Kobiety wojny Dwu Róż: księżna, królowa i królowa matka

Tłumaczenie: Urszula Gardner
Wydawnictwo: Książnica
7,06 (176 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
14
8
36
7
63
6
38
5
9
4
5
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Women of the Cousins' War: The Duchess, the Queen, and the King's Mother
data wydania
ISBN
9788324580880
liczba stron
304
słowa kluczowe
Tudorowie, wojna, miłość, intryga
kategoria
historia
język
polski
dodała
magdusiadz

Fascynująca prawda o trzech kobietach uwikłanych w burzliwe dzieje Wojny Dwu Róż Philippa Gregory, bestsellerowa autorka "New York Timesa", oraz wybitni brytyjscy historycy David Baldwin i Michael Jones opisują losy wyjątkowych kobiet, które odegrały znaczącą rolę w Wojnie Dwu Róż - konflikcie pomiędzy zwaśnionymi rodami Yorków i Lancasterów w XV-wiecznej Anglii. Zaciekłą rywalizację o koronę...

Fascynująca prawda o trzech kobietach uwikłanych w burzliwe dzieje Wojny Dwu Róż

Philippa Gregory, bestsellerowa autorka "New York Timesa", oraz wybitni brytyjscy historycy David Baldwin i Michael Jones opisują losy wyjątkowych kobiet, które odegrały znaczącą rolę w Wojnie Dwu Róż - konflikcie pomiędzy zwaśnionymi rodami Yorków i Lancasterów w XV-wiecznej Anglii. Zaciekłą rywalizację o koronę wygrał potomek obu rodów, zapoczątkowując dynastię Tudorów.

Jakobina Luksemburska, wdowa po księciu z rodu Lancasterów.
Popełniła mezalians z miłości, ponownie wychodząc za mąż i została matką królowej. Bazując na materiałach źródłowych oraz odkryciach archeologów, Philippa Gregory tworzy pionierską biografię księżny, która przetrwała panowanie dwóch monarchów i dwie wojny, aby stać się pierwszą damą na rywalizujących ze sobą dworach.

Elżbieta Woodville, córka Jakobiny Luksemburskiej.
Była wdową i matką samotnie wychowującą dzieci, gdy poślubiała młodego króla Edwarda IV z dynastii Yorków. Jej małoletni synowie z drugiego małżeństwa przeszli do historii jako Książęta z Tower, stając się ofiarami dworskich rozgrywek po śmierci ich królewskiego ojca. O samej Elżbiecie niewiele wiadomo. David Baldwin, ekspert w dziedzinie Wojny Dwu Róż, próbuje zrekonstruować jej losy.

Małgorzata Beaufort, matka króla Henryka VII Tudora.
Jej oficjalny życiorys wydaje się szczególnie nieciekawy. Dopuściła się jednak zdrady wobec króla i popchnęła swego syna Henryka do sięgnięcia po koronę Anglii. Michael Jones, członek The Royal Historical Society, poświęca swój esej niemal zapomnianej założycielce dynastii Tudorów.

Kobiety Wojny Dwu Róż to nowatorska, pięknie ilustrowana portretami i wzbogacona materiałami źródłowymi książka, która nie tylko poszerza wiedzę o mniej znanych postaciach historycznych, ale daje także wgląd w inspiracje kryjące się za powieściami Philippy Gregory.

 

źródło opisu: http://publicat.pl/ksiaznica.html

źródło okładki: http://publicat.pl/ksiaznica.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2461

Wojna Dwu Róż okiem niewieścim

Philippa Gregory zdobyła sławę i uznanie czytelników jako autorka powieści historycznych osadzonych w czasach Tudorów. Pisząc o Henryku VIII i jego małżonkach, a potem także o Marii Tudor i Elżbiecie I, mogła popuścić wodze fantazji i uzupełnić kronikarskie luki wedle własnego uznania. Jak jednak przystało na doktor historii, przygotowując się do pisania każdej ze swoich książek, Gregory wnikliwie badała źródła, starając się dojść wersji najbliższej prawdzie i w logiczny sposób umotywować poczynania i odczucia swoich bohaterów i bohaterek. Dzięki tej dociekliwości natrafiła na zapomnianą przez historię postać Jakobiny Luksemburskiej, matki królowej Elżbiety Woodville, a zarazem prababki Henryka VIII Tudora. Wysuwając osobę Jakobiny na pierwszy plan, Philipa Gregory stworzyła esej historyczny poświęcony wojnie Dwu Róż. Jej myśl kontynuowali zaś inni brytyjscy historycy, David Baldwin i Michael Jones, opisujący przebieg waśni kuzynów z perspektywy dwóch innych niezwykłych kobiet — Elżbiety Woodville i Małgorzaty Beaufort.

Księżna, królowa i królowa matka — oto bohaterki kolejnych esejów, a zarazem kobiety, których działania i wpływy niesłusznie umniejszali średniowieczni kronikarze. W obszernym wstępie Philippa Gregory wyjaśnia, dlaczego tak często na kartach dziejów pomijano rolę niewiast, a jeśli już o nich wspominano, to z reguły przypisując im jeden z kulturowych stereotypów wywodzących się z Biblii. Mamy więc Ewę kusicielkę — do tej roli sprowadzono zarówno wizerunek...

Philippa Gregory zdobyła sławę i uznanie czytelników jako autorka powieści historycznych osadzonych w czasach Tudorów. Pisząc o Henryku VIII i jego małżonkach, a potem także o Marii Tudor i Elżbiecie I, mogła popuścić wodze fantazji i uzupełnić kronikarskie luki wedle własnego uznania. Jak jednak przystało na doktor historii, przygotowując się do pisania każdej ze swoich książek, Gregory wnikliwie badała źródła, starając się dojść wersji najbliższej prawdzie i w logiczny sposób umotywować poczynania i odczucia swoich bohaterów i bohaterek. Dzięki tej dociekliwości natrafiła na zapomnianą przez historię postać Jakobiny Luksemburskiej, matki królowej Elżbiety Woodville, a zarazem prababki Henryka VIII Tudora. Wysuwając osobę Jakobiny na pierwszy plan, Philipa Gregory stworzyła esej historyczny poświęcony wojnie Dwu Róż. Jej myśl kontynuowali zaś inni brytyjscy historycy, David Baldwin i Michael Jones, opisujący przebieg waśni kuzynów z perspektywy dwóch innych niezwykłych kobiet — Elżbiety Woodville i Małgorzaty Beaufort.

Księżna, królowa i królowa matka — oto bohaterki kolejnych esejów, a zarazem kobiety, których działania i wpływy niesłusznie umniejszali średniowieczni kronikarze. W obszernym wstępie Philippa Gregory wyjaśnia, dlaczego tak często na kartach dziejów pomijano rolę niewiast, a jeśli już o nich wspominano, to z reguły przypisując im jeden z kulturowych stereotypów wywodzących się z Biblii. Mamy więc Ewę kusicielkę — do tej roli sprowadzono zarówno wizerunek Jakobiny, jak i jej córki Elżbiety, które oskarżano o czary, krytykowano za małżeństwa z miłości i pożądliwość — oraz wzorzec Maryi Dziewicy, kobiety bardzo pobożnej i wyzbytej wszelkich pragnień doczesnych, a tak zwykło się przedstawiać Małgorzatę Beaufort. Mało kto pamięta o tym, iż dwie pierwsze panie zadbały o pozycję swoich rodzin i umiejętnie lawirowały wśród zmieniających się stronnictw politycznych, a trzecia z nich dzięki niezłomności i determinacji pomogła zdobyć koronę swemu synowi, Henrykowi VII, protoplaście dynastii Tudorów. Poprzez prace Gregory, Baldwina i Jonesa czytelnik ma jednak szansę, by zyskać pełniejszy obraz tych bohaterek, nieskażony szablonowym myśleniem im współczesnych. A przecież każda z nich była kobietą z krwi i kości, o wadach i zaletach, marzeniach i planach. Każda z nich kochała i nienawidziła; sympatyzowała z jedną z wrażych frakcji, by po paru latach zacząć knuć z inną — nierzadko po to, by ocalić siebie i najbliższych. A co znamienne, żadna nie skończyła na stosie czy szafocie, co wydaje się nie lada sztuką zważywszy na czasy i okoliczności.

Książka „Kobiety wojny Dwu Róż” w jasny sposób kreśli genezę i przebieg bratobójczego konfliktu, który przez trzy dekady rozdzierał angielskie ziemie. Choć losy rodów Lancasterów i Yorków poznajemy z perspektywy trzech kobiet, w żadnej mierze nie oznacza to, że eseje koncentrują się na sekretach alkowy czy sprawach obyczajów. Polityka, większe i mniejsze potyczki, wpływy obcych mocarstw, uwięzienia w Tower i bezkompromisowe pozbawianie głów rywali do tronu — żadnego z tych elementów nie zabrakło w esejach Gregory, Baldwina i Jonesa. Suche fakty i męską perspektywę pola walki wzbogacano jednakże o odczucia i troski teściowej, żony i matki koronowanych głów; ich dylematy nierzadko poruszają, a sytuacje, w jakich przyszło im się znaleźć, mogłyby okazać się bez wyjścia dla wielu osób o mniejszej odwadze i harcie ducha. Jakobina przeżyła męża i syna, ściętych bez oskarżenia przez ambitnego hrabiego Warwick, zazdrosnego o wpływy Woodville’ów na dworze Edwarda IV; Elżbieta patrzyła bezsilnie, jak szwagier Ryszard III wtrąca jej synów do Tower, skąd chłopcy nie mieli już powrócić; Małgorzata urodziła jedynaka jako czternastoletnia wdowa i od tamtej pory wszystkie swe wysiłki koncentrowała na samotnej próbie osadzenia Henryka na tronie. Wszystkie poradziły sobie w czasach, kiedy kobieta nie miała prawa do decydowania o sobie, a wszelkie ambicje polityczne powinny być jej obce.

Największy zarzut, jaki mogę wysunąć względem tej pozycji, to zrezygnowanie z przypisów i zbiorcze podawanie na końcu wykorzystanych źródeł, w których brakuje powiązania z konkretną stroną tekstu. Jest to rozwiązanie szalenie niewygodne, a w dodatku pozbawione z mojego punktu widzenia wszelkich znamion logiki — autorzy tłumaczą taki zabieg faktem, iż „książka jest przeznaczona dla szerokiego kręgu odbiorców”. Czy naprawdę owym odbiorcom łatwiej będzie zaglądać na koniec tomu, a potem mozolnie szukać źródła nieprzyporządkowanego do cytatu? Śmiem twierdzić, że dużo prostsze byłoby pominięcie lektury przepisów przez osoby niezainteresowane, a na kształt czy przystępność tekstu głównego ich zamieszczenie nie miałoby przecież wpływu. Warto też zaznaczyć, że nie każda osoba znajdzie przyjemność w czytaniu esejów. Rozmiłowanie w historii jest konieczne, podstawowa znajomość dziejów Anglii takoż — czytelnikowi przyda się choć elementarna wiedza dotycząca XV i XVI wieku na Wyspach, by nie pogubić się w koligacjach Plantagenetów, ich zawiłym drzewie genealogicznym i formujących się wciąż na nowo stronnictwach politycznych.

Nie wolno zapomnieć o tym, że mimo starań badaczy w życiorysach opisywanych kobiet wciąż pozostaje wiele białych plam, które wypełnić można jedynie domysłami i spekulacjami. To też czynią autorzy „Kobiet wojny Dwu Róż”, a z ich słów wynika, że w wielu przypadkach najprawdopodobniej nigdy nie poznamy prawdy, ponieważ twórcy ówczesnych źródeł wiele faktów czy osób pomijali lub marginalizowali. Warto także zwrócić uwagę na słowa Philippy Gregory ze wstępu i podczas kontaktu z innymi pozycjami dotyczącymi historii, niekoniecznie Anglii, przyjrzeć się stereotypowym przedstawieniom kobiet — to bolączka nie tylko czasów Wojny Kuzynów, lecz także epok późniejszych; krzywdząco i jednostronnie zwykło się oceniać między innymi żony Henryka VIII, choćby Annę Kliwijską i Katarzynę Howard, jak i późniejsze władczynie dynastii Tudorów — Marię i Elżbietę. Równie jednowymiarowo często ukazywane są też królowa Wiktoria czy Margaret Thatcher. Dotyczy to tak dawniejszych źródeł, jak i współczesnych prac historycznych. Tymczasem Gregory, Baldwin i Jones udowadniają, że można pisać inaczej — próbując zrozumieć bohaterki, ale nie przesiąkając ani nadmierną sympatią, ani antypatią do tych postaci. Warto więc wypatrywać podobnych pozycji na rynku, także pod względem jakości i bogactwa wydania.

Marta "Oceansoul" Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (25)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 53
Anna | 2019-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2019

Książka wyciąga z niebytu historycznego trzy nietuzinkowe kobiety: Jakobinę Woodville, Elżbietę Grey i Małgorzatę Beaufort. Wszystkie trzy panie sporo łączy (i to nie tylko czasy historyczne w jakich przyszło im żyć), a każda z nich jest wyjątkowa i ma swój wkład w historię Anglii.
Jako miłośniczce historii wszelakiej ta książka nie mogła mi się nie podobać. Myślę, że jest doskonałym wstępem do lektury cyklu: Dynastia Plantagenetów i Tudorów.

książek: 361
Finkla | 2018-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2018

Podtytuł: "Księżna, królowa i królowa matka" wyjaśnia wtajemniczonym, o kim mowa. Ja nie czuję się wtajemniczona, więc lektura niezupełnie przypadła mi do gustu. O Wojnie Dwu Róż wiem tyle, ile napisał o niej Szekspir. Nawet mniej, bo większość zapomniałam. No, ale przynajmniej jasne jest, że książka opowiada o trzech kobietach, które odegrały ważkie role w historii Anglii.

Odnoszę wrażenie, że o tych samych damach pisała wcześniej Gregory, tylko w wersji bardziej beletrystycznej. Tym razem zaprosiła do współpracy dwóch brytyjskich historyków i powstało dzieło z ambicjami popularnonaukowymi. Książka jest podzielona na trzy części; każda dotyczy innej kobiety i napisana została przez inną osobę.

Więcej marudzenia tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2018/07/kobiety-wojny-dwu-roz-faktograficznie.html

książek: 492
Agata | 2018-04-10
Przeczytana: 04 kwietnia 2018

Książkę polecam miłośnikom historii i powieści Philippy Gregory. Jest to historyczne spojrzenie na trzy bohaterki książek Gregory, przez co staje się ich doskonałym uzupełnieniem dla czytelników, których interesuje co w powieściach było faktem, a co spekulacją. Polecałabym czytać każdy esej historyczny krótko po przeczytaniu korelującej powieści. Ja przeczytałam tą książkę po kilku latach od przeczytania powieści i myślę, że dlatego mnie nie zachwyciła, bo po prostu nie pamiętam postaci stworzonych przez Gregory już tak dobrze, by być w stanie porównać ich wizerunek do postaci historycznych.
Nie wydaje mi się również, żeby ta pozycja była godna polecenia jako książka historyczna sama w sobie, ponieważ jak wyjaśnia wstęp, życie kobiet w średniowieczu jest bardzo słabo udokumentowane. Dlatego szukając wiedzy na temat Wojny Dwu Róż należałoby spojrzeć na osoby, które są naprawdę udokumentowane, ale to moja prywatna opinia.
Oczywiście książka jest również godna polecenia dla fascynatów...

książek: 493
Dominik | 2018-02-08
Na półkach: Przeczytane

Ciekawe trzy eseje o kobietach ważnych w dziejach Anglii. Za długi wstęp według mnie, a same eseje interesujące i wzbogacające wiedzę

książek: 334
JaMajka | 2017-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2017

Historia tytułowych trzech kobiet, które w ogromnym stopniu przyczyniły się do zmiany Historii.
Nie jest to typowa książka Pani Gregory, napisana jej lekkim piórem z niesamowitą fantazją, ale opis ogromnej części Historii w pigułce.
Jestem w stanie wyobrazić sobie masę pracy włożoną w przygotowanie tejże książki- której najistotniejsze fakty musiały zostać wydobyte z masy innych ksiąg zachowanych do dnia dzisiejszego.
Główna autorka podjęła się też nie lada zadania opisania życia Jakobiny- co jak możemy się domyślać- niewiele sytuacji z jej życia zostało opisanych w kronikach.
Jak można się spodziewać, po przeczytaniu Władczyni Rzek, Białej Królowej i Czerwonej Królowej wiele wątków powtarza się- przez co dalszy ciąg historii opisanej w książce staje się przewidywalny.

książek: 510
Krzysiek88 | 2017-03-07
Na półkach: Przeczytane

Trzy eseje o trzech zapomnianych postaciach historii Anglii. Tego zadania podjęli się autorka znanych powieści historycznych i dwaj historycy zajmujący się XV wieczną Anglią.
Niestety najsłabiej tutaj wypadła pani Gregory, która chyba sama się pogubila wśród tylu nazwisk i nie jeden czytelnik miał trudności kto jest kim i dlaczego. W pierwszym eseju więcej się dowiedziałem o Małgorzacie Andegaweńskiej niż o Jakobinie której poświęcono tak naprawdę ostatnich dziesięć stron eseju.
Zdecydowanie lepiej zostały napisane pozostałe. Elżbieta Woodville zostało przedstawiona jako osoba wykształcona, oddana swemu mężowi i jak każda matka dbała o swoją rodzinę. Z kolei Małgorzata Beaufort opisana jest osoba, która w młodym wieku przeżyła wiele niż większość nastolatek. Jednak w późniejszym czasie widzimy jak walczyła długo i usilnie o interesy swojego syna i przyczyniła się do powstania dynastii Tudorow. Ogólnie książka może zachęcić do sięgnięcia po dalsze pozycję dotyczące tych osób lub...

książek: 218
snowdrop | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała :) W prosty i przejrzysty sposób przekazuje najistotniejsze fakty dotyczące Wojny Dwóch Róż oraz bohaterek znanych z kart powieści

książek: 1070
virgo123 | 2016-09-27
Przeczytana: 27 września 2016

Ciężko szła mi ta książka... :P W pierwszym rozdziale pogubiłam się we wszystkich nazwiskach, no trochę ich tam za dużo było :P Lepiej mi się czytało drugi i trzeci rozdział, ale chyba najszybciej trzeci, bo niedawno czytałam książkę "Czerwona królowa", więc szybciej szło mi czytanie o tej samej królowej w tej książce ;)

książek: 109
Febra | 2015-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2015

Książka opisuje trzy kobiety, których losy nierozerwalnie związane były z Wojną Dwu Róż i które znalazły siłę by w niesprzyjający kobietom czasach wywrzeć znaczący wpływ na toczące się wydarzenia. Autorzy w oparciu o zachowane dokumenty spróbowali odtworzyć ich losy na tle epoki w którym przyszło im żyć. Najmniej wiadomo o Jakobinie Luksemburskiej, więcej o Elżbiecie Woodwille, żonie Edwarda IV, najwięcej o Małgorzacie Baufort, matce Henryka VII i babce Henryka VIII Tudorów dzięki informacjom, które ujawnił jej spowiednik kardynał Fisher.
Książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Wyjaśniła mi pewne wątpliwości, pozwoliła szerzej spojrzeć na epokę i uzupełniła tę wiedzę, którą pozyskałam przy okazji czytania cyklu Philippy Gregory.

książek: 632
Emerald | 2015-05-16
Na półkach: Przeczytane, 2015, Ebooki
Przeczytana: 15 maja 2015

Wszystkie bohaterki tej książki znam z powieści Gregory, ale tutaj przedstawiono historyczne fakty z ich życia. Bogaty opis wydarzeń kształtujących ich charakter i wpływających na postępowanie, ale jednocześnie bez nadmiaru niepotrzebnych faktów i zbędnych słów. Ciekawa pozycja nie tylko dla wielbicieli XV - wiecznej Anglii.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd