rozwiń zwiń

Miodowa pułapka

Okładka książki Miodowa pułapka
Unni Lindell Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Cato Isaksen (tom 6) Seria: Czarna seria kryminał, sensacja, thriller
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Cato Isaksen (tom 6)
Seria:
Czarna seria
Tytuł oryginału:
Honningfellen
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2013-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-01
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375546323
Tłumacz:
Maria Gołębiewska-Bijak
Tagi:
literatura norweska Oslo morderstwo komisarz Cato Isaksen
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

W miodową pułapkę wpadłam…


Link do recenzji

666 428 114

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
211 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
66
42

Na półkach:

Taki rasowy kryminał. Mroczny, trochę Czytelnika denerwujący, w znaczeniu: treść dotyczy śmierci dziecka, a więc jesteśmy poruszeni. Latem - do polecenia, do przeczytania, jako czytadło.

Taki rasowy kryminał. Mroczny, trochę Czytelnika denerwujący, w znaczeniu: treść dotyczy śmierci dziecka, a więc jesteśmy poruszeni. Latem - do polecenia, do przeczytania, jako czytadło.

Pokaż mimo to

2
avatar
202
2

Na półkach:

Ostatnie 80 stron do wyrzygania

Ostatnie 80 stron do wyrzygania

Pokaż mimo to

0
avatar
2690
376

Na półkach:

Bardzo ciekawa postać glównej bohaterki Marian. Ktoś ja porównał do nieszczęsnej Salander - Larsson mógłby się uczyć od Lindell jak stworzyć outsiderkę, ale intrygujacą i wzbudzającą ciepłe uczucia. Intryga ciekawa, jest w tej książce jakieś rozedrganie, które każe czytać dalej, nawet kosztem snu.

Bardzo ciekawa postać glównej bohaterki Marian. Ktoś ja porównał do nieszczęsnej Salander - Larsson mógłby się uczyć od Lindell jak stworzyć outsiderkę, ale intrygujacą i wzbudzającą ciepłe uczucia. Intryga ciekawa, jest w tej książce jakieś rozedrganie, które każe czytać dalej, nawet kosztem snu.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
295
118

Na półkach:

Z początku nudna jak te olejowe flaki, w drugiej połowie się wszak trochę rozkręca. Mnie ta książka wynudziła, ale cóż - nie jestem fanem kryminałów. Dużym plusem jest norweska sceneria; wyobrażam sobie, że to akurat może być gratką dla licznej bardzo Polonii, zamieszkującej,,Drogę na Północ" (bo to właśnie oznacza Nor-weg'-a). Duży plus za Birkę i tabuny kotów. Minus za styl: szkolarski - szczegółowe opisy wzorków na tkaninach, firanach, kostiumach kąpielowych, żonglowanie kolorami, tylko po co?, skoro nie widać związku (koherencji!) tej całej palety z treścią fabuły. Wypadałoby wziąć lekcje od Balzaka, u niego każdy kolor ma uzasadnienie. Ten element stylu sprawia, że czytając Lindell, miałem momentami wrażenie, że czytam własne szkolne wypracowania (zwłaszcza te na dowolny temat).

Z początku nudna jak te olejowe flaki, w drugiej połowie się wszak trochę rozkręca. Mnie ta książka wynudziła, ale cóż - nie jestem fanem kryminałów. Dużym plusem jest norweska sceneria; wyobrażam sobie, że to akurat może być gratką dla licznej bardzo Polonii, zamieszkującej,,Drogę na Północ" (bo to właśnie oznacza Nor-weg'-a). Duży plus za Birkę i tabuny kotów. Minus za...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
160
2

Na półkach:

czy ta książka czy żart z Łotwy?

czy ta książka czy żart z Łotwy?

Pokaż mimo to

0
avatar
8892
3672

Na półkach: , , , ,

Vera Mattson nie znosi, kiedy uczniowie pobliskiej szkoły obierają drogę na skróty przez jej ogródek. Mimo ostrzeżeń, dzieci z uporem przebiegają pod jej oknami, a wiek Very nie pozwala jej na to, aby w końcu je pogonić. Pewnego dnia jeden z chłopców nie wraca do domu. Ostatnią osobą, która go widziała była Vera.
Kilka dni później policja znajduje ciało młodej Łotyszki.
Późnym wieczorem kobieta wychodziła z pracy i została potrącona pod nadjeżdżający samochód.
Jednak obrażenia niektóre z pewnością nie mogły być spowodowane przez jadące auto.
" Miodowa pułapka" zaskoczyła mnie i to bardzo,znakomicie napisana fabuła, trzymała w całkowitym napięciu mnie.
Akcja świetna po prostu, Unni Lindell to norweska pisarka, która jest następną autorką skandynawskich kryminałów,która wydała rewelacyjny kryminał, z zainteresowaniem czytałam go, nie mam powodu do krytyki i nie widzę minusów w książce, przypadła mi do gustu trudno było się mi oderwać od niej.
Tak wciągnięta,zaintrygowana byłam bohaterami tego kryminału, tym co się wydarzy i jak się skończy.
Uwielbiam "Czarną Serię" wydawnictwa Czarna Owca te kryminały czytać wciągają niesamowicie.
Porządny,dobry kryminał,dużo się dzieje intrygi, morderstwa.
Czyta się rewelacyjnie,wciąga do samego końca!!!

Vera Mattson nie znosi, kiedy uczniowie pobliskiej szkoły obierają drogę na skróty przez jej ogródek. Mimo ostrzeżeń, dzieci z uporem przebiegają pod jej oknami, a wiek Very nie pozwala jej na to, aby w końcu je pogonić. Pewnego dnia jeden z chłopców nie wraca do domu. Ostatnią osobą, która go widziała była Vera.
Kilka dni później policja znajduje ciało młodej...

więcej Pokaż mimo to

40
avatar
192
2

Na półkach:

Przez ostatnie kilka miesięcy skandynawskie kryminały były u mnie zdecydowanie na topie, dlatego też z chęcią sięgnęłam po "Miodową pułapkę". Niestety już po kilku stronach tego pożałowałam, czytanie tej książki bardzo mnie męczyło, głównie to że akcja zamiast skupiać się na morderstwie skupiała się na konflikcie Marian i Cato. Mimo wszystko jednak dotarłam do końca i suma summarum nie żałuję, bo ostatnie sto stron zasłużyło na 7*.

Przez ostatnie kilka miesięcy skandynawskie kryminały były u mnie zdecydowanie na topie, dlatego też z chęcią sięgnęłam po "Miodową pułapkę". Niestety już po kilku stronach tego pożałowałam, czytanie tej książki bardzo mnie męczyło, głównie to że akcja zamiast skupiać się na morderstwie skupiała się na konflikcie Marian i Cato. Mimo wszystko jednak dotarłam do końca i suma...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
4445
1186

Na półkach: ,

Dłuższą chwilę zastanawiałam się nad oceną i opinią „Miodowej pułapki” Unni Lindell. Niby wszystko było na swoim miejscu, a niby czegoś mi brakowało. Dopiero dłuższa chwila zastanowienia sprawiła, że odkryłam wady i zalety powieści. Książka ma styl typowy dla powieści skandynawskich, początkowo toczy się wolno i leniwie, potem jednak przybiera siłę wodospadu. I to jest wielki plus powieści, zagmatwane motywy, fałszywe podejrzenia i podstępne ślady, to wszystko sprawia, że „Miodowa pułapka” jest interesującą lekturą. Jednak bezbarwne postaci policjantów, niezręczne, a chwilami sztuczne dialogi zaniżają wartość powieści. Dużo ciekawsze są portrety „ciemnych charakterów” też jednak nie są one do końca dopracowane, szczególnie w finiszu zabrakło mi rzutu na całościowy rzut tych typów. Ale książkę czyta się dobrze, zastanowię się nad dalszymi częściami.

Dłuższą chwilę zastanawiałam się nad oceną i opinią „Miodowej pułapki” Unni Lindell. Niby wszystko było na swoim miejscu, a niby czegoś mi brakowało. Dopiero dłuższa chwila zastanowienia sprawiła, że odkryłam wady i zalety powieści. Książka ma styl typowy dla powieści skandynawskich, początkowo toczy się wolno i leniwie, potem jednak przybiera siłę wodospadu. I to jest...

więcej Pokaż mimo to

149
avatar
4342
875

Na półkach: , , , ,

Nie jest to pozycja na miarę możliwości skandynawskich autorów, w treści nie oddaje typowych dla niej cech. Powiem szczerze: to jedna z najgorszych, jaką miałam możliwość przeczytać do tej pory. Sam sposób budowanych zdań i rozdziałów pozostawia wiele do życzenia. Nie podoba mi się rysowanie fabuły poprzez cięcia krótkich scen, z których powstają owe niby-rozdzialiki. Takie wyodrębnienie, często jedynie dwustronicowych rozdziałów, nie daje rozwiniętej akcji, spłyca przebieg dochodzenia, a przesłuchania stają się szczątkowymi relacjami, przez co zaangażowanie czytelnika w fabułę staje się niedostateczne.

Kolejny zarzut dotyczy bohatera przewodzącego całej serii, jaką stworzyła Unni Lindell. Po cóż zaopatrywać swoje powieści w postać tak bezbarwną jak komisarz Isaksen? Każdy człowiek posiada choćby jedną dominująca cechę osobowości, jednak nie ten. Autorka uznała, iż przypisanie mu konfliktu z Verą Mattson załatwi sprawę. Nie pofatygowała się nawet, żeby rozbudować ów wątek i dopuścić do zagadki czytelnika, informując go, z czego to się wzięło i jaki ma mieć cel.

Jak na Skandynawską autorkę brak charakterologicznej podstawy budującej postaci. Np u Mankella już sam komisarz Wallander to bogata osobowość opisana na pół książki, jego przemyślenia niektórych czytelników wręcz mogą nużyć, ale nadają konstrukcji charakter. A kto miał choć raz do czynienia z Wallanderem albo go polubi albo znienawidzi, ale z pewnością zapamięta. Za to tutaj bohaterowie w zaniku, jak pionki na planszy. To ma zasadniczy wpływ na nijakość historii, obniża potencjał pomysłu na rozegranie akcji, a tym samym nie daje satysfakcji czytelnikowi po zakończeniu lektury. Niestety, nawet w trakcie odczuwa się lekką obojętność w stosunku do przedstawianych zdarzeń, jakby nie dotyczyła ludzkich istnień, a przedmiotów. I na pewno nie chodzi o to, żeby zaraz zapałać pozytywnym uczuciem do połowy bohaterów, bo ci dobrze, gdy są różnorodnie skonstruowani.
Cała intryga może i nie byłaby zła, gdyby nie to, jak kiepsko została poprowadzona. Zamiast zaciekawienia byłam już zniecierpliwiona kolejnymi wstawkami z poszukiwań, przesłuchiwań mieszkańców i dośc topornie zbudowanymi dialogami.

Nie jest to pozycja na miarę możliwości skandynawskich autorów, w treści nie oddaje typowych dla niej cech. Powiem szczerze: to jedna z najgorszych, jaką miałam możliwość przeczytać do tej pory. Sam sposób budowanych zdań i rozdziałów pozostawia wiele do życzenia. Nie podoba mi się rysowanie fabuły poprzez cięcia krótkich scen, z których powstają owe niby-rozdzialiki. Takie...

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
2028
682

Na półkach:

Taka dość solidna, rzemieślnicza robota, ale bez wzlotów. Poza tym, śledztwo przeprowadzone ślamazarnie i niechlujnie, chyba, że to był celowy zabieg. No bo jak można wiedząc o tym, że auto było czerwone, nie szukać w bazach danych aut o tym kolorze, zarejestrowanych w pobliżu powiedzmy 50 km od miejsca zdarzenia, i następnie krok po kroku, sprawdzać właścicieli tych aut?
Samo zakończenie/rozwiązanie zaga-dki(-dek) dość zaskakujące.
Czy polecam? Sam nie wiem... Na bezrybiu...

Taka dość solidna, rzemieślnicza robota, ale bez wzlotów. Poza tym, śledztwo przeprowadzone ślamazarnie i niechlujnie, chyba, że to był celowy zabieg. No bo jak można wiedząc o tym, że auto było czerwone, nie szukać w bazach danych aut o tym kolorze, zarejestrowanych w pobliżu powiedzmy 50 km od miejsca zdarzenia, i następnie krok po kroku, sprawdzać właścicieli tych...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miodowa pułapka


Reklama
zgłoś błąd