas.
Tylko człowiek odlicza godziny.
I właśnie dlatego jedynie człowiek doświadcza paraliżującego strachu, którego nie zniosłoby żadne inne stworzenie.
Strachu przed tym, że zabraknie mu czasu."
O tym jest książka,naszpikowana złotymi myślami,czyni z niej w pewnym sensie arcydzieło.
Aforyzm,nad którym się zadumałam i jakby zawiesiłam w czasie ,jest bliski memu sercu. Zastanawiałam się niejednokrotnie właśnie nad znaczeniem i sensem tych...

książek: 885
nadzieja1925 | 2017-06-01
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 31 maja 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czas i tak upływnie, czas leci szybciej z tobą, czas, czas...

Na straży czasu stoi Dor, czyli Ojciec Czasu, i wysłuchuje różne błagania.

"Wszystkie chcą tylko jednego. Czasu."

Skupił się na dwóch i tak zaczyna się historia z Sarah Lemon i Victorem Delamonte.


Naprawdę jestem znudzona tą lekturą. Żadnej ciekawej treści, w dodatku ciągłe przerywniki w zdaniach poprzez pogrubiony tekst były okropne. Ani "Alchemik", ani "Zaklinacz czasu" nie zrobiły na mnie wrażenia. Nie polecam!

zobacz kolejne z 4977 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wywiad z Mitchem Albomem

Uznany autor bestsellerowych książek, dziennikarz, scenarzysta, dramatopisarz, prezenter radiowy i telewizyjny oraz muzyk. Jego książki sprzedały się na świecie w ponad 35 milionach egzemplarzy, zostały wydane w 48 krajach i przetłumaczone na 44 języki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd