Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łza

Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Cykl: Łza (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
6,95 (1285 ocen i 225 opinii) Zobacz oceny
10
116
9
135
8
223
7
328
6
255
5
121
4
50
3
39
2
11
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Teardrop
data wydania
ISBN
9780804122948
liczba stron
472
język
polski
dodała
Sherry

Początek nowej serii Lauren Kate, autorki bestsellerowych Upadłych, to epicka opowieść pełna zapierających dech w piersi uczuć, wstrząsających tajemnic i mrocznej magii… Świat, w którym można utracić wszystko, co się kocha. „Nigdy, przenigdy nie płacz” – tego przed laty nauczyła Eurekę Boudreaux jej mama. Ale teraz nie żyje, a dziewczyna na każdym kroku natyka się na Andera – wysokiego,...

Początek nowej serii Lauren Kate, autorki bestsellerowych Upadłych, to epicka opowieść pełna zapierających dech w piersi uczuć, wstrząsających tajemnic i mrocznej magii… Świat, w którym można utracić wszystko, co się kocha.

„Nigdy, przenigdy nie płacz” – tego przed laty nauczyła Eurekę Boudreaux jej mama. Ale teraz nie żyje, a dziewczyna na każdym kroku natyka się na Andera – wysokiego, bladego, jasnowłosego chłopca, który wydaje się wiedzieć rzeczy, jakich wiedzieć nie ma prawa, i który ostrzega Eurekę, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, i prawie doprowadza ją do łez.

Ander nie zna jednak najmroczniejszej tajemnicy Eureki – od kiedy jej matka zginęła w tajemniczym wypadku, dziewczyna również pragnie umrzeć. Niewiele jej w życiu pozostało, jedynie stary przyjaciel Brooks i dziwny spadek: medalion, list, tajemny kamień i starożytna księga, której nikt nie rozumie. Księga opisuje niepokojącą historię dziewczyny o złamanym sercu, której łzy zatopiły cały kontynent. Eureka wkrótce odkryje, że starożytna opowieść nie jest czystą fantazją i Ander może mówić prawdę, a w jej życiu kryją się mroczniejsze tajemnice, niż się kiedykolwiek spodziewała…

 

źródło opisu: Galeria Książki, 2013

źródło okładki: Galeria Książki, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1212
Sophie | 2015-03-16
Przeczytana: 03 marca 2015

Czasami nie potrzebuję wiele, aby zainteresować się książką. Czasami wystarczy naprawdę jedno słowo, a jest nim mitologia. Uwielbiam wątki mitologiczne w powieściach fabularnych. Jest to chyba mój najukochańszy temat. Nie umknęła więc mojej uwadze "Łza", choć poprzednie książki autorki wzbudziły we mnie pewną obawę, to jednak postanowiłam dać tej historii szansę. Cóż.. To na pewno było ciekawe.

OPIS: „Nigdy, przenigdy nie płacz” – tego przed laty nauczyła Eurekę Boudreaux jej mama. Ale teraz nie żyje, a dziewczyna na każdym kroku natyka się na Andera – wysokiego, bladego, jasnowłosego chłopca, który wydaje się wiedzieć rzeczy, jakich wiedzieć nie ma prawa, i który ostrzega Eurekę, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Ander nie zna jednak najmroczniejszej tajemnicy Eureki... Obecnie niewiele jej w życiu pozostało, jedynie stary przyjaciel Brooks i dziwny spadek: medalion, list, tajemny kamień i starożytna księga, której nikt nie rozumie...

Muszę się do czegoś przyznać. Swoją rolę w tym, że książkę zdobyłam, miała jej okładka. Kupuj ładne książki, mówili. Będzie fajnie, mówili... Zabawna sprawa, że najpiękniejszy wygląd, często maskuje niedoskonałości fabuły. Grzecznie mówiąc. Jednak na szczęście w przypadku "Łzy" ostatecznie tak źle nie było. Jest parę niezłych baboli, jednak ogólnie to była w miarę ciekawa i bardzo dziwna książka. Tak, myślę, że to odpowiedni opis. Ciekawa, powiedziała z lekko uniesioną brwią.

"Od kiedy Eureka poznała idee greckiego stoicyzmu, starała się panować nad emocjami. Podobała jej się wizja wolności, jaką zyskiwała, przejmując kontrolę nad uczuciami, powstrzymując je tak, że tylko ona je widziała, jak karty w grze."

Zacznijmy od głównej bohaterki. Po pierwsze... tak jak dzisiaj współczuję biednym dzieciom, które rodzice postanowili pokarać na całe życie dziwacznym imieniem, tak samo często czuję to w przypadku bohaterów fikcyjnych. Eureko, jest mi bardzo przykro, że Cię pokarało takim imieniem. Po drugie... to dziwna bohaterka, ale to ekstremalnie. Nie znaczy to jednak, że Eureki nie lubię. Posiada ona jakiś charakterek. Może to nie przyjaźń, ale jestem zaintrygowana. Jest ona okropnie samolubna i egoistyczna, a do tego motyw z samobójstwem... Szczerze mówiąc wyszło to wszystko sztucznie; nie mnie oceniać motywy bohaterki i uczucia, których nie miałam okazji odczuć, jednak to było taaak naciągane, że to aż przykre. W ogóle "Łza" jest taka w sobie cała dziwna. Przez to chyba nie bierze się niczego na poważnie, jakbyśmy 'oglądali' to wszystko zza mgiełki. Wali po oczach nierealnością. Nie ma co się silić na uprzejmości w tym przypadku.

"-Co to, średniowieczny marsjański? - Cat zmrużyła oczy i odwróciła księgę do góry nogami. - Wygląda to tak, jakby moja cioteczna babcia Dessie, która jest analfabetką, w końcu napisała ten romans, o którym ciągle gada."


Dziwactwo prowadzi nas do szeregu niedorzeczności. Zaczynając od tego, jak Eureka po raz pierwszy spotykała Andera, który doprowadził ją do łez - i tego co się wtedy stało (czy mówiłam już, że jest to dziwna książka?). Wiele momentów sprawia, że człowiek po prostu siedzi i się zastawia nad logiką i back story. Chyba dlatego "Łza" dość mocno mnie bawiła i moje emocje po jej skończeniu nie są złe, chociaż trochę się wahałam, zwłaszcza na początku. Właściwie nawet rozważam kupienie kolejnego tomu, tak jestem zaintrygowana w swój pokrętny sposób.

Są i dobre rzeczy. Autorka przemyciła do książki trochę mroku, a przynajmniej coś na jego kształt, ponieważ brak realności sprawia, że i odczuwa się wszystko mniej intensywnie. Bardzo dobrze zostały oddane otaczające Eurekę realia - szkoła, okolica, po prostu zwyczajne życie. Jeszcze nie "wylądowałam" nad żadnym bayou i to było naprawdę interesujące i w miarę świeże doświadczenie. A najbardziej chyba spodobało mi się, jak przyjaciel głównej bohaterki wygarnął jej, co o niej sądzi: jaka jest naprawdę. I tu pojawia się myśl... Skoro autorka to napisała, to znaczy, że widzi, że bohaterka jest rozwydrzona i okropna (czasami zaś mam wrażenie, że jednak niektórzy pisarze są ślepi), to czemu nie zrobiła jej przyjemniejszą, gładszą? Nie przeszkadza mi, gdy bohaterowie przechodzą przemianę, gdy dorastają, ale nawet po tym kuble zimnej wody w pierwszej połowie książki, Eureka nie zmieniła się ani trochę.


Jest i w tej historii mitologia. Oczywiście. W końcu od tego się zaczęło... To ciekawy i dziwny motyw, ale w sumie mi się podoba. Szkoda tylko, że opis zdradza na czym polega haczyk w tej historii, więc zaskoczenia tutaj nie znajdziecie, jeżeli już znacie fabułę "Łzy". Finał pierwszego tomu doprowadził do przewidywalnej, acz ciekawej na swój sposób akcji, która dowiodła również, że nasza bohaterka nie opanowała stoicyzmu tak dobrze, jak jej się wydawało.

"Łza" nie jest specjalnie skomplikowaną opowieścią, ale trzyma w napięciu całkiem przyzwoicie. Rozdziały są kończone w taki sposób, że po prostu czyta się dalej, płynnie i to mi się podoba. Tłumaczenie starożytnej księgi również podtrzymuje ten dreszczyk emocji, chociaż ostatecznie jest to dość płytka historyjka. O tak, to również dobrze opisuje "Łzę" według mnie. Tej historii, praktycznie wszystkim jej elementom brakuje głębi, a do tego niektóre wątki zakończenia... To nie było fair play! To było okrutne, brzydkie i naprawdę mną wstrząsnęło, bo na miejscu tej osoby też rzuciłabym się w kierunku dzieci... Kompletnie mi się to nie podoba, jestem tym dosłownie rozczarowana.

"To się nazywa praca domowa. Mówią, że silnie uzależnia, ale chyba sobie poradzę, jeśli będę jej używać wyłącznie na imprezach."

"Łza" to nie jest najlepsza książka o mitologii, chociaż i tak niebo i ziemia w porównaniu do nieszczęsnego "Domu nocy". Jeżeli szukacie ciekawych mitologicznych powieści, to radzę szukać dalej, pod tym względem nie jest to tak ciekawy adres. Jest to książka, którą można przeczytać, bo jest dziwna i ciekawa równocześnie, a więc jest nawet zabawnie. Nie musicie mi nawet mówić, jak to brzmi...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Krótka historia siedmiu zabójstw

Marlon James przedstawia czytelnikom kilkunastu bohaterów, których losy związał zamach na Boba Marleya, do którego doszło w grudniu 1976 roku. James n...

zgłoś błąd zgłoś błąd