Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zanim się pojawiłeś

[FILM] Zanim się pojawiłeś

Reżyseria: Thea Sharrock
Zekranizowana książka: Zanim się pojawiłeś
Autor: Jojo Moyes
szczegółowe informacje
reżyseria: Thea Sharrock
scenariusz: Jojo Moyes
premiera: 16 czerwca 2016 (Polska), 03 czerwca 2016 (świat)
obsada: Emilia Clarke, Sam Claflin, Janet McTeer, Charles Dance
8,29 (11171 ocen i 1864 opinie)
Opis filmu
Louisa „Lou” Clark (Emilia Clarke) mieszka w niewielkim angielskim miasteczku i nie wie jeszcze, co zrobić ze swoim życiem. Ekscentryczna 26-latka próbuje sił w wielu dziedzinach, by pomóc swej... Louisa „Lou” Clark (Emilia Clarke) mieszka w niewielkim angielskim miasteczku i nie wie jeszcze, co zrobić ze swoim życiem. Ekscentryczna 26-latka próbuje sił w wielu dziedzinach, by pomóc swej rodzinie związać koniec z końcem. Zostaje opiekunką Willa Traynora (Sam Claflin), młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat.
Pokaż więcej
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Zwiastun filmu
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 27  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 209
caroline85
28-09-2016 19:11
Bardzo mi się podobał film. Napewno obejrzę go jeszcze nie jeden raz. Przepiękny film...postacie Louise i Willa całkiem trafnie dobrane. Chemia między tą dwójką bardzo romantycznie ujęta. Film trafia na moją listę the best :-)
książek: 1203
Martha
05-10-2016 21:26
O Zanim się pojawiłeś jest wszędzie głośno, stwierdziłam więc, że nie ma sensu dawać Wam zwyczajnej recenzji i opowiadać o treści, bo tę historię zna chyba każdy. Zamiast tego przedstawię wam dlaczego, moim zdaniem, książka Jojo Moyes jest lepsza od filmu.

1. Po pierwsze i najważniejsze - w książce wszystko wydaje mi się bardziej trzymać przysłowiowej kupy. Jeżeli czytaliście mój tekst na...
O Zanim się pojawiłeś jest wszędzie głośno, stwierdziłam więc, że nie ma sensu dawać Wam zwyczajnej recenzji i opowiadać o treści, bo tę historię zna chyba każdy. Zamiast tego przedstawię wam dlaczego, moim zdaniem, książka Jojo Moyes jest lepsza od filmu.

1. Po pierwsze i najważniejsze - w książce wszystko wydaje mi się bardziej trzymać przysłowiowej kupy. Jeżeli czytaliście mój tekst na temat ekranizacji, to wiecie, jak odebrałam fabułę, postaci i zakończenie. Książka uzupełnia pewne fragmenty, które stanowiły dla mnie niedociągnięcia i przez które tak ostro oceniłam ten film. Dzięki książce wiemy coś na temat przeszłości Lou, dlaczego musiała pracować na całą rodzinę, dlaczego ubierała się w ten dziwny sposób i tak zachowywała. Bliżej poznajemy także sytuację Willa, tajemnice jego rodziny, dostrzegamy, jakie ma ciężkie życie, z iloma problemami musi się zmagać, jak trudne jest poruszanie się po nieprzystosowanym mieście i jak upokarzające jest proszenie o pomoc w najbardziej codziennych i naturalnych czynnościach. W filmie to wszystko wyglądało zbyt sielsko, dlatego też głównego bohatera odebrałam jako dupka i egoistę.

2. W wypadku książki z większą siłą dotarło do mnie przesłanie "żyj odważnie" i bardziej zauważałam, jak to motto rządziło każdym dniem zarówno Lou jak i Willa, chociaż nie stosowali go w stosunku do siebie, a do tej drugiej osoby. Ale przez to też zaczęłam myśleć o sobie, o tym, co ja do tej pory zrobiłam, a co jeszcze mogłabym zrobić. W filmie to się pojawiło, jednak jakoś słabiej zaakcentowane, tak jakby wszystkie przygody miały stanowić urozmaicenie życia Willa dla znanego nam powodu, ale bez podkreślenia, że to żyj odważnie można też w pewien sposób przełożyć na życie każdego z nas.

3. Spodobała mi się zawziętość Lou i to, jak wiele własnych ograniczeń łamała, by pomóc Willowi. W ekranizacji Emilia całkiem nieźle to zagrała, ale tu także książka zaprezentowała to w lepszym stylu. Zupełnie inaczej interpretuje się wszystkie gesty aktorów czy posyłane sobie spojrzenia, jeżeli wie się, dzięki książce, co za nimi stoi.

Oczywiście film też ma swoje plusy. Np. Sama Claflina. Bo czytając, wciąż miałam przed oczami aktorów. I to jeden z plusów tego, że najpierw obejrzałam film. Podczas lektury Mogłam wyobrażać sobie postacie w scenach, które nie zmieściły się w filmie, a były zapisane na papierze i momentami mogłabym przysiąść, że widziałam dany fragment na ekranie, a nie tylko w wyobraźni. I kolejny plus jest taki, że przy filmie jednak o wiele bardziej się wzruszamy. Ale to już kwestia patrzenia na płaczących i cierpiących aktorów, których w dodatku uwielbiamy.

Dlatego wniosek jest taki, że może nie tyle książka jest lepsza od filmu, bo ten z logicznych względów nie mógł zmieścić w sobie wszystkich wątków, jednak książka jest czymś obowiązkowym. Film, bez znajomości książki, wydaje się czymś niepełnym i niezrozumiałym. Kiedy obejrzałam film przed zapoznaniem się z wersją papierową, nie byłam zachwycona, wiele elementów mi zgrzytało. Jeżeli jednak najpierw przeczyta się książkę, to na film patrzy się z perspektywy tego, co już wiemy i ekranizacja automatycznie wydaje się być lepsza, bo uzupełniamy ją sobie w podświadomości. Dlatego w wypadku tego tytułu stwierdzam, że lepszy jest papierowy pierwowzór, a już na pewno, że jego przeczytanie sprawia, ze ekranizacja wypada o wiele lepiej.

http://secret-books.blogspot.com/2016/10/zanim-sie-pojawies-ksiazka-lepsza-od.html
pokaż więcej
książek: 966
Beti
06-10-2016 00:45
Książka świetna,film jak najbardziej ,świetne ujęcia i obsada aktorska.Bardzo podobał mi się pokój Lou.Oczywiście popłakałam się i nie tylko ja,bo przy wyjściu z kina bileterzy stali z dużą paczką chusteczek dla tych którzy zapomnieli wziąść ze sobą .
książek: 209
caroline85
06-10-2016 09:46
Bileterzy z chusteczkami? eh...coraz bardziej mi żal, że nie widziałam tego filmu w kinie... :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 726
Torie
19-10-2016 12:07
Urzekający!

Ma klimat, aktorzy uzupełniali się wzajemnie, piękna muzyka.
Oglądając uśmiechasz się przez łzy, no i ta przesympatycznie kolorowa Lou świetna gra!
książek: 155
Olanzapine
23-10-2016 19:19
Bardzo dobrze dobrana para aktorów. Muszą się zgrywać, bo inaczej taka komedia romantyczna choćby najlepsza okaże się kichą. Polecam.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Książka
Powiązane treści
„Zanim się pojawiłeś” - rozdajemy wejściówki

Podobno każde pokolenie ma swoje „Love Story”. Armia czytelniczek (ale też czytelników) na całym świecie uważa, że w ostatnim czasie to właśnie powieść „Zanim się pojawiłeś” głęboko wzrusza i skłania do identyfikowania się z bohaterami. Od 10 czerwca będzie można oglądać w polskich kinach jej ekranizację – np. dzięki wygranej w LC wejściówce.


więcej
więcej powiązanych treści

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd