Dom Holendrów

Okładka książki Dom Holendrów Ann Patchett
Nominacja w plebiscycie 2021
Okładka książki Dom Holendrów
Ann Patchett Wydawnictwo: Znak Literanova literatura piękna
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The Dutch House
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Data wydania:
2021-05-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-19
Data 1. wydania:
2019-09-24
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324073351
Tłumacz:
Anna Gralak
Tagi:
rodzina strata rodzeństwo matka przeszłość dzieciństwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Dom Holendrów



przeczytanych książek 2888 napisanych opinii 2162

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
638 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
218
207

Na półkach:

To książka klimatyczna. Może być o każdym z nas. O życiu, o tym co wpływa na nasze losy, jak trudno czasami odpowiedzieć na pytanie dlaczęgo tędy? Polecam z całego serca. Proza Ann Patchett to moje tegoroczne odkrycie.

To książka klimatyczna. Może być o każdym z nas. O życiu, o tym co wpływa na nasze losy, jak trudno czasami odpowiedzieć na pytanie dlaczęgo tędy? Polecam z całego serca. Proza Ann Patchett to moje tegoroczne odkrycie.

Pokaż mimo to

1
avatar
210
174

Na półkach:

Beznamietnie opowiedziana i niemilosiernie rozwleczona historia rodziny Conroy'ow. Za nic nie dalo sie w powiesc 'wgryzc', juz nie mowiac o wspolczuciu bohaterom. Ksiazka jest pokaznych rozmiarow, na ile jest w niej tekstu na tyle brakow.

Beznamietnie opowiedziana i niemilosiernie rozwleczona historia rodziny Conroy'ow. Za nic nie dalo sie w powiesc 'wgryzc', juz nie mowiac o wspolczuciu bohaterom. Ksiazka jest pokaznych rozmiarow, na ile jest w niej tekstu na tyle brakow.

Pokaż mimo to

7
avatar
793
406

Na półkach:

Mieszane uczucia mam po przeczytaniu tej książki. Wciągnęła mnie swoim urokiem, klimatem, ale wątek dotyczący matki mnie nie przekonał. Może zdarzają się takie "święte"? Ja nie znam, i dobrze.

Mieszane uczucia mam po przeczytaniu tej książki. Wciągnęła mnie swoim urokiem, klimatem, ale wątek dotyczący matki mnie nie przekonał. Może zdarzają się takie "święte"? Ja nie znam, i dobrze.

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
917
627

Na półkach: , , ,

Każdy powinien mieć swój dom i nie powinno się go nikomu odbierać. Niestety czasami ktoś kradnie Ci go. Coś o tym wiem. I pewnie dlatego ta książka tak bardzo mnie poruszyła. To opowieść o domu, o rodzinie, o lojalności i przywiązaniu. I o tym, jak bardzo boli, kiedy ktoś Ci to odbiera. Szczególnie, gdy jemu się to nie należy. To intymna historia więzi, smutku i bólu. Historia bardzo pięknie rozpisana na kartach powieści. Ann Patchett ma wielki dar do pokazywania niuansów, w wielkim wyczuciem i dokładnością opisuje czym jest dom, jak bardzo detale mają znaczenie, co każdy pamięta, jak odczuwa, jak to wszystko wpływa na życie, jak relacje kształtują wybory życiowe. Pokazuje jak decyzje osób trzecich determinują to, co dalej nam się przytrafia. I Patchett pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz, a mianowicie, że trudno pozbyć się bólu i żalu, kiedy ktoś nas krzywdzi, że chociaż wydaje się to bez sensu, traumy zostają, chociaż inni ich nie rozumieją.
"Dom Holendrów" to bardzo ważna i subtelna książka, przepełniona emocjami, zmysłami, doświadczaniem. Cudowna.

Każdy powinien mieć swój dom i nie powinno się go nikomu odbierać. Niestety czasami ktoś kradnie Ci go. Coś o tym wiem. I pewnie dlatego ta książka tak bardzo mnie poruszyła. To opowieść o domu, o rodzinie, o lojalności i przywiązaniu. I o tym, jak bardzo boli, kiedy ktoś Ci to odbiera. Szczególnie, gdy jemu się to nie należy. To intymna historia więzi, smutku i bólu....

więcej Pokaż mimo to

60
avatar
144
144

Na półkach:

Dobrze wiemy, że naszą tożsamość kształtuje dom rodzinny, to z niego wynosimy bagaż doświadczeń na całe życie, to on kształtuje nasz charakter, a jego wspomnienie nosimy w sercu przez całe życie. O takim właśnie duchowym dziedzictwie snuje opowieść Ann Patchett w swoim “Domu Holendrów’
Tę książkę, od dawna chciałam przeczytać. Wreszcie mi się udało! I spodobała mi się ta powieść - spokojna, niespieszna historia o rodzinie Conroyów, w której to wyjątkowy, okazały, pełen przepychu budynek wzniesiony na początku dwudziestu wieku przez bogatych VanHoebeeków, staje się nie tylko jej głównym bohaterem, ale wręcz determinuje losy innych osób związanych w jakiś sposób z tą arystokratyczną budowlą.
A do tych osób należy przede wszystkim rodzeństwo Conroyów - Maeve i Danny, dorastających w tej rezydencji, będącej dumą ich ojca, a udręką dla ich matki, która w końcu porzuciła rodzinę i zniknęła. Niestety, powtórne małżeństwo ojca z zimną i oschłą kobietą położyły się cieniem na ich dalszym życiu, a dom Holendrów nie stał się dla nich szczęśliwym domem, lecz został naznaczony samotnością, surowością, chłodem. Jedyne ciepłe uczucie, które zagościło w tym budynku to wzajemne, bardzo silne zresztą przywiązanie rodzeństwa do siebie, które wytworzyło między nimi nierozerwalną więź trwającą wiele lat, więź być może niezrozumiałą dla innych, ale stanowiącą wspaniały przykład miłości siostrzano-braterskiej.
“Dom Holendrów” to pozornie prosta opowieść o codzienności, wielopokoleniowej rodzinie, która doświadcza zmiennych kolei losu - od bogactwa, dobrobytu po ubóstwo, od szczęścia po niedolę, od miłości do nienawiści. Opowieść tylko pozornie prosta, tak naprawdę wielowarstwowa, frapująca i piękna. Historia, która ma w sobie coś z baśni i biblijnych opowieści, tym razem w wydaniu o marnotrawnej matce powracającej na łono rodziny i złej macosze ukaranej za brak serca. Dla mnie jednak “Dom Holendrów” to życiowa i niepowierzchowna książka skłaniająca do refleksji nad relacjami między ludźmi, wartościami, którymi należy kierować się w życiu. Jej siłą są bohaterowie - pełni emocji, silni, uparci, hardzi, konsekwentni w swych działaniach, ale nade wszystko noszący w sercu obraz domu rodzinnego i bliskości, której każdy przecież potrzebuje.
Polecam zatem tę powieść Ann Patchett - może trochę smutną, melancholijną, nasyconą uczuciami i wzruszającą. A piękne zakończenie, spinające jakby klamrą losy rodziny Conroyów, bardzo mi się spodobało!

Dobrze wiemy, że naszą tożsamość kształtuje dom rodzinny, to z niego wynosimy bagaż doświadczeń na całe życie, to on kształtuje nasz charakter, a jego wspomnienie nosimy w sercu przez całe życie. O takim właśnie duchowym dziedzictwie snuje opowieść Ann Patchett w swoim “Domu Holendrów’
Tę książkę, od dawna chciałam przeczytać. Wreszcie mi się udało! I spodobała mi się ta...

więcej Pokaż mimo to

39
avatar
611
29

Na półkach: , ,

Prawie, prawie...!

Po książkę sięgnąłem dość bezrefleksyjnie, ot, chciałem mieć tematyczną lekturę podczas wyjazdu do Amsterdamu. Trochę wtopa, bo tytułowy Dom znajduje się w Stanach Zjedoczonych, a tytułowi Holendrzy są martwi przez cały czas trwania akcji książki (który jest całkiem spory, bo przeszło pół wieku!).

Nie zmienia to jednak faktu, że podczas czytania pierwszych 80% książki wszystkim dookoła mnie ludziom, czy się o to pytali, czy nie, opowiadałem o tym, jaka piękna jest to powieść. I to jest słowo klucz: jest piękna. Bardzo, szalenie wręcz warta przeczytania. A jednocześnie dość trudno opowiadać o jej atutach bez spoilerowania, więc poprzestanę na tym.

Ale...! Niestety, pewien twist fabularny pod koniec utworu oraz podjęte przez bohaterów decyzje (zwłaszcza narratora) wydają mi się zaburzać świetnie rysowany przez pierwsze setki stron charakter postaci, są niespójne z tym, co było czytelnikom przedstawiane wcześniej, i ogólnie zaczynają trącić niepotrzebną... ulgą...? Katharsis? Bez których, moim skromnym zdaniem, książka byłaby o wiele mocniejsza.

Gdyby nie to, byłoby 10/10 i półeczka "ulubionych". Ale troszkę nieprzyjemny posmak pozostał po deserze; szkoda, bo przystawka, zupa i danie główne były wspaniałe i bez skazy.

Prawie, prawie...!

Po książkę sięgnąłem dość bezrefleksyjnie, ot, chciałem mieć tematyczną lekturę podczas wyjazdu do Amsterdamu. Trochę wtopa, bo tytułowy Dom znajduje się w Stanach Zjedoczonych, a tytułowi Holendrzy są martwi przez cały czas trwania akcji książki (który jest całkiem spory, bo przeszło pół wieku!).

Nie zmienia to jednak faktu, że podczas czytania...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
65
38

Na półkach:

Niestety jest to powieść z kategorii "przyjemna lektura, do zapomnienia w jeden dzień". Książkę Ann Patchett czytało mi się naprawdę dobrze, lecz nie znalazłam w niej nic, co sprowokowałoby mnie do myślenia bądź szczególnie zapadłoby mi w pamięć. "Dom Holendrów" zapowiadał się bardzo obiecująco- polubiłam głównych bohaterów i zafascynował mnie opis domu, w którym spędzili dzieciństwo. Wielka szkoda, że autorka nie rozwinęła wątku samej willi Holendrów, liczyłam na to, że rozbudowana zostanie historia domu bądź jego właścicieli- można było utkać z tego naprawdę klimatyczną, nieco mroczną historię. Tymczasem odniosłam wrażenie, że autorka trochę zgubiła sens opowieści, którą chciała nam przekazać.

Niestety jest to powieść z kategorii "przyjemna lektura, do zapomnienia w jeden dzień". Książkę Ann Patchett czytało mi się naprawdę dobrze, lecz nie znalazłam w niej nic, co sprowokowałoby mnie do myślenia bądź szczególnie zapadłoby mi w pamięć. "Dom Holendrów" zapowiadał się bardzo obiecująco- polubiłam głównych bohaterów i zafascynował mnie opis domu, w którym spędzili...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
182
182

Na półkach:

Ann Patchett - „Dom Holendrów”


Taki kontakt z literaturą w literaturze zdarza się niezmiernie rzadko. Ta proza jest tkana na przemian z fabuły i samej esencji literackiego smaku. Dzięki niesamowitej intuicji, Patchett ma zdolność zatrzymywania czytelnika i odciągania go od zgiełku, a także innych mediów. Książka o budowaniu własnej historii i próbie odgadywania losu. To, co w ukazaniu tej patchworkowej rodziny przyciąga to kontrasty; obecności i jej braku, bliskości - obcości, wreszcie praw do posiadania i radzenia sobie samemu. Czasem nie jesteśmy w stanie pojąć wyborów dokonywanych przez najbliższych. Wszystko co stałe i pewne nagle się rozsypuje. Dlaczego? Spróbujmy też i tej tajemnicy.

Położony na wzgórzu, odosobniony, okazały, arystokratyczny dom, awangardowo przeszklony na wylot, przez długi czas stoi samotnie, byśmy mogli go wreszcie przejrzeć.

Ann Patchett - „Dom Holendrów”


Taki kontakt z literaturą w literaturze zdarza się niezmiernie rzadko. Ta proza jest tkana na przemian z fabuły i samej esencji literackiego smaku. Dzięki niesamowitej intuicji, Patchett ma zdolność zatrzymywania czytelnika i odciągania go od zgiełku, a także innych mediów. Książka o budowaniu własnej historii i próbie odgadywania losu....

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
433
36

Na półkach:

Pomimo faktu, że samą historię dobrze się czyta, to jednak historia ta kompletnie do mnie nie przemawia, a wręcz irytuję tezą, jaką próbuję nam przemycić. Święta kobieta, która zostawia własne dzieci (bo przecież i tak mają "tak dobrze"), aby pomagać ubogim. Nie kupuję tego...
Piszę te słowa patrząc na swoją małą córeczkę, a z tyłu głowy mam własną historię ze zdecydowanie nieidealną (delikatnie mówiąc) matką w tle (w zasadzie to traumę) i tak sobie myślę, że motyw matki marnotrawnej pięknie może wyglądać tylko w przypowieści...

Pomimo faktu, że samą historię dobrze się czyta, to jednak historia ta kompletnie do mnie nie przemawia, a wręcz irytuję tezą, jaką próbuję nam przemycić. Święta kobieta, która zostawia własne dzieci (bo przecież i tak mają "tak dobrze"), aby pomagać ubogim. Nie kupuję tego...
Piszę te słowa patrząc na swoją małą córeczkę, a z tyłu głowy mam własną historię ze zdecydowanie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

5
avatar
2378
409

Na półkach: , , , , ,

Bardzo frapująca książka. Opowieść wydaje się zwyczajna, ale pełna jest niezwykłych rozwiązań fabularnych. Zdumiewa na przykład jak przy tak bliskiej relacji z siostrą bohater ignoruje jej życie uczuciowe. Albo z jakim dystansem podchodzi do własnego życia, wysuwając na plan pierwszy siostrę, ojca, a nawet macochę czy dom!

Budynek staje się tutaj nie tylko bohaterem, i to głównym, opowieści, ale także determinuje życie dziesięciu, na może nawet dwunastu osób!

W zakończeniu okazuje się także, jak bardzo można przeoczyć własne podobieństwo do rodziców.

Piękna, niespieszna opowieść o tym, że nikt z nas nie jest idealny.
Dokładnie takiej teraz potrzebowałam.

Bardzo frapująca książka. Opowieść wydaje się zwyczajna, ale pełna jest niezwykłych rozwiązań fabularnych. Zdumiewa na przykład jak przy tak bliskiej relacji z siostrą bohater ignoruje jej życie uczuciowe. Albo z jakim dystansem podchodzi do własnego życia, wysuwając na plan pierwszy siostrę, ojca, a nawet macochę czy dom!

Budynek staje się tutaj nie tylko bohaterem, i to...

więcej Pokaż mimo to

8

Cytaty

Więcej
Ann Patchett Dom Holendrów Zobacz więcej
Ann Patchett Dom Holendrów Zobacz więcej
Ann Patchett Dom Holendrów Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd