Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zanim się pojawiłeś

Cykl: Zanim się pojawiłeś (tom 1) | Seria: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
8,37 (2547 ocen i 534 opinie) Zobacz oceny
10
729
9
552
8
622
7
396
6
150
5
54
4
26
3
10
2
3
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Me Before You
data wydania
ISBN
9788379432134
liczba stron
384
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Dwudziestosześcioletnia Lou spotyka na swej drodze Willa. Ona właśnie straciła pracę i rozstała się ze swoim chłopakiem, a on po wypadku samochodowym nie ma chęci do życia i chce je sobie odebrać. Will nie wie jeszcze, że Lou wtargnie w jego życie niczym kolorowy ptak.

Czy wielka miłość, nawet bolesna, naprawdę może przezwyciężyć frustrację, zniechęcenie i natarczywe myśli o samobójstwie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2013

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

Brak materiałów.
książek: 2469
Natalia-Lena | 2013-09-20
Przeczytana: 20 września 2013

Polski wydawca w opisie książki nawiązuje do ,,Jednego dnia” Davida Nichollsa i po namyśle, muszę przyznać, że to odwołanie jest bardzo trafne. Choć te historie toczą się innymi torami, to jednak klimat oraz rodzące się uczucie są ich mocnymi punktami wspólnymi. Lou i Will faktycznie mogliby podać sobie rękę z Emmą i Deksem.

Nie mamy utopionego w cukrze romansu czy wciskanych na siłę scen erotycznych tylko kolejno następujące po sobie fazy, od niechęci i umiarkowanej uprzejmości począwszy. Tutaj piorun nie strzelił, jasność nie nastąpiła, ptaszki się nie rozćwierkały. Lojalne ostrzegam przyszłe czytelniczki i czytelników – nie nastawiajcie się na westchnienia i miłosne wynurzenia. Nie nastawiajcie się na lekką i łatwą lekturę. Dlaczego, zapytacie, ano dlatego, że głównym tematem książki jest zagadnienie dotyczące prawa chorego człowieka do samobójstwa. Jeśli obawiacie się tematyki okołoeutanazyjnej, nie odrzucajcie ,,Zanim się pojawiłeś” z marszu.

Powieść przedstawia chyba wszystkie możliwe postawy w związku z samobójstwem osoby chorej. Mamy potępienie, mamy próby zrozumienia, zaprzeczenia, wyparcia, akceptację, słowem – jakąkolwiek można to traktować, na pewno autorka to opisała. Nie odczułam również, by pisarka faworyzowała bądź umniejszała jakiejś postawie. Każda opinia ma jednakową wagę, nie ma tutaj kampanii ,,tylko jedno wyjście jest słuszne”, dzięki czemu możemy bez przeszkód śledzić drogę Willa do podjęcia decyzji.

,,Zanim się pojawiłeś” w żadnym wypadku nie jest przewidywalne. Do samego końca nie miałam pojęcia, jak sytuacja się rozwiąże. Zaskoczone nie będą tylko te osoby, które w zanadrzu wypracują sobie kilka wersji zakończenia. Jedno jest za to pewne – daje ono do myślenia. Tak jak i cała książka zresztą.

Autorka perfekcyjnie uchwyciła różne relacje międzyludzkie, czy to chodzi o rodzinę, czy o partnerów. Widzimy siłę siostrzanej miłości, która czasem ma niszczycielską moc, widzimy małżeństwa wspierające i rozpadające się, widzimy rodziców, którzy są gotowi zrobić wszystko dla swoich dzieci oraz rodziców, którym pozostała tylko bezsilność. Pisarka najwyraźniej wyszła z przekonania, że żaden człowiek nie jest samotną wysp i stworzyła mocną sieć powiązań pomiędzy bohaterami, dzięki czemu można zaobserwować wiele twarzy jednej osoby.

Bohaterowie są wspaniale wykreowani. O takich lubię mówić, że są ludzcy, z krwi i kości. To są osoby, jakie możemy widywać na co dzień, czy to chodzi o Lou, czy Willa, czy członków ich rodzin. Borykają się z różnymi problemami, mają własne nawyki i usposobienia. Ich kłótnie w każdej chwili możemy usłyszeć za ścianą własnego domu, a ich dylematy mogą być naszymi własnymi. Uchwycenie ,,ludzkości” i przeniesienie jej na papier wcale nie jest takie łatwe, co potwierdza rzesza powieści z papierowymi ludzikami zamiast postaci.

,,Zanim się pojawiłeś” zwraca również uwagę na trudną sytuację osób niepełnosprawnych. Ludzie zdrowi często nie zastanawiają się nad tym, jakim utrudnieniem może być wysoki chodnik czy wąskie przejście. Rzadko kiedy obok schodów można uświadczyć dogodnego podjazdu, o windzie dla niepełnosprawnych nawet nie wspominając. Na przykładzie Willa i jego zmagań ze światem zewnętrznym, można zobaczyć, jak często bezmyślnie projektowane są budynki czy zagospodarowywane przestrzenie. Jeśli do tego dorzucimy zachowanie niektórych ludzi w stosunku do chorych i potrzebujących… jest ono niczym uderzenie w twarz.

Dla równowagi, nie można zapomnieć również o jaśniejszej stronie książki. To piękny obraz miłości, wsparcia oraz stwierdzenia, że nigdy nie jest za późno. Choć to Lou została zatrudniona, by pomóc Willowi odnaleźć radość życia, to tak naprawdę nie było to jednostronne. Wątek miłosny jest bardzo dobrze poprowadzony – w końcu relacja oparta na przyjaźni/miłości, pokazująca, jak bardzo można otworzyć się na świat i rozwinąć przy ukochanej osobie. Mimo ponurej z pozoru tematyki, powieść pełna jest optymizmu i kipi od emocji. Pokazuje, jak walczyć o siebie i o innych, jak wybaczać i jak wspierać. Pojawia się również szczypta jak najbardziej czarnego humoru, który idealnie wpasowuje się w zamysł książki.

,,Zanim się pojawiłeś” stawia niełatwe pytania: jeśli każdy ma prawo
decydować o swoim życiu, to o śmierci też może? Czy każda decyzja powinna być szanowana, nawet jeśli na myśl o jej skutkach pęka nam serce? Czy naprawdę istnieje bezwarunkowa miłość i wsparcie?

Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, zapraszam was do lektury książki ,,Zanim się pojawiłeś” autorstwa Jojo Moyes.

http://room6277.blogspot.ie/2013/09/me-before-you-zanim-sie-pojawies-jojo.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia nagości

Dostała by jedną gwiazdkę więcej gdyby nie ta część nt. religii która była nudnawa i wydawało się że tekst został przeklejony z wiki. Później jednak k...

zgłoś błąd zgłoś błąd