Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom Łańcuchów

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Malazańska Księga Poległych (tom 4)
Wydawnictwo: Mag
8,08 (978 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
152
9
215
8
303
7
217
6
62
5
22
4
3
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
House of Chains
data wydania
ISBN
9788374802819
liczba stron
852
język
polski
dodał
Ryza

Inne wydania

Od wydarzeń opisanych w „Bramach Domu Umarłych” minęło kilka lat. Sznur Psów uległ zagładzie. Coltaine, otaczany czcią dowódca malazańskiej Siódmej Armii, nie żyje. Tavore, siostra Ganoesa Parana i przyboczna cesarzowej, przybyła do ostatniej malazańskiej placówki w Siedmiu Miastach. Choć brak jej doświadczenia, musi uczynić z niewielkiej armii, złożonej głównie z rekrutów, sprawną...

Od wydarzeń opisanych w „Bramach Domu Umarłych” minęło kilka lat. Sznur
Psów uległ zagładzie. Coltaine, otaczany czcią dowódca malazańskiej
Siódmej Armii, nie żyje. Tavore, siostra Ganoesa Parana i przyboczna
cesarzowej, przybyła do ostatniej malazańskiej placówki w Siedmiu
Miastach. Choć brak jej doświadczenia, musi uczynić z niewielkiej armii,
złożonej głównie z rekrutów, sprawną machinę wojenną i poprowadzić ją
przeciwko hordom Tornada sha'ik. Jej jedyną nadzieją jest wskrzeszenie
zniszczonej wiary garstki weteranów ocalałych z legandarnego marszu
Coltaine'a.

Na odległej Raraku, w sercu Świętej Pustyni, czeka jasnowidząca sha'ik
ze swą armią buntowników. Jej skłóceni przywódcy - plemienni wodzowie,
wielcy magowie, malazański renegat i służący mu czarodziej - toczą
zaciekłą walkę o władzę, która w każdej chwili może zniszczyć powstanie
od środka.

Tak zaczyna się nowy, wspaniały rozdział „Malazańskiej Księgi Poległych”
Stevena Eriksona - epickiej powieści o wojnie, intrygach, magii i
zdradzie, napisanej przez autora uważanego za jednego z najbardziej
pomysłowych i interesujących twórców współczesnej fantasy.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1162--0-0-Dom_Łańcuchów_wyd.2.html

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1162--0-0-Dom_Łańcuchów_wyd.2.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2329)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 438
Marcin | 2016-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 02 sierpnia 2016

Póki co najlepsza część Malazańskiej Księgi Poległych. Wiele starych jak i nowych postaci. Szeroko opisany jeden z bohaterów : KARSA ORLONG, w którymś z poprzednich tomów jego postać po prostu migneła, a tu BARDZO mi sie spodobała :)

książek: 483
fulmir | 2017-08-09
Przeczytana: 09 sierpnia 2017

Umęczyłem to. To chyba najsłabsza część Malazańskiej Księgi Poległych jaką dane mi było czytać. „Dom Łańcuchów” wydarzeniami nawiązuje do tomu drugiego. Znów pojawia się postać Odrodzonej sha’ik a wydarzenia rozgrywają się w głównej mierze na pustyni Raraku. Przeciwko jej oddziałom maszeruje przyboczna Tavore, notabene siostra sha’ik, reprezentująca Imperium Malazańskie. I tu pojawia się mały zgrzyt. Prez całą książkę czytamy o niekończących się przygotowaniach do bitwy a akcja wlecze się strasznie mozolnie. Wysiłek czytania nie zostaje też nagrodzony bo książka kończy się nijako i bez pomysłu. W tym przypadku ilość stron nie przekłada się na jakość i dlatego byłem zawiedziony po skończeniu tej książki. Minusem też jest to, że autor wprowadza zupełnie nowe postacie podczas gdy ze starych ostała się zaledwie garstka. Słabo. Trochę powyżej przeciętnej czyli dobra. Erikson potrafi jednak pisać momentami emocjonująco, ale powieść jako całość wypada mizernie. Niedługo sięgnę po tom 5...

książek: 1217
Ciacho | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lutego 2013

Akcja kolejnego tomu Malazańskiej Księgi Poległych rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach znanych z części "Bramy domu umarłych". Rosnąca w siłę armia Sha'ik zmierza do Pustyni Raraku, serca Siedmiu Miast, gdzie ma zmierzyć się z własną siostrą, Przyboczną Tavore, i pozostałościami Malazańskiej Armii. W międzyczasie zaczyna wyłaniać się Dom łańcuchów - siedziba jednego z najpotężniejszych bogów, Przykutego, który zaczyna gromadzić swą potężną armię.

Erikson posiada zdecydowanie talent do pisania grubych tomiszczy, które nie tylko ładnie prezentują się i zajmują dużo miejsca na półce, ale również są bogate w zajmujące treści. Kolejny tom jest po raz kolejny mnogi pod każdym względem: liczby stron, miejsc, postaci, magii, spisków, zwrotów akcji itp. itd. Dla mnie zdecydowanie największym jego plusem jest Karsa Orlong, czyli postać, która bardzo wyraźnie zaznacza swoją obecność w tej części i której przygód czytelnik wyczekuje i śledzi z narastającą ciekawością. Jest to również...

książek: 6626

Książka jest zacna.
To niejako hołd dla poległych bohaterów poprzednich części. ich imiona przewijają się co jakiś czas, wracają tęsknym echem ich istnienia i niebytu.
Ale to też opowieść o równowadze, która zawsze dąży do tego, by być. W każdej sytuacji.
Zaskoczeniem jest dla mnie wyjaśnienie bogini Tornada. Smutnym jest los Sha`ik Odrodzonej. Rozbrajał mnie Perła i Struna. Zaskakiwał Karsa - i ten ostatni był dla mnie olbrzymim, przyjemnym zaskoczeniem. Jego wybitna przemiana, od oślepionego wizjami po zbuntowanego wojownika.
Erickson pokazuje, jak ludzie mogą si zmieniać, wraz z kolejnymi sytuacjami w ich świecie i życiu. Jak wiele może ulegać zmianom.
3Lektura jest jednak ciężka. W pewnym momencie musiałam ją przerwać, skupić się na innych lekturach, odpocząć...
Ale potem równowaga została zachowana. Niemal pochłaniałam kolejne strony, towarzysząc przybocznej Travore na Raraku, pragnąc zobaczyć, jak potoczy się ta z góry skazana na prawdopodobną klęskę bitwa.
Jak się...

książek: 927
Mamerkus | 2014-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Za mną czwarty, epicki tom MKP Stevena Eriksona. Trzeba przyznać, że facet ma rozmach. Nie dość, że stworzył pokręcony, skomplikowany świat przedstawiony, prowadzi jednocześnie kilkadziesiąt wątków w każdej z powieści, to w dodatku lubuje się w zaskakiwaniu czytelnika i miesza te wątki z podziwu godną konsekwencją, tak, że nic nie wydaje się oczywiste i zmierzać linearnie do oczywistego końca.

Pokuszę się jednak o pewną refleksję ogólną nad całym cyklem. Mam problem z Eriksonem, dopada mnie bowiem znużenie światem przedstawionym. Z jednej strony, aby być na bieżąco i orientować się w morzu wątków oraz zasad świata przedstawionego trzeba czytać wszystko jak leci, z drugiej zaś jestem już zmęczony ciężkością fabuły, a to w końcu literatura rozrywkowa. Mam ochotę odstawić na jakiś czas, poczytać coś lżejszego, niepoważnego. Erikson, przy całej swojej pomysłowości, dysponuje grubo ciosanym piórem. Doskonale mu wychodzą postaci szorstkie, wojskowe, fatalnie kreuje postaci subtelne,...

książek: 663
DarkStar | 2014-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 09 czerwca 2014

Na uwagę zasługuje postać Karsy Orlonga, któremu poświęcona została cała część książki - to jest ta najlepsza część. Poza tym powraca kilka postaci, kilka nowych się pojawia. Nikt z nowych nie jest jednak tak interesujący jak Karsa, ani tak skomplikowany. Mam wrażenie, że niektóre postaci powstają w oparciu o szablon i przypominają bohaterów przedstawionych w poprzednich tomach, którzy na razie zniknęli (Tool -> Onrack, Biegunek -> Koryk). Są zbyt podobni, a autor nie nadał im odpowiedniej głębi. Mimo wszystko to solidna powieść i znowu w kilku fragmentach byłem pod wrażeniem tego jak cały cykl jest skonstruowany i jak zazębiają się kolejne odkrycia.

książek: 275
ponson | 2013-12-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 grudnia 2013

co to jest z tym Eriksonem? każdy kolejny tom zaczyna się w miarę powoli, później jeszcze bardziej zwalnia, tak że przebrnięcie przez środek staje się szalenie trudne i książka leży nawet całymi tygodniami nie czytana... ale gdy się w końcu ją zmęczy, to jakieś ostatnie 200 stron jest naprawdę super, do tego stopnia że jak już skończysz a finiszujesz sprintem, nie możesz się doczekać następnego tomu ;)

książek: 370
RIN | 2012-03-19
Przeczytana: 18 marca 2012

Pierwsze rozdziały poszły mi ciężko, chyba zbytnio zżyłam się z bohaterami z poprzednich tomów, ale za każdym razem pozytywnie zaskakuje mnie fakt jak to wszystko zgrabnie się łączy i prędzej czy później odkrywam co, gdzie, jak i dlaczego. No i kolejne pytania, na które odpowiedzi jeszcze przede mną... Uwielbiam tę serię (tak jak Rake'a i Kotyliona!)

książek: 352
Tomasz | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane

Najbardziej w książkach Eriksona podoba mi się to, że ciągle coś się w nich dzieje, nie ma przynudzania.

książek: 4264
Morgoth | 2011-04-17
Przeczytana: 08 kwietnia 2011

Maksymalną ocenę daję tylko książkom od których nie mogłem się oderwac.

zobacz kolejne z 2319 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd