Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skafander i motyl

Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
6,61 (1118 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
84
8
154
7
373
6
251
5
157
4
25
3
35
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374531252
liczba stron
136
język
polski
dodała
joly_fh

Najbardziej poruszająca książka ostatniego czasu. Autobiografia redaktora naczelnego magazynu „Elle”. Jean-Dominique Bauby w wyniku wylewu doznał paraliżu całego ciała. Jego oknem na świat stała się lewa powieka, którą wymrugał opowieść o cierpieniu, samotności, miłości i śmierci. Tworzenie książki stało się walką o istnienie. Poczucie humoru, ironia i dystans wobec otaczającego świata i...

Najbardziej poruszająca książka ostatniego czasu.
Autobiografia redaktora naczelnego magazynu „Elle”. Jean-Dominique Bauby w wyniku wylewu doznał paraliżu całego ciała. Jego oknem na świat stała się lewa powieka, którą wymrugał opowieść o cierpieniu, samotności, miłości i śmierci. Tworzenie książki stało się walką o istnienie. Poczucie humoru, ironia i dystans wobec otaczającego świata i własnych przeżyć spowodowały, że jego opowieść jest wzruszającą afirmacją życia.
Jean-Dominique Bauby zmarł nagle, trzy dni przed ukazaniem się „Skafandra i motyla”.
Książka rozeszła się we Francji w nakładzie 800 000 egzemplarzy, przełożono ją na kilkadziesiąt języków.

Wydanie III

 

źródło opisu: Słowo/obraz terytoria, 2013

źródło okładki: http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,819.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4728
Wkp | 2015-11-12

WIĘZIEŃ WŁASNEGO CIAŁA

Przerażająca, przejmująca, wstrząsająca – przepełniona nadzieją autobiograficzna książka o beznadziei.

Wyobraźcie sobie, że jesteście sparaliżowani. Nie możecie ruszyć ręką, nogą, głową, palcem nawet. Wasz organizm jest w stanie jednie wykonać nieznaczne drgnięcie, byście mogli choć ułamek milimetra przesunąć kończynę, żeby zmniejszyć przejmujący ból. Nie potraficie nawet przełknąć śliny, a jedyne, do czego jesteście zdolni, to mruganie powieką. Jedną. Jedyną. Wasz sposób na komunikację ze światem. I tak do końca życia, w trakcie którego Wasz stan nie ulegnie poprawie…

Z czymś takim zmierzył się Jean-Dominique Bauby. Człowiek, któremu w życiu dobrze się układało, do momentu, kiedy dostał niespodziewanego wylewu. Efekt? Uszkodzenie rdzenia przedłużonego i paraliż, a właściwie jego najgorsza odmiana: locked-in syndrome. Uwięziony we własnym ciele, więzień szpitala i niemocy, bez szans na wyjście z tego stanu, próbuje dalej żyć. Sensem życia zaś staje się dla niego pisanie książki. Relacji z codzienności. Chociaż pisanie to za dużo powiedziane – Bauby mrugnięciem powieki dyktuje jej treść litera po literze, dając dowód siły ludzkiego ducha i determinacji, która potrafi utrzymać przy życiu lepiej, niż najnowocześniejsza aparatura medyczna.

Z jego syzyfowej pracy, pracy, której nawet nie potrafię sobie wyobrazić, wyszła cienka, bo licząca sobie zaledwie nieco ponad sto dwadzieścia stron, książka, która przejmuje do głębi serca, duszy, umysłu i szpiku kości nawet. Książka, o której nie da się zapomnieć. Nawet teraz, kiedy piszę te słowa, mam ciarki na plecach. A przecież wiedziałem co mnie czeka, widziałem już w końcu film, znałem dobrze te zdarzenia. I co z tego, kiedy film, choć także przejmujący i poruszający, nie mógł się jednak równać z relacją z pierwszej ręki. Słowami wymruganymi przez człowieka, dla którego każdy dzień był agonią i walką. Agonią i walką, która przecież zdarzyć się może każdemu z nas. Trudno jest w to uwierzyć, w trakcie lektury człowiek najchętniej zanegowałby istnienie locked-in syndrome, ale fakty są, jakie są.

Całość napisana została minimalistycznie, przepełniona jest jednak emocjami tak silnymi, że wcale nie potrzeba niczego ponad to. A efekt końcowy, szczególnie jeśli zechce się zaangażować bardziej i poznać fakty, których książka już nie dopowiada, sprawia, że „Motyl i skafander” to jedna z najlepszych książek, jakie w ostatnich latach miałem w rękach. Rzecz absolutnie warta przeczytania i przekonania się, jak jednak mimo naszych codziennych problemów, nasze życie jest piękne. Dlatego polecam gorąco, polecam bardzo i z całych sił, a wydawnictwu Terytoria składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/11/12/skafander-i-motyl-jean-dominique-bauby/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wycieczka do Tindari

Główny wątek w miarę ciekawy. Nie jest to powalający kryminał, ale jest dostatecznie dobry. Niestety jak dla mnie pióro autora jest bardzo "...

zgłoś błąd zgłoś błąd