Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Most marzeń

Cykl: Efemera (tom 3)
Wydawnictwo: Initium
7,46 (278 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
28
8
79
7
76
6
41
5
15
4
4
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bridge of Dreams
data wydania
ISBN
9788362577316
liczba stron
463
język
polski
dodała
TalaZ

Efemera to dziwna i magiczna kraina. Składa się z krajobrazów połączonych jedynie mostami, które często przenoszą ludzi w miejsca, gdzie naprawdę przynależą, zamiast w te, w które chcą się udać. Kiedy Gloriannie Belladonnie, utrzymującej Efemerę w równowadze, zaczynają zagrażać czarownicy, jej brat Lee postanawia poświęcić się dla jej dobra. W efekcie, pozbawiony wzroku, trafia do azylu dla...

Efemera to dziwna i magiczna kraina. Składa się z krajobrazów połączonych jedynie mostami, które często przenoszą ludzi w miejsca, gdzie naprawdę przynależą, zamiast w te, w które chcą się udać.

Kiedy Gloriannie Belladonnie, utrzymującej Efemerę w równowadze, zaczynają zagrażać czarownicy, jej brat Lee postanawia poświęcić się dla jej dobra. W efekcie, pozbawiony wzroku, trafia do azylu dla umysłowo chorych w Mieście Wizji - daleko od swoich rodzinnych części świata.

Tymczasem w Wizji pojawia się Mrok, którego natury nie potrafią zgłębić nawet szamani opiekujący się miastem i jego mieszkańcami. Danyal, jeden z nich, zostaje mianowany strażnikiem Azylu. Ponieważ jego serce tęskni za czymś nieznanym, intrygują go opowieści Lee o mostowych, krajobrazczyniach i czarownikach. Z pomocą Zhahar - pracownicy Azylu, która ukrywa własne mroczne sekrety - Lee stopniowo odzyskuje wzrok, jego opowieści zaś nabierają potężnej mocy, pozwalając Danyalowi i Zhahar poznać świat skrajnie odmienny od wszystkiego, co dotąd znali.

By przepędzić z Miasta Wizji niebezpieczeństwo, Danyal, Lee i Zhahar będą musieli odkryć, kim są naprawdę... i jak niebezpieczni potrafią być.

 

źródło opisu: Initium, 2013

źródło okładki: Initium, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1146

Trzy twarze marzenia

"Most Marzeń" to trzeci tom cyklu "Efemera" autorstwa Anne Bishop. Po dwóch pierwszych odsłonach (recenzje możecie przeczytać tutaj i tutaj) do kolejnej powieści zabrałem się bez entuzjazmu i głównie dlatego, że kiedy już zacznę jakiś cykl, lubię doczytać go do końca. Tymczasem spotkała mnie miła niespodzianka.

Pokrótce przypomnę o co chodzi. Cykl osadzony jest w Efemerze, fantastycznym świecie, który rozbity został na wiele różnych części zwanych krajobrazami. Krajobrazy są płynne i zmieniają się, by odzwierciedlić pragnienia żyjących w nich ludzi. Aby zapobiec całkowitemu chaosowi, krajobrazów strzegą krajobrazczynie, strażniczki, które zapobiegają przypadkowym i niekontrolowanym przekształceniom świata. Pomagają im mostowi, którzy tworzą przejścia między krajobrazami. Mogą być to mosty stacjonarne, przenoszące zawsze w to samo miejsce, albo rezonujące, które przenoszą podróżnika w miejsce, w którym pragnie się znaleźć jego serce.

Głównym bohaterem trzeciego tomu jest Lee, mostowy i brat Glorianny Belladonny, najpotężniejszej krajobrazczyni w dziejach. Odczuwa coraz większy niepokój, bo nie może pogodzić się ze zmianami, które zaszły w siostrze, po tym jak drugim tomie uratowała ona Efemerę przed potworem zwanym Zjadaczem Światów. Jednak pewnego dnia, broniąc dostępu do rodzinnego krajobrazu przed wrogami, zostaje porwany na drugi koniec świata, oślepiony i zamknięty w zakładzie dla umysłowo chorych. Wie jednak, że jego powrót do domu będzie zagrożeniem dla wszystkich,...

"Most Marzeń" to trzeci tom cyklu "Efemera" autorstwa Anne Bishop. Po dwóch pierwszych odsłonach (recenzje możecie przeczytać tutaj i tutaj) do kolejnej powieści zabrałem się bez entuzjazmu i głównie dlatego, że kiedy już zacznę jakiś cykl, lubię doczytać go do końca. Tymczasem spotkała mnie miła niespodzianka.

Pokrótce przypomnę o co chodzi. Cykl osadzony jest w Efemerze, fantastycznym świecie, który rozbity został na wiele różnych części zwanych krajobrazami. Krajobrazy są płynne i zmieniają się, by odzwierciedlić pragnienia żyjących w nich ludzi. Aby zapobiec całkowitemu chaosowi, krajobrazów strzegą krajobrazczynie, strażniczki, które zapobiegają przypadkowym i niekontrolowanym przekształceniom świata. Pomagają im mostowi, którzy tworzą przejścia między krajobrazami. Mogą być to mosty stacjonarne, przenoszące zawsze w to samo miejsce, albo rezonujące, które przenoszą podróżnika w miejsce, w którym pragnie się znaleźć jego serce.

Głównym bohaterem trzeciego tomu jest Lee, mostowy i brat Glorianny Belladonny, najpotężniejszej krajobrazczyni w dziejach. Odczuwa coraz większy niepokój, bo nie może pogodzić się ze zmianami, które zaszły w siostrze, po tym jak drugim tomie uratowała ona Efemerę przed potworem zwanym Zjadaczem Światów. Jednak pewnego dnia, broniąc dostępu do rodzinnego krajobrazu przed wrogami, zostaje porwany na drugi koniec świata, oślepiony i zamknięty w zakładzie dla umysłowo chorych. Wie jednak, że jego powrót do domu będzie zagrożeniem dla wszystkich, których kocha, bo po jego śladach może przekraść się wróg.

W poprzednich tomach oryginalność wykreowanego przez Bishop świata była zaprzepaszczana przez schematyczność w budowaniu przez nią postaci i fabuły. Od razu dodam, że chodzi mi o powtarzalność w ramach jej książek. Co za pierwszym, drugim, a nawet trzecim razem było ciekawe i porywające, za -nastym ("Most Marzeń" to dwunasta książka Bishop wydana w Polsce) staje się po prostu nudne. Tym razem do zastałych wątków wpada powiew świeżości. A to za sprawą ciekawej rasy – triad.

Triady to trzy osobniki dzielące jedno ciało. Ale nie mamy tu do czynienia z prostym roztrojeniem jaźni. Każdy aspekt triady to osobny byt, nie tylko pod względem talentów i osobowości, ale także drobnych szczegółów wyglądu, jak kolor włosów, oczu, rysy twarzy czy umięśnienie. Mają jednak wspólne organy wewnętrzne i najczęściej objawiają się tylko w jednym aspekcie na raz.

Lee, zamknięty w szpitalu psychiatrycznym, spotyka Zharar, jeden z aspektów pewnej triady. Staje się to punktem wyjścia do ciekawej historii, w której główną rolę odgrywa niespotykana natura triad.

"Most Marzeń" pozytywnie mnie zaskoczył, ale to nie znaczy, że to książka bez wad. Ciepły i zabawny humor sytuacyjny nie może przesłonić pewnych dłużyzn i poważnego niedoboru akcji. Także potencjał triad, choć sporo wnosi do powieści, pozostaje wykorzystany bardzo powierzchownie. Aż szkoda, że autorka nie pokusiła się o jeszcze mocniejsze wyeksponowanie tego wątku kosztem wałkowanej po raz kolejny dynamiki rodzinnej, która wygląda tak samo w każdym cyklu Bishop, niezależnie od tego, że tworzą ją inni bohaterowie.

Niemniej jednak trzeci tom to jak na razie zdecydowanie najlepsza z dotychczasowych części "Efemery". Jeśli spodobały Ci się "Czarne Kamienie", to czytanie tej historii również sprawi Ci przyjemność. Pamiętaj tylko, żeby zacząć od pierwszych tomów (mimo wszystkich ich wad), bo inaczej krajobrazy Efemery będą kompletnie niezrozumiałe.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (790)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 961
Die_Toten_Maus | 2016-07-21
Przeczytana: 18 lipca 2016

Pożegnanie z krajobrazami, ale za to jakie... Michael nazywa Efemerę dzikim dzieckiem i to bardzo trafne określenie. W tym tomie świat naprawdę ukazuje się nam jako dziecko. Słodkie, naiwne, psotne.

Główną postacią tego tomu je Lee, brat Glorianny Belladonny i kuzyn Sebastiana, mostowy. Nie umie się od pogodzić z tym kim stała się jego siostra, jednak gdy trzeba poświęca się dla niej, dla jej bezpieczeństwa i dla bezpieczeństwa jej krajobrazów i ludzi tam mieszkających. Dostaje się w ręce wroga, zostaje ślepcem, niemal wariuje, ale trafia do Azylu, gdzie poznaje wspaniałych ludzi.

Pierwszym z nich jest Danyal - szaman, który dzięki znajomości z Lee odkrywa kim jest naprawdę i jaką ma moc.
Kolejną postacią jest Sholeh Zeela a Zhahar. jako pierwszą z trzech sióstr, które są jedną i jedną, które są trzema poznaje Zhahar. To ona przejmuj opiekę nad Lee w Azylu. Wyniknie z tego wiele komplikacji. Jest to, a raczej są, wyjątkowe postaci. Wszystkie trzy przypadły mi do gustu.
Do grona...

książek: 476
Magdalena | 2015-05-11
Przeczytana: 11 maja 2015

Znowu nie przeczytałam wcześniejszych części. I był to mały błąd, bowiem na początku miałam problem z bochaterami.
Ale, gdy już poznałam świat w krainie Efemery, to pokochałam i ten świat i bochaterów z całego serca. Jest to bowiem ciekawa historia. I choć jest ona gatunku fantasy, relacje bochaterów, ich rozterki, i to, gdzie oni przynależą, można odnieść również do naszego, zwykłego świata.

(Więcej: http://msmagi18.blogspot.com/2015/05/ksiazka-most-marzen.html )

książek: 665
introdukcja | 2014-05-02
Przeczytana: 02 maja 2014

Według mnie to najlepsza część trylogii. Anne Bishop rozszerzyła nam świat Efemery, który uderzył mnie po raz kolejny pięknem oraz mrokiem. Pomysł z triadami - genialny! Do końca nie wiedziałam jak autorka rozstrzygnie ich los i pozostawienie otwartego zakończenia okazało się najlepszym rozwiązaniem.

Miałam frajdę czytając tę książkę (oraz dwie poprzednie) z jednego ważnego względu: autorka stworzyła świat tak odmienny niż to, co ofiarują nam dzisiejsze media. Cieszy mnie, że wyobraźnia potrafi wychylić się poza utarte schematy, sięgnąć głębiej i dalej - stworzyć świat taki, że aż po przeczytaniu pozostaje jakaś nienazwana tęsknota - czemu i mnie w tym świecie nie ma?

książek: 471
Cookie | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 13 stycznia 2017

Po nieco nudnej i denerwującej części 2 trylogii ta była powiewem świeżości. Znów czytało mi się łatwo i szybko a nowe wątki były wielce interesujące. Wątek romantyczny jest najmniej rozwijany jak dotychczas co jest lekkim rozczarowaniem , bo zapowiadał się świetnie. Lee wydawał mi się najmniej interesującą postacią w poprzednich częściach i początek Mostu niemal zmusił mnie do znienawidzenia go, ale nawet nie zauważyłam kiedy zaczęłam go lubić bardziej niż kiedykolwiek :)
Postać Sholeh Zeeli a Zhahar interesowała mnie najbardziej z całej książki i głównie dlatego dotarłam do końca. Ogólnie wprowadzenie triad, o których o dziwo nikt wcześniej nie słyszał było najlepszym posunięciem. Glorianna Belladona dalej jest dość obecna co ucieszyło mnie niezmiernie bo tylko dla niej zaczęłam czytać tę trylogię :)
Końcówka rozczarowuje koszmarnie. Czekałam na ostateczną wojnę. Co z czarownikami? Dalej będą zbierali coraz większe kawałki Wizji? A Mroczny Przewodnik będzie sobie istniał...

książek: 424
kulturalna_szafa | 2013-06-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Większość serii ma to w sobie, że kolejne części są coraz gorsze, nudniejsze lub przekombinowane. Jednakże serie Anne Bishop jak dobry alkohol, im mają więcej części tym są lepsze. Oh, Efemero!
UWAGA! Recenzja może być nieobiektywna gdyż autorka tejże recenzji za bardzo kocha światy stworzone przez Anne Bishop.

„-Sądzisz, że zdają sobie sprawę z istnienia czegoś poza wodą w cieniu i wodą w słońcu?
-Wiedzą, że jeśli na ich świat pada cień czapli, muszą się ukryć, gdyż inaczej zostaną zjedzone. Widzą też, że ludzie, którzy siadają na tej ławce, przynoszą im jedzenie.”

Efemera to dziwna i magiczna kraina. Składa się z krajobrazów połączonych jedynie mostami, które często przenoszą ludzi w miejsca, gdzie naprawdę przynależą, zamiast w te, w które chcą się udać.
Kiedy Gloriannie Belladonnie, utrzymującej Efemerę w równowadze, zaczynają zagrażać czarownicy, jej brat Lee postanawia poświęcić się dla jej dobra. W efekcie, pozbawiony wzroku, trafia do azylu dla umysłowo chorych w Mieście...

książek: 605
Nanette | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 21 stycznia 2014

Ja chcę więcej. Książki Anne Bishop czyta mi się szybko i przyjemnie, choć poruszane w niej tematy nie zawsze są łatwe.
Świat, choć skomplikowany, jest bardzo ciekawy, bohaterowie świetnie wykreowani i indywidualni, a cała historia niezwykle wciągająca.
Książka godna polecenia nie tylko fanom autorki i fantastyki.

książek: 1107
Arlenn | 2013-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2013

Najbardziej mi się podobała ze wszystkich trzech części o Efemerze. Podczas czytania pierwszego tomu nie mogłam przestać porównywać bohaterów do postaci z Czarnych Kamieni. Lynnea i demonocykle tak bardzo mi przypominały Jaenelle i jej zwierzyniec. Miejscami mnie to irytowało, bo nie mogłam skupić się na lekturze, a moja głowa wciąż była zajęta szukaniem cech, na każdym kroku znajdowałam podobieństwa. Brakowało mi intryg, knucia po kątach, co w Trylogii Czarnych Kamieni było nagminne. W Efemerze autorka bardziej skupiła się nie tylko na mrocznej części ludzkiego serca, ale i tej świetlistej. Była emocjonalność, ale płynna, taka słodko-gorzka. Brakowało napięcia.
"Belladonna" w kontynuacji pierwszej części już dałam się wkręcić w świat przedstawiony i całkiem mnie pochłonął. Podobało mi się przedstawienie świata Efemery jako małej, niekiedy rozkapryszonej dziewczynki, która słucha i tworzy.
Czyż muzyka nie przynosi ukojenia, nie powoduje u nas radości, nie przypomina nam smutków,...

książek: 742
Agata | 2017-06-26
Przeczytana: 25 czerwca 2017

A gdzie epilog? Autorka w takim momencie kończy historie, że zakończenie nie do końca wydaje się pozytywne. Jeszcze parę stron więcej by się przydało :(

Co do samej powieści: wciąga bardziej niż tom 2 i jest równie ciekawa jak tom pierwszy. Choć cała akcja wydaje się nie mieć końca to tą koncepcję możemy zaliczyć zawsze do tego że walka dobra ze złem nigdy się nie kończy.

Lee jako główny bohater wypada świetnie podobnie jak wcześniej Sebastian. Może Annie Bishop wychodzi lepiej pisanie z perspektywy mężczyzn?

Cała powieść wraca w krajobrazy, o których jeszcze nie mieliśmy pojęcia że w ogóle istnieją. Rasa Triad szczególnie zaciekawia i ich wątek również mógłby zostać pociągnięty dalej. Miasto Wizji również zaciekawia czytelnika, pokazując że nie wszystkie miejsca są tak złe by pozwolić sobie na niedostrzeganie jeszcze większego zła.

Polecam na gorące letnie dni tym bardziej że bohaterowie również niekiedy walczą z upałem, a może ktoś woli się ocieplić w zimie :)

książek: 361
Małgorzata | 2013-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2013

Początek tego tomu, zaczyna się wg mnie smętnie, ale później znacząco nadrabia i czyta się bardzo dobrze, i z każdym słowem chce się wiedzieć jak to dalej będzie.
Oczywiście nie zawiodłam się na autorce, wybitnie dopiera słowa, które kreują świat jak i emocje oraz myśli bohaterów, przy czym znajdzie się cała masa sytuacji obfitujących w humorów w bardzo przystępny sposób, choć tematyka jest poważna. Widziana oczyma kobiety, jak i mężczyzny.
Cała seria bardzo mi się podobała i polecam, gdyż daje dużo no myślenia i pomimo iż jest to stworzony fikcyjny świat, wiele wnosi do prawdziwego życia. Gdyż w każdym są rożne aspekty, dobra jak i zła.

książek: 537
MiyuDarkenwoods | 2016-06-06
Na półkach: Przeczytane

uwielbiam tą serie Anne Bishop za głębokie refleksje o życiu i tworzenie wspaniałych postaci o których możemy dowiedzieć się niesamowicie wiele, z czym rzadko się spotykam czytająć mnóstwo innck książek. Postaci jest bardzo wiele a każda jest inna,łączy je od siebie wiele lat świetlnych a odnajdują ze sobą wspólny język, w dodatku te głebokie obrazy psychologiczne bohaterów, jak na fantastykę Most Marzeń jak i pozostałe części są zaskakująco dojrzałe i pełne istotnych przemyśleń na temat życia które można spokojnie przerzucić na naszą rzeczywistość. BARDZO POLECAM!

zobacz kolejne z 780 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd