Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 3)
Wydawnictwo: Powergraph
8,33 (1073 ocen i 101 opinii) Zobacz oceny
10
178
9
323
8
324
7
187
6
48
5
10
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187417
liczba stron
624
język
polski
dodał
Fenrir

Wozy wygnanych niegdyś koczowników stanęły u stóp gór, które oddzielają ich od upragnionej wolności. Losy Szóstej Kompanii Górskiej Straży, dziewczyn z wolnego czaardanu i małej dziewczynki z rodu Verdanno zaczynają się splatać… Zanim na niebie o barwie stali wzejdzie słońce, wyżyna spłynie krwią. Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza to pełna rozmachu epicka powieść ze świata...

Wozy wygnanych niegdyś koczowników stanęły u stóp gór, które oddzielają ich od upragnionej wolności. Losy Szóstej Kompanii Górskiej Straży, dziewczyn z wolnego czaardanu i małej dziewczynki z rodu Verdanno zaczynają się splatać… Zanim na niebie o barwie stali wzejdzie słońce, wyżyna spłynie krwią.

Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza to pełna rozmachu epicka powieść ze świata wielu narodów, języków, wierzeń i egzotycznych kultur. Losy bohaterów potrafią wycisnąć łzę z oka największych twardzieli, a pióro Roberta M. Wegnera sprawia, że czytelnik kocha i nienawidzi wraz z nimi. I wraz z nimi staje naprzeciw przeznaczenia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2012

źródło okładki: http://powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Trawers
  • Pasterska korona
  • Uczeń architekta
  • Salon Wiosenny
  • Wieża
  • Ponad wszystko
  • Ostatni list
  • Dwóch panów z branży
  • Cień eunucha
  • Halo człowiek. Rozmowy o tym, co ważne
  • Egzekucja w dobrej wierze
  • Zostawić Daringham Hall
  • Skucha
  • Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V
  • Uroki
  • Ósme życie (dla Brilki)
Trawers
Remigiusz Mróz

8,09 (88 ocen i opinii)
Pasterska korona
Terry Pratchett

7,3 (37 ocen i opinii)
Uczeń architekta
Elif Şafak

7,75 (4 ocen i opinii)
Salon Wiosenny
György Spiró

0 (0 ocen i opinii)
Wieża
Robert J. Szmidt

7,67 (3 ocen i opinii)
Ponad wszystko
Nicola Yoon

7,9 (20 ocen i opinii)
Ostatni list
Maria Ulatowska

8,25 (4 ocen i opinii)
Dwóch panów z branży
Katarzyna Czajka

6,86 (14 ocen i opinii)
Cień eunucha
Jaume Cabré

4,5 (2 ocen i opinii)
Halo człowiek. Rozmowy o tym, co ważne
Konrad Kruczkowski

7 (3 ocen i opinii)
Egzekucja w dobrej wierze
Aleksandra Marinina

8 (1 ocen i opinii)
Zostawić Daringham Hall
Kathryn Taylor

6,97 (32 ocen i opinii)
Skucha
Jacek Hugo-Bader

6,69 (26 ocen i opinii)
Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V
Andrzej Ziemiański

8,18 (22 ocen i opinii)
Uroki
Kathryn Harrison

6,3 (10 ocen i opinii)
Ósme życie (dla Brilki)
Nino Haratischwili

9,25 (8 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Wiedźma książek: 1178

W trybach wielkiej wojny

Strony świata się Wegnerowi skończyły, toteż po dwóch tomach opowiadań rozgrywających się na meekhańskich pograniczach przyszedł czas na pełnowymiarową powieść osadzoną w tych samych realiach. Historia doskonale zna przypadki pisarzy, którzy z krótką formą radzą sobie świetnie, wiele jednak tracąc przy próbach skonstruowania czegokolwiek dłuższego. Taki spadek formy niejeden czytelnik widzi pomiędzy opowiadaniami o wiedźminie Geralcie pióra Andrzeja Sapkowskiego zebranymi w „Ostatnim życzeniu” i „Mieczu przeznaczenia” a pierwszą częścią zasadniczej „Sagi o wiedźminie” – „Krwią elfów”. U Wegnera trudno się jednak dopatrzeć obniżenia lotów. Owszem, w „Północy – Południu” oraz „Wschodzie – Zachodzie” nagromadzenie mocnych akcentów i punktów kulminacyjnych generowało wrażenie, że akcja gna na złamanie karku, natomiast w „Niebie ze stali” wyczuć można jej wyraźne zwolnienie. Autor rekompensuje to jednak widowiskowością opisywanych wydarzeń oraz prowadzeniem jednocześnie kilku wątków skupionych wokół różnych bohaterów.

W powieści znaleźć więc można akcenty szpiegowskie osnute wokół tajemniczych morderstw i zaginięć, motywy podróży poprzez przedziwne światy, tradycyjne już w prozie Wegnera tarcia na styku różnorodnych kultur, ale „Niebo ze stali” jest przede wszystkim historią wielkiej bitwy oraz przygotowań do niej. Wozacy Verdanno wyruszają w szaleńczą wędrówkę ku utraconym ziemiom, karawany składające się z tysięcy ludzi, wozów i koni usiłują dokonać niemożliwego, a sam...

Strony świata się Wegnerowi skończyły, toteż po dwóch tomach opowiadań rozgrywających się na meekhańskich pograniczach przyszedł czas na pełnowymiarową powieść osadzoną w tych samych realiach. Historia doskonale zna przypadki pisarzy, którzy z krótką formą radzą sobie świetnie, wiele jednak tracąc przy próbach skonstruowania czegokolwiek dłuższego. Taki spadek formy niejeden czytelnik widzi pomiędzy opowiadaniami o wiedźminie Geralcie pióra Andrzeja Sapkowskiego zebranymi w „Ostatnim życzeniu” i „Mieczu przeznaczenia” a pierwszą częścią zasadniczej „Sagi o wiedźminie” – „Krwią elfów”. U Wegnera trudno się jednak dopatrzeć obniżenia lotów. Owszem, w „Północy – Południu” oraz „Wschodzie – Zachodzie” nagromadzenie mocnych akcentów i punktów kulminacyjnych generowało wrażenie, że akcja gna na złamanie karku, natomiast w „Niebie ze stali” wyczuć można jej wyraźne zwolnienie. Autor rekompensuje to jednak widowiskowością opisywanych wydarzeń oraz prowadzeniem jednocześnie kilku wątków skupionych wokół różnych bohaterów.

W powieści znaleźć więc można akcenty szpiegowskie osnute wokół tajemniczych morderstw i zaginięć, motywy podróży poprzez przedziwne światy, tradycyjne już w prozie Wegnera tarcia na styku różnorodnych kultur, ale „Niebo ze stali” jest przede wszystkim historią wielkiej bitwy oraz przygotowań do niej. Wozacy Verdanno wyruszają w szaleńczą wędrówkę ku utraconym ziemiom, karawany składające się z tysięcy ludzi, wozów i koni usiłują dokonać niemożliwego, a sam karkołomny przemarsz przez góry to zaledwie przedsmak spodziewanych trudności.

Bohaterowie znani czytelnikowi z Północy i Wschodu (Altsina i Yatecha niestety w tej powieści nie spotkamy) stają się jedynie figurkami wplecionymi w losy tej nieprzeliczonej ludzkiej masy. Nie znaczy to jednak, że w opowieści zakreślonej na szeroką skalę Wegner zapomina o jednostkach. Wręcz przeciwnie – losy Kailean i jej przyjaciółki Dagheny wplątanych w dworskie intrygi oraz Kennetha i jego nowych krnąbrnych podkomendnych nadają „Niebu ze stali” kolorytu.

Nawet nie będąc zdeklarowanych fanem literatury militarnej trudno nie docenić tego, jak swobodnie w takiej tematyce porusza się autor. Na opisy wojskowych manewrów i starć, zagłębianie się w zagadnienia taktyczne i strategiczne przeznaczono w książce naprawdę sporo miejsca. Jednak wszystko to jest po prostu ciekawe. Tempo akcji nie zwalnia w takich momentach, a opisy są tak dalekie od suchych, niezrozumiałych rozkazów nakreślonych starannym pismem na pergaminie, jak to tylko możliwe. Ukłony należą się Wegnerowi także za skrzętne opracowanie nietypowej militarnej strategii Verdanno, opartej na oddziałach konnych rydwanów i wozów bojowych.

I choć niektóre z wprowadzonych w „Niebie ze stali” elementów i wątków mogą budzić wątpliwości tych, którzy cenią sobie literaturę fantasy w jak największym stopniu odartą z elementów charakterystycznych dla tego nurtu, w „Opowieściach z meekhańskiego pogranicza” nadal nic nie dzieje się „bo tak”, za jedyne wytłumaczenie mając wolę jakiegoś bytu wyższego, z definicji niezrozumiałą dla maluczkich ludzkich umysłów.

Jedynym znaczącym minusem powieści, jeśli w ogóle można to tak nazwać, jest fakt, że „Niebo ze stali” nie dodaje zbyt wielu elementów do układanki, która w przyszłości ma prawdopodobnie połączyć losy wszystkich poznanych dotąd bohaterów. A na kolejną część kolejną, być może dającą wreszcie jakieś konkretne odpowiedzi, przyjdzie jeszcze poczekać. Choć jest światełko w tunelu dla tych, którym się nie uśmiecha długie rozstanie z Imperium Meekhańskim – krążą słuchy, jakoby następny tom „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” miał się ukazać jeszcze w tym roku.

Agata Rugor

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2247)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 351
Karol | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2015

Byłem ciekawy jak Wegner poradzi sobie w tym tomie. Poprzednie dwie książki były pisane w podobnym stylu, były one swoistym wstępem do głównej pracy. Dodatkowo były to tak naprawdę cztery zupełnie oddzielne historie, połączone ze sobą bardzo luźno i dopiero teraz mamy okazję zobaczyć jak wypada ich prawdziwa fuzja. Niebo ze stali łączy ze sobą oddział górskiej straży z pierwszego tomu oraz wozaków i Kailean z drugiej części. I tutaj następuje dosyć dziwny zwrot akcji, ponieważ wozacy którzy byli tłem w historii Kailean nagle wyrastają na postacie pierwszoplanowe. Oczywiście można się było spodziewać że ich wojna z koczownikami będzie wciąż istotną sprawą, ale nie spodziewałem się że aż tak dużo będzie napisane z ich perspektywy. Ba, można wręcz powiedzieć że to ich historia jest tutaj motywem przewodnim, ponieważ autor zwodzi nas trochę i nawet gdy obserwujemy Kennetha i jego drużynę to są oni właśnie połączeni z wozakami. Traci na tym trochę historia Kailean, która z początku...

książek: 1071
Lilu_Dallas | 2014-12-05
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2014

„Niebo ze stali” to najlepszy rozdział opowieści z meekhańskiego pogranicza.
Przede wszystkim jest to opowieść o wielkim powrocie plemienia Verdanno czyli Wozaków do utraconej ojczyzny. Droga wiedzie przez wysokie góry a jako że plemię Wozaków wiedzie swoje życie na wozach, ich wyprawa to ogromne przedsięwzięcie logistyczne.
Przemarsz karawan Wozaków, przypominający powoli sunące przez góry miasto, składający się z tysięcy wozów i dziesiątek tysięcy ludzi i koni został przez autora przemyślany w najdrobniejszym szczególe i opisany po mistrzowsku. Wspaniałe, barwne opisy wciągnęły mnie w tę wędrówkę bez reszty.
Verdanno wiedzą, że będą musieli stoczyć bitwę o ziemię a także w imię zemsty. Gdy godzina wojny wybija ponownie możemy zachwycić się spektakularnymi opisami strategii walki Wozaków, które o dziwo nie nużą a wciągają w akcję.
To wspaniały materiał na film na miarę „Władcy Pierścieni”.
Opowieść ma swoich bohaterów. Spotykamy znanego już z poprzednich części dzielnego...

książek: 1082
magda | 2012-04-26
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 26 kwietnia 2012

Są takie książki, które łamią zasady, szturmem biorą czytelniczą świadomość, obalają stereotypy, osiedlają się w biblioteczce i, uzyskawszy autonomię, rządzą sprawiedliwie swoją półką.

Niespełna dwa lata temu na księgarnianym regale dostrzegłam okładkę - topór i miecz, czarna skała trawiona płomieniem. Nazwisko autora nic mi wtedy nie powiedziało, o tytule też wcześniej nie słyszałam. Urzeczona jednak prostotą, a zarazem magnetyczną siłą okładki i intrygującym tytułem "Opowieści z meekhańskiego pogranicza" po prostu zajrzałam do środka. Wystarczył jeden akapit, bym wyszła z księgarni bogatsza o dwa zbiory opowiadań z pogranicza zupełnie nieznanego mi Imperium i przeczucie, że nie będę tej decyzji żałować. Było to niezwykłe nie tylko ze względu na hurtowy zakup dwóch książek nieznanego mi wcześniej autora, również dlatego, że opowiadania to w mojej biblioteczce rzadkość - przywiązuję się do bohaterów, krótkie formy zwykle na to nie pozwalają. Zwykle, za wyjątkiem opowiadań Wegnera....

książek: 3346
Wkp | 2015-06-01
Przeczytana: 04 czerwca 2015

WIELKIE SPISKI MEEKHANU

Po dwóch tomach opowiadań Wegner powraca z Meekhaskim pograniczem w formie powieści, rozwijając wątki znane z dwóch poprzednich tomów. I choć jako pisarz opowiadań dał się pokazać czytelnikom ze świetnej strony, to dopiero jako autor powieści z prawdziwego zdarzenia, udowodnił ile potrafi i stworzył najlepszą rodzimą historię fantasy, jaką miałem przyjemność czytać.

Wielkie wydarzenia dzieją się w Meekhanie. Górska straż pod wodzą Kennetha-lyw-Darawyta nie ma lekko. Sprawa tajemniczych morderstw, po sprawcach których nie pozostaje najmniejszy ślad, to nie jedyne zmartwienie jakie spada na ich głowę. Wozacy wyruszają bowiem odzyskać swoje dawne tereny, szykują się do wielkiej wojny o honor i tradycję, a Straż ma przeprawić ich nieznaną drogą na miejsce. Pech chce, że do ludzi Kennetha dołączają nowi – grupa najgorszych wyrzutków, jakich posiada armia.


Tymczasem posiadająca wozackich krewnych Kailean, wraz z przyjaciółką, z którą służy w czardanie...

książek: 556
dasio72 | 2015-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lutego 2015

Rozmach i przestrzenność wizji roztaczanej przez autora, jest momentami wręcz przytłaczająca.

Niespieszna opowieść, łącząca niektóre wątki pojawiające się w dwóch poprzednich tomach przenosi nas na północny-wschód Meekhanu. Wraz z wozakami z plemienia Verdano będziemy podróżować w gigantycznej karawanie, która ma zaprowadzić ich w rodzinne strony, strony zajmowane obecnie przez ich śmiertelnych wrogów plemię Se-kohlandczyków. W dawno minionej wojnie Verdano zostali zmuszeni do ucieczki za górskie szczyty Olekadów, na teren imperium Meekhańskiego.
Polityka Imperium zmieniła się na tyle, że dość dyskretnie pomaga wozakom w przekroczeniu gór, gdzie po drugiej stronie czekają gotowi do wojny koczownicy.
Meekhan z jednej strony pozbywa się niechcianych emigrantów, z drugiej liczy na to, że po nieuniknionej wojnie osłabnie siła Yawenyra- Ojca Wojny i jego koczowniczych ludów, zagrażających Imperium od wschodu.

Monumentalna epopeja fantasy, skrojona z dziesiątek tysięcy wozów, koni,...

książek: 1194
Tomek | 2012-04-01
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

Kiedy kolega zachęcał mnie do przeczytania zbiorów opowiadań, zawartych w dwóch tomach Opowieści z meekhańskiego pogranicza, podchodziłem do nich z mieszanymi odczuciami. Bałem się, że nic nie jest w stanie przyćmić poznanego wcześniej Pana Lodowego Ogrodu. Czytając opowiadania piałem z zachwytu a gdy docierałem do opisu bitew, serwowanych przez autora, popadałem wręcz w euforię. Potem okazało się, że niedługo będę mógł znowu spotkać się z bohaterami opowiadań, bo Pan Wegner wydaje powieść zatytułowaną Niebo ze stali. Oczywiście jak bywa w przypadku super pozycji, nie mogło być inaczej i książka stała się moją własnością. Po dokonanym zakupie od razu zabrałem się za czytanie. Nie chciałbym zagłębiać się w fabułę i zdradzać wątki książki. Powiem tylko, że przyjdzie nam spotkać się z kilkoma bohaterami wcześniejszych opowiadań, doskonale wplecionymi w wątek, który zapewne będzie motywem przewodnim powstającej serii. Czytając, znowu poczułem euforię, kiedy znalazłem się na polu bitwy,...

książek: 164
vattghern76 | 2014-08-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 sierpnia 2014

Trzecia część "Opowieści..", teraz w formie zwartej już powieści, przerzuca nas na północno-wschodnie pogranicze Imperium, na tereny Gór Olekad i Wyżyny Lytherańskiej.

A tam czekają już na nas starzy, a mili wielce znajomi: Porucznik Kenneth i jego niezawodne 66-ki, Kailean i Daghena w świetnym, szpiegowskim tym razem wydaniu, Armia Verdanno MALOWNICZO przebijająca się przez góry, by stanąć na upragnionej od dawna ziemi i stawić tam czoła znienawidzonemu wrogowi oraz wiele innych, interesujących postaci.

Opowieść tutaj snuje się dość powoli. Dzięki temu jest jednak tak dopieszczona i smacznie rozbudowana! Bogactwo KLIMATU tej historii i świata utkanego przez Wegnera wydaje się być nieprzebrane! To jest ZNAKOMITE! Ogrom świetnych pomysłów Autora, nie pozwala czytelnikowi nudzić się ani przez chwilę. W ten świat się wsiąka i szybko staje się jego częścią!

NIESAMOWITA i prawdziwie epicko ROZBUCHANA część poświęcona starciom Wozaków z Se-kohlandczykami to batalistyczno-strategiczny...

książek: 318
Fenrir | 2012-03-14
Na półkach: Przeczytane, Mam
Przeczytana: 14 marca 2012

Są książki które szkoda kończyć, ponieważ czytanie ich sprawia ogromną przyjemność. "Niebo ze stali" należy właśnie do takich książek.

książek: 98
Tulkas | 2015-12-30

"Niebo ze stali" to już trzecia część cyklu "Opowieści z meekhańskiego pogranicza". Tym razem, zamiast opowiadań, dostaliśmy w ręce pełnoprawną, długą powieść.
Lecz jedno się nie zmieniło. Wciąż jest świetnie.
Autor po raz kolejny zaprezentował swój talent do budowania klimatu i dosłownego wciągania czytelnika w swój świat. Po otwarciu tejże książki, niemal w mgnieniu oka znalazłem się wśród starych znajomych i razem z nimi przemierzałem surowe, niegościnne góry oraz wplątywałem się w intrygi Wywiadu Wewnętrznego.
Fabuła jest rozbudowana, wielowątkowa i, krótko mówiąc, epicka. Wprawdzie rozwija się bardzo powoli, ale sposób, w jaki jest przedstawiana oraz fascynujący świat nie pozwalają się nudzić
Na specjalną pochwałę zasługują sceny batalistyczne. Prawdopodobnie najlepsze, jakie czytałem. Autor wiele miejsca poświęcił strategii wojennej zarówno Verdanno jak i Koczowników, drobiazgowo opisując każdy manewr wojsk. Dzięki temu bitwy są porywające i oszałamiające jak nigdy...

książek: 273
astaldohil | 2012-03-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2012

Bardzo się cieszę, że autor nie pozwolił nam nazbyt długo męczyć się w oczekiwaniu na pełnowymiarową powieść, osadzoną w Imperium Meekhańskim, zwłaszcza po tym, jak dwoma świetnymi zbiorami opowiadań nieźle zaostrzył apetyt na więcej a ostatnie z opowiadań zamieszczonych w tomie "Wschód - Zachód" było niczym innym, jak znakomitym prologiem do szerszej opowieści.

I oto mamy "Niebo ze stali" - w moim odczuciu powieść wręcz zjawiskową na polskim gruncie fantasy. Po prostu w tej książce wszystko idealnie współgra: świat przedstawiony, historia w nim osadzona, oparta na niej intryga. Wszystko, co prawda skonstruowane na bazie wariacji na temat znanych (ale lubianych) patentów a jednak doskonale zgrane i ze wszech miar wiarygodne. To znaczy, wprost porywające wgłąb opowiadanej historii i uniwersum. Dodatkowo, okraszone niesamowicie przemawiającą do wyobraźni dawką fantastycznej epiki (ponad połowa książki to coś, co każdy wielbiciel wielkich bitew, szczęku mieczy, heroicznego...

zobacz kolejne z 2237 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znamy nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla

Wczoraj, w warszawskiej Klubokawiarni Grawitacja, uroczyście ogłoszono listę utworów nominowanych do Nagrody Literackiej im. Janusza A. Zajdla, przyznawanej przez czytelników twórcom polskiej fantastyki. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd