Ogrody Księżyca

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Malazańska Księga Poległych (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,57 (1621 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
184
9
275
8
427
7
400
6
185
5
83
4
27
3
30
2
8
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gardens of the Moon
data wydania
ISBN
9788374802581
liczba stron
608
język
polski
dodała
Wiedźma

Barwna, epicka opowieść, oszałamiająca rozmachem kreowanej wizji, bogactwem świata i mnogością pomysłów. Krwawa i wyczerpująca wojna trwa już dwanaście lat. Rządzone twardą ręką Imperium Malezańskie podbija jedno wolne miasto po drugim.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mag, 2012

źródło okładki: www.mag.com.pl

Brak materiałów.
książek: 484
behemot | 2016-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2016

Lekturę tej serii dość długo odkładałem, z uwagi na jej objętość. Mam zwyczaj czytania cykli „od deski do deski”. Założyłem, że te dziesięć tomów zajmie mi jakieś pięć tygodni. Minęło siedem tygodni i przeczytałem cztery.
Z plusów należy docenić ogrom i złożoność stworzonego przez autora świata, mnogość dość oryginalnych i nie powtarzających się wątków, oraz trudno przewidywalny rozwój akcji, która kilkukrotnie potrafiła mnie zaskoczyć.
Niestety przeważają minusy. Minusem jest skomplikowana i nielogiczna mitologia. Pewne rasy, początkowo niemal mityczne, potem okazywały się dość pospolite. Bardzo słaba jest kreacja bohaterów, głownie z uwagi na ich wyjątkową misyjność. Można odnieść wrażenie, że jedynym celem żywota niemal wszystkich postaci jest misja służenia bogu, tronowi, a najczęściej Sprawie. Oczywiście Sprawie przez duże S. Interakcji w związku z tym między postaciami właściwie nie ma. Są sojusze celem służenia Sprawie. Jeżeli powstają przyjaźnie, wynikają one z długoletnich sojuszy celem służenia Sprawie, czyli z przyzwyczajenia.
Największym minusem jest impotencja autora w radzeniu sobie ze scenami batalistycznymi. Nie dało się stworzyć takiej sagi fantasy bez opisu dużych bitew. W przeczytanych czterech tomach było ich kilkanaście i wszystkie bez wyjątku są napisane fatalnie. Te opisy ginących w jednym momencie tysięcy i ulic miasta zasłanych trupami na wysokość człowieka (o domu wypełnionym po dach nie wspominając) są raczej głupawe. Co gorsza są też niestety bardzo nudne. Mam wrażenie, że autor radzi sobie dużo lepiej tam gdzie nie ma scen masowych, epickich; jak choćby cały początek czwartego tomu, wprowadzający postać Karsy Orlonga.
Ponieważ ta seria miała bardzo dobre opinie jestem dość mocno rozczarowany. Przy czym nie twierdzę, że jest całkiem zła. Są lepsze i gorsze fragmenty. Ale na ten moment mam tego cyklu dość. Być może kiedyś do niego wrócę, ale raczej nieprędko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwone wilczątko

Czerwony Kapturek wilczymi oczami. O „Czerwonym Wilczątku” Amélie Fléchais Z dziećmi trzeba czytać nie tylko piękne, wesołe historyjki ze szczęśliwy...

zgłoś błąd zgłoś błąd