Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj

Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,84 (415 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
26
8
77
7
135
6
89
5
37
4
10
3
8
2
4
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378956587
liczba stron
400
słowa kluczowe
blog, poradnik
kategoria
poradniki
język
polski

Druga książka znanego blogera Tomka Tomczyka, vel Kominka, poświęcona wszystkiemu, co dotyczy blogowania. O pierwszej, zatytułowanej Bloger, autor pisał: „­ To nie jest książka dla blogerów, którzy chcą w tydzień zdobyć popularność, a w miesiąc zarobić milion dolarów. To pozycja dla tych, którzy rozumieją, że pisanie dobrego bloga jest sztuką. Pisanie doskonałego bloga – stylem i sposobem...

Druga książka znanego blogera Tomka Tomczyka, vel Kominka, poświęcona wszystkiemu, co dotyczy blogowania.
O pierwszej, zatytułowanej Bloger, autor pisał: „­ To nie jest książka dla blogerów, którzy chcą w tydzień zdobyć popularność, a w miesiąc zarobić milion dolarów. To pozycja dla tych, którzy rozumieją, że pisanie dobrego bloga jest sztuką. Pisanie doskonałego bloga – stylem i sposobem życia”.
Podobnie rzecz się ma z drugą książką, także poświęconą sztuce blogowania. Tym razem autor koncentruje się na mentalności blogera, kreowaniu wizerunku w social mediach i zarabianiu na blogu. Czytelnik znajdzie tu odpowiedzi na mnóstwo pytań, takich jak: o czym i dla kogo pisać bloga, jakie są etapy budowania wizerunku w social mediach, co jest największym grzechem blogerów, jak sobie radzić z promowaniem i reklamą bloga, jak współpracować z firmami, co reklamować, a czego nie, kiedy zacząć zarabiać na blogu i ile zarabiają najlepsi blogerzy, a także na wiele innych. Dzięki temu poradnikowi pozna także drugą stronę medalu, czyli dowie się, jak wygląda współpraca z blogerami z punktu widzenia firm, co będzie cenną nauką dla każdego blogera.

Bądź blogerem, nie marnuj się!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zielona Sowa

źródło okładki: Wydawnictwo Zielona Sowa

pokaż więcej

książek: 649
Dominika Rygiel | 2017-02-18
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 18 lutego 2017

Tomek Tomczyk. Znacie to nazwisko? Nie? A Kominek coś Wam mówi? Jason Hunt? Jeśli tak, chylę czoła. Zdaje się, że jesteście bardziej oczytani w sieci, aniżeli ja. A jeśli nie, pocieszę Was. Jeszcze do niedawna też nie wiedziałam. Okazuje się, że to jeden z bardziej wpływowych i najlepiej opłacanych polskich blogerów. Jakkolwiek nie jest, jedno jest pewne – jest jednym z tych, którzy kształtowali blogosferę i przecierali jej szlaki. Co więcej, to osoba, której udało się przebić i zyskać sporą rzeszę odbiorców i niesamowite uznanie reklamodawców. Swoją wiedzą i doświadczeniem postanowił dzielić się z innymi. I takim molom książkowym jak ja rzuca swoje poradniki. A te czyta się niczym dobrą powieść przygodową. Nie wierzycie?

Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj składa się z pięciu części. Pierwsza z nich nazwana została słowem Mentalność. Tomczyk skupia się w niej w głównej mierze na osobowości, jaką cechować się powinien wyróżniający się bloger. A tę można scharakteryzować w dwóch słowach – charyzma i napompowane ego. Druga z nich, to Kreacja w social mediach, czyli jak budować swój wizerunek w mediach tradycyjnych i nie tylko. Kolejna część obejmuje zasady współpracy z firmami. W skrócie? Ceń się blogerze, bo ciężko pracujesz. Część czwarta to rozdział odwrotny, współpraca z blogerem z punktu widzenia firmy inwestującej swój czas i pieniądze w taki czy inny Bookiecik. Książkę zamyka rozdział, który większość z nas nazwałaby FAQ. Ale Tomek Tomczyk, to nie każdy z nas i pewnie jakby nadał mu nazwę FAQ, a bloga prowadził tak jak większość z nas (dobra… mówię w swoim imieniu), to nie byłby Kominkiem, a tym bardziej Jasonem Huntem i nie wydałby tej książki. A jednak ją wydał. Co więcej… tytuł ten stał się swoistą biblią blogosfery. Jest to książka rekomendowana, polecana, cytowana, nałogowo kupowana, wałkowana wzdłuż i wszerz. Czy jej sukces tkwi w jej merytorycznej zawartości, czy może jedynie jest wynikiem legendy, jaką owiany jest jej autor, sukcesem blogów, które tworzy i kampanii, w których brał udział? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, myślę, że prawda tkwi gdzieś po środku.

Książka zauroczyła mnie jednym, istotnym faktem – sporo w niej praktycznych wskazówek dotyczących prawidłowej reakcji na rzucane przez firmy oferty. Czyli w pigułce o tym co wybierać, jak negocjować, w co się absolutnie nie pakować. Znajdziemy również odpowiedź na pytanie dlaczego warto pracować na swoje nazwisko, dlaczego lepiej nie publikować swoich tekstów na portalach, magazynach i tym podobnych iluzorycznie zwiększających wartość naszej marki miejscach. Jak nie dać sprzedać siebie, jak nie dać się wpuścić w przysłowiowe maliny. To swoisty drogowskaz dla takich zagubionych i raczkujących Bookiecików jak ja. Rady są celne, obrazowe, klarownie objaśnione, najczęściej omawiane na konkretnych przykładach. Wszystko w punkt, ze sporym poczuciem humoru, ale i swego rodzaju arogancją.

I oto przechodzimy do części, która spodobała mi się już mniej. W książce nie zabrakło przechwałek Tomczyka dotyczących tego co i jak robi, czego i jak nie negocjuje, tego jakim dobrym i skrzętnym planistą i blogerem nie jest. Zarabia tyle a tyle (oczywiście w dziesiątkach tysięcy) bo nie daje sobie w kaszę dmuchać. A większość blogosfery to stado baranów, bo odwala czarną robotę za darmo. Ot, całe meritum książki. I świetnie. Prowadzenie bloga na poziomie to ciężka, codzienna praca. A za każdą pracę należy się godne wynagrodzenie. Mnie nasuwa się jednak jedno pytanie: gdzie w tym wszystkim miejsce na pasję i hobby? Czy blog musi być tylko i wyłącznie biznesem, czystą kalkulacją i przeliczaniem kolejnych wpisów na złotówki?

Odnosząc się do pytania powyżej, pomimo sporej dawki przydatnych wskazówek i naprawdę porywającego stylu, poradnik Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj to pozycja dla osób, które już wyrobiły sobie jako taką markę, są w sieci rozpoznawalne, a przed nimi wizja dalekosiężnych, czysto zarobkowych planów. W książce brakuje praktycznych rad dla początkujących. Być może coś więcej w temacie znajdę we wcześniejszej publikacji Tomczyka. Czuję się na tyle zaintrygowana jego osobowością, że z pewnością sięgnę po jego pozostałe książkowe propozycje. I szczerze Wam powiem, że sama się boję, co z tego wyniknie…

www.bookiecik.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Love in Vain. Robert Johnson 1911–1938

And I followed her to the station with her suitcase in my hand And I followed her to the station with her suitcase in my hand Well it’s hard to t...

zgłoś błąd zgłoś błąd