Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapora

Cykl: Komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski (tom 1) | Seria: Ja Gorę
Wydawnictwo: Oficynka
6,37 (84 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
3
8
8
7
17
6
21
5
10
4
6
3
7
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362465552
liczba stron
306
słowa kluczowe
morderstwo, zwłoki
język
polski

Monumentalna zapora, dzikie, opuszczone tereny i tajemnicze morderstwa Na dolnośląskiej zaporze w Pilchowicach pewien wędkarz nocą znajduje zmasakrowane zwłoki kobiety. Widok jest tak wstrząsający, że nawet najbardziej doświadczeni policjanci z Jeleniej Góry z trudem ukrywają przerażenie. Jak się okazuje, to dopiero początek makabrycznej serii zabójstw, a każde kolejne znalezione ciało budzi...

Monumentalna zapora, dzikie, opuszczone tereny i tajemnicze morderstwa

Na dolnośląskiej zaporze w Pilchowicach pewien wędkarz nocą znajduje zmasakrowane zwłoki kobiety. Widok jest tak wstrząsający, że nawet najbardziej doświadczeni policjanci z Jeleniej Góry z trudem ukrywają przerażenie. Jak się okazuje, to dopiero początek makabrycznej serii zabójstw, a każde kolejne znalezione ciało budzi coraz większy lęk i panikę mieszkańców okolicznych miejscowości. Co jeszcze może wydarzyć się tej jesieni?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2013

źródło okładki: http://oficynka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 642

Policjant też człowiek

Przyjemnie sobie czasem odpocząć na łonie natury. Czy to spacerując leśnymi ścieżkami, nasłuchując szumu drzew i śpiewu ptaków, czy nad jeziorem, zbierając myśli podczas wędkowania. Jeśli jednak decydujemy się na wypoczynek nieopodal lasu, rzadko kiedy można się w pełni mu oddać…Wszak las nigdy nie daje zapomnieć, że ma też swoją mroczną odsłonę. Na pewno nie raz rozglądaliście się nerwowo po drzewach na dźwięk piskliwego odgłosu, który najpewniej wydał z siebie jakiś ptak. Albo szukaliście złamanej gałęzi na ziemi, słysząc jej trzask. Tylko co, jeśli pewnego dnia faktycznie nie będą to tylko odgłosy natury? Co, jeśli w odpowiedzi na dziwne dźwięki odwrócicie wzrok w ich kierunku, a Waszym oczom ukażą się zwłoki wiszące na jednym z drzew?

Pewien wędkarz, zamieszkujący małą miejscowość Pilchowice, położoną nieopodal Jeleniej Góry, wybrał się któregoś wieczoru na połów nad pobliski akwen. Jednak tym razem nie było mu dane doświadczyć pełnego relaksu i odprężenia. W pewnym momencie do jego uszu zaczęły dobiegać nieprzyjemne odgłosy przypominające piski. Szybko jednak zaczął sobie tłumaczyć, że właśnie jest świadkiem powolnej agonii jakiegoś cierpiącego zwierzęcia. Jednak im dźwięki bardziej nasilały się i przerażały dawką bólu oraz trwogi, jakie ze sobą niosły, tym bardziej wędkarz utwierdzał się w przekonaniu, że czym prędzej musi opuścić to mroczne miejsce. Zgubna ciekawość jednak wygrała, dlatego już po chwili brodził we krwi, a jego oczom ukazał się widok zmasakrowanych...

Przyjemnie sobie czasem odpocząć na łonie natury. Czy to spacerując leśnymi ścieżkami, nasłuchując szumu drzew i śpiewu ptaków, czy nad jeziorem, zbierając myśli podczas wędkowania. Jeśli jednak decydujemy się na wypoczynek nieopodal lasu, rzadko kiedy można się w pełni mu oddać…Wszak las nigdy nie daje zapomnieć, że ma też swoją mroczną odsłonę. Na pewno nie raz rozglądaliście się nerwowo po drzewach na dźwięk piskliwego odgłosu, który najpewniej wydał z siebie jakiś ptak. Albo szukaliście złamanej gałęzi na ziemi, słysząc jej trzask. Tylko co, jeśli pewnego dnia faktycznie nie będą to tylko odgłosy natury? Co, jeśli w odpowiedzi na dziwne dźwięki odwrócicie wzrok w ich kierunku, a Waszym oczom ukażą się zwłoki wiszące na jednym z drzew?

Pewien wędkarz, zamieszkujący małą miejscowość Pilchowice, położoną nieopodal Jeleniej Góry, wybrał się któregoś wieczoru na połów nad pobliski akwen. Jednak tym razem nie było mu dane doświadczyć pełnego relaksu i odprężenia. W pewnym momencie do jego uszu zaczęły dobiegać nieprzyjemne odgłosy przypominające piski. Szybko jednak zaczął sobie tłumaczyć, że właśnie jest świadkiem powolnej agonii jakiegoś cierpiącego zwierzęcia. Jednak im dźwięki bardziej nasilały się i przerażały dawką bólu oraz trwogi, jakie ze sobą niosły, tym bardziej wędkarz utwierdzał się w przekonaniu, że czym prędzej musi opuścić to mroczne miejsce. Zgubna ciekawość jednak wygrała, dlatego już po chwili brodził we krwi, a jego oczom ukazał się widok zmasakrowanych zwłok kobiety… A to zaledwie początek serii brutalnych morderstw na terenie drugiej co do wysokości zapór wodnych w Polsce. Czy policjantom uda się zatrzymać tę falę zbrodni i zamknąć szaleńca za kratkami?

Nie będzie to łatwe zadanie i to nie tylko dlatego, że oprawca skrupulatnie obmyśla plan każdego z morderstw, pozostając przy tym nieuchwytnym – dochodzenie w ich sprawie będzie bodajże jednym z najtrudniejszych dla miejscowej policji. O dokładne pokazanie, jak trudne było to śledztwo dla stróżów prawa, zadbał sam autor „Zapory”, czyli Hubert Hender. Jak powiedział przedstawicielowi portalu Zbrodnia w Bibliotece, bardzo chciał stworzyć historię odbiegającą od typowego schematu kryminałów obecnych na naszym rynku, zrywając z wizerunkiem do bólu odważnego policjanta, który niczym maszyna nie odczuwa większych emocji prowadząc dochodzenie. W jego miejsce wprowadził po prostu CZŁOWIEKA, który czuje, denerwuje się i najzwyczajniej w świecie – boi. Czy zabieg był trafny? Jak najbardziej tak! Szczerze mówiąc, w całej historii mojej podróży po świecie literatury opatrzonej mianem thrillera czy kryminału jeszcze nie spotkałam się z tym, by osoba prowadząca dochodzenia tak wiele odczuwała, by tak bardzo się bała. Dzięki temu pozytywni bohaterowie stają się zdecydowanie bliżsi czytelnikowi, bardziej naturalni, tacy jak my wszyscy.

Czy znajdzie się jeszcze jakiś atut powieści? Oczywiście, że tak. Szalenie spodobały mi się opisy miejsc, w których miały miejsce kluczowe wydarzenia – świetnie oddawały ich specyfikę. Samej zapory zwłaszcza! Przemierzając wraz z bohaterami zakątki opuszczonych budynków, niemal mogłam usłyszeć dźwięki skrzypiących podłóg czy poczuć na palcach stóp przebiegającą mysz. Do tego konkretnie nakreślone opisy miejsc zbrodni i ofiar psychopaty – krótkie, ale mocne, zapadające w pamięć.

Od strony technicznej także nie jestem w stanie, mówiąc kolokwialnie, do niczego się przyczepić.

Czyżby oznaczało to, że w książce podobało mi się absolutnie wszystko? Ależ oczywiście, że… nie. W moim odczuciu autor troszeczkę się zatracił w ukazywaniu tej historii z perspektywy policji i całej otoczki dochodzenia – można było dla równowagi skupić się bardziej na reakcji mieszkańców na tragedię, dokładniej przybliżyć rysy ofiar czy wreszcie, więcej opowiedzieć o zabójcy. Można było to wszystko zrobić, ale wiem, że zamysł autora był inny i szanuję to.

Ostatecznie uważam debiut Huberta Hendera za naprawdę udany i winszuję mu tego, że wprowadził na nasz rynek wydawniczy z działu grozy powiew świeżości i zdecydował się odejść od utartych schematów.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (255)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1776
korcia | 2014-07-21
Przeczytana: 19 lipca 2014

Mężczyzna w trakcie łowienia ryb słyszy jakieś jęki. Z początku myśli, że się przesłyszał albo że są one wytworem jego wyobraźni. Jednak, gdy co pewien czas te dziwne odgłosy rozbrzmiewają ponownie, to zaczynają go coraz mocniej przerażać. Postanawia wrócić do domu. Jest noc, pada deszcz i wokół roztacza się gęsta mgła. Mężczyzna udając się do domu, jednocześnie zbliża się do źródła dziwnych dźwięków. W końcu zbiera się na odwagę i postanawia sprawdzić, co się dzieje, skąd się bierze ten odgłos. Na zaporze na Bobrze wędkarz znajduje straszliwie zmasakrowane zwłoki kobiety. Jej czaszka jest zmiażdżona, a klatka piersiowa podziurawiona.

Sprawą zajmie się podkomisarz Gawłowski. Niestety jego kolega z pracy, komisarz Iwanowicz, właśnie zaczął urlop. Mimo to Gawłowski liczy na pomoc Iwanowicza, szczególnie gdy niebawem znalezione zostaje ciało męża pierwszej ofiary w równie nieciekawym stanie. Morderca bardzo musiał się pastwić nad obojgiem. Niestety policjanci nie mogą znaleźć żadnych...

książek: 1207
awiola | 2013-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 lutego 2013

Wszystko zdąża ku śmierci (…) i nikt z nas nie ma na to żadnego wpływu."



Biorąc do ręki „świeżutką” jeszcze książkę, zawsze zaglądam na tylną okładkę w celu przeczytania krótkiej notki o autorze. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy okazało się że "Zaporę" stworzył, kolekcjoner i miłośnik książek, a do tego niepohamowany kawosz. Zupełnie jak ja. Po tej informacji miałam przeczucie, że lektura nie będzie czasem straconym.

Hubert Hender oprócz swojej pasji do książek, ceni sobie również góry. Autor zaczytuje się w klasykach takich jak Fiodor Dostojewski czy Umberto Eco. Jego preferowanym gatunkiem literackim jest kryminał oraz powieść grozy, dlatego też w swoim debiucie starał się połączyć je obydwa. A czy mu wyszło? Zobaczcie…

Byliście kiedyś na Dolnym Śląsku? Jeśli nie to zapraszam was do Pilchowic i drugiej co do wysokości zaporze w Polsce. Tam bowiem toczy się akcja książki, w mrocznym miejscu jakim staje się ta stuletnia budowla po zapadnięciu zmroku. Zapora powstała w...

książek: 353
Agro | 2016-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2016

Słaby ten debiut. Oj..czytałem chyba tylko dlatego, że uwielbiam tereny zapory w Pilchowicach.
I tu autor się postarał bo przeniósł idealnie Pilchowice i otoczenie na papier. Kto był ten wie.
Co do reszty? Może nudą nie wieje ale wszystko co mogło być dobre w powieści, autor utopił we krwi. Trochę taki thriller dla ubogich. Nic więcej. Trzy gwiazdki to i tak za dużo.

książek: 2173
emindflow | 2013-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2013

Lubię polskie kryminały i po każdy nowy sięgam ze sporym oczekiwaniem i nadzieją, ale "Zapora" okazała się niestety zupełnym niewypałem. Jeśli kogoś kręci epatowanie makabrycznymi zbrodniami, to być może znajdzie tu coś dla siebie. Mnie ta książka kompletnie znudziła i jednocześnie zirytowała nieporadnością autora. Na próżno tu szukać jakiejś dynamiki, emocji, pełnokrwistych postaci. Wszystko jest jakieś surowe, niedorobione, niewykończone. Policjanci przez 90% objętości książki nie robią właściwie nic poza wzajemnym nakręcaniem lęków (głównie werbalnym). Wszystko niby wyjaśnia się na kilkunastu ostatnich stronach jakby na potwierdzenie, że wszystkie dotychczasowe niby działania nie miały większego sensu. Logicznego uzasadnienia dla tak skomplikowanych i makabrycznych morderstw, jakie opisał autor, nie udało mi się znaleźć. Strata czasu.

książek: 511
Megajra | 2013-07-26
Przeczytana: kwiecień 2013

Ostatnio miałam dużo szczęścia do kryminałów – zarówno tych zagranicznych jak i polskich – i muszę przyznać, że trochę się rozbestwiłam. Przyzwyczaiłam się do rytualnego wręcz odprężenia z książką, przyjmując za pewnik (bezczelna!), że czeka mnie śledztwo z dreszczykiem, opisane w sposób sprawny i ciekawy. Kiedy przyszło mi się zmierzyć z debiutem Huberta Hendera, dobra kryminalna passa poszła w diabły.

Pewien wędkarz, który znalazł się w nieodpowiednim miejscu i czasie, natrafił w lesie na zmasakrowane zwłoki starszej kobiety. Policja, która szybko przyjechała na miejsce zdarzenia, nie mogła ukryć przerażenia. Z tą niecodzienną sprawą przyjdzie zmierzyć się komisarzowi Iwanowiczowi i podkomisarzowi Gawłowskiemu. Jakie tajemnice kryje mroczna pilchowicka zapora?

Tradycyjnie zacznę od plusów, a właściwie od plusa. Jedyną dobrą rzeczą, którą można powiedzieć o powieści Hendera jest to, że jej warstwa opisowa jest bardzo dobrze dopracowana. Zarówno opisy zapory jak i jej otoczenia...

książek: 7310
Anna-mojeksiążki | 2013-02-15
Na półkach: Przeczytane, Od wydawnictwa
Przeczytana: luty 2013

Zaintrygowała mnie informacja o treści książki w zapowiedziach, bo sama okładka zupełnie nie wpada w oko. Gdybym miała kupować „oczami” pewnie w ogóle bym po nią nie sięgnęła.

„Zapora” to debiut pisarski Huberta Hendera. Autor został przedstawiony na okładce swojej książki jako miłośnik książek i dobrej kawy, który zaczytuje się Dostojewskim czy Eco – pomyślałam wówczas „pokrewna dusza”.

„Zapora” to kryminał oparty na polskich realiach, rzecz dzieje się na Śląsku, w pobliżu Pilichowic. Koło zapory wodnej przypadkowy wędkarz znajduje zmasakrowane zwłoki kobiety. Jest przerażony i alarmuje policję. Okazuje się, że rozpoznał kobietę jako swoją sąsiadkę. Policja rusza do jej domu, jednak nie zastaje tam nikogo. W lesie nieopodal zapory znajdują powieszone zwłoki jej męża. Zwłoki są zmasakrowane, robią wstrząsające wrażenie nawet na policji. Okolicznych mieszkańców ogarnia fala strachu. Sprawę prowadzi komisarz Gawłowski, który prosi o pomoc przebywającego na urlopie komisarza...

książek: 642
Ewa-Książkówka | 2013-03-15
Przeczytana: 15 marca 2013

Oficjalna recenzja: http://lubimyczytac.pl/profil/1636/ewa-ksiazkowka/oficjalne-recenzje/1/1983/policjant-tez-czlowiek

***http://ksiazkowka.blogspot.com/2013/03/zapora-hubert-hender.html***

książek: 822
catalinka | 2013-01-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W pobliżu pilchowickiej zapory zostaje znalezione ciało kobiety. Odludne miejsce, noc i ulewny deszcz sprzyjają planom mordercy. W kolejnych dniach policyjni śledczy odkrywają kolejne zwłoki. Ofiary są katowane w bestialski sposób tak, aby dłużej cierpiały. Twarze są masakrowane, skóra jest okaleczana, a ciała wieszane. Jeleniogórska policja podejrzewa, że wszystkie zamordowane osoby mają ze sobą jakiś związek. Tylko jaki? Poszlaki i domysły się mnożą, a każdy dzień może przynieść odkrycie kolejnego morderstwa. Mieszkańcy są przerażeni, starają się nie wychodzić ze swoich domów. Tymczasem zostaje popełniona kolejna zbrodnia...

Autor prowadzi fenomenalną narrację, która przekazuje nam grozę wydarzeń. Od pierwszej strony daje się wyczuć napięcie, które powoli sięga zenitu. "Zapora" mnie pochłonęła, sprawiła, że na blisko 3 godziny stałam się obojętna na bodźce zewnętrzne. Całkowicie się wyłączyłam, a moje myśli były przy pilchowickiej zaporze i z drżeniem wyczekiwałam, czy...

książek: 656
LadyBoleyn | 2013-02-23

Mówi się, że nic nie dzieje się bez przyczyny – każde zachowanie i działanie ludzkie ma swoje uzasadnienie, które niekiedy całkowicie zaskakuje. Szczególnie, kiedy słyszymy o zbrodni, zadajemy sobie pytania, kto dopuścił się tego czynu oraz jakie były jego motywy postępowania. Często ludzie, uchodzący za spokojnych i milczących, giną nagle i tragicznie na wskutek czyjegoś niespodziewanego ruchu. Praca detektywów, dążących do odkrycia prawdy i ustalenia sprawców powstałego dramatu, niewątpliwie należy do trudnych, zwłaszcza, jeśli mają do czynienia z bardzo przemyślanym planem przestępców. Policjanci Iwanowicz i Gawłowski z jeleniogórskiej komendy, bohaterowie powieści „Zapora” autorstwa Huberta Hendera, musieli zmierzyć się z szalonym mordercą, który w okrutny sposób znęcał się nad swoimi ofiarami.

Akcja utworu rozgrywa się w Pilchowicach na Dolnym Śląsku. W nocy niedaleko miejscowej zapory, pewien wędkarz odnajduje zmasakrowane zwłoki kobiety. Morderca znęcał się nad ofiarą ze...

książek: 150
grzesiek361 | 2017-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2017

Czasy współczesne, wieś Pilchowice na Dolnym Śląsku. Na zaporze w Pilchowicach dochodzi do serii makabrycznych morderstw. Tego nie mógł zrobić człowiek, to bestia. Policja w kropce, nie mają żadnych śladów, świadków, morderca wyprzedza ich każdym krokiem. Mroczny kryminał z zaskakującym finałem. To pierwsze moje spotkanie z autorem, ale na pewno nie ostatnie. Polecam książkę.

zobacz kolejne z 245 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisanie jest dla niego wyzwaniem

Hubert Hender urodził się w 1983 roku w Jeleniej Górze i przez długi czas był związany z tym miastem. Miłośnik literatury współczesnej. Kolekcjoner książek. W 2013 roku wydał swoją pierwszą powieść kryminalną „Zapora”. W połowie sierpnia ukazała się jego druga powieść „Kolejność”, w której przenosi swoich czytelników w gęsty mrok dolnośląskich kopalń. ​


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd