Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju

Wydawnictwo: Znak
7,22 (320 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
33
8
83
7
118
6
54
5
12
4
3
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Behind the Beautiful Forevers: Life, Death and Hope in a Mumbai Undercity
data wydania
ISBN
9788324023325
liczba stron
344
słowa kluczowe
Indie, bieda, Bombaj, slumsy
język
polski
dodała
Ag2S

Laureatka Pulitzera! Książka nagrodzona National Book Award 2012. Witajcie w Annawadi, najbardziej rynsztokowej dzielnicy biedy Bombaju. Tutaj, na zachodnich obrzeżach finansowej stolicy Indii, obok nowoczesnego lotniska, żyje trzy tysiące osób ściśniętych w trzystu trzydziestu pięciu chatach lub na ich dachach. Od świata bogatych oddziela je tylko mur, kłujący w oczy reklamą „zawsze...

Laureatka Pulitzera! Książka nagrodzona National Book Award 2012.

Witajcie w Annawadi, najbardziej rynsztokowej dzielnicy biedy Bombaju. Tutaj, na zachodnich obrzeżach finansowej stolicy Indii, obok nowoczesnego lotniska, żyje trzy tysiące osób ściśniętych w trzystu trzydziestu pięciu chatach lub na ich dachach. Od świata bogatych oddziela je tylko mur, kłujący w oczy reklamą „zawsze pięknych” włoskich kafli podłogowych.

Annawadi to całe życie Abdula, Aszy, Mandżu, Kalu i wielu innych bohaterów przejmującej książki Katherine Boo, którzy zgodzili się opowiedzieć jej o swojej codzienności, lękach, radościach i marzeniach. To świat małoletnich śmieciarzy, złodziei, ale i kobiet, które próbują wybić się na niezależność albo po prostu starają się wiązać koniec z końcem. Nikt nigdy wcześniej nie oddał im głosu, nikt nie pokazał z bliska ich codziennych zmagań. Katherine Boo spędziła z nimi trzy lata.

 

źródło opisu: Znak, 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3642,Zawsze-piekne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1305

‘La Vita è Bella!’, czyli ile jest warte życie śmieciarza z Bombaju…

Pierwsze wrażenia po lekturze: O, zgrozo! To nieprawdopodobne! Niemożliwe, że tak żyją ludzie w XXI wieku! Niestety, to nie jest science fiction, to książka Katherine Boo „Zawsze piękne” oparta na faktach, a ściślej rzecz biorąc na własnych doświadczeniach. Autorka, amerykańska dziennikarka i pisarka, laureatka Pulitzera i National Book Award, pisze o Indiach, ale nie tych barwnych, mieniących się wieloma kolorami, ani nie o tych pachnących egzotyką. W Indiach Boo, w których mieszka jedna trzecia ubogich tego świata, przeważa smród odpadów, silna woń gotowanych potraw oraz odór ludzkich ciał notorycznie niedomytych z powodu braku dostatecznej ilości wody. Jeśli macie odwagę, zapraszam na wycieczkę do Annawadi, najbardziej rynsztokowej dzielnicy biedy w Bombaju. Autorka przebywała wśród jej mieszkańców od listopada 2007 do marca 2011 roku i to właśnie oni są bohaterami tego reportażu. Z pełnym zaangażowaniem pomagali jej ukazać historie ich życia i ich problemy dnia codziennego. Wspierali ją, choć wiedzieli, że książka będzie obiektywnym zapisem ich zalet i wad, i że być może znajdą się w niej rzeczy, które w ich oczach wyglądają zupełnie inaczej. „Nawet ktoś, kto żyje nędznie jak pies, ten ktoś też ma życie, przekonują czytelnika z kart książki, a ja zgadzam się z nimi w pełni, choć w Annawadi pięknie nie jest, a nawet nie bywa…

Annawadi powstaje w 1991 roku za sprawą grupy robotników przywiezionych z południowego stanu Indii Tamilnadu, którzy mieli naprawić pas startowy...

Pierwsze wrażenia po lekturze: O, zgrozo! To nieprawdopodobne! Niemożliwe, że tak żyją ludzie w XXI wieku! Niestety, to nie jest science fiction, to książka Katherine Boo „Zawsze piękne” oparta na faktach, a ściślej rzecz biorąc na własnych doświadczeniach. Autorka, amerykańska dziennikarka i pisarka, laureatka Pulitzera i National Book Award, pisze o Indiach, ale nie tych barwnych, mieniących się wieloma kolorami, ani nie o tych pachnących egzotyką. W Indiach Boo, w których mieszka jedna trzecia ubogich tego świata, przeważa smród odpadów, silna woń gotowanych potraw oraz odór ludzkich ciał notorycznie niedomytych z powodu braku dostatecznej ilości wody. Jeśli macie odwagę, zapraszam na wycieczkę do Annawadi, najbardziej rynsztokowej dzielnicy biedy w Bombaju. Autorka przebywała wśród jej mieszkańców od listopada 2007 do marca 2011 roku i to właśnie oni są bohaterami tego reportażu. Z pełnym zaangażowaniem pomagali jej ukazać historie ich życia i ich problemy dnia codziennego. Wspierali ją, choć wiedzieli, że książka będzie obiektywnym zapisem ich zalet i wad, i że być może znajdą się w niej rzeczy, które w ich oczach wyglądają zupełnie inaczej. „Nawet ktoś, kto żyje nędznie jak pies, ten ktoś też ma życie, przekonują czytelnika z kart książki, a ja zgadzam się z nimi w pełni, choć w Annawadi pięknie nie jest, a nawet nie bywa…

Annawadi powstaje w 1991 roku za sprawą grupy robotników przywiezionych z południowego stanu Indii Tamilnadu, którzy mieli naprawić pas startowy na lotnisku. Po zakończeniu prac mężczyźni postanawiają osiedlić się blisko lotniska, które ma stanowić źródło ich utrzymania. Wtedy w Bombaju trudno jest o wolny skrawek ziemi, więc i podmokły, zarośnięty chaszczami i opanowany przez węże teren naprzeciwko terminalu lotniczego przyjmują z radością. Tutaj, na zachodnich obrzeżach finansowych stolicy Indii, trzy tysiące osób żyje ściśniętych w trzystu trzydziestu pięciu chatach lub na ich dachach. Niektórzy stad uciekają, ale na ich miejsce przybywają następni. Jak wyglądają te chaty? Są przerażająco nędzne, sklecone z przypadkowych materiałów z drzwiami ze sklejki i ścianami cienkimi jak papier, a w nich nagromadzone, pieczołowicie zebrane, surowce wtórne, czyli śmieci. Jak odpady, to i szczury, gryzące wszystkich bez wyjątku, nawet dzieci. Większość mieszkańców tej dzielnicy zajmuje się skupowaniem i sprzedawaniem firmom recyklingowym odpadów wyrzucanych przez bogaczy. To właśnie handel śmieciami, uznawany przez wielu Hindusów za niegodne zajęcie, sprawia, że poziom życia wielu tutejszych rodzin poprawia się. Ale zawód śmieciarza niesie ze sobą również wiele zagrożeń i skutecznie niszczy zdrowie człowieka: Otarcia i skaleczenia, o które nietrudno podczas grzebania w śmietniku, goją się powoli, rany ulegają więc zakażeniu. W miejscach gdzie dochodzi do pęknięcia skóry, zalęgają się robaki. We włosach zagnieżdżają się wszy, palce atakuje gangrena, łydki puchną do niewiarygodnych rozmiarów. Niezależnie od tego, jak to zabrzmi, nie da się ukryć, że to ścieki i choroby w obliczu tej gigantycznej biedy wydają się naturalnym przejawem życia. To pośrednio tłumaczy fakt, iż średnia długość życia w Bombaju wynosi siedem lat mniej niż średnia długość życia w całych Indiach. Młodzież w Annawadi często dla zabawy obstawia, który ze śmieciarzy umrze następny – po pierwsze dlatego, że to problem powszechny, po drugie – zwyczajnie brakuje jej rozrywek. W ramach urozmaicenia i dla zabicia czasu młodzi często obserwują sąsiadów. Jakie wnioski wysnuwają? Oczywiście dość ponure – okazuje się bowiem, że sekret udanego życia w tej dzielnicy to kwestia tego, jak skutecznie unikać niefortunnych zdarzeń. Nie wszystkim się to udaje – dzieci i starcy notorycznie padają ofiarami wypadków drogowych na zatłoczonych ulicach, a przecież wiadomo, iż kalectwo i choroba w slumsach oznaczają skrajną nędzę. Nikt nie chce cierpieć niedostatku, wszyscy za to marzą o stałym zatrudnieniu. Każdy mieszkaniec slumsów wie[…], że wyjść z ubóstwa można tylko na trzy sposoby: odnajdując lukę rynkową (…), poświęcając się polityce i nie stroniąc od korupcji (…); oraz zdobywając wykształcenie. Podczas gdy politycy i ofiarodawcy zajmują się problemami, z którymi Indie borykają się od dawna (ubóstwem, chorobami, analfabetyzmem, zatrudnianiem nieletnich), inne skrzętnie się pomija. Tak jakby korupcja, bezduszność urzędnicza i wykorzystywanie słabszych nie istniały. Pomyślcie, jak ciężko być dobrym i uczciwym w tej rozpaczliwej sytuacji, kiedy wyczerpani ludzie stłoczeni na mikroskopijnej powierzchni wciąż muszą ze sobą rywalizować, by uzyskać choć minimalny zysk. Mimo to niektórzy mieszkańcy Annawadi rzeczywiście są porządni, a wielu próbuje takimi być. Poraża zaś reakcja polityków na ich trudności - w dni świąteczne przed wyborami wynajmuje się didżejów i zawieszane są kolorowe światełka. Wtedy dzielnice biedy Bombaju stają się tak samo kolorowe i błyszczące jak zamożne osiedla, ale dziesięć razy głośniejsze. Tylko czy w tej ułudzie barw można choć na chwilę zapomnieć o drastycznym wzroście cen żywności wywołanym skąpymi opadami deszczu i słabymi zbiorami; spadku cen surowców wtórnych i braku tymczasowego zatrudnienia przez firmy budowlane w porze monsunowej?

Katherina Boo przyznaje, że większość wydarzeń opisanych w niniejszej książce widziała na własne oczy. Inne odtwarzała na podstawie rozmów i dokumentów. Zbieranie materiału nie przychodziło jej łatwo, bo mieszkańcy Annawadi nie mogli pojąć, w jakim celu pojawiła się na ich terytorium. Były nawet takie sytuacje, kiedy funkcjonariusze policji grozili ludziom, którzy z nią rozmawiali albo gdy niektórzy świadkowie zmieniali swoje relacje (np. by zyskać na ważności, przypisywali sobie większy wpływ na opisywane przez nią wydarzenia). Książka poraża autentycznością i sposobem narracji - niby to reportaż zaangażowanej społecznie dziennikarki, napisany empatycznie, ale nie ckliwie, a sprawia wrażenie dobrze skonstruowanej powieści z ciekawie prowadzoną akcją. Bohaterowie nie są przerysowani w żadną stronę, są prawdziwi do bólu, z krwi i kości, ludzcy - a o takich lubimy przecież czytać najbardziej. Komuś może się wydawać, że jeśli mieszkają w slumsach (więc: cierpią na brak wody, jedzenia i wszelkich wygód; wniosek o przyznanie im kart do głosowania jest wciąż odrzucany; szkoły państwowe są na bardzo niskim poziomie; podwykonawcy robót budowlanych często ulatniają się z ich pieniędzmi; zarówno ze śmiercią, odorem, jak i korupcją są za pan brat), to ewidentnie muszą przynosić wstyd rozwijającemu się, zamożnemu miastu. Zatem idąc dalej tym tokiem rozumowania, ich życie nie ma większego sensu. Ale czy życie nie jest wartością samą w sobie, nieważne gdzie się żyje i jak? Jeśli macie inne zdanie na ten temat, przeczytajcie książkę Katherine Boo i przekonajcie się, ile (jeśli w ogóle) jest warte życie śmieciarza z Bombaju. Pojawiające się błędy w korekcie i słabe tłumaczenie nie przeszkodzi Wam z pewnością wysnuć odpowiednich wniosków ani nie odbierze przyjemności z lektury.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1025)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3872
BagatElka | 2014-05-06
Na półkach: ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2014

Po przeczytaniu tej książki codzienne troski wydają się trywialne i błahe.
Warunki w jakich egzystują mieszkańcy slumsów są przerażające i rozumiem,że autorka chciała pokazać światu,że to wszystko dzieje się tu i teraz gdy większość z nas żyje w luksusie.Tylko co dalej?
Książka powstała,historia została opowiedziana,czytelnicy zszokowani bo to na autentycznych faktach.A nędza,bród i choroby nadal tam istnieją i zmuszają nawet dzieci do zachowań,które nam wydają się przerażające.

Jak zwalczyć korupcję,nieczułość i zwyczajną ludzką podłość w społeczeństwie kastowym skoro u nas w kraju mamy tego pod dostatkiem?
Zresztą w każdym kraju na całym świecie.To istna walka z wiatrakami.

książek: 2213
Renax | 2015-03-28
Przeczytana: 27 marca 2015

Nie da się zaprzeczyć, ze historia Abdula i jego sąsiadów jest bardzo poruszająca. Poznajemy slumsy w Bombaju, gdzie bardzo prędko trzeba nauczyć się dorosłości. Na początku uderzyło mnie to, ze Abdul jest znacznie bardziej dojrzały i odpowiedzialniejszy od swojego ojca. Warunki, w których żyje są uwłaczające godności ludzkiej. Co więcej, nie ma nadziei na zmianę. Autorka dosyć wszechstronnie opisuje kilkoro bohaterów i ich losy.
W dalszej części książki perspektywa 'bombajska' się rozszerza. Poznajemy bowiem urzędy, w których ludzie z najbiedniejszej warstwy, czyli slumsów, są w zasadzie traktowanie jako mięso armatnie. 'Skubią ich' wszyscy - policja, radni, nauczyciele, nadzorcy, ochroniarze z lotniska. W zasadzie czują się bezkarni, bo i tak system sprawiedliwości nie działa. Wszystko opiera się na łapówkach. Ale nie tak jak doświadczyliśmy to przez tyle lat w Polsce. Tak bez łapówki nikt palcem nie kiwnie. Byłam przerażona, czytając to wszystko. A najbardziej przeraziły mnie...

książek: 1046
Ania | 2014-12-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 30 grudnia 2014

Dosłownie nie mogłam się oderwać od tej książki.
Historia mieszkańców Annawadi, slumsów położonych raptem dwieście metrów od międzynarodowego portu lotniczego w Bombaju.
Opowieść o codziennym życiu, pracy i walce o przetrwanie.
Bez sztucznej powagi, płaczliwego tonu i użalania się nad losem biedaków. Bohaterowie nie siedzą bezczynnie, nie są bierni, mają cele i marzenia, i walczą o polepszenie warunków życia.
Lekki styl i piękny język książki, pomimo ciężaru treści, czynią z niej wspaniałą ucztę dla czytelnika.

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-05-24
Przeczytana: maj 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/05/cztery-propozycje-na-nadchodzacy.html

książek: 212
marcin-em | 2013-09-22
Przeczytana: 22 września 2013

Slumsy Bombaju - nie wiem, jak można tam żyć, a jednocześnie to życie jest tak podobne do naszego. Czytając "Zawsze piękne" uświadamiasz sobie jakie to szczęście urodzić się w naszym kraju.

"To czego nic chcesz, zawsze ci się przytrafi
Tego, czego chcesz, nigdy nie osiągniesz
Tam, gdzie nie chcesz iść, będziesz musiał pójść
A w chwili gdy pomyślisz, że chciałbyś jeszcze trochę żyć, umrzesz." str. 305

"Zawsze się zastanawiałem, co robić, żeby moje życie było fajniejsze, lepsze, ale nic mi z tego nie wychodziło - powiedział Sunil. - Teraz będę robił na odwrót. Przestanę myśleć, co by tu zmienić, przestanę w ogóle się nad tym zastanawiać, a wtedy kto wie? Może coś dobrego mi się przydarzy." str. 331

książek: 2799
Monika | 2016-12-10
Przeczytana: 02 listopada 2016

Gdy samolot, którym lecimy na wakacje do jakiegoś odległego, egzotycznego miejsca podchodzi do lądowania, często widok jest bajeczny. Dla nas, tych, których stać na luksus wakacji. Nie widzimy oczywiście slamsów, które też tam są. Obok lotniska (jak w książce) lub nieco dalej. Jednak są. W wakacyjnych rajach niemal wszędzie. Oczywiście nie po to tyramy cały rok, żeby zamartwiać się na wymarzonym urlopie. Jednak zachęcam choćby do odrobiny refleksji. Refleksji, do których może skłonić książka taka, jak ta.
Polecam!

książek: 396
spirit | 2014-07-18
Na półkach: Przeczytane

Czy piekło na ziemi istnieje?
Wszystkie refleksje przychodzące do głowy po przeczytaniu tej książki wskazują, że jednak jest to prawda...

Często bywa tak, że wydaje się komuś i myśli o tym jak wiele w życiu mu brakuje, jaki to jest nieszczęśliwy i pewnie też zdarza się nawet, że czuje się najbardziej pokrzywdzonym przez los człowiekiem...

Wtedy, kiedy pojawią się komukolwiek takie wizje, powinien sięgnąć i przeczytać "Zawsze piękne" Katherine Boo, której udało się pokazać życie ludzi zmagających się z takimi wyjątkowo przejmującymi przeciwnościami losu, że po zapoznaniu się z nimi chce się powiedzieć: dziękuję za to co mam i przepraszam, że wyolbrzymiam swoje z pozoru naprawdę błahe problemy...

Książka została uznana za najważniejszą książkę 2012 roku... Czy aby słusznie? Z pewnością! Jeśli ktoś ma jednak jakiekolwiek wątpliwości dlaczego, to koniecznie musi znaleźć własną odpowiedź na to pytanie.
Sam pomysł i fakt napisania tak przejmującej historii opartej zresztą na...

książek: 572
WMagdalena | 2014-09-04
Na półkach: Przeczytane

Książka przedstawia przejmujący obraz życia najniższej warstwy społecznej w Indiach. Aby obraz był jak najbardziej wiarygodny autorka spędziła wśród bombajskiej biedoty trzy lata, wtapiając się oraz poznając życie w slumsach. Przedstawia rzetelny opis systemu społecznego i politycznego w nich panujących, prawa pisane i nie pisane, zwyczaje a w zasadzie sposób na przetrwanie, stosunki międzyludzkie.

książek: 36506
Muminka | 2014-08-20
Przeczytana: 30 lipca 2014

Powieść oparta na miesiącach obserwacji jednej z biedniejszych dzielnic nędz w Bangkoku, położonej blisko lotniska Annawadi. Przedstawia kilkanaście wątków, kilka co barwniejszych postaci które różnymi sposobami próbowały wyrwać się z kręgu ubóstwa, śmiertelności dzieci, korupcji władz.na pierwszy plan wysuwa się niejaki Abdul, po wypadku ojca jedyny żywiciel rodziny, obrotny spekulant tworzywami sztucznymi. Niestety kaleka kobieta, zawistnica zwana Kuternogą oblała się naftą i podpaliła, potem w szpitalu oskarża ona o podpalenie właśnie Abdula, potem umiera.
Przedstawione są też losy ambitnej Aszy, która zajęła się polityką i pragnęła zostać radna reprezentującą Annawadi. Biedacy przychodzili do niej z petycjami, wspierała różne inicjatywy by zdobyć rozgłos i zyskać uznanie wyborców. Chlubi się pracującą pro publico bono córką Mandżu, która uczy dzieci angielskiego. Mamy też Rahula, jej syna, który dumny rozpoczął karierę kelnera w jednym z najelegantszych hoteli.
Autorka porusza...

książek: 180
LMA | 2013-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2013

Tak napisane książki mogłabym czytać jedna z drugą. Coś niesamowitego. Ci ludzie są brudni i tak biedni, że trudno mi to sobie wyobrazić i jednocześnie żyją podobnie jak ja. To znaczy z wyłączeniem WSZELKICH dóbr, na jakie ja sobie pozwalam, ale z marzeniami, z dobrymi i złymi uczynkami, z nieuczciwością społeczną i brakiem solidaryzmu. Jakby kalka naszego świata, tylko bardzo zaczerniona. I przez to wzbudzająca smutek , przygnębienie i żal. Ale w świecie Annawadi jest też trochę czaru. Boo zrobiła świetną rzecz – pokazała nam świat, do którego nie mamy dostępu i nadała mu ogromną wartość.

zobacz kolejne z 1015 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Znamy finalistów Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego!

Jury pod przewodnictwem Macieja Zaremby Bielawskiego ogłosiło dziś piątkę finalistów tegorocznej edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. W finałowej piątce znalazło się dwóch Polaków, dwóch Amerykanów oraz Szwedka. 


więcej
Nominacje do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2014

Znamy dziesiątkę nominowanych do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Wśród nominowancyh znalazło się 5 autorów z Polski: Wojciech Jagielski, Maciej Wasielewski, Filip Springer, Dionisios Sturis i Jolanta Krysowata.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd