Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Drood

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Wojciech Szypuła
tytuł oryginału
Drood
wydawnictwo
Mag
data wydania
ISBN
978-83-7480-268-0
liczba stron
832
słowa kluczowe
Charles Dickens
język
polski
typ
papier
dodała
Oceansoul
7,4 (235 ocen i 55 opinii)

Opis książki

9 czerwca 1865 roku Charles Dickens – najsłynniejszy i najpopularniejszy powieściopisarz na świecie, będący u szczytu sławy i zdolności twórczych – jadąc pociągiem do Londynu w towarzystwie swojej potajemnej kochanki, przeżył katastrofę kolejową, która na zawsze zmieniła jego życie. Czy po tym wypadku zaczął prowadzić mroczne podwójne życie? Czy conocne eskapady do najohydniejszych...

9 czerwca 1865 roku Charles Dickens – najsłynniejszy i najpopularniejszy powieściopisarz na świecie, będący u szczytu sławy i zdolności twórczych – jadąc pociągiem do Londynu w towarzystwie swojej potajemnej kochanki, przeżył katastrofę kolejową, która na zawsze zmieniła jego życie.
Czy po tym wypadku zaczął prowadzić mroczne podwójne życie? Czy conocne eskapady do najohydniejszych londyńskich slumsów i nasilająca się obsesja na punkcie ukrytego przed światem podziemnego Londynu, trupów, grobowców, morderstw, palarni opium i rozpuszczania zwłok w dołach z wapnem były tylko przejawem zwykłej pisarskiej ciekawości, czy jednak czymś znacznie bardziej przerażającym?
Podobnie jak w Terrorze, Dan Simmons w sposób nienaganny sięga po prawdziwą historię, by na jej bazie snuć fantastycznie wciągającą i budzącą grozę opowieść. Oparty na faktach z życia Charlesa Dickensa i opowiedziany przez Wilkiego Collinsa (przyjaciela Dickensa, częstego współpracownika, a także potajemnego rywala kojarzącego się z mozartowskim Salierim) Drood zgłębia nierozwikłane tajemnice ostatnich lat życia pisarza, a także, być może, odsłania sekret ostatniego, niedokończonego dzieła Dickensa, Tajemnicy Edwina Drooda. Mrożący krew w żyłach, niedający się zapomnieć i absolutnie oryginalny – Drood to Dan Simmons w szczytowej formie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2012

źródło okładki: http://mag.com.pl

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Viginti książek: 1428

Tajemnica Charlesa Dickensa

Simmons w swojej najnowszej książce sięga po niewiadomą, jaka wiąże się z niedokończoną powieścią Charlesa Dickensa. Jego motywy mają jednakże podłoże twardsze niż tylko otwarte zakończenie ostatniego dzieła sławnego na całym świcie pisarza. Dickens, twórca wybitny, człowiek o nietuzinkowej osobowości i równie interesującym życiu prywatnym, bez wątpienia sam w sobie stanowi znaczący materiał literacki. Istotnym bodźcem dla decyzji wydaje się również katastrofa kolejowa, jaką powieściopisarz przeżył 9 czerwca 1865, dokładnie pięć lat przed śmiercią. Wtedy to – zdaniem Simmonsa – Dickens miał spotkać indywiduum, które później stało się jego obsesją i najczarniejszym koszmarem jednocześnie.

Przebieg wydarzeń spisuje w formie pamiętnika bliski przyjaciel Dickensa, William Wilkie Collins, będący zarazem najważniejszym uczestnikiem osnutej wokół Drooda tajemnicy. Simmons obdarzył narratora swej powieści wyrazistym rysem psychologicznym, nieskrępowaną erudycją, a także pokładami ironii – nie zapominając o wachlarzu skłonności czy przywar, skądinąd całkiem rozległym – co w zespoleniu z talentem samego autora w zaowocowało zdumiewająco dobrze skreśloną opowieścią. Nie umniejszając postaci Wilkiego, wydarzenia rozwijają i toczą się tutaj same, hipnotyzująco przyciągając uwagę nawet najwybredniejszego czytelnika.

Simmonsa interesują bodaj wszystkie aspekty ówczesnej Anglii, czemu daje wyraz poprzez wierne portretowanie zwyczajów oraz mentalności mieszkańców angielskich...
Simmons w swojej najnowszej książce sięga po niewiadomą, jaka wiąże się z niedokończoną powieścią Charlesa Dickensa. Jego motywy mają jednakże podłoże twardsze niż tylko otwarte zakończenie ostatniego dzieła sławnego na całym świcie pisarza. Dickens, twórca wybitny, człowiek o nietuzinkowej osobowości i równie interesującym życiu prywatnym, bez wątpienia sam w sobie stanowi znaczący materiał literacki. Istotnym bodźcem dla decyzji wydaje się również katastrofa kolejowa, jaką powieściopisarz przeżył 9 czerwca 1865, dokładnie pięć lat przed śmiercią. Wtedy to – zdaniem Simmonsa – Dickens miał spotkać indywiduum, które później stało się jego obsesją i najczarniejszym koszmarem jednocześnie.

Przebieg wydarzeń spisuje w formie pamiętnika bliski przyjaciel Dickensa, William Wilkie Collins, będący zarazem najważniejszym uczestnikiem osnutej wokół Drooda tajemnicy. Simmons obdarzył narratora swej powieści wyrazistym rysem psychologicznym, nieskrępowaną erudycją, a także pokładami ironii – nie zapominając o wachlarzu skłonności czy przywar, skądinąd całkiem rozległym – co w zespoleniu z talentem samego autora w zaowocowało zdumiewająco dobrze skreśloną opowieścią. Nie umniejszając postaci Wilkiego, wydarzenia rozwijają i toczą się tutaj same, hipnotyzująco przyciągając uwagę nawet najwybredniejszego czytelnika.

Simmonsa interesują bodaj wszystkie aspekty ówczesnej Anglii, czemu daje wyraz poprzez wierne portretowanie zwyczajów oraz mentalności mieszkańców angielskich środowisk – począwszy od stwardniałej wskutek konwenansów sfery dżentelmenów, a na życiu biedoty w ciemnych zaułkach Londynu kończąc. W istocie „Drood” to powieść mocno zanurzona w kontekście historycznym, garściami czerpiąca z biografii autentycznych postaci XIX wieku. Przewijające się gęsto daty oraz nazwiska przyjaciół, współpracowników czy służby dwojga pisarzy mają swoje udokumentowane źródła, zaś stylistyce w jakiej utrzymany został pamiętnik Wilkiego Collinsa trudno byłoby odmówić wiarygodności. Smaku tej historycznej dbałości dodają sceny, w których Dickens i Wilkie poruszają tematy swoich książek – bo czyż nieatrakcyjny jest pomysł, by przeczytać jak powstawały ich dzieła albo też co powieściopisarze o nich sądzą?

W tak skonstruowanej ramie narracyjnej oś fabularną stanowią oczywiście zmagania z zagadką Drooda – bohatera, zdaje się, tyleż intrygującego, co niebezpiecznego. Sposób, w jaki Simmons przedstawia treści związane z tą postacią z pewnością wart jest uznania. Mamy tu bowiem na wskroś subiektywną relację pamiętnikarską Wilkiego, człowieka obdarzonego właściwą pisarzom fantazją. Dodajmy, Wilkiego uzależnionego od laudanum, następnie Wilkiego opiumisty. Co odczytać jako prawdę, co zaś złożyć na karby szwankującego umysłu? Kolejnym czynnikiem, za sprawą którego Simmons okrutnie oszukuje i drwi z czytelnika, jest Charles Dickens. Pan Niezrównany, jak zwykło się go nazywać, zwolennik teorii mesmeryzmu, nigdy nie wyzbył się dziecięcego upodobania do płatania figli. Wilkie wielokrotnie poddaje w wątpliwość wiarygodność słów swego przyjaciela. Czyż to nie kolejna sztuczka, fortel wybitnego pisarza złaknionego rozrywki?

Nienagannie poprowadzone zostały zarówno wątki Drooda, jak i tematy poboczne, dotyczące życia narratora. Wilkiego Collinsa należy uznać za postać wykreowaną mistrzowsko w każdym detalu, co ma swoje odzwierciedlenie nie tylko w sposobie snucia narracji, dygresjach i przemyśleniach, ale również w wydarzeniach jakie następują. Do zobrazowań cmentarzy, katakumb, zadymionych palarni opium czy niebezpiecznych zakątków Londynu dołączają bowiem sytuacje związane z samym Collinsem – dopełniające obrazu grozy momenty, w których granice prawdziwości zaciera obłęd. Na podobnej płaszczyźnie – polemice umysłu z realnością – działa także drugi wyrażony tu zabieg: przenikanie się dzieła literackiego ze światem rzeczywistym.

Dan Simmons napisał powieść obszerną, usianą drobiazgami, płynącą głównie niespiesznym rytmem, a jednocześnie w narkotyczny sposób budzącą ciekawość i niepokój. Nikt, kogo interesuje nakreślony tu wariant ostatnich lat życia Charlesa Dickensa – Drooda i Dickensa, Dickensa i Drooda, choć wszak nie ich li tylko – nie powinien zwlekać z decyzją, czy sięgać po książkę. Ta historia nie mogłaby zostać opowiedziana lepiej.

Sylwia Kluczewska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 2283
kasandra_85 | 2012-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2012

Moja ocena: 5,5/6

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/09/drood-dan-simmons.html

książek: 495
Maciej | 2013-04-08
Na półkach: Przeczytane, Simmons, Dan
Przeczytana: 17 stycznia 2013

8/10 – REWELACYJNA.

9 czerwca 1865 roku, godzina 15:13. Dokładnie o tej porze w okolicy wioski o nazwie Staplehurst doszło do katastrofy kolejowej, w której zginęło 10 osób, a kolejnych 40 odniosło mniej lub bardziej poważne obrażenia. O wydarzeniu tym zapewne nie byłoby tak głośno, gdyby nie fakt, że jednym z ocalałych był pięćdziesięciotrzyletni wtedy Charles Dickens – prawdopodobnie najbardziej popularny w tamtym okresie powieściopisarz świata. Jakie implikacje na dalsze życie „Pana Niezrównanego” – jak nazywany był Dickens przez sobie współczesnych – miał wypadek, o którym mowa powyżej? Kim jest tajemniczy jegomość o nazwisku Drood, którego angielski pisarz miał spotkać na miejscu katastrofy? Dlaczego ta przerażająca postać pozostawała obsesją Dickens’a aż do momentu jego śmierci, która nastąpiła dokładnie w piątą rocznicę ich pierwszego spotkania pod Staplehurst? „Drood” to stworzona przez Simmons’a alternatywna historia ostatnich pięciu lat życia Charles’a Dickens’a, opisana...

książek: 1719
Jenah | 2012-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2012

Wszystko ma swój początek. W tym przypadku początek był niemal końcem życia słynnego pisarza - Charlesa Dickensa. Mowa tu o wypadku kolejowym pod Staplehurst z dnia 9 czerwca 1865 r., które to odcisnęło głębokie piętno na psychice niedoszłej ofiary. Wilkie Collins, narrator powieści, a także przyjaciel pisarza tak pisze o tym wydarzeniu: "Lokomotywa wioząca sukces, spokój ducha, zdrowe zmysły, rękopis oraz kochankę zmierzała wówczas - całkiem dosłownie - wprost w stronę wyrwy w torze i przerażającej katastrofy". Od tej tragicznej chwili Dickensowi, który cudem uniknął śmierci, dane było przeżyć jeszcze pięć lat. Jak już wspomniałam wypadek ten był początkiem czegoś nowego. Właśnie pod Staplehurst rozpoczęła się fascynująca, a zarazem przerażająca znajomość Dickensa z niezwykle tajemniczą postacią - czyli Droodem. Człowiek ten (o ile faktycznie był to człowiek) był "chudy jak szkielet, trupio blady". Głowę przywodzącą na myśl trupią czaszkę charakteryzował nienaturalnie krótki nos...

książek: 2219
Oceansoul | 2012-11-17
Przeczytana: 13 listopada 2012

Proza Dana Simmonsa słynie z intertekstualności — „Hyperion” nawiązuje do twórczości Johna Keatsa i „Opowieści kanterberyjskich” Geoffreya Chaucera, „Wydrążony człowiek” odwołuje się do wiersza T.S. Eliota „Wydrążeni ludzie”, „Muza ognia” przywołuje niektóre z dramatów Shakespeare’a. Przykłady można mnożyć. Nie inaczej jest z „Droodem”; świeżo wydana w Polsce powieść amerykańskiego pisarza to wariacja na temat ostatnich pięciu lat życia Charlesa Dickensa i genezy „Tajemnicy Edwina Drooda” — utworu słynącego z nierozwiązanej po dziś dzień zagadki kryminalnej, niedokończonego z uwagi na przedwczesną śmierć twórcy.

Akcja „Drooda” rozpoczyna się 9 czerwca 1865 roku, w dniu wypadku kolejowego pod Staplehurst. Charles Dickens wychodzi z wydarzenia bez szwanku, udziela pomocy rannym i, co dla dalszego przebiegu powieści najważniejsze, poznaje tytułowego Drooda. Ta tajemnicza persona nie tylko odegra niezwykle ważną rolę w dalszym życiu pisarza, lecz także — a może: przede wszystkim —...

książek: 252
elhombre | 2012-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2012

Wspaniała lektura.



Bardzo wciągająca i mroczna opowieść.

Nie będę opisywał treści ale zapewniam, że miłośnicy wiktoriańskiego suspensu nie będą rozczarowani. Simmons zdał egzamin na piątkę.

To porywająca od pierwszych stron lektura, przesycona oparami londyńskiej mgły, opium i alkoholowych wyziewów.

Świat magiczny, brutalny, skomplikowany i niejednoznaczny.



Literacka uczta.



Smacznego

książek: 516
dasio72 | 2013-01-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 29 stycznia 2013

"Drood" Simmons'a to dzieło kompletne i skończone,fantastyczny hołd oddany XIX w. powieści wiktoriańskiej. Styl narracji i język jak żywe oddają ducha powieści angielskich klasyków. Niesamowita podróż między sielanką brytyjskiej prowincji, a najpodlejszymi dzielnicami ówczesnego Londynu z jego palarniami opium, ulicami rozpusty, kryjówkami oprychów najgorszego gatunku, (na czele z osławioną Whitechapel, gdzie kilkanaście lat póżniej pojawi się przesympatyczny osobnik znany jako Kuba Rozpruwacz), które autor opisuje w sposób tak wiarygodny, jak gdyby sam spacerował po tamtych ulicach. Znakomicie zarysowane tło historyczne, ze zwyczajami, sposobem zachowania i strojami tamtejszych artystów i arystokratów. W tych okolicznościach poznajemy naszych bohaterów. Wilkie Collins, uzależniony od laudanum pisarz, skąpany w oparach opium i morfiny(narrator powieści), a także Charles Dickens najpopularniejszy autor swoich czasów. Panowie rzucają się w pogoń za na poły mistyczną, mroczną i...

książek: 421
edika | 2013-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2013

Po blisko rocznym oczekiwaniu na dogodną sposobność zamieniłam zamiar przeczytania tej pozycji w czyn. Początkowo barierę stanowił zwyczajny brak książki. Kiedy za sprawą mojej siostry egzemplarz trafił w moje ręce okazało się, że powinnam mierzyć siły na zamiary. W dosłownym tego słowa znaczeniu, bowiem gabaryty książki uniemożliwiały mi zabieranie jej do mojej czytelni w busie:) (mój nadwyrężony kręgosłup zdecydowanie sprzeciwia się takim obciążeniom). I bardzo dobrze, bo dzięki temu mogłam rozpocząć swoją podróż po dziewiętnastowiecznej Anglii w zaciszu swojego domu (podczas urlopu). Zapoznanie się z treścią „Drooda” wymaga skupienia, a atmosfera panująca w masowych środkach lokomocji nie zawsze temu sprzyja.

Co tu dużo mówić, (a właściwie pisać)… warto było czekać, bo odbyta wyprawa w tak doborowym towarzystwie sprawiła mi dużo satysfakcji. Bardzo lubię, gdy z czytania mogę czerpać nie tylko przyjemność, ale i wiedzę z różnych dziedzin. Tym razem mogłam poznać nie tylko...

książek: 1021
miqa | 2012-11-08
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 03 listopada 2012

„Drood” to była najbardziej wyczekiwana przeze mnie książka. Nie pamiętam, bym na jakąkolwiek książkę do recenzji czekała w takim napięciu i zniecierpliwieniu. A wierzcie mi – czekać się opłacało. Dan Simmons postanowił niejako dokończyć to, co niedokończone, czyli stworzyć własną wersję wydarzeń, które zainspirowały Charlesa Dickensa do napisania „Tajemnicy Edwina Drooda”. To właśnie tytułowy Drood Dickensa, będzie głównym bohaterem w książce Dana Simmonsa. Pisarz zręcznie wpisał w swoją powieść zarówno wydarzenia z życia Dickensa jak i wykreował wspaniałą, tajemniczą, a miejscami mrożącą krew w żyłach, wciągającą opowieść.

Narratorem jest William Wilkie Collins, stary przyjaciel Charlesa Dickensa, który prowadzi wypełniony dygresjami monolog z czytelnikiem. Swoje słowa kieruje do „Czytelnika z pośmiertnej przyszłości”. W formie pamiętnika podzielonego na rozdziały przedstawia czasy w których żyli i wydarzenia których byli uczestnikami.

9 czerwca 1865 roku, 53-letni Charles...

książek: 576
misiel | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2014

Bohaterem i głównym narratorem „Drooda” uczynił Simmnons swojego kolegę po piórze – XIX-wiecznego pisarza Wilkie Collinsa. I uczynił to tak dobrze, tak zajmująco, a przede wszystkim autentycznie, że w czasie lektury, jakoś podświadomie, zapominałem czyjego autorstwa powieść czytam. Po kolejnym niebywale wciągającym rozdziale myślałem sobie: „cholera, jaki ten Collins jest dobry, muszę poszukać po antykwariatach innych jego książek”. A potem PLASK! w czoło, toż to napisał Simmons, ten od przereklamowanego „Hyperiona”, od którego „Drood” jest dużo lepszy.

Ale nie jest jednak fenomenalny. Początkowo otrzymujemy bardzo ciekawą fabułę: kolejowa katastrofa z przejmującym opisem jej skutków, pojawia się tajemniczy człowiek-widmo-śmierć, podróże po kanałach i katakumbach Londynu, tajemnice, hipnoza, narkotyki, smród z Tamizy. Wszystko to dla wytchnienia przeplatane relacją z życia londyńskiego środowiska artystycznego – oczywiście okiem zawistnego, ambitnego i nie patyczkującego się w...

książek: 751
Mamerkus | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2013

Dan Simmons to jest pisarz, którego dzieła są dla mnie języczkiem u wagi czytelniczych zainteresowań, podejrzewam że i dla innych entuzjastów dobrej literatury s-f i mystery, z których słynie Simmons. Na przeczytanie "Drooda" czekałem od 2009r., kiedy to się ukazał na Zachodzie. W końcu wydawnictwo Mag we wrześniu 2012r. wydało powieść w Polsce, szybko ją kupiłem ... by potem czekać z jej przeczytaniem do dogodnego momentu. Dogodny moment znalazł się ostatnio, kiedy mam trochę więcej czasu ... i niestety mam mieszane uczucia.
Kiedyś w wywiadzie udzielonym przez Dana Simmonsa jednemu z portali internetowych (bodajże Katedrze) autor zdradził, że nie pisze wedle konspektu, tylko na czuja, tak jak mu się w danym momencie wydaje, że akcja i fabuła powinny się rozwijać. To w jego dziełach faktycznie widać (np. wyśmienita, ale nierówna dylogia Ilion-Olimp), niemniej przeważnie zalet jest więcej niż wad.
Przykro to stwierdzić, ale w "Droodzie" ten jego styl jest szczególnie widoczny....


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   widziałaś AGRAFKĘ
  •   błądziłeś w CIEMNOŚCIACH
  •   trzepałeś DYWANY
  •   byłeś u FRYZJERA
  •   zastrzeliłeś ZAJĄCA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Marcin Szczygielski
    43. rocznica
    urodzin
    Bo jak się ludzie kochają, z wzajemnością, to nie mają głowy do podłości i są dobrzy.
  • Richard A. Knaak
    54. rocznica
    urodzin
    - Bądź przeklęty!
    - Dziękuję, już jestem Pójdziemy?
  • Ian Fleming
    107. rocznica
    urodzin
    Jedyny sposób, na to, aby rzucić palenie, to przestać i już nie zaczynać. Jeżeli pani chce udawać przez tydzień czy dwa, że porzuca palenie, to ograniczenie ich nic nie da. Tyle, że zanudza się innych i ciągle o tym myśli. (...) A drugi sposób to mieć papierosy za słabe, albo za mocne
  • Małgorzata Szejnert
    79. rocznica
    urodzin
    Pozwoliła mi zadawać pytania. Sama nie zadała ani jednego. Uznała widocznie, że mam prywatny powód, by pytać. Z kolei, jako osoba, która traktowała dosyć obojętnie nocne transporty, co ją dziś zasmuca i niepokoi, miała prywatny powód, by odpowiadać.
  • Maeve Binchy
    75. rocznica
    urodzin
  • Krystyna Żywulska
    97. rocznica
    urodzin
    A czy kiedyś... jeśli nawet uda się wyjść na prawdziwą wolność, czy potrafię nie kojarzyć najpiękniejszego krajobrazu, najbardziej uroczych zakątków z czarnym dymem, z krwistym płomieniem, z rozpaczliwym ostatnim krzykiem palonych ludzi? Chyba nigdy już, nigdy. Ludzie będą mieli swoje sprawy, a ja b... pokaż więcej
  • Irena Krzywicka
    116. rocznica
    urodzin
    A los, wie pan, to nie jest wcale sumienny księgowy, tylko głupi, bezmyślny dureń, który wszystko mili i plącze i wszystko zawsze nie w porę załatwia. Za późno. Za późno, rozumie pan?
  • Patrick White
    103. rocznica
    urodzin
    Fizyczna miłość wydawała mu się teraz jak gdyby wesołym wyścigiem z przeszkodami, w którym ostatecznie prawie każdy zawodnik zasługuje na dyskwalifikację za mniejsze lub większe oszustwa.
  • Wojciech Karolak
    76. rocznica
    urodzin
  • Jarosław Stukan
    42. rocznica
    urodzin
    W człowieku bowiem piękne jest to, że wie, nawet
    jeśli ze swoją wiedzą się nie zgadza.
  • Michał Piróg
    44. rocznica
    urodzin
  • Miljenko Jergović
    49. rocznica
    urodzin
    (...) czuje, jak rośnie w nim strach. I to nie zwyczajny, paniczny, histeryczny ludzki strach, tylko taki, przed którym nie ma ucieczki. Zaczyna się bać, jak w dzień biblijnego potopu, i nikomu nie potrafi powiedzieć, z czego zrobiony jest jego strach. Do szału doprowadza go niezrozumienie, tępota,... pokaż więcej
  • Frank Schätzing
    58. rocznica
    urodzin
    Im bardziej kogoś lubię, tym mi głupiej mu to powiedzieć. Jeśli chodzi o ciebie, jestem prawdopodobnie największym głupcem wszech czasów.
  • Irena Jurgielewiczowa
    12. rocznica
    śmierci
    Jak komuś życie krzywo się ułożyło (...) i jest sam, to robi się trochę dziwny i nieraz głupie pomysły przychodzą mu do głowy.
  • Anne Brontë
    166. rocznica
    śmierci
    Gdy straciłem panią Graham z oczu, zdało mi się, że wraz z nią odeszła cała radość [...]
  • Stefan Wyszyński
    34. rocznica
    śmierci
    Myśl o Mnie, a Ja już będę myślał o tobie”. – „Uwolnisz się od zbędnego niepokoju, daremnych rozważań, zbędnych myśli. Ile natomiast zyskasz czasu, który możesz poświęcić wyłącznie dla Mnie i dla mojego Kościoła. Chcesz mieć więcej czasu? Myśl tylko o Mnie, a przekonasz się, ile przybędzie ci czasu”... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd