Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Lodowego Ogrodu - tom IV

Cykl: Pan Lodowego Ogrodu (tom 4)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
8,16 (6943 ocen i 480 opinii) Zobacz oceny
10
1 291
9
1 635
8
2 047
7
1 253
6
472
5
147
4
50
3
34
2
6
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375747478
liczba stron
880
język
polski
dodał
Ryza

Na tę chwilę fani czekali długie 3 lata. Trzy lata pytań powtarzanych do znudzenia: kiedy, kiedy, kiedy, kiedy… Niewiele jest na świecie powieści, które w podobny sposób nie poddają się zapomnieniu. To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść. Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium...

Na tę chwilę fani czekali długie 3 lata. Trzy lata pytań powtarzanych do znudzenia: kiedy, kiedy, kiedy, kiedy… Niewiele jest na świecie powieści, które w podobny sposób nie poddają się zapomnieniu.

To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść.

Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium Solarnego

Pan Lodowego Ogrodu – finałowy, czwarty tom cyklu, ozdobionego kompletem nagród przyznawanych w polskiej fantastyce. Sztandarowe dzieło pisarza z legendarnego „Klubu tfurcuff”, grupy której prace złożyły fundament pod współczesną polską fantastykę. Kontynuacja historii uznanej przez portal Onet za „fantastyczną powieścią dziesięciolecia 2000-2010”.



Mnożąc realizm przez fantastykę, Grzędowicz osiąga efekt jeszcze większego autentyzmu

Jacek Dukaj, autor powieści Lód

Ten cykl to właściwie jeden wielki, literacki popis możliwości kreacji współczesnego pisarza popkulturowego. Faszerowany efektami blockbuster z przesłaniem sprowadzony do postaci książki. Perspektywa opisu zmieniająca się w zależności od tempa akcji, wielotorowa fabuła, słowa kreślące dziwaczny, szalony wręcz obraz rodem z sennych widziadeł Hieronima Boscha. Supertechnologia w bezpardonowym pojedynku z magią. Akcja gna przez świat, który nie jest jedynie płaską dekoracją służącą za tło zmagań herosów. Odkrywamy skomplikowany mechanizm z barierami kulturowymi, obsesjami i pragnieniami, który zachowuje prawo do istnienia i funkcjonowania nawet bez galerii pierwszoplanowych postaci.

To już nie jest tylko forma rozrywki. Jarosław Grzędowicz błyskotliwie udowadnia, że uniwersalnym popowym kodem pisarz może mówić o rzeczach fundamentalnych i prowokować do wyciągania wniosków.

Taki jest Pan Lodowego Ogrodu. Porywająca opowieść o konsekwencjach popełnionych czynów.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/pan-lodowego-ogrodu-t-4-488/743

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 64
Artur | 2013-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2013

Pozwolę sobie ocenić w tym miejscu całą serię, gdyż książki przeczytałem jednym ciągiem i nie do końca pamiętam gdzie się kończył konkretny tom. Wydaje się to również o tyle usprawiedliwione, że styl autora nie uległ zmianie a każda część stoi na podobnym, wysokim poziomie.
Książka trafiła do mnie przypadkiem za sprawą tutejszego serwisu. Po przeczytaniu naukowej książki do egzaminu potrzebowałem odskoczni. Pozytywne opinie zachęciły mnie do przeczytania pozycji pana Grzędowicza. Po zawodzie jaki mnie spotkał po przeczytaniu Żmii i Trylogii Husyckiej Sapkowskiego w końcu trafiłem na wybitną pozycje.
Na początku chciałbym ukłonić się panu Grzędowiczowi za jego talent do kończenia tomów. Arcydzieło. Po każdej części w mojej głowie pojawiała się myśl: Jak to koniec? Jak można skończyć w tak newralgicznym momencie? Okropny człowiek. Na szczęście byłem w komfortowej sytuacji – miałem kolejne części pod ręką i mogłem kontynuować. Nie wiem jak bym przetrwał, gdybym musiał czekać na wydanie kolejnego tomu.
Druga ważna refleksja jest związana z zakończeniem serii. Często można spotkać się ze stwierdzeniem, że książka to przyjaciel. Pierwszy raz doznałem utraty przyjaciela po skończeniu „Pana lodowego ogrodu”. Chociaż nie mogę nazwać się wielkim i namiętnym czytelnikiem, to jednak trochę książek w życiu przeczytałem. Wydaje mi się to największym komplementem dla autora.
Jak wspomniałem na początku serię pana Grzędowicza przeczytałem jednym ciągiem. Powieść jest wciągająca od początku do końca. Choć przy książce siedziałem do późnej nocy, wciąż chciałem jeszcze. Tylko zdrowy rozsądek podpowiadał – rano zajęcia, trzeba się ogarnąć i iść spać. Na pewno na „wciągalność” książki miało wpływ połączenie dwóch odrębnych historii w jedną całość. Podobnie jak zakończenia tomów, tak samo rozdziały kończyły się w ważnych momentach i chciałem poznać historię dalej. Niestety trzeba było przeczytać część drugiej historii, która kończyła się tak samo intrygująco. Permanentne zaciekawienie czytelnika.
Kontynuacją poprzedniej myśli jest stwierdzenie, że powieść jest pełna akcji. Grzędowicz nie pozwala się znudzić czytelnikowi.
Kilka słów o głównym bohaterze – a raczej dwóch.
Vuko Drakkainen – wyrazisty charakter, skupiony na własnej misji, którą chce doprowadzić do końca. W logiczny sposób próbuje zrozumieć magiczny świat w którym się znalazł. Momentami jego wypowiedzi są tak zabawne, że zaśmiewałem się w głos.
Filar syn Oszczepnika – jego historię poznajemy dokładniej niż przybysza z gwiazd. Podczas czytania możemy prześledzić jego drogę od młodego chłopaka do dojrzałego Cesarza odpowiedzialnego za swoich poddanych.
Na zakończenie pozostaje ocena finału serii. Można powiedzieć, że są nawet dwa. Oba są zaskakujące. Pierwszy opowie nam o bogach magicznego świata, drugi pokaże nam koniec historii Vuko, który na szczęście nie pozostaje do końca zamknięty.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Boża kompania

Duży plus za pomysł, skład i lekki język. Czuje się jednak duży niedosyt. Rozdziały powinny być dłuższe i lepiej skomponowane. Po przeczytaniu opisu s...

zgłoś błąd zgłoś błąd