Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia rzymska. T. 1

Tłumaczenie: Ludwik Piotrowicz
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Przekładów z Literatury Antycznej". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Zakład Narodowy im. Ossolińskich
6 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
365
kategoria
historia
język
polski
dodał
Cavalcanti

 

Brak materiałów.
książek: 482

Dzieło Appiana z Aleksandrii jest bardzo nietypowe. Przede wszystkim dlatego, że nie jest kroniką. Autor przedstawia dzieje świata geograficznie, skupiając się na losach od momentu spotkania opisywanego ludu z Rzymianami. Wcześniejsze wydarzenia zostały przedstawione pobieżnie, ale i tak to często jedyne zachowane źródło informacji. Pierwszy tom (we współczesnych wydaniach, w starożytności każda z 17 ksiąg była ,,wydawana" osobno) obejmuje księgi I-XII, obejmujące jedynie wojny z wrogami zewnętrznymi Rzymu, aż do czasów Cezara i Pompejusza. Były również księgi dotyczące wojen późniejszych (np. ,,Wojny z Partami"), ale niestety nie zachowały się. Również niestety, Appianowi za bardzo wierzyć nie można. Był wprawdzie w miarę bezstronny - fakt, fascynował go Rzym i jego potęga, ale potrafił szanować wrogów, nawet tak znienawidzonych jak Spartakus czy Mitrydates.Co z tego, skoro mnóstwo błędów popełnił z niedokładności? Najgorzej szło Appianowi z geografią. Prawie wszystkie wymieniane przez niego rzeki i góry można umiejscawiać na mapie losowo, bo kto by się przejmował takim drobiazgiem jak sto kilometrów w jedną czy drugą stronę. Zdarzały mu się również pomyłki w dokonaniach władców, zwłaszcza noszących te same imiona i panujących kolejno po sobie, których Aleksandryjczyk - pewnie dla uproszeczenia - lubił łączyć w jedną, bardzo długo żyjącą osobę. Co do liczb, to nawet nie ma co na nie zwracać uwagi - zwykle wybierał najwyższe dostępne... Tak więc, gdy Appian twierdzi jedno, a inny kronikarz drugie (chyba że to Marek Justinus) to raczej wierzcie temu drugiemu...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Potęga teraźniejszości

Rozczarowanie, zagubienie, nawał mieszanych uczuć, niepewność - to wszystko pojawiło się po przeczytaniu tej książki. A wszystko to narastało tak napr...

zgłoś błąd zgłoś błąd