Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Syndrom czerwonej hulajnogi

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,62 (108 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
12
8
27
7
32
6
20
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378394778
liczba stron
304
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Wzruszająca autobiograficzna historia rodzinna, z optymistycznym, emanującym pozytywną siłą przesłaniem. Pewnego dnia okazuje się, że Michał potrzebuje szczególnego wsparcia. Powodem kłopotów jest autyzm. Szybko staje się jasne, że rodzina zostaje sama, lekarze i pedagodzy nie potrafią albo nie chcą pomóc. Mama Michała nie chce się jednak poddać i wbrew wszystkiemu wierzy, że może się...

Wzruszająca autobiograficzna historia rodzinna, z optymistycznym, emanującym pozytywną siłą przesłaniem.

Pewnego dnia okazuje się, że Michał potrzebuje szczególnego wsparcia. Powodem kłopotów jest autyzm. Szybko staje się jasne, że rodzina zostaje sama, lekarze i pedagodzy nie potrafią albo nie chcą pomóc. Mama Michała nie chce się jednak poddać i wbrew wszystkiemu wierzy, że może się udać.
Książka o miłości. Wielkiej, prawdziwej, trudnej i tragicznej. Autentyczna historia walki o szczęście dziecka, które inaczej rozumie świat. Opowieść o samotności, ale też nadziei. Uświadamia wagę każdej chwili.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.proszynski.pl/product,64468

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Syndrom_czerwonej_hulajno...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (317)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1652
Wojciech Gołębiewski | 2016-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2016

Niesamowita autobiografia promująca CZŁOWIECZEŃSTWO. Po lekturze wpadłem w zadumę: czy tzw Pan Bóg srodze doświadczył autorkę i jej rodzinę, czy też nagrodził dając szansę samorealizacji poprzez drugiego człowieka.. Feedback w dniu powszednim, którym troskliwie trzeba sterować.
Wiadomości o Zespole Aspergera czy w ogóle autyzmie są szeroko dostępne w internecie, przeżyć rodziny autorki nie wypada opisywać, to trzeba koniecznie samemu przeczytać. Najpiękniejszym zakończeniem są osiemnaste urodziny Michała, podczas których dowiadujemy się o autyzmie nieodłącznego jego przyjaciela - Benia.

książek: 539
Ettelea | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2014

O autyzmie, tak naprawdę, wiadomo niewiele. Ukazuje się społeczeństwu różnorodnymi objawami. Każda osoba cierpiąca na autyzm jest inna. Jego spektrum jest niezwykle szerokie, łączy się z innymi uszczerbkami neurologicznymi. Nadal ciężko jest rodzicom ogarnąć ten dziwny stan dziecka. Natłok terapii, badań, integracji sensorycznych … jakieś piekło. Pomyślcie, jak trudne musiało to być na początku lat 90 – tych, kiedy autyzm był czymś kompletnie obcym, nieznanym, jakby z innego świata.

„Syndrom czerwonej hulajnogi” jest opowieścią matki ‘lwicy’, walczącej o szczęśliwe życie dla swojego autystycznego synka. Historia pełna miłości, poczucia humoru, walki, ale też i łez. Michałek nie różni się wyglądem od innych dzieci, ba, jest piękny. Jednak nie wszystko jest tak, jak być powinno. Dziwne zachowania sprawiają, że społeczeństwo kompletnie go nie rozumie, gardzi i wyśmiewa. Rodzice słyszą oskarżenia, że to ich wina, że nie wychowali dobrze dziecka. Zacofanie lekarzy, nauczycieli,...

książek: 6333
miki24gr | 2013-07-04
Na półkach: 2013
Przeczytana: 04 lipca 2013

Niesamowita książka!! Nie-powieść-ale opowieść- relacja matki wychowującej dziecko autystyczne ( dotknięte jedną z postaci łagodniejszego autyzmu- zespół Aspergera). Dużo dziś słyszy się o autyzmie, jednak niewtajemniczonym brak jest wiedzy na ten temat. Ta opowieść wypełnia tę pustkę w pewnym stopniu.
Pod względem literackim- książka wciąga, intryguje swoją treścią, dużo się w niej dzieje...chociaż brak jej typowej fabuły... POLECAM!!

książek: 1725
Moni | 2014-01-26
Na półkach: Wielkie wzruszenie
Przeczytana: 25 stycznia 2014

"Syndrom czerwonej hulajnogi" to pozycja niezwykła na wielu płaszczyznach i dla szeregu odbiorców. Dla przeciętnego Kowalskiego, który o autyzmie nie ma pojęcia, jest historią, opowiedzianą w porywający i pełen retrospekcji sposób, który przybliży mu to zaburzenie rozwojowe. Dla człowieka takiego jak ja, znającego autyzm od podszewki, mającego z nim styczność na co dzień, jest jak plaster, który można przykleić na krwawiącą ranę. Nie uzdrowi jej, ale sprawia, że mniej boli.
Czytając podkreślałam zdania, które sprawiały, że płakałam jak dziecko, śmiałam się w głos i czułam, że tu i teraz nawiązałam nierozerwalną, transcendentalną więź z drugim człowiekiem, który wreszcie zrozumiał mój ból i niepokój.
Choćby dlatego warto po nią sięgnąć, dla tej chwili ulgi- uff jestem w domu...
Autorka dzieląc się z czytelnikiem swoim niebanalnym spojrzeniem na świat, swoją wiarą, inwencją twórczą, poczuciem humoru i wnikliwością obserwacji świata, dokłada w książce coś, czego nie kupi się za żadne...

książek: 4624
Pokrecona | 2013-04-25
Na półkach: Ebooki-sekretne;)
Przeczytana: 25 kwietnia 2013

"Syndrom czerwonej hulajnogi" to powieść bardzo osobista . Wzruszająca autobiograficzna historia z optymistycznym, emanującym pozytywną siłą przesłaniem.
Opowiada o rodzinie,w której pojawia się trzecie już dziecko ale inne niż pozostała dwójka. Michał rodzi się z zespołem Aspergera. Rodzinna historia opowiedziana przez Mamę Michała. To książka o wielkiej i niemającej kresu miłości rodzicielskiej do autystycznego dziecka.
Książka powinna trafić do takich ludzi jak ja, nie mających pojęcia o tego typu zaburzeniach psychiki.Uświadamia istotę autyzmu i na pewno sprawia, że na osoby chore popatrzymy inaczej i w większym stopniu zrozumiemy ich problemy.Często słyszy się,że autyzm to upośledzenie,a chore dziecko nie należy do inteligentnych,nic bardziej mylnego.Wśród autystów są geniusze,osoby bardzo zdolne z fenomenalną wręcz pamięcią.Taki właśnie jest Michał,mały geniusz ,zamknięty w sobie...mający swój świat...
Opowieść o samotności, ale też nadziei. Uświadamia wagę każdej...

książek: 3346
aleksnadra | 2014-07-07
Na półkach: Z wymiany
Przeczytana: 07 lipca 2014

"Rodzice dzieci autystycznych bardzo często, a właściwie zawsze, spotykają się z niechęcią i agresją innych rodziców. Spotykają się też na co dzień z niechęcią innych ludzi: sąsiadów, przypadkowych przechodniów. Cały czas to tu, to tam, ktoś próbuje im wprost czy nie wprost przekazać, że są złymi rodzicami. Że nie nadają się do wychowywania dzieci."

Najgorszym działaniem przeciwko dzieciom autystycznym jest ich izolowanie od zdrowych rówieśników i traktowanie ich jak niepełnosprawnych umysłowo lub po prostu źle wychowanych rozrabiaków. Niestety byłam świadkiem zmuszenia rodziców do przeniesienia córki do szkoły specjalnej tylko z tego powodu, że nauczyciele a w konsekwencji rodzice i inne dzieci nie rozumiały dziwnego, innego postępowania dziewczynki. Nie wiem co było przyczyną takiego zachowania, i nikt tego nie dociekał, a wszelkie pytania były zbywane wzruszeniem ramion. Inna znaczy zła, trzeba się pozbyć kłopotu...Pani Mirka w swojej książce również podkreśla terapeutyczny...

książek: 377
biebronka | 2013-08-31
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

Niesamowicie poruszająca opowieść przez czytanie której zaniedbałam wszystko, co tylko mogłam, gdyż nie potrafiłam się od niej oderwać. Myślę, że dzięki autorce i jej synowi Michałowi stałam się odrobinę lepszym człowiekiem, wrażliwszym, za co mogę im tylko podziękować.
Gdyby tyle miłości i dobra, co w tej rodzinie było w każdym z nas świat stałby się cudownym miejscem.
Osobowość Michała zafascynowała mnie, tyle sprzeczności w jednym człowieku, takie skrajności, a w połączeniu człowiek, któremu wiele można zarzucić (jak każdemu), ale przy którym z pewnością nie można się nudzić. Jak to powiedziała mama Michała: "każdy z nas jest cudem".

książek: 2585
justi | 2013-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2013

Książka szczególnie interesująca dla osób, które znają autyzm (w jakiejkolwiek jego odmianie) z własnego życia. Doskonale rozumiem przeżycia matki, której dziecko jest "inne", odrzucone, i nie wiadomo jak się nim zająć. Podziwiam cierpliwość, kreatywność i optymizm, które zapewne okazały się kluczem do sukcesu, ale na początku musiała stanąć miłość i przekonanie o nadzwyczajności tego dziecka. Wbrew wszystkim i wszystkiemu. Szczególnie podziwiam za pomysł z odgrywaniem scenek i tłumaczeniem w ten sposób o co chodzi w różnych sytaucjach społecznych.
Chłopcu gratuluję mądrej matki, a matce - odkrycia cudu swojego dziecka.

Dodam jeszcze, że książka napisana jest żywym językiem i bardzo dobrze się ją czyta.

książek: 503
Dama_Karo | 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Książka ta powinna być obowiązkową lekturą dla wszystkich pedagogów, psychologów, terapeutów czy innych socjologów, którzy mogą spotkać na swojej drodze kogoś tak wyjątkowego jak Michał. Chociaż uważam, że każdy powinien przeczytać tę książkę, bez względu na profesję, ale to już raczej tylko moje szalone marzenie.

Chciałam napisać, iż jestem zachwycona, ale nie wiem czy jest to odpowiednie słowo... Jestem wstrząśnięta - to stanowczo lepiej oddaje mój stan i reakcję na to, co przeczytałam...

W czerwcu będę magistrem pedagogiki, a czuję, że ciągle zbyt mało wiem. Oczywiście na zajęciach wspominano o zespole Aspargera, jednak mimo, iż interesuje mnie ten temat nie dowiedziałam się zbyt wiele... 3 godziny na zajęcia o autyzmie, upośledzeniu i diagnozie (przede wszystkim testem IQ) to stanowczo za mało (co skłania mnie do wyraźnej refleksji na temat naszego systemu kształcenia, ale nie o tym chciałam pisać).

Dlaczego jestem wstrząśnięta? Bo dowiedziałam się o Aspargerze bardzo wiele...

książek: 0
| 2013-04-11
Na półkach: Prywatne przemyślenia

Czy zastanawialiście kiedykolwiek nad wychowywaniem dziecka niepełnosprawnego? Czy braliście pod uwagę trudności i ograniczenia, które towarzyszą rodzicom osób dotkniętych zaburzeniami? Czy okazujecie im odrobinę współczucia i zrozumienia, a może kierujecie się w życiu systemem własnych wartości i otwarcie eksponujecie wobec nich brak akceptacji i szeroko pojętą wrogość? Dlaczego nie zadajemy sobie odrobiny trudu aby zaczerpnąć choć odrobiny informacji na temat chorób, które dotykają najmłodszych członków naszej społeczności? Dlaczego niepełnosprawność kojarzy się tylko i wyłącznie z zaburzeniami w sferze ruchowej lub innymi defektami, które są widoczne od razu, a z tymi niewidocznymi na pierwszy rzut oka już nie?

Mirka Jaworska postanawia podzielić się z czytelnikami historią własnego życia. Od najmłodszych lat nie należało ono do najłatwiejszych i mimo licznych przeciwności losu, które spotkała na swojej drodze, nie poddała się i robiła wszystko, by być jak najbardziej...

zobacz kolejne z 307 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd