Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Studnia bez dnia

Wydawnictwo: MG
6,54 (184 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
9
8
20
7
62
6
44
5
23
4
11
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7779-080-9
liczba stron
256
słowa kluczowe
Toruń, zagadka, historia, zdrada, wybaczenie
język
polski
dodała
Aarionne

Jaką tajemnicę skrywa trzynastowieczna studnia w rzeźbiarskiej pracowni w Toruniu? Co łączy powtórny pochówek Mikołaja Kopernika z zadziwiającym odkryciem Marceliny? Czy wszyscy jesteśmy skazani na nieuchronność i w jaki sposób zmienia ona nasze życie? Co stanie się, gdy bułhakowska Annuszka rozleje olej… tym razem w naszym życiu? Autorka, przędąc tę magiczną opowieść, zaprowadzi nas do...

Jaką tajemnicę skrywa trzynastowieczna studnia w rzeźbiarskiej pracowni w Toruniu? Co łączy powtórny pochówek Mikołaja Kopernika z zadziwiającym odkryciem Marceliny? Czy wszyscy jesteśmy skazani na nieuchronność i w jaki sposób zmienia ona nasze życie? Co stanie się, gdy bułhakowska Annuszka rozleje olej… tym razem w naszym życiu?

Autorka, przędąc tę magiczną opowieść, zaprowadzi nas do istniejących miejsc, zapozna z ludźmi, których pierwowzory istnieją naprawdę. Pozwoli nam spacerować z jej bohaterami uliczkami Torunia, a podczas tego spaceru napotkamy wiele prawdziwych i fikcyjnych historii.

Martinus Teschner, toruński kupiec, wręczał swoim kochankom drogocenne pierścienie. Jeden z nich, legendarny i wyjątkowy, bo ozdobionym rubinem wydobytym z Gór Izerskich, stał się pretekstem do tej opowieści. Studnia bez dnia nie tylko wzruszy, ale i będzie trzymać Czytelnika w napięciu.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/studnia-bez-dnia/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/studnia-bez-dnia/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5329
malineczka74 | 2012-06-30
Na półkach: Przeczytane 2012
Przeczytana: 30 czerwca 2012

Jak legenda wkrada się w życie


Nie będę ukrywać, że uważam Autorkę tę książki za jedną z najbardziej utalentowanych polskich pisarek i czekam na Jej każdą nową powieść z niecierpliwością i wytęsknieniem jak maluchy na Boże Narodzenie. I tym razem nie mogłam się doczekać, kiedy otworzę okładkę i odpłynę do innego świata, a lektura okaże się porywająca i wspaniała. I znów tak było ,że czytanie okazało się wspaniałym przeżyciem, którego przez kilka godzin doznałam. No cóż, z pełnym przekonaniem napiszę, że Autorka "Oplątanych Mazurami" po prostu nie umie pisać złych książek. Ma talent do tworzenia i maluje słowami urocze historie. Ale do rzeczy - o czym powieść !
Główna bohaterka ma na imię Marcelina. Jest kobietą dojrzałą, która czuje się spełniona u boku męża. Dorabia sobie renowacją mebli i wiedzie spokojne życie. Nagle trach ! W jednej sekundzie wszystko się zmienia za sprawą niewinnej czynności, jaką jest odebranie telefonu od męża. Naciśnięcie klawisza z zieloną słuchawką okazuje się rewolucją ! Bo mąż tak naprawdę nie dzwoni. Tylko w czasie miłosnych igraszek z kochanką przypadko naciska się klawisz automatycznie łaczący go z żoną. Przez telefon Marcelina jest słuchaczem intymnych chwil niewiernego małżonka i czułych wyznań kochanki, która chce być tą jedyną. Niestety nie jest jej dane, bo wracający do domu mężczyzna jest uczestnikiem kraksy i z poważnymi obrażeniami zostaje odwieziony do szpitala, gdzie po trzech tygodniach umiera. A Marcelina ? No cóż, musi ułożyć sobie życie od nowa i pogodzić się z myślą, że staraciła męża aczkolwiek niewiernego. Mało tego - w czasie szpitalnych odwiedzin spotyka jego kochanką z którą po śmierci Janusza się zaprzyjaźnia. Marcelina zmienia mieszkanie, podejmuje pracę u Tadeusza. Zajmuje się sprzedażą pamiątek na toruńskiej ulicy oraz pomaga w pracowni rzeźbiarskiej. I tu w jej życie wkrada się pewna legenda. A wszystko przez dłuto, które wpada sobie do studni ................
"Studnia bez dna" to powieść, którą pochłonęłam niczym wspaniały deser, na który leci ślinka. Ta opowieść zaciekawiła mnie na amen i wciągnęła maksymalnie, jak tylko może uczynić to książka. Co mi się podobało ? Oj sporo tego. Po pierwsze pomysł na fabułę. Ciekawe wplecenie historycznego wątku we współczesną historię sympatycznej kobiety, która musi ułożyć sobie życie od nowa. Jak zwykle zauroczył mnie styl Autorki, jej wspaniały warsztat literacki i talent. Spodobały mi się kreacje Marceliny i Anny - dwóch kobiet, które łączy nie tylko bliskie sąsiedztwo, ale i wspaniała przyjaźń, która w metrykę nie patrzy. Książka jest nieco tajemnicza i czyta się lekko. Jest łatwa w odbiorze i idealnie nadaje się jako lektura na urlop. Zabawna i wzruszająca, pełna ciekawych historyjek sprzed wielu lat po prostu porywa. Staranie wydana z piękną okładką lektura z pewnością nie rozczaruje miłośników Pani Kasi. A jeśli jeszcze do nich nie należycie, to czas najwyższy poznać twórczość tej mazurskiej pisarki, która odkryje przed Wami wspaniały świat pełen ciekawych historii, rodzinnych sekretów i tajemnic. Nigdy nie byłam w Toruniu, ale dzięki lekturze "Studni bez dna" mam ochotę zwiedzić opisywane w powieści miejsca, przejść się uliczkami miasta słynącego z pysznych pierników . A nuż spotkałabym jakąś szeptuchę co mi życie osłodzi ?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Tygrys dziczeje

Pan Tygrys zdecydowanie słabiej wypada w porównaniu do Koszmarnych zwierzątek domowych. Rodzic musi się mocno wysilić, żeby dopowiedzieć historię na s...

zgłoś błąd zgłoś błąd