Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Taft

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Znak Literanova
5,56 (142 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
12
7
19
6
44
5
32
4
16
3
9
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324024278
liczba stron
312
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Doskonała proza, która oddycha emocjami. Kiedy w lokalu Johna zjawia się Fay, nieśmiała dziewczyna o delikatnej urodzie, mężczyzna nie podejrzewa, jak ważną rolę odegra w jego życiu. John będzie zaskoczony uczuciem, którym niespodziewanie obdarzy nieznajomą. Intymna relacja stanie się obietnicą zupełnie nowego, szczęśliwszego rozdziału w życiu ich obojga. Wraz z Fay pojawi się jednak jej...

Doskonała proza, która oddycha emocjami.

Kiedy w lokalu Johna zjawia się Fay, nieśmiała dziewczyna o delikatnej urodzie, mężczyzna nie podejrzewa, jak ważną rolę odegra w jego życiu. John będzie zaskoczony uczuciem, którym niespodziewanie obdarzy nieznajomą. Intymna relacja stanie się obietnicą zupełnie nowego, szczęśliwszego rozdziału w życiu ich obojga. Wraz z Fay pojawi się jednak jej brat, Carl. Chłopak nieobliczalny, zagubiony, niebezpieczny. Spotkanie z dwójką młodych ludzi wytrąci Johna z rytmu, którym żył od lat, zmusi do konfrontacji z przeszłością.

Ujmująca proza Ann Patchett zyskała uwielbienie czytelników na całym świecie i została doceniona przez szerokie grono krytyków. O sukcesie jej literackich dokonań przesądza subtelny, wyjątkowy styl i pełna intensywnych emocji fabuła.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 942

Stan względnego zadowolenia

Po lekturze „Stanu zdumienia” byłam przeświadczona, że wezmę już każdą książkę Ann Patchett w ciemno. Powieść wciągała do swoich głębin i oddziaływała w niezwykły sposób. Po wydany ostatnio „Taft” musiałam sięgnąć z czystego głodu do podobnych wrażeń, które pióro Patchett, sądziłam, powinno mi dostarczyć.

Na samej okładce „Taftu” wydawca oznacza powieść jako nową książkę autorki „Stanu zdumienia”. Informacja ta jednak wprowadza w błąd. Już od pierwszych stron widać doskonale, że „Taft” jest jedną z pierwszych powieści Patchett. Z notki copyrighterskiej czy Wikipedii dowiadujemy się, że została wydana pierwotnie w 1994 roku. Te aż siedemnaście lat pomiędzy powieściami są doskonale widoczne. Przez ów okres autorka szlifowała swój styl i warsztat. I choć pod względem porównania ze „Stanem zdumienia”, „Taft” wypada dość blado, nie jest jednak książką napisaną źle. Nie wprawia w stan oczarowania, nie pozostawia wiele po przeczytaniu. Jest to jednak dobrze napisana książką, którą pochłania się z zadowoleniem.

Na pozór zwyczajna opowieść. Manager baru zatrudnia nieletnią dziewczynę. Zarówno on, jak i ona mają swoje problemu. On z byłą żoną i synem, z którym co raz więcej go dzieli, niż łączy. Życie dziewczyny - Fay Taft - również nie należy do najprostszych. Próbuje odnaleźć się w nowym świecie, zaakceptować nową rzeczywistość w Memphis u wujostwa, jednocześnie radząc sobie ze zdruzgotaną matką i bratem Carlem, schodzącym coraz bardziej na złą drogę. Historia wydaje się banalna....

Po lekturze „Stanu zdumienia” byłam przeświadczona, że wezmę już każdą książkę Ann Patchett w ciemno. Powieść wciągała do swoich głębin i oddziaływała w niezwykły sposób. Po wydany ostatnio „Taft” musiałam sięgnąć z czystego głodu do podobnych wrażeń, które pióro Patchett, sądziłam, powinno mi dostarczyć.

Na samej okładce „Taftu” wydawca oznacza powieść jako nową książkę autorki „Stanu zdumienia”. Informacja ta jednak wprowadza w błąd. Już od pierwszych stron widać doskonale, że „Taft” jest jedną z pierwszych powieści Patchett. Z notki copyrighterskiej czy Wikipedii dowiadujemy się, że została wydana pierwotnie w 1994 roku. Te aż siedemnaście lat pomiędzy powieściami są doskonale widoczne. Przez ów okres autorka szlifowała swój styl i warsztat. I choć pod względem porównania ze „Stanem zdumienia”, „Taft” wypada dość blado, nie jest jednak książką napisaną źle. Nie wprawia w stan oczarowania, nie pozostawia wiele po przeczytaniu. Jest to jednak dobrze napisana książką, którą pochłania się z zadowoleniem.

Na pozór zwyczajna opowieść. Manager baru zatrudnia nieletnią dziewczynę. Zarówno on, jak i ona mają swoje problemu. On z byłą żoną i synem, z którym co raz więcej go dzieli, niż łączy. Życie dziewczyny - Fay Taft - również nie należy do najprostszych. Próbuje odnaleźć się w nowym świecie, zaakceptować nową rzeczywistość w Memphis u wujostwa, jednocześnie radząc sobie ze zdruzgotaną matką i bratem Carlem, schodzącym coraz bardziej na złą drogę. Historia wydaje się banalna. Może rzeczywiście by była, gdyby zmarły niedawno ojciec Fay, nie ożywał w umyśle jej nowego pracodawcy. John wyobraża sobie Tafta jako rodzinnego człowieka, posiadającego swoje zasady, który nigdy nie zaakceptowałby związku swojej córki z czarnym mężczyzną, czy nawet pracy u niego. To właśnie ten zabieg pozwala nam odrobinę odnaleźć ducha Patchett z jej nowszej książki i pochwalić ją za pomysł z początków pisarskiej kariery.

Różnica rasowa między Johnem a Fay, podobnie jak ich wiek, jest ważnym elementem opowieści, a jednak kolor skóry Johna nie do końca jest podkreślony. Z początku nawet nie wyobrażamy sobie go jako czarnego mężczyznę. Patchett porusza temat rasowy, podobnie jak problem narkotyków. Jednak przede wszystkim najważniejszy jest świat rodziny, rodziny, która się rozpada, a rozpad powoduje kolejne życiowe problemy. Śmierć Tafta przychodzi niespodziewanie i spada na zwyczajne, poukładane życie Fay i Carla, diametralnie odmieniając życie dwojga nastolatków.

Lektura to przyjemna, łatwa do przebrnięcia, a jednak niebanalna. Atmosfera amerykańskiego baru, świata muzyki, nieśmiertelnego ducha Elvisa, wiszącego nad Memphis, jest przez Patchett dobrze zarysowana. I choć książce do „Stanu zdumienia” jeszcze daleko, warto po nią sięgnąć, by zobaczyć jak autorka ewoluowała przez te dwie dekady do obecnego stanu.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (376)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1817
keys | 2013-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2013

Niezwykła historia, której narratorem jest czarnoskóry John, były perkusista, prowadzący obecnie pub Mudy's.
Kolejną ważną bohaterką jest młodziutka Fay Taft, która szuka pracy w charakterze kelnerki, w ten sposób poznaje Johna i brutalnie wkracza w jego poukładane życie.
Od tej pory już nic nie jest takie jak dawniej. Z jednej strony dojrzały, prawie 40-letni, ciemnoskóry mężczyzna, z drugiej 18-letnia, biała dziewczyna i jej zwichrowane życie.

Książka jest rewelacyjna, czyta się ją jednym tchem.
Doskonała analiza psychologiczna bohaterów, wyraziste, mądre i pełne przeciwieństw postaci.
Zdecydowanie ma w sobie to "coś" co czyni ją wyjątkową.
Polecam, polecam, polecam :)

książek: 1442
Nelyt | 2016-10-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2016
Przeczytana: 30 września 2016

Jest początek lat dziewięćdziesiątych. John, były muzyk od kilku lat prowadzi bar w Memphis. Po ciężkich przejściach żyje tylko pracą, nawet zdarza mu się więcej czasu nocować właśnie w barze, niż we własnym mieszkaniu. Żyje z dnia na dzień. Wszystko się zmienia kiedy do baru wchodzi dziewczyna, Fay Taft. Ma zaledwie osiemnaście lat i zaczyna pracować w barze. Johna coś przyciąga do dziewczyny i fascynuje, zaczyna żyć zupełni inaczej niż dotychczas. Jednak wraz z Fay do jego życia wkracza jej brat, Carl. Sprawia on wiele kłopotów, które prowadzą do niebezpieczeństwa wszystkich dookoła...

Nie wiem jak to opisać. Niby jest to zwykła historia, która pozornie niczym się nie różni od rzeszy książek. Jednak autorka ma dar opowiadania. Opisuje wszystko tak, że widzi się świat oczami bohaterów, a w tym przypadku Johna. Jej książki są tak skonstruowane, że czytelnik wciela się w bohatera i odczuwa wszystko tak jak on. Właśnie to emocje pełnią tu główną rolę. To właśnie na nich opiera się...

książek: 2285
kasandra_85 | 2013-10-08
Przeczytana: październik 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/10/dramatyczno-erotyczno-fantastyczna.html

książek: 1071
Bożena | 2017-03-20
Przeczytana: 19 marca 2017

To kolejna książka z remanentów w mojej domowej biblioteczce i niestety kolejny nietrafiony zakup, a może prezent? Już nie pamiętam.
Dobrnęłam do końca i zastanawiam się po co takie książki powstają. Nie dostarczyła mi wzruszeń, nie nauczyłam się niczego, nie zaprzyjaźniłam się z żadną z postaci, nie rozbawiła mnie, ani nie skłoniła do zadumy nad czymkolwiek poza pytaniem, które zadałam sobie powyżej.
Opisy, opinie i recenzje czytane wcześniej sugerowały, że to coś więcej niż rozrywkowe czytadło i chyba stąd moje oczekiwanie i głębokość rozczarowania.

książek: 497
bewelka86 | 2014-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2014

Jestem świeżo po lekturze "Taft" Ann Patchett i muszę przyznać, że książka ta z każdą stroną podobała mi się coraz bardziej.

Początek nie zapowiada zbyt fascynującej lektury - nawet opis z okładki sugeruje, że to nie będzie powieść ze sporą dawką akcji, za to - zdaniem wydawcy - emocji w niej pełno.

Główny bohater - John Nickel zajmuje się prowadzeniem baru Muriel's. Pewnego dnia zjawia się w nim młodziutka Fay Taft, która oświadcza, że chce tam pracować. Wkrótce dołącza do niej jej brat, który często snuje się po lokalu, z czasem zaczyna też w nim pomagać. John zauważa, że Carl jest chłopakiem, który sprawia rodzinie wiele problemów i to Fay zawsze stara się go z nich wyciągać. Mimo wszystko czuje sympatię do rodzeństwa Taft, a w stosunku do Fay nawet coś w rodzaju zachwytu. John dostrzega, że Fay próbuje się do niego zbliżyć, ale stara się do tego nie dopuścić, zwłascza, że jest od niej prawie dwa razy starszy, na Florydzie ma syna, a do tego ... jest czarny.

"Taft" nie...

książek: 2586
joly_fh | 2013-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2013

Ta książka jest tak nijaka, że już bardziej nijaka nie mogłaby być. Szarzy nijacy bohaterowie, nieciekawe Memphis, w którym nic się nie dzieje, a jedyną rozrywką jest picie w barze. Doprawdy nie wiem, gdzie autor opisu na okładce dojrzał, że ta proza „oddycha emocjami”. Ja miałam wrażenie, że jej bohaterowie są kompletnie pozbawieni wyższych uczuć i jakichkolwiek głębszych myśli. To nie jest „studium uczuć” tylko studium ludzkiej przeciętności. Przeciętności do n-tej potęgi. Doprawdy nie wiem, co skłoniło autorkę do popełnienia czegoś takiego, zupełnie pozbawionego polotu.

książek: 930
Senyera | 2014-07-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lipca 2014

Powiem tak: słyszałam, że pani Ann Patchett ma szerokie grono swoich wiernych fanów, którzy są zakochani w jej realistycznych opisach i wręcz homeryckich porównaniach, a ja po prostu do tej grupy nie należę...

Zupełnie nie podpasował mi klimat tej powieści. Nic nie zdołało mnie zainteresować, dlatego też przez całą książkę okropnie się nudziłam. Choć przyznaję, że jedna ciekawa rzecz naprawdę mnie zaintrygowała. Otóż gdzieś pod koniec jest takie miejsce, które można by było nazwać "zalążkiem punktu kulminacyjnego". Jak to możliwe, że przegapiłam ten moment?! To właśnie najbardziej klarownie świadczy o monotonni książki- nawet najważniejsze wydarzenia były napisane jednym ciągiem, niemalże niewyczuwalne w trakcie czytania. Gdyby nie to, że końcówka z prawdziwym punktem kulminacyjnym rzeczywiście była interesująca, nawet bym nie potrafiła wskazać choć jednej akcji w całej powieści.

Może dodam na koniec, że chętnie wymienię się osobą, która jednak mimo wszystko jest zainteresowana...

książek: 92
gosiak | 2013-10-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 sierpnia 2013

„Taft” to rewelacyjna powieść na długie jesienne wieczory. Ann Patchett poprowadzi nas ciemnymi uliczkami Tennessee, poznamy nocne życie tego miasta, wypełnione muzyką i alkoholem bary, zakamarki, w których czai się niebezpieczeństwo...Głównym bohaterem jest John, dorosły, czarnoskóry mężczyzna, który zajmuje się prowadzeniem baru. Pewnego dnia zatrudnia kelnerkę – Fay, ta młodziutka dziewczyna, wraz ze swoim bratem, wprowadzają spory zamęt w jego dotychczasowym życiu. John, trochę wbrew sobie, angażuje się w życie Fay, zagłębia się w historię jej rodziny, przejmuje losem osób, których w ogóle nie zna. Ta znajomość wyrywa go z rutyny codziennych obowiązków, budzi do życia i sprawia, że podejmuje decyzje, których nigdy nie podjąłby przed poznaniem Fay. Książka pulsująca emocjami, poruszająca przyziemne problemy, nieodrealniona i przez to bliska każdemu człowiekowi. Ciekawa historia ujęta w bardzo dobrym stylu pisarskim. Polecam wszystkim.

książek: 1540
kultur-alnie | 2014-05-14
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 14 maja 2014

Właściwie nic się nie dzieje, ale zaskakująco dobrze czyta się tę książkę. Nasycona myślami wczesna powieść Ann Patchett jest ciekawą historią z życia pewnego mężczyzny. Jasne, że nie dorównuje "Stanowi zdumienia", ale ma w sobie coś, co sprawia, że jednak czytasz i nie możesz się oderwać.

książek: 7411
Anna-mojeksiążki | 2013-10-21
Przeczytana: październik 2013

Kiedy zaczęłam czytać „Taft”, klimat tej książki i język używany przez Ann Patchett skojarzył mi się z książkami Davida Foenkinosa, którego uwielbiam. Cudownie barwny, bogaty i pełen emocji. Zawsze podziwiam, kiedy Autor książki obsadza w roli narratora osobę przeciwnej sobie płci, to niezłe wyzwanie. Takim wyzwaniem było wcielenie się Ann Patchett w postać czarnoskórego Johna i opowiedzenie nam niezwykłej historii.

Przenosimy się mentalnie do Tennessee. Jest noc, a miasto tętni życiem. Wszędzie jest pełno lokali wypełnionych muzyką i światłem, a my trafiamy do baru Mudy’s. Managerem baru jest ciemnoskóry John, były muzyk. Jest mocno zaangażowany w prowadzenie lokalu, jego aktualny wygląd i repertuar. To jego życie, w domu praktycznie tylko śpi, odkąd jest sam. Dotychczas był związany z matką swego syna Franklina, jednak kobieta zabrała dziecko i przeprowadziła się do innego stanu.

Pewnego wieczoru do baru trafia delikatna dziewczyna, Fay Taft, która szuka pracy kelnerki. John...

zobacz kolejne z 366 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd