Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błękitny zamek

Tłumaczenie: Joanna Kazimierczak
Seria: Romantyczna
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,59 (3882 ocen i 448 opinii) Zobacz oceny
10
506
9
611
8
829
7
1 136
6
482
5
240
4
34
3
29
2
9
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Blue Castle
data wydania
ISBN
9788323776598
liczba stron
280
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Valancy Striling ma ciężki los. W wieku dwudziestu dziewięciu lat ciągle mieszka z matką i ciotką, które traktują ją jak dziecko. Reszta krewnych dokucza jej z powodu staropanieństwa. Przed szarą rzeczywistością dziewczyna ucieka w świat fantazji – tam, w Błękitnym Zamku, adorują ją najprzystojniejsi rycerze. Kiedy Valancy otrzymuje list o krytycznym stanie swojego zdrowia, postanawia...

Valancy Striling ma ciężki los. W wieku dwudziestu dziewięciu lat ciągle mieszka z matką i ciotką, które traktują ją jak dziecko. Reszta krewnych dokucza jej z powodu staropanieństwa. Przed szarą rzeczywistością dziewczyna ucieka w świat fantazji – tam, w Błękitnym Zamku, adorują ją najprzystojniejsi rycerze.

Kiedy Valancy otrzymuje list o krytycznym stanie swojego zdrowia, postanawia zwalczyć nieśmiałość i zacząć żyć pełnią życia. Czy uda jej się usamodzielnić? Czy przeżyje szaloną przygodę rodem z powieści jej ulubionego autora? I czy odnajdzie miłość?

Romantyczna to seria książek, do których wraca się z sentymentu i z zachwytem, które towarzyszą w stawaniu się kobietą, a ponadczasowe wartości przekazują klasycznym językiem dzieł literatury.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Egmont, 2013

źródło okładki: www.egmont.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1027

Kopciuszek idzie na bal

Lucy Maud Montgomery to pisarka, na której wychowały się całe pokolenia kobiet. Najbardziej znana jako autorka cyklu o Ani z Zielonego Wzgórza. Utarło się, że pisała dla nastolatek czy właściwie dla „młodych dziewcząt”, mówiąc językiem z jej książek. „Błękitny zamek”, który właśnie został wznowiony przez wydawnictwo Egmont, to jednak pozycja dla nieco starszych czytelniczek. Tych, które skończyły już studia, ale jeszcze nie uniezależniły się od rodziny. Pomału zbliżają się do trzydziestki, ale nie mają jeszcze narzeczonego, a może nawet nigdy nie zaznały wielkiej miłości. Tak, „Błękitny zamek” jest jak najbardziej książką, która może trafić do współczesnych czytelniczek - tych, które siedzą w domach, osamotnione, z dyplomem, lecz bez pracy i bez perspektyw na przyszłość. One mogą odczuć zaskakującą bliskość z Valancy Stirling.

Z „Błękitnym zamkiem” sprawa jest o tyle ciekawa, że pierwsze pełne polskie wydanie książki (która powstała w 1926 roku) datowane jest na rok 1993 i jest dalekie od oryginału. Tłumacz nie tylko zmienił imiona bohaterów, ale też kilka scen poucinał, kilka dodał od siebie, a generalnie książka jest krótsza od oryginału. Nakładem Wydawnictwa Egmont w końcu możemy zapoznać się z pełnym tekstem powieści, wiernym oryginałowi. Dlatego, kto znał główną bohaterkę jako Joannę, ten musi zaakceptować, że w rzeczywistości nosi ona imię Valancy. Zasadnicze fakty jednak się nie zmieniają. 29-letnia dziewczyna jest na dobrej drodze do tego, by zostać starą panną....

Lucy Maud Montgomery to pisarka, na której wychowały się całe pokolenia kobiet. Najbardziej znana jako autorka cyklu o Ani z Zielonego Wzgórza. Utarło się, że pisała dla nastolatek czy właściwie dla „młodych dziewcząt”, mówiąc językiem z jej książek. „Błękitny zamek”, który właśnie został wznowiony przez wydawnictwo Egmont, to jednak pozycja dla nieco starszych czytelniczek. Tych, które skończyły już studia, ale jeszcze nie uniezależniły się od rodziny. Pomału zbliżają się do trzydziestki, ale nie mają jeszcze narzeczonego, a może nawet nigdy nie zaznały wielkiej miłości. Tak, „Błękitny zamek” jest jak najbardziej książką, która może trafić do współczesnych czytelniczek - tych, które siedzą w domach, osamotnione, z dyplomem, lecz bez pracy i bez perspektyw na przyszłość. One mogą odczuć zaskakującą bliskość z Valancy Stirling.

Z „Błękitnym zamkiem” sprawa jest o tyle ciekawa, że pierwsze pełne polskie wydanie książki (która powstała w 1926 roku) datowane jest na rok 1993 i jest dalekie od oryginału. Tłumacz nie tylko zmienił imiona bohaterów, ale też kilka scen poucinał, kilka dodał od siebie, a generalnie książka jest krótsza od oryginału. Nakładem Wydawnictwa Egmont w końcu możemy zapoznać się z pełnym tekstem powieści, wiernym oryginałowi. Dlatego, kto znał główną bohaterkę jako Joannę, ten musi zaakceptować, że w rzeczywistości nosi ona imię Valancy. Zasadnicze fakty jednak się nie zmieniają. 29-letnia dziewczyna jest na dobrej drodze do tego, by zostać starą panną. Rodzina zresztą już ją za taką uznaje, nie oszczędzając drwin i przykrych komentarzy. Valancy czuje się na swój sposób napiętnowana. Mieszka z matką i ciotką, wobec których jest całkowicie uległa. One traktują ją jak dziecko, ona nie ma odwagi im się sprzeciwić. Wykonuje codziennie te same rutynowe czynności, bez których świat i tak by się nie zawalił. Nie widzi sensu w swoim życiu. Jedyną odskocznią od codzienności jest dla niej Błękitny Zamek, który wybudowała jej wyobraźnia. W nim czeka na nią zawsze przystojny adorator, a życie jest proste i przyjemne. Zamek i książki ulubionego autora – piszącego o przyrodzie Johna Fostera – pozwalają jej przetrwać każdy kolejny dzień. Kiedy więc Valancy dowiaduje się, że został jej rok życia, wcale się tym nie przejmuje. Postanawia za to przeżyć ten czas pełnią życia.

„Błękitny zamek” to swego rodzaju wariacja na temat baśni o Kopciuszku, z tym że „bal” trwa tu więcej niż kilka godzin. Baśń to dobre określenie, ale wartych przyjrzenia się tropów jest jednak znacznie więcej. Na pewno nie poleciłyby tej książki feministki – staropanieństwo jest tu pokazane niemalże jako wyrok, a Valancy chcąc się w końcu usamodzielnić…wychodzi za mąż. To jednak ciekawe spojrzenie na obyczajowość lat 20. i chyba postawa nie tak znowu nam odległa. Miłość to jedno, a życie w sferze marzeń to drugie. „Błękitny zamek” to nazwa uniwersalna dla naszych pragnień i marzeń. Każdy go ma, nawet jeśli nie ilustruje go rzeczywiście piękny budynek. Co więcej, książka udowadnia, że warto go mieć, bo marzenia potrafią się spełniać.

Nie warto traktować „Błękitnego zamku” jak coś więcej ponad romantyczną bajką o miłości, pod wpływem lektury której, na sercu ma nam się zrobić ciepło. Urokliwa, ckliwa, podnosząca na duchu – taka jest ta książka. A jednak nie sposób odmówić jej naturalności, płynącej przede wszystkim z charakterystyki poszczególnych postaci. Duży plus należy się też za pokazanie hipokryzji wyższych sfer, która jest w książce głównym źródłem humoru.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6912)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1100
boziaczek | 2013-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Cóż za wspaniała powieść:) Ciężko mi ogarnąć wszystkie uczucia, które towarzyszyły mi podczas lektury... od śmiechu do łez. Od bardzo dawna chciałam przeczytać tę książkę i wreszcie się udało:) Powróciły do mnie wspomnienia, kiedy zaczytywałam się w przygodach Ani z Zielonego Wzgórza. Lucy Maud Montgomery oczarowała mnie ponownie swoim światem:)
"Błękitny zamek" to pełna uroku opowieść o dziewczynie, która nie spodziewa się od życia zbyt wiele, pogodziła się z losem brzydkiej starej panny. A życie, jak to ma w zwyczaju, daje jej nagle sposobność na zmianę wszystkiego i przeżycia tego, o czym Valancy nie śmiała nawet marzyć...
Z całego serca polecam!

książek: 1530

"- Ludzie, którzy nie lubią kotów - powiedziała Valancy [...], - zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą".

Niestety czytanie "Ani z Zielonego Wzgórza" nie było dla mnie przyjemnością, splot niefortunnych okoliczności sprawił, że musiałam zapoznać się z historią dziewczyny o marchewkowych włosach w jeden wieczór, bo to była moja szkolna lektura. Przebrnęłam, ale uraz z powodu przymuszenia sprawił, że przez lata nie sięgnęłam po żadną książkę Lucy Maud Montgomery, czego serdecznie żałuję.

Swoją ponowną przygodę z twórczością autorki zaczęłam od "Błękitnego zamku" i jest to jedna z najbardziej pozytywnych książkowych niespodzianek, jaką miałam do tej pory. Nigdy w życiu nie spodziewałam się, że to będzie tak urocza i wzruszająca historia :)

Valancy jest starą panną stłamszoną przez nudną rodzinę. Pewne zaskakujące informacje sprawią jednak, że dziewczyna przestanie się przejmować zdaniem innych i zacznie żyć po swojemu. Uwielbiam moment jej przemiany i dalsze...

książek: 2193
Gosia | 2013-12-28
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 28 grudnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Piękna bajka dla dorosłych, bardzo optymistyczna w swym przekazie.
Lucy Maud Montgomery nie trzeba nikomu przedstawiać. Jej książki o Ani Shirley są kultowe i bawią kolejne pokolenia dziewcząt. Dotychczas znałam autorkę tylko z serii książek o Ani. Na tę książkę natknęłam się przez przypadek i od razu przeczytałam.
Książka jest urocza, śmieszna i romantyczna.
Opowiada historię 29-letniej starej panny, stłamszonej i niedocenianej, a nawet wręcz wyśmiewanej przez rodzinę. Pewnego dnia Joanna dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora i chociaż na krótki czas postanawia całkowicie zmienić swoje życie, wyzwolić się ze sztywnych konwenansów i zacząć żyć pełnią życia. Odtąd zamierza mówić to, co myśli, robić to, co uważa za słuszne i walczyć o swoje szczęście. Wyprowadza się z domu, aby zająć się chorą i okrytą niesławą przyjaciółką, a nawet zaproponuje małżeństwo mężczyźnie, w którym skrycie się podkochuje.
Piękne są fragmenty książki poświęcone zwyczajnemu życiu bohaterki w chacie na...

książek: 26188

„-Każdy ma swój Błękitny Zamek, tak mi się wydaje – powiedziała Cissy cichutko. – Tylko, że każdy nazywa go inaczej.”

Valancy Stirling żyje w samolubnej i egoistycznej rodzinie z surowymi zasadami i regułami. Apodyktyczna matka i inni członkowie rodziny od zawsze uważają Valancy za nudną, niezbyt ładną istotę bez osobowości i charakteru. Bohaterka jest niedowartościowana i nieszczęśliwa – trudno się dziwić, krewni faworyzują jej kuzynkę – Olive. W dzieciństwie bohaterki nie można by się doszukać ani jednej szczęśliwej chwili. Teraz ma 29 lat, a nadal nie umie się sprzeciwiać i walczyć o jakieś przywileje. Kielich goryczy przelewa się, kiedy wszyscy zaczynają uważać, że do końca życia Valency zostanie starą panną. Jedynym pocieszeniem dziewczyny jest jej Błękitny Zamek. Od dziecka w świecie fantazji i wyobraźni żyje w Błękitnym Zamku. Zamku, który jest przesycony radością i szczęściem. Pewnego dnia, po wizycie u lekarza, Valency dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora. Pożyje...

książek: 26188

„-Każdy ma swój Błękitny Zamek, tak mi się wydaje – powiedziała Cissy cichutko. – Tylko, że każdy nazywa go inaczej.”

Valancy Stirling żyje w samolubnej i egoistycznej rodzinie z surowymi zasadami i regułami. Apodyktyczna matka i inni członkowie rodziny od zawsze uważają Valancy za nudną, niezbyt ładną istotę bez osobowości i charakteru. Bohaterka jest niedowartościowana i nieszczęśliwa – trudno się dziwić, krewni faworyzują jej kuzynkę – Olive. W dzieciństwie bohaterki nie można by się doszukać ani jednej szczęśliwej chwili. Teraz ma 29 lat, a nadal nie umie się sprzeciwiać i walczyć o jakieś przywileje. Kielich goryczy przelewa się, kiedy wszyscy zaczynają uważać, że do końca życia Valency zostanie starą panną. Jedynym pocieszeniem dziewczyny jest jej Błękitny Zamek. Od dziecka w świecie fantazji i wyobraźni żyje w Błękitnym Zamku. Zamku, który jest przesycony radością i szczęściem. Pewnego dnia, po wizycie u lekarza, Valency dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora. Pożyje...

książek: 1465
Arek | 2017-02-10
Przeczytana: 08 lutego 2017

"Błękitny Zamek" jest poniekąd powieścią psychologiczną. Traktuje o problemach samotności, braku tej drugiej połówki, poczuciu odrzucenia, lękach. Opisuje losy Valancy Stirling, osoby wrażliwej i delikatnej, zależnej od humorów rodziny.

Życie Valancy Stirling nie jest proste. Ma już 29 lat, a żaden mężczyzna się jej nie oświadczył. Do tego w jej rodzinie panują rygorystyczne zasady, których musi przestrzegać, żeby się ze wszystkimi naraz nie pokłócić. Np.: pali się w piecu w dokładnie określonym przedziale czasowym. W wyniku tej zasady, zmarł na bronchit jeden z antenatów rodziny. Wystarczyło zapalić w piecu jeden dzień wcześniej, aby nie dopuścić do tragedii. Nie można czytać książek, dla przyjemności. Muszą być to pozycje naukowe bądź religijne. Nie można też marnować czasu, na odpoczynek, zawsze trzeba pracować, chociażby miało się wyszywać niepotrzebne narzuty.

Powieść Lucy Maud Montgomery nie wciągnęła mnie, trochę się nudziłem, jednak podejmuje ważne ponadczasowe...

książek: 2500
Koronczarka | 2014-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 maja 2014

Nie znam człowieka, który nie uległby urokowi opowieści o Kopciuszku. Mam wrażenie, ze trafia ona do wszystkich i jest marzeniem tak samo uniwersalnym, jak marzenie o wygranej w totolotka. Więc ta książka nie może się nie podobać, zwłaszcza, że okraszona jeszcze tym samym co w "Aniach..." liryzmem, marzycielstwem i czarowaniem rzeczywistości, by była jak najpiękniejsza. Czyś mały, czy duży, czytaj. Zwłaszcza, gdy pada deszcz, a chandra czai się pod łóżkiem.

książek: 647
orchideaidea | 2016-06-06
Przeczytana: 06 czerwca 2016

Ponowne spotkanie po latach z Panią Montgomery... Od czasu, kiedy ostatnim razem czytałam książki tej właśnie pisarki, upłynęło kilkanaście ładnych lat.
Jako, że w tamtym czasie ochoczo przeczytałam całą serię o Ani z Zielonego Wzgórza, sięgając po "Błękitny Zamek", spodziewałam się, że po takiej przerwie, wracając do tego typu literatury już jako osoba dorosła, bardziej się zdystansuję w ocenie po przeczytaniu. Jednak jak widać nie szczędziłam gwiazdek;).

Valancy to 29-letnia panna, od urodzenia nieprzerwanie mieszkająca w domu rodzinnym z matką i ciotką. Od najmłodszych lat uczono ją posłuszeństwa i poszanowania w stosunku do otoczenia, a w szczególności rodziny. Wszystko jej wytykano, doprowadzając do tego, że jej poczucie własnej wartości jak i pewność siebie były nikłe. Ze względu na przyjęcie postawy ofiary jak i niespecjalnie urodziwy wygląd stale wytykano jej staropanieństwo.Podczas uroczystości rodzinnych często z niej drwiono. Valancy za każde odstępstwo od...

książek: 385
Łokieć_Pana_D | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane

Dlaczego nie ma tak w życiu? Grzecznie się pytam? Dusze dobre nie są przez los nagradzane, a te niesłusznie za rogate uchodzące - słodką miłością tulone?
Jest lekko i przyjemnie. Wprowadzenie (oj jak mi jej szkoda biednej), rozwinięcie (dawaj dziewczyno, dawaj), zwrot (coś czułem, że on taki właśnie) i zakończenie (i żyli długo). Prawda, że takie też trzeba czytać? Poczułem się lepszym człowiekiem. Jak po dobrej bajce. Rozmarzyłem. Rozochociłem. Rozmazałem makijaż.
Gwiazdkę dodaję za styl. Lekki, jako się rzekło, ale nie prostacki. Widać, że fachura pisała. Romantycznie ale nie drętwo. Jeszcze gwiazdka za humor. I jeszcze za ciotki stare, świetne niewiasty w swoim klimacie. I już się sześć zrobiło. I git. Więcej nie będzie.

książek: 1724
Basia | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane, ❤ ~ Ulubione

"Błękitny zamek" to wspaniała , piękna książka , którą przeczytałam jednym tchem .Aż sama dziwię się sobie , że dopiero teraz na nią trafiłam.
Jest to cudowna opowieść o wewnętrznej przemianie , o konieczności podążania za własnym szczęściem , o potrzebie bycia sobą w każdej sytuacji , wreszcie książka o miłości.

Na pewno jeszcze do niej wrócę.Polecam serdecznie !

zobacz kolejne z 6902 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Mikołajki i inne chłopaki

Mikołajki już za nami, wielkimi krokami zbliża się Gwiazdka. Większość z nas, jak przypuszczam, szukając prezentów świątecznych bacznie przegląda półki w księgarniach. Pozostaje pytanie: co wybrać? Czy kierować się własnymi wspomnieniami z dzieciństwa czy nie? A jeśli tak: czy wybrać reprint starego, znanego nam wydania klasyki dziecięcej literatury czy wybrać takie z nowym tłumaczeniem i szatą graficzną? Jeśli nie są Ci obce podobne pytania, tekst, który właśnie czytasz, może okazać się pomocny.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd