Wyspa strachu

Tłumaczenie: Magdalena Wiśniewska
Cykl: Frederic Broman (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
5,75 (91 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
18
6
28
5
19
4
9
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Släke
data wydania
ISBN
9788376864617
liczba stron
360
język
polski
dodała
Michelle

Pierwsza część kryminalnej sagi z Gotlandii. Głównym bohater, inspektor policji Frederic Broman przeniósł się wraz z rodziną ze Sztokholmu na Gotlandię. Cała rodzina marzyła, że wreszcie będzie mogła wieść spokojniejsze życie na wyspie. Oczywiście tak się nie dzieje. Trwa słoneczne lato, na wyspę zjeżdżają turyści. W domku letniskowym zostaje odnaleziona zabita owca z charakterystycznie...

Pierwsza część kryminalnej sagi z Gotlandii. Głównym bohater, inspektor policji Frederic Broman przeniósł się wraz z rodziną ze Sztokholmu na Gotlandię. Cała rodzina marzyła, że wreszcie będzie mogła wieść spokojniejsze życie na wyspie. Oczywiście tak się nie dzieje. Trwa słoneczne lato, na wyspę zjeżdżają turyści. W domku letniskowym zostaje odnaleziona zabita owca z charakterystycznie rozciętym podbrzuszem. Kilka dni później w bagażniku na dachu samochodu policja odnajduje zwłoki mężczyzny z podobnym cięciem jak u zwierzęcia. Gotlandia staje się wyspą strachu…

 

źródło opisu: http://www.empik.com/wyspa-strachu-ostlundh-hakan,...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/wyspa-strachu-ostlundh-hakan,...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (222)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1418
Izabela Pycio | 2016-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2016

"Ogarnęło go mgliste i nieprzyjemne poczucie, że na zewnątrz jest ktoś, kto skrada się bezgłośnie wokół domu. Niebezpieczeństwo, które poruszało się zbyt szybko i sprytnie, by można było je pochwycić."

Pierwszy tom pozwala przypuszczać, że czeka nas bardzo zajmująca seria kryminalna z ambitnym i dociekliwym inspektorem Fredrikiem Bromanem w roli głównej. To ciekawa postać, przedstawiona w przekonywujący sposób, z łatwością zdobywająca sympatię czytelnika. Chętnie śledzimy jego policyjne zmagania, sporo też dowiadujemy się o życiu prywatnym tak mocno uzależnionym od specyfiki pracy. Autor wprowadził do powieści dużo postaci, z rozdziału na rozdział coraz lepiej odnajdujemy się w ich gronie, dostrzegamy walory ich różnorodności i interesujących profili. Z dużą łatwością wciągamy się w fabułę powieści. Trzeba przyznać, że Håkan Östlundh potrafi sugestywnie opisywać wykreowaną rzeczywistość, umiejętnie podnosić dramatyzm sytuacji i mistrzowsko stopniować napięcie. Dużo tajemnic do...

książek: 7191

Głównym bohaterem jest inspektor policji Frederic Broman, który wraz ze swoją rodziną pragnie się przenieść z gwarnego, hałaśliwego Sztokholmu do Gotlandii. Cała rodzina marzyła wreszcie o spokojnym życiu na wyspie, gdzie będzie je wiodła. Jednak tak się nie dzieje. Trwa słoneczne, gorące lato zaczynają się zjeżdżać różni turyści na tę wyspę. Aż pewnego dnia w domku letniskowym zostaje znaleziona martwa, zabita owca z charakterystycznym mocnym rozciętym podbrzuszem. Kilka dnia temu policja znowu odnajduje w bagażniku na dachu samochodu zwłoki mężczyzny z takim samym rozcięciem jak u zwierzęcia. Wyspa staje się przerażająca, groźna dla mieszkańców, w Gotlandii jest wyspą strachu.

Pomysł na książkę bardzo ciekawy, odtworzony jest realistycznie pokazany realnie. Obrazy i miejsca tych zbrodni przyprawiły mnie o gęsią skórkę, było dużo dreszczyku grozy i strachu przestraszyłam się przy tej książce. Nie ma tu scen drastycznych, dość takich brutalnych. Autor wprowadził mnie w mroczny,...

książek: 790
GochaZet | 2019-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2019

Poprawnie napisana, ale może muszę wrócić chociaż na chwilkę do Nesbo, żeby przerwać ten ciąg takich sobie kryminałów, w miarę dobrze napisanych, ale tak naprawdę zapominanych jeszcze zanim zdążę odłożyć książkę na półkę. Tak będzie i z tą lekturą. Znużyła mnie bardziej niż wystraszyła, chociaż po "akcji" z owcą zanosiło się na mocne wrażenia. Niestety mimo, że trupów przybywało, to pary z policyjnego śledztwa ubywało. Koniec w sumie przewidywalny, ale motywy seryjnego zabójcy pozostały nierozwiązaną zagadką. Mało tu też zbiorowej pracy policji, a Frederic chociaż całkiem sensowny gość, jakoś nie wzbudził we mnie cieplejszych uczuć ;). Można zatem, ale niekoniecznie

książek: 958
Wioletta | 2017-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2017

Szwecja. Gotlandia. Seryjny morderca kontra policja, a właściwie depczący mu po piętach Fredrik, to lekkie nadużycie, ponieważ "pościg" idzie dość opornie. Powolnie, spokojnie, w większości aż za spokojnie, dopiero końcówka przyspiesza i wypada nieźle, mimo pewnej przewidywalności i powiedzmy małego znaku zapytania, który mnie zirytował.

książek: 3844

Jak zwykle w przypadku kryminałów wywodzących się z terenów skandynawskich, czy szerzej kręgów nordyckich i tutaj wolno posuwająca się akcja nie przeszkadzała mi w śledzeniu poczynań bohaterów. Ostlundh ma tendencje do rozwlekania śledztwa, przedstawiania wszystkiego tak, jakby to miało miejsce w realnym wymiarze. Stąd też wiele mamy na temat prywatnych sytuacji, spotkań sąsiedzkich i ogólnej integracji w nowym dla Bromana otoczeniu. Można uznać, iż śledztwo posuwa się niemrawo, ale i historia poczynając od rozbebeszonej owcy, nie wydaje się być priorytetem dla policji. Poza tym znajdujemy się na wysepce, odciętej od centrów, a co za tym idzie od groźnej przestępczości. Wszystko jednak ulega zmianom, także i tutaj spokojne miejsce, idealne dla letników, nagle nawiedza brutalność. Trochę wygląda to tak, jakby Frederic Broman uciekając od miejskiego zgiełku pragnął zakopać się na odludziu i wieść spokojne rodzinne życie, przyciągnął kłopoty za sobą. A kolejne ofiary wydają sie nie...

książek: 669
Bzibzioh | 2016-12-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 grudnia 2016

Zadziwiające jest to w tej powieści, że czyta się ją nieźle i z niesłabnącym napięciem, natomiast koniec rozczarowuje z tego względu, że motywy działania zabójcy pozostają zupełnie nieznane. Ot tak, zabijał se. Czytelnik czeka w napięciu na jakieś sensowe wyjaśnienie, powiązanie ofiar, umotywowanie, a tu nic. A może stanie się to w drugim tomie? Jeśli tak, to zmienia postać rzeczy. :-)

książek: 344
Bogdan Brykman | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2017

Bardzo ciekawy kryminał. Do końca trzeba czekać by dowiedzieć się kto jest mordercą.

książek: 408
Lamika | 2017-12-06
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 06 grudnia 2017

Żmudne śledztwo w sprawie makabrycznych morderstw ciągnące się przez 90 % książki odzwierciedla zapewne realia, ale atrakcyjności powieści kryminalnej nie przysparza. Podobnie mnóstwo całkiem zbędnych szczegółów, które wprawdzie osadzają akcję w konkretnej scenerii, ale w nadmiarze nudzą i męczą. Dla uważnego czytelnika nie jest też zaskoczeniem rozwiązanie sprawy. W sumie to nie jest źle napisana książka, ale jednak jak na tego typu literaturę trochę nużąca.

książek: 503
Latające_książki | 2016-05-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016

Na Gotlandii - wyspie na Bałtyku znaleziono w jednym z letniskowych domków rozpłataną owce. Był to dość makabryczny widok, ale nikt nie spodziewał się tego co miało nadejść. W krótkim czasie zaczęto znajdować w porzuconych samochodach zwłoki ludzkie również rozpłatane na całej długości. Sprawą zajmuje się Fredrik Broman razem z całym zastępem gotlandzkiej policji.

Prowadzone śledztwo jest bardzo ciekawe, bo przez prawie całą książkę niczego nie znaleźli. Oczywiście pojawiały się poszlaki, ale w większości przypadków nie prowadziły nigdzie dalej. Dlatego bardzo podobał mi się finał, który był zaskakujący i bardzo dynamiczny. Chyba po raz pierwszy czytając kryminał nie domyślałam się kto zabił, a nawet nie brałam tej osoby pod uwagę. Każdy trop był szczegółowo i powoli analizowany, więc ani razu nie pogubiłam się w śledztwie.

Inspektor policji Frederik Broman jest bardzo ciekawą postacią. Nie jest to typowy szablonowy detektyw do jakiego się przyzwyczaiłam. Fredrik jest facetem w...

książek: 986
Lily76 | 2016-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2016

Kolejny szwedzki autor, który za miejsce akcji wybrał Gotlandię i Visby. Tym razem bohaterem jest policjant, który przeniósł się z gwarnego, drogiego Sztokholmu w miejsce, w którym panuje pozorny spokój. Jednak nie trwa to długo, a pierwsze lato na wyspie okazuje się pełne wydarzeń, które zrujnują życie wielu ludzi i dotkną także Frederika i jego rodzinę.

zobacz kolejne z 212 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd