Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,33 (4178 ocen i 588 opinii) Zobacz oceny
10
270
9
671
8
1 146
7
1 048
6
591
5
217
4
110
3
70
2
33
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308050118
liczba stron
584
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski

Konstanty Willemann, warszawiak, lecz syn niemieckiego arystokraty i spolszczonej Ślązaczki, niewiele robi sobie z patriotycznych haseł i tradycji uświęconej krwią bohaterskich żołnierzy. Jest cynikiem, łajdakiem i bon-vivantem. Niewiernym mężem i złym ojcem. Konstanty niechętnie bierze udział w kampanii wrześniowej, a po jej klęsce również wbrew sobie zostaje członkiem tajnej organizacji....

Konstanty Willemann, warszawiak, lecz syn niemieckiego arystokraty i spolszczonej Ślązaczki, niewiele robi sobie z patriotycznych haseł i tradycji uświęconej krwią bohaterskich żołnierzy. Jest cynikiem, łajdakiem i bon-vivantem. Niewiernym mężem i złym ojcem.

Konstanty niechętnie bierze udział w kampanii wrześniowej, a po jej klęsce również wbrew sobie zostaje członkiem tajnej organizacji. Nie chce być Polakiem, nie chce być Niemcem. Pragnie jedynie zdobyć kolejną buteleczkę morfiny i żyć swoim dawnym życiem bywalca i kobieciarza.

Przed historią jednak uciec się nie da.

Szczepan Twardoch w Morfinie osiągnął rzecz rzadką w polskiej prozie - wykreował antybohatera, którego nie sposób nie lubić. Młody pisarz tak jak najwięksi – Witkacy, Gombrowicz, Littell – potrafi ukazać słabego, rozdartego człowieka wplątanego w wielką historię.
Szalona, transowa i odważna powieść.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2422/M...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6494
allison | 2012-12-16
Przeczytana: 16 grudnia 2012

Napisana barwnym, soczystym językiem powieść, która obala mit Polaka-patrioty.

Konstanty jest właściwie antybohaterem, gdyż reprezentuje wszystkie te cechy, które zaprzeczają ideałowi konspiratora: ma w nosie ojczyznę, jak mówi - pierdoli innych, głupszych ludzi, którzy nie umieją się ustawić, gardzi uczciwością i miłością, spędza wszystkie wieczory na pijaństwie, notorycznie zdradza żonę z prostytutkami (chociaż nie uważa tego za zdradę), narkotyzuje się i właściwie cały czas jest albo pijany, albo odurzony, albo leczy kaca. Jego cynizm ujawnia się także w retrospekcjach, gdy wspomina swoje przedmałżeńskie związki, pierwszą męską przyjaźń, a także swój udział we wrześniowej kampanii. Bez ogródek przyznaje, że kocha się upijać, dobrze zjeść, sypiać z dziwkami, spotykać ze znanymi ludźmi w kawiarniach; nienawidzi zaś wojny, walki, swojego teścia i biedy.

Życie Kostka komplikuje się, gdy poznaje przywódcę jednej z podziemnych organizacji i gdy zaczyna coraz wnikliwiej zastanawiać się nad swoją tożsamością narodową. Poznajemy wówczas rodzinne korzenie bohatera i przeszłość jego ekscentrycznej matki oraz dużo od niej młodszego ojca. Opowieści te wprowadzają do fabuły wiele cennych dla czytelnika informacji.

W okupowanej Warszawie nie tylko Konstanty wiedzie próżniacze życie lekkoducha i antybohatera. Aż roi się tu od kombinatorów, którzy robią interesy z Niemcami, spekulantów i dziwek, w rolę których wcielają się nawet znudzone codziennością żony arystokratów i inteligentów.
Właściwie nie ma w powieści ani jednej pozytywnej postaci; nawet żona Kostka, która pochodzi z patriotycznej rodziny pokazana jest groteskowo i karykaturalnie.

Nie znajdziemy w "Morfinie" wielkich akcji konspiracyjnych czy odważnych, walecznych i honorowych ludzi. Właśnie dlatego książka robi przygnębiające wrażenie - wszak przywykliśmy do literatury martyrologicznej, w której ludzie pokroju Konstantego pokazani są jako pojedyncze szuje, kontrastujące z bohaterami w pełnym tego słowa znaczeniu.

Treść "Morfiny" współgra z językiem - bardzo dosadnym, wulgarnym, dynamicznym, często urywanym, gdy bohater znajduje się w pijackim lub narkotycznym transie.

Czyta się bardzo szybko, ale nie jest to lekka i przyjemna lektura. Zmusza jednak na pewno do wielu refleksji, głównie na temat odmitologizowywania czasów wojny.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Homo bimbrownikus

Bardzo lubię przygody tego zwariowanego starca, ale "Homo bimbrownikus" jakoś nie przypadł mi do gustu - a w każdym razie tytułowe opow...

zgłoś błąd zgłoś błąd