Afrykańska love story

Tłumaczenie: Dorota Kozińska
Seria: Biosfera
Wydawnictwo: W.A.B.
7,59 (100 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
15
8
31
7
27
6
14
5
1
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Love, life and elephants: An African Love Story
data wydania
ISBN
9788377478660
liczba stron
456
słowa kluczowe
Afryka
język
polski
dodała
joly_fh

Daphne, urodzona w Kenii w rodzinie brytyjskich osadników, zawsze czuła się ściśle związana z naturalnym dla niej światem afrykańskiej sawanny i zamieszkujących ją dzikich zwierząt. Kiedy wychodziła za mąż za Davida, jednego z prekursorów ochrony przyrody i pracownika nowo powstałego Parku Narodowego w Tsavo, było dla niej jasne, że chce poświęcić swoje życie opiece nad afrykańską fauną, coraz...

Daphne, urodzona w Kenii w rodzinie brytyjskich osadników, zawsze czuła się ściśle związana z naturalnym dla niej światem afrykańskiej sawanny i zamieszkujących ją dzikich zwierząt. Kiedy wychodziła za mąż za Davida, jednego z prekursorów ochrony przyrody i pracownika nowo powstałego Parku Narodowego w Tsavo, było dla niej jasne, że chce poświęcić swoje życie opiece nad afrykańską fauną, coraz bardziej zagrożoną przez człowieka.
Założyła między innymi jeden z pierwszych zwierzęcych sierocińców, gdzie do dziś przysposabia do samodzielnego życia na wolności porzucone słoniątka, małe antylopy oraz nosorożce. Ponadto wraz ze strażnikami parku prowadzi pionierskie badania nad komunikacją i obyczajami zwierząt.
Życie Sheldrick, opisane przez nią samą szczerze i otwarcie, jest również podróżą przez cały XX wiek, tak rzadko oglądany przez nas z afrykańskiej perspektywy; od ugruntowywania się europejskiego osadnictwa, przez niełatwy okres dwóch wojen światowych, aż po równie burzliwe czasy dekolonizacji. Wszystkie te wydarzenia w mniejszym lub większym stopniu odbiły się również na niemych świadkach historii - dzikich zwierzętach Afryki - które dla Sheldrick i jej bliskich zawsze pozostaną pełnoprawnymi mieszkańcami Czarnego Lądu.

Opowiadane przez Sheldrick historie są niesamowite. Z tego właśnie słynie Afryka; zarówno radości, jak i tragedie osiągają mają tu skalę większą niż gdziekolwiek indziej. Czytelników ostrzegamy: po przewróceniu ostatniej strony odczujecie pokusę, żeby sprzedać cały dobytek i dołączyć do bohaterów książki.

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 465
Hersus | 2013-09-29
Na półkach: Przeczytane

Wystarczy włączyć telewizję by zobaczyć ile okrucieństwa i nienawiści mają niektórzy ludzie dla zwierząt. W takich przypadkach cytat „Człowiek – to brzmi dumnie” niestety traci na znaczeniu. Jednakże zwierzęta to nie tylko psy i koty to tez słonie, nosorożce, żyrafy, antylopy czy też zebry. My znamy je tylko z ZOO. Pamiętajmy jednak ze gdzieś tam na świecie żyją one na wolności. Nie myślcie sobie jednak, że to bezmyślne zwierze. Czasami jest ono bardziej ludzkie od niejednego człowieka. Też potrafi kochać, nienawidzić, cierpieć. Czy wiedzieliście, że małe słoniątka mogą płakać nad ciałami swoich matek, którym kłusownicy na ich oczach odrąbywali ciosy? Tak, mogą płakać, cierpieć i umierać ze smutku. Tego i wielu innych rzeczy możecie się dowiedzieć z książki Daphne Sheldrick „Afrykańska love story”.

Daphne Sheldrick urodzona w Kenii od najmłodszych lat czułą się związana z naturą. To, co my widzimy tylko w ogrodach zoologicznych ona widziała na własne oczy. Dorastała wraz z całą afrykańską fauną. To ona stworzyła sierociniec dla zwierząt, o którym mówiła Martyna Wojciechowska w programie „Kobieta na krańcu świata” (możecie o tym przeczytać również w książce pod tym samym tytułem, o której już pisałem). Czas jednak powiedzieć coś o samej książce.

Cała historia zaczyna się od momentu jak jej przodkowie osiedlili się w Afryce. Białemu człowiekowi nie żyło się tam łatwo prócz stad dzikich zwierząt zagrażały im nieprzyjazne dla nich plemiona od stuleci zamieszkujące tamte tereny.

W książce poznajemy historię Daphne od narodzin aż po czasy współczesne. Towarzyszymy jej w najważniejszych okresach jej życia. W dorastaniu, pierwszej miłości dowiadujemy się, co czułą w chwilach szczęścia czy rozpaczy. Opisuje jak poznała swoją wielką miłość. Davida, który całkowicie odmienił obliczę dzikiej Afryki ukazując, jakie naprawdę są zwierzęta.

Nie jest to jednak książka biograficzna, co to to nie. Tutaj prócz historii autorki poznajemy Afrykę. Zwierzęta tam żyjące, ich zachowania, troski dowiadujemy się ze tak naprawdę nie różnimy się od nich tak bardzo. Tez mają swoje uczucia. Co ciekawe one nie rozróżniają gatunków, kolorów skóry (czy tez sierści w ich przypadku), W świecie zwierząt słoń może się kolegować z antylopą czy nawet strusiem. To tylko my patrzymy, kto biały a kto czarny. Kto, w co wierzy. Powinniśmy uczyć się tolerancji od zwierząt. One mogą pokazać nam świat, jakiego nigdy nie widzieliśmy. Prócz zwierząt Afrykę zamieszkują ludy jeszcze dzikie, chociaż już częściowo cywilizowane. Niszczenie przez człowieka środowiska naturalnego szkodzi również im.

Najwięcej jednak mamy informacji o słoniach tych wielkich zwierzętach, które rządzą Afryką, to one a nie lwy powinny być królami zwierząt. Co ciekawe nie posiadają one naturalnego wroga prócz nas ludzi.

Naprawdę ciężko mi jest opisać, co mnie w niej tak zafascynowało, prosty język czy też ciekawie opowiedziana historia. Pełno jest w niej zabawnych sytuacji, w których obserwujemy jak mało różni nas od zwierząt. Ta książka potrafi wzruszyć i rozbawić jednocześnie. Jest w niej część serca autorki, którego ofiarowała wszystkim osieroconym zwierzętom.

Wiem, że się powtarzam, ale naprawdę ciężko jest uspokoić te wszystkie emocje, które ona wywołuje. Znaleźć w niej można również wiele ciekawych czarno-białych zdjęć z życia autorki. Mnie osobiście denerwuje to ze nie są one dopasowane do tekstu, lecz znajdują się w trzech mini galeriach w książce.

Jako ciekawostkę powiem może, że prawa do jej ekranizacji kupiła wytwórnia Mandalay Pictures, główną rolę zagra Nicole Kidman, za kamerą stanie Philip Noyce.

Po przeczytaniu jej, dwa razy się zastanowicie zanim kupicie słonika z kości słoniowej, który ma przynieść wam szczęście wiedząc ile krwi i łez ludzkich czy zwierzęcych zostało z jego powodu wylanych. Zrozumiecie, że ludzie i zwierzęta mogą żyć w zgodzie ze nie musimy na nie polować dla durnych ozdóbek. Że życie w harmonii z przyrodą może dać nam więcej szczęścia niż jej niszczenie. Dzięki tej książce dopisałem do listy marzeń kolejny punkt „Odwiedzić Afrykę” Przeczytajcie tą książkę a daje słowo ze nie pożałujecie.

Więcej recenzji na blogu: www.comysleo.cba.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
A ja żem jej powiedziała...

Szczerze,momentami ta książka nawet była zabawna ale nic nie wniosła do mojego życia. Czasami nawet musiałam przewracać następne strony bo już mnie t...

zgłoś błąd zgłoś błąd