Taft

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Znak Literanova
5,6 (155 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
13
7
20
6
50
5
34
4
18
3
9
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324024278
liczba stron
312
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Doskonała proza, która oddycha emocjami. Kiedy w lokalu Johna zjawia się Fay, nieśmiała dziewczyna o delikatnej urodzie, mężczyzna nie podejrzewa, jak ważną rolę odegra w jego życiu. John będzie zaskoczony uczuciem, którym niespodziewanie obdarzy nieznajomą. Intymna relacja stanie się obietnicą zupełnie nowego, szczęśliwszego rozdziału w życiu ich obojga. Wraz z Fay pojawi się jednak jej...

Doskonała proza, która oddycha emocjami.

Kiedy w lokalu Johna zjawia się Fay, nieśmiała dziewczyna o delikatnej urodzie, mężczyzna nie podejrzewa, jak ważną rolę odegra w jego życiu. John będzie zaskoczony uczuciem, którym niespodziewanie obdarzy nieznajomą. Intymna relacja stanie się obietnicą zupełnie nowego, szczęśliwszego rozdziału w życiu ich obojga. Wraz z Fay pojawi się jednak jej brat, Carl. Chłopak nieobliczalny, zagubiony, niebezpieczny. Spotkanie z dwójką młodych ludzi wytrąci Johna z rytmu, którym żył od lat, zmusi do konfrontacji z przeszłością.

Ujmująca proza Ann Patchett zyskała uwielbienie czytelników na całym świecie i została doceniona przez szerokie grono krytyków. O sukcesie jej literackich dokonań przesądza subtelny, wyjątkowy styl i pełna intensywnych emocji fabuła.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 968

Stan względnego zadowolenia

Po lekturze „Stanu zdumienia” byłam przeświadczona, że wezmę już każdą książkę Ann Patchett w ciemno. Powieść wciągała do swoich głębin i oddziaływała w niezwykły sposób. Po wydany ostatnio „Taft” musiałam sięgnąć z czystego głodu do podobnych wrażeń, które pióro Patchett, sądziłam, powinno mi dostarczyć.

Na samej okładce „Taftu” wydawca oznacza powieść jako nową książkę autorki „Stanu zdumienia”. Informacja ta jednak wprowadza w błąd. Już od pierwszych stron widać doskonale, że „Taft” jest jedną z pierwszych powieści Patchett. Z notki copyrighterskiej czy Wikipedii dowiadujemy się, że została wydana pierwotnie w 1994 roku. Te aż siedemnaście lat pomiędzy powieściami są doskonale widoczne. Przez ów okres autorka szlifowała swój styl i warsztat. I choć pod względem porównania ze „Stanem zdumienia”, „Taft” wypada dość blado, nie jest jednak książką napisaną źle. Nie wprawia w stan oczarowania, nie pozostawia wiele po przeczytaniu. Jest to jednak dobrze napisana książką, którą pochłania się z zadowoleniem.

Na pozór zwyczajna opowieść. Manager baru zatrudnia nieletnią dziewczynę. Zarówno on, jak i ona mają swoje problemu. On z byłą żoną i synem, z którym co raz więcej go dzieli, niż łączy. Życie dziewczyny - Fay Taft - również nie należy do najprostszych. Próbuje odnaleźć się w nowym świecie, zaakceptować nową rzeczywistość w Memphis u wujostwa, jednocześnie radząc sobie ze zdruzgotaną matką i bratem Carlem, schodzącym coraz bardziej na złą drogę. Historia wydaje się banalna....

Po lekturze „Stanu zdumienia” byłam przeświadczona, że wezmę już każdą książkę Ann Patchett w ciemno. Powieść wciągała do swoich głębin i oddziaływała w niezwykły sposób. Po wydany ostatnio „Taft” musiałam sięgnąć z czystego głodu do podobnych wrażeń, które pióro Patchett, sądziłam, powinno mi dostarczyć.

Na samej okładce „Taftu” wydawca oznacza powieść jako nową książkę autorki „Stanu zdumienia”. Informacja ta jednak wprowadza w błąd. Już od pierwszych stron widać doskonale, że „Taft” jest jedną z pierwszych powieści Patchett. Z notki copyrighterskiej czy Wikipedii dowiadujemy się, że została wydana pierwotnie w 1994 roku. Te aż siedemnaście lat pomiędzy powieściami są doskonale widoczne. Przez ów okres autorka szlifowała swój styl i warsztat. I choć pod względem porównania ze „Stanem zdumienia”, „Taft” wypada dość blado, nie jest jednak książką napisaną źle. Nie wprawia w stan oczarowania, nie pozostawia wiele po przeczytaniu. Jest to jednak dobrze napisana książką, którą pochłania się z zadowoleniem.

Na pozór zwyczajna opowieść. Manager baru zatrudnia nieletnią dziewczynę. Zarówno on, jak i ona mają swoje problemu. On z byłą żoną i synem, z którym co raz więcej go dzieli, niż łączy. Życie dziewczyny - Fay Taft - również nie należy do najprostszych. Próbuje odnaleźć się w nowym świecie, zaakceptować nową rzeczywistość w Memphis u wujostwa, jednocześnie radząc sobie ze zdruzgotaną matką i bratem Carlem, schodzącym coraz bardziej na złą drogę. Historia wydaje się banalna. Może rzeczywiście by była, gdyby zmarły niedawno ojciec Fay, nie ożywał w umyśle jej nowego pracodawcy. John wyobraża sobie Tafta jako rodzinnego człowieka, posiadającego swoje zasady, który nigdy nie zaakceptowałby związku swojej córki z czarnym mężczyzną, czy nawet pracy u niego. To właśnie ten zabieg pozwala nam odrobinę odnaleźć ducha Patchett z jej nowszej książki i pochwalić ją za pomysł z początków pisarskiej kariery.

Różnica rasowa między Johnem a Fay, podobnie jak ich wiek, jest ważnym elementem opowieści, a jednak kolor skóry Johna nie do końca jest podkreślony. Z początku nawet nie wyobrażamy sobie go jako czarnego mężczyznę. Patchett porusza temat rasowy, podobnie jak problem narkotyków. Jednak przede wszystkim najważniejszy jest świat rodziny, rodziny, która się rozpada, a rozpad powoduje kolejne życiowe problemy. Śmierć Tafta przychodzi niespodziewanie i spada na zwyczajne, poukładane życie Fay i Carla, diametralnie odmieniając życie dwojga nastolatków.

Lektura to przyjemna, łatwa do przebrnięcia, a jednak niebanalna. Atmosfera amerykańskiego baru, świata muzyki, nieśmiertelnego ducha Elvisa, wiszącego nad Memphis, jest przez Patchett dobrze zarysowana. I choć książce do „Stanu zdumienia” jeszcze daleko, warto po nią sięgnąć, by zobaczyć jak autorka ewoluowała przez te dwie dekady do obecnego stanu.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (28)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1713
isabelle142 | 2018-10-14
Na półkach: Przeczytane, Podana dalej
Przeczytana: 10 października 2018

Niby nic takiego, ale jednak: kwestie rasowe, rodzące się pomiędzy osobami o dużej różnicy wieku uczucie oraz ciekawie zarysowany wątek narkotykowy, a do tego temat straty bliskiej osoby (także potraktowany dość nietypowo)... Więc w sumie jest okej.

książek: 591
bouillabaisse | 2018-02-19
Na półkach: Przeczytane

Jest coś w stylu pisania Patchett co mnie ujmuje - jakaś subtelność i niedopowiedzenie w opisach postaci ich relacji, jednocześnie jest to zazwyczaj bardzo trafne i zrozumiałe. Polecam książkę w kategorii - miła do czytania i niegłupia powieść

książek: 1184
Eda | 2017-10-27
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 27 października 2017

Po przeczytaniu bardzo dobrego "Dziedzictwa" miałam dosyć wysokie oczekiwania wobec tej książki. Okazuje się jednak, że "Taft" jest jej drugą książką. Widać tu dobry pomysł na fabułę, ale jest w niej sporo niedociągnięć. Książkę jednak przeczytałam w ciągu jednego dnia, jest napisana sprawnie, więc wciąga czytelniczo. Mimo tego mam pewien niedosyt. Brakowało mi jakiegoś koloru. Temat poprowadzony ciekawie, jednak jakby błaho. Trochę za lekka była jak na wagę historii.

książek: 491
ZAKŁADKA | 2017-09-14
Na półkach: Przeczytane

Po wciągającym i pozostającym na długo w myślach "Dziedzictwie", postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę Ann Patchett, a właściwie jedną z jej pierwszych – "Taft". Spodziewałam się wielopoziomowej opowieści przesiąkniętej emocjami, nietuzinkowych bohaterów i historii, która mną wstrząśnie. Czy właśnie to dostałam?

John Nickel prowadzi w Memphis bar Muddy’s. Ma za sobą przeszłość i marne widoki na przyszłość. Marzył o zostaniu perkusistą, a został managerem baru w którym pracuje buńczuczna kelnerka, małomówna kucharka i były ochroniarz, którego nikt nie chce zdenerwować. Pewnego dnia w lokalu pojawia się Fay Taft, a kilka dni później jej brat, Carl. Dwójka zagubionych nastolatków sprowadzi na Johna kłopoty, których nikt nie był w stanie przewidzieć. Między czarnoskórym, niespełna czterdziestoletni mężczyzną, a białą, zagubioną dziewczyną wytwarza się ryzykowna więź. Wszystko staje się bardziej niebezpieczne, gdy na jaw wychodzą sekrety skrywane przez Carla, a do Memphis wraca była...

książek: 3
PalomaNegra | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2017

Zachęcona wspaniałym "Belcanto" tej autorki sięgnęłam po "Taft" i moje rozczarowanie jest ogromne. Ta książka jest tak nudna i byle jaka, że nie doczytałam nawet do połowy i odnoszę dziś do biblioteki. Skalę mojego rozczarowania niech odda fakt, że po raz absolutnie pierwszy w swoim ponad 30-letnim życiu porzucam lekturę, zwykle dawałam książkom szanse do samego końca. Ta jest tak beznadziejna,że po prostu szkoda mi mojego czasu i moich oczu na czytanie tego dalej.

Przy okazji, może macie do polecenia coś podobnego do "Belcanto"?
Podobnego w sensie klimatu i w sensie połączenia wątków muzycznych z wartką, wciągającą akcją - jak mi się to podobało! :-)

książek: 1308
Bożena | 2017-03-20
Przeczytana: 19 marca 2017

To kolejna książka z remanentów w mojej domowej biblioteczce i niestety kolejny nietrafiony zakup, a może prezent? Już nie pamiętam.
Dobrnęłam do końca i zastanawiam się po co takie książki powstają. Nie dostarczyła mi wzruszeń, nie nauczyłam się niczego, nie zaprzyjaźniłam się z żadną z postaci, nie rozbawiła mnie, ani nie skłoniła do zadumy nad czymkolwiek poza pytaniem, które zadałam sobie powyżej.
Opisy, opinie i recenzje czytane wcześniej sugerowały, że to coś więcej niż rozrywkowe czytadło i chyba stąd moje oczekiwanie i głębokość rozczarowania.

książek: 254
Hedahe | 2017-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2017

Jeśli przeczytacie opis fabuły umieszczony z tyłu na okładce, to możecie równie szybko o tym opisie zapomnieć. Kompletnie nie pasuje do książki.
To znaczy, oczywiście, pojawia się Fay, oczywiście jest John i obdarza ją jakimś tam uczuciem, pojawia się Carl, Johna życie ulega zmianie.. i to wszystko, co zgadza się w tej sprawie. Reszta dzieje się inaczej, niż by sobie można to sobie wyobrazić.
Książkę czytało mi się trudno. Była przytłaczająca, pełna jakiegoś żalu i frustracji. Wszystko tam było na „nie”, przykre i niedobre. Żadnej postaci nie zdołałam obdarzyć sympatią, a to dla mnie element wyjątkowo ważny. Niestety, uważam też, że ta fabuła kompletnie nie zasługiwała na opisanie. Publikację. Kupno. Przeczytanie..

książek: 1485
Nelyt | 2016-10-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2016
Przeczytana: 30 września 2016

Jest początek lat dziewięćdziesiątych. John, były muzyk od kilku lat prowadzi bar w Memphis. Po ciężkich przejściach żyje tylko pracą, nawet zdarza mu się więcej czasu nocować właśnie w barze, niż we własnym mieszkaniu. Żyje z dnia na dzień. Wszystko się zmienia kiedy do baru wchodzi dziewczyna, Fay Taft. Ma zaledwie osiemnaście lat i zaczyna pracować w barze. Johna coś przyciąga do dziewczyny i fascynuje, zaczyna żyć zupełni inaczej niż dotychczas. Jednak wraz z Fay do jego życia wkracza jej brat, Carl. Sprawia on wiele kłopotów, które prowadzą do niebezpieczeństwa wszystkich dookoła...

Nie wiem jak to opisać. Niby jest to zwykła historia, która pozornie niczym się nie różni od rzeszy książek. Jednak autorka ma dar opowiadania. Opisuje wszystko tak, że widzi się świat oczami bohaterów, a w tym przypadku Johna. Jej książki są tak skonstruowane, że czytelnik wciela się w bohatera i odczuwa wszystko tak jak on. Właśnie to emocje pełnią tu główną rolę. To właśnie na nich opiera się...

książek: 641
iza380 | 2016-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2016

Mężczyzna pracujący w barze, zatrudnia 17letnią Fay. Po barze błąka się jej brat Carl, diler narkotykowy. Zwykła opowieść, bez żadnych fajerwerków. W tle życie zmarłego ojca Fay i Carla- pana Tafta.

książek: 637
Anka | 2015-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2015

To kolejna książka Ann Patchett, którą przeczytałam i kolejny raz z trudem odrywałam się od lektury. Owszem, kiedy już skończę czytać, mogę zaczynać analizować, marudzić, że to i owo nie do końca mi się podobało, ale pierwszą i podstawową zaletą jest fakt, że mam do czynienia z wciągającą historią. Najzwyczajniej w świecie chcę się dowiedzieć, jak potoczą się losy bohaterów i jakie decyzje podejmą. W sytuacji, gdy tak wiele książek mam ochotę odłożyć po 50 stronach, to zaleta nie do przecenienia. No i bardzo mi odpowiada styl pisania autorki, pełen emocji, a jednak oszczędny i bezpretensjonalny.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd