Miodowa pułapka

Cykl: Cato Isaksen (tom 6) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,39 (181 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
21
7
58
6
50
5
25
4
7
3
4
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Honningfellen
data wydania
ISBN
9788375546323
liczba stron
376
język
polski
dodała
Bożena

"Miodowa pułapka" to szósta powieść z serii o komisarzu policyjnym Cato Isaksenie. Elektryzujący portret psychologiczny bezwzględnie obnaża ciemne strony ludzkiej osobowości. Vera Mattson nie znosi, kiedy uczniowie pobliskiej szkoły obierają drogę na skróty przez jej ogródek. Mimo ostrzeżeń, dzieci z uporem przebiegają pod jej oknami, a wiek Very nie pozwala jej na to, aby w końcu je...

"Miodowa pułapka" to szósta powieść z serii o komisarzu policyjnym Cato Isaksenie.
Elektryzujący portret psychologiczny bezwzględnie obnaża ciemne strony ludzkiej osobowości.
Vera Mattson nie znosi, kiedy uczniowie pobliskiej szkoły obierają drogę na skróty przez jej ogródek. Mimo ostrzeżeń, dzieci z uporem przebiegają pod jej oknami, a wiek Very nie pozwala jej na to, aby w końcu je pogonić. Pewnego dnia jeden z chłopców nie wraca do domu. Ostatnią osobą, która go widziała była Vera.
Kilka dni później policja znajduje ciało młodej Łotyszki. Późnym wieczorem kobieta wyszła z pracy i została potrącona przez samochód. Lecz niektóre obrażenia z pewnością nie mogły być spowodowane przez jadące auto.
Pozornie te dwa przypadki nie mogą mieć ze sobą coś wspólnego. Z czasem jednak wychodzą na jaw pewne fakty, które sugerują możliwy związek między ofiarami. Podczas gdy policja w Oslo boryka się z wewnętrznymi problemami, Cato Isaksen i jego współpracownicy muszą odnaleźć powiązania między wydarzeniami. Policyjne przepychanki o władzę nie pozostają jednak bez wpływu na przebieg sprawy – niebawem katastrofa może stać się faktem…
----
Na cykl z Cato Isaksenem składają się następujące powieści:

1. Slangebæreren (1996)
2. Drømmefangeren (1999)
3. Sørgekåpen (2000)
4. Nattsøsteren (2003)
5. Orkestergraven (2005)
6. Honningfellen (2007)
7. Mørkemannen (2008)
8. Sukkerdøden (2010)
9. Djevelkysset (2012)

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2013

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 663

W miodową pułapkę wpadłam…

Tworzenie książek wciąż w tym samym nurcie może się znudzić, przejeść. Dlatego niektórzy pisarze czasem odstępują od obranego przez siebie gatunku, którym parali się latami, i sięgają po inny. Tak też zrobiła autorka, z którą miałam do czynienia w ostatnich dniach. Unni Lindell – bo o niej mowa – to uznana norweska autorka tekstów dla młodszych czytelników, która pewnego dnia postanowiła pójść kilka kroków dalej i stworzyć powieść dla dorosłego odbiorcy, mieszczącą się w nurcie kryminału (w 1996 roku wydała powieść pt. „Slangebæreren”).

Na naszym rynku w 2004 roku ukazał się „Czerwony kapturek” jej autorstwa, a w tym roku „Miodowa pułapka” i to o tym drugim tytule dziś wam opowiem.

Kluczowymi postaciami opowiedzianej przez Lindell historii są dzieci. Pewnego dnia po zakończonych zajęciach szkolnych trójka dzieciaków wraca do domu. By skrócić sobie drogę, wybierają drogę, która wiedzie przez ogródek pewnej mało przyjaznej kobiety, Very Mattson. Niestety, niebawem okazuje się, że jedno z dzieci – chłopiec o imieniu Patrik – nie wróciło do domu. Ponadto to właśnie Vera jest osobą, która widziała je ostatnia. Poszukiwania Patrika trwają, ale w tym samym czasie ma miejsce kolejna tragedia. Ciało młodej kobiety zostaje odnalezione na jednej z ulic. Wszystko wskazuje z początku na to, że została potrącona przez samochód, jednak dalsze badania wykazują, iż ofiara miała na sobie dziwne ślady, które na pewno nie powstały na skutek wypadku drogowego.

Do żmudnej pracy nad śledztwem...

Tworzenie książek wciąż w tym samym nurcie może się znudzić, przejeść. Dlatego niektórzy pisarze czasem odstępują od obranego przez siebie gatunku, którym parali się latami, i sięgają po inny. Tak też zrobiła autorka, z którą miałam do czynienia w ostatnich dniach. Unni Lindell – bo o niej mowa – to uznana norweska autorka tekstów dla młodszych czytelników, która pewnego dnia postanowiła pójść kilka kroków dalej i stworzyć powieść dla dorosłego odbiorcy, mieszczącą się w nurcie kryminału (w 1996 roku wydała powieść pt. „Slangebæreren”).

Na naszym rynku w 2004 roku ukazał się „Czerwony kapturek” jej autorstwa, a w tym roku „Miodowa pułapka” i to o tym drugim tytule dziś wam opowiem.

Kluczowymi postaciami opowiedzianej przez Lindell historii są dzieci. Pewnego dnia po zakończonych zajęciach szkolnych trójka dzieciaków wraca do domu. By skrócić sobie drogę, wybierają drogę, która wiedzie przez ogródek pewnej mało przyjaznej kobiety, Very Mattson. Niestety, niebawem okazuje się, że jedno z dzieci – chłopiec o imieniu Patrik – nie wróciło do domu. Ponadto to właśnie Vera jest osobą, która widziała je ostatnia. Poszukiwania Patrika trwają, ale w tym samym czasie ma miejsce kolejna tragedia. Ciało młodej kobiety zostaje odnalezione na jednej z ulic. Wszystko wskazuje z początku na to, że została potrącona przez samochód, jednak dalsze badania wykazują, iż ofiara miała na sobie dziwne ślady, które na pewno nie powstały na skutek wypadku drogowego.

Do żmudnej pracy nad śledztwem zabiera się komisarz Cato Isaksen, a nie jest mu łatwo, bo do jego wydziału sprowadzają „nową”, Mariane. Stosunki między obojgiem nie układają się dobrze, co utrudnia prowadzenie śledztwa…

Skoro mówię już o postaciach „Miodowej pułapki”, to od razu pokuszę się o wytknięcie największej wady tej książki. Kreacja bohaterów jest, hmm… fatalna to może za dużo powiedziane, ale na pewno słaba. Zarówno Cato, jak i Mariane są mgliści, niemal bezpłciowi – w zasadzie nie da się o nich nic powiedzieć oprócz tego, że nie przypadli sobie nawzajem do gustu. W przypadku kreacji czarnych charakterów też nie jest lepiej, a szkoda, bo tu można było zdziałać wiele. Mamy przecież bohaterkę cierpiącą na schizofrenię, mamy też bohatera
o niezdrowych ciągotach seksualnych. Dwa wątki, na których można było zbudować imponujące postaci, zostały totalnie zmarnowane.

Samo tempo akcji jest niezłe, ale można się o tym przekonać dopiero po przebrnięciu przez dość monotonny początek. Książka napisana jest bardzo lekko, przystępnym stylem, rozdziały są krótkie (niektóre nawet bardzo), więc dzięki temu czyta się ją w błyskawicznym tempie.

Ostatecznie „Miodowa pułapka” jest tytułem odpowiednim dla niewymagającego czytelnika, takiego, który z kryminałami spotyka się rzadko i nie ma wobec nich wielkich oczekiwań. I choć osobiście bardzo lubię i cenię „Czarną serię”, w której pojawiła się powieść Lindell, to po raz drugi przyszło mi się przekonać, że trafiają się w niej także słabsze pozycje. Ale czy powinno to dziwić? W przypadku serii nie każdy tom musi być przecież idealny.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (551)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2991
gwiazdka | 2016-08-01
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 01 sierpnia 2016

Dłuższą chwilę zastanawiałam się nad oceną i opinią „Miodowej pułapki” Unni Lindell. Niby wszystko było na swoim miejscu, a niby czegoś mi brakowało. Dopiero dłuższa chwila zastanowienia sprawiła, że odkryłam wady i zalety powieści. Książka ma styl typowy dla powieści skandynawskich, początkowo toczy się wolno i leniwie, potem jednak przybiera siłę wodospadu. I to jest wielki plus powieści, zagmatwane motywy, fałszywe podejrzenia i podstępne ślady, to wszystko sprawia, że „Miodowa pułapka” jest interesującą lekturą. Jednak bezbarwne postaci policjantów, niezręczne, a chwilami sztuczne dialogi zaniżają wartość powieści. Dużo ciekawsze są portrety „ciemnych charakterów” też jednak nie są one do końca dopracowane, szczególnie w finiszu zabrakło mi rzutu na całościowy rzut tych typów. Ale książkę czyta się dobrze, zastanowię się nad dalszymi częściami.

książek: 1415
Wioleta Sadowska | 2014-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 stycznia 2014

"Zaufanie czyni cię podatnym na zranienie. Zaufanie może być przy najbliższej okazji użyte przeciwko tobie".

Od dawna szukałam kryminału z będącej ostatnio na tzw. "czasie" literatury skandynawskiej. Kryminału, który zachęci mnie do dalszego zgłębiania fenomenu tejże literatury, która szturmem wbiła się na nasz rynek wydawniczy. Pierwsze podejście niestety nie okazało się w pełni zadowalające, jednak rozbudziło apetyt na więcej.

Unni Lindell to norweska pisarka, która zanim zaczęła pisać zajmowała się dziennikarstwem. Autorka zadebiutowała w 1986 r. książką dla młodzieży, do tej pory wydała ponad dwadzieścia książek skierowanych do młodych ludzi. Jej nazwisko kojarzone jest jednak najbardziej z kryminałami, z których dotychczas dwa zostały opublikowane w Polsce. Pisarka obecnie mieszka z mężem i synami w Røyken. "Miodowa pułapka" to szósta część serii o policjancie Cato Isaksenie.

Chłopiec o imieniu Patrik pewnego dnia nie wraca ze szkoły do domu. Nikt nie wie co stało się z...

książek: 6858

Vera Mattson nie znosi, kiedy uczniowie pobliskiej szkoły obierają drogę na skróty przez jej ogródek. Mimo ostrzeżeń, dzieci z uporem przebiegają pod jej oknami, a wiek Very nie pozwala jej na to, aby w końcu je pogonić. Pewnego dnia jeden z chłopców nie wraca do domu. Ostatnią osobą, która go widziała była Vera.
Kilka dni później policja znajduje ciało młodej Łotyszki.
Późnym wieczorem kobieta wychodziła z pracy i została potrącona pod nadjeżdżający samochód.
Jednak obrażenia niektóre z pewnością nie mogły być spowodowane przez jadące auto.
" Miodowa pułapka" zaskoczyła mnie i to bardzo,znakomicie napisana fabuła, trzymała w całkowitym napięciu mnie.
Akcja świetna po prostu, Unni Lindell to norweska pisarka, która jest następną autorką skandynawskich kryminałów,która wydała rewelacyjny kryminał, z zainteresowaniem czytałam go, nie mam powodu do krytyki i nie widzę minusów w książce, przypadła mi do gustu trudno było się mi oderwać od niej.
Tak wciągnięta,zaintrygowana byłam...

książek: 3680

Nie jest to pozycja na miarę możliwości skandynawskich autorów, w treści nie oddaje typowych dla niej cech. Powiem szczerze: to jedna z najgorszych, jaką miałam możliwość przeczytać do tej pory. Sam sposób budowanych zdań i rozdziałów pozostawia wiele do życzenia. Nie podoba mi się rysowanie fabuły poprzez cięcia krótkich scen, z których powstają owe niby-rozdzialiki. Takie wyodrębnienie, często jedynie dwustronicowych rozdziałów, nie daje rozwiniętej akcji, spłyca przebieg dochodzenia, a przesłuchania stają się szczątkowymi relacjami, przez co zaangażowanie czytelnika w fabułę staje się niedostateczne.

Kolejny zarzut dotyczy bohatera przewodzącego całej serii, jaką stworzyła Unni Lindell. Po cóż zaopatrywać swoje powieści w postać tak bezbarwną jak komisarz Isaksen? Każdy człowiek posiada choćby jedną dominująca cechę osobowości, jednak nie ten. Autorka uznała, iż przypisanie mu konfliktu z Verą Mattson załatwi sprawę. Nie pofatygowała się nawet, żeby rozbudować ów wątek i...

książek: 2285
kasandra_85 | 2013-09-25
Przeczytana: wrzesień 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/09/co-robi-ksiazkoholik-na-urlopie-czyta.html

książek: 76
CoolBary | 2016-02-28
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 28 lutego 2016

Hm, nie wiem co mam napisać o tej książce. Po przeczytaniu pierwszych kilkudziesięciu stron myślałem, że nie podołam tej książce. Akcja rozwijała się bardzo mozolnie, jak walec drogowy :), jeszcze te skandynawski imiona i nazwiska(brr :( ), kto by spamiętał kto jest kim :) :P. Do setnej strony było to samo, akcja niby szła kilkoma torami, ale nie pojawiło się nic, co by czytelnika porwało.
W pewnym momencie książki, zwrot o 360 stopni akcja zaczęła nabierać takiego tempa, że nie mogłem się oderwać od książki. Doznałem szoku, że książka może być tak nie równa, a szkoda, bo końcówka była naprawdę niezła. Na minus dodatkowo główny bohater policjant/ komisarz Cato Isaksen, tradycyjnie zamknięty w sobie gbur, żądny władzy, nie lubiący lepszych od siebie. Zdecydowanie nie przypadł mi do gustu. Słabo przedstawiona postać, jak na głównego bohatera przystało. Boże, jaka to miernota. No i co najgorsze, nie czytajcie streszczenia z tyłu, bo praktycznie po jego przeczytaniu i kilkudziesięciu...

książek: 629
Gabrielle_ | 2013-09-26
Przeczytana: 2013 rok

Łagodnym gestem ręki odgarniasz koronkowy materiał firanki wiszącej w kuchennym oknie. Jest słoneczny poranek. Na niebie nie ma ani jednej chmurki, ptaszki śpiewają, zapowiada się naprawdę gorący dzień. Z wszech stron czuć nadchodzące wakacje. Jedynym zakłóceniem tego jakże malowniczego krajobrazu są dzieci. Dzieci, które w drodze do szkoły uparcie przebiegają przez twój ogród, chcąc skrócić sobie drogę. Nie zważają na protesty, prośby i groźby, które kierujesz pod ich adresem. Są młodzi, pewni siebie, uważają, że stara, w ich mniemaniu, pani nie jest w stanie nic im zrobić. Tego dnia jest podobnie. Troje młodych chłopców szybko przemyka pod twoim oknem myśląc, że ich nie zauważysz. Ale ty ich widzisz, widzisz i wszystkie ich przewinienia zapisujesz w czarnym zeszycie. Uważasz, że jest to idealny sposób, by potem przed którymś z rodziców udowodnić winę nieletnich. Ubierasz szybko sweter i wybiegasz przed dom, krzycząc żeby wracali, że to jest prywatna posesja, że nie mają prawa...

książek: 663
Ewa-Książkówka | 2013-10-26
Przeczytana: 26 października 2013

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/3081/w-miodowa-pulapke-wpadlam

Na blogu: http://ksiazkowka.blogspot.com/2013/10/miodowa-puapka-unni-lindell.html

książek: 1681
Pablos | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, [2014]
Przeczytana: 01 lutego 2014

“Miodowa pułapka” to jedna z tych książek, które w trakcie czytania są wpierw odrobinę, a potem coraz bardziej męczące. Zbliżając się do końca czytelnik może sobie pomyśleć: dobra, już wiem jak autorka pisze, to nie dla mnie jednak, kolejne tomy sobie raczej daruję. Jednak potem, w chwili gdy książkę skończymy wiemy dobrze, że tak nie będzie. Że ostatecznie wszystko wskoczyło na swoje miejsce, i w zasadzie kilka manewrów, które autorka stosuje, a które przeszkadzały, teraz są jakby mniej irytujące, bo zrozumiałe.

Książka Unni Lindell to kolejna pozycja przedstawiająca pracę policjantów ze Skandynawii. Bohaterem jest jeden z nich, mężczyzna w sile wieku, a poznawać go będziemy w chwili, gdy do pracy powrócił po paru tygodniach nieobecności. Owa nieobecność zresztą sugeruje, że “Miodowa pułapka” wcale nie musi być pierwszą książką pani Lindell należącą do cyklu, co nie byłoby pierwszym takim przypadkiem w Czarnej Serii.

Nasz policjant powrócił, a w pracy znalazł nową koleżankę....

książek: 1193
Jadźka | 2013-11-22
Przeczytana: 23 października 2013

Unni Lindell to norweska pisarka, która jawi się jako kolejna skandynawska autorka kryminałów. W ostatnim czasie na naszym rynku pojawiła się jej kolejna książka „Miodowa pułapka”, która powinna zachwycić fanów tego gatunku. Ale czy spełnia swoje zadanie? Można powiedzieć wiele na temat tej powieści, ale nie z pewnością to, że jest świetna. Choć ma w sobie pewien charakter, pewien ciekawy styl, to całość można potraktować jako swego rodzaju porażkę. Nie jest zła, beznadziejna czy też okropna. Jednak potrafi rozczarować i to porządnie…

Pewnego dnia zaginął młody chłopiec. Nie wrócił ze szkoły do domu, a ostatnią osobą, która go widziała, jest podstarzała kobieta, która nie znosiła, jak dzieci deptały jej ogródek. Jakiś czas później znalezione zostaje ciało młodej kobiety. Te dwie sprawy są od siebie różne, jednak komisarz Cato Isaksen doszukuje się w nich powiązania. Wszystko bowiem kieruje się w jedną stronę – do ciężarówki rozwożącej lody. I jej kierowcy. Czy uda się znaleźć...

zobacz kolejne z 541 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd