Studnia bez dnia

Okładka książki Studnia bez dnia
Katarzyna Enerlich Wydawnictwo: Wydawnictwo MG literatura piękna
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data wydania:
2012-06-27
Data 1. wyd. pol.:
2012-06-27
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7779-080-9
Tagi:
Toruń zagadka historia zdrada wybaczenie

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Tak wiele rzeczy musi się wydarzyć, aby wydarzyła się kolejna



1379 159 87

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
215 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
919
443

Na półkach: , ,

Trochę trudno mi sklasyfikować "Studnię bez dnia". Według mnie jest to krótka powieść obyczajowa z lekkim wątkiem kryminalnym. I dużą dawką kontaktu z historią/legendami Torunia i sztuką rękodzielniczą (co akurat mi się bardzo podobało). Myślę, że nie było to największe i najlepsze dzieło pani Katarzyny, ale wystarczająco nadające się na letnią lekturę.

Trochę trudno mi sklasyfikować "Studnię bez dnia". Według mnie jest to krótka powieść obyczajowa z lekkim wątkiem kryminalnym. I dużą dawką kontaktu z historią/legendami Torunia i sztuką rękodzielniczą (co akurat mi się bardzo podobało). Myślę, że nie było to największe i najlepsze dzieło pani Katarzyny, ale wystarczająco nadające się na letnią lekturę.

Pokaż mimo to

avatar
69
69

Na półkach:

Przyznam, że początek nie wróżył aż tak dobrej powieści. Może książka trafiła do mnie w nieodpowiednim momencie, może moje oczekiwania były zbyt duże, ale faktycznie początek był przydługi. Trochę trwało, zanim wciągnęłam się w wir wydarzeń, dopiero historia z pierścieniem mnie porwała.

Świat głównej bohaterki, Marceliny, legnął w gruzach, gdy dowiedziała się o zdradzie męża. Los jest dla niej okrutny. Jej mąż, Janusz, ulega wypadkowi i umiera w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń. Przy szpitalnym łóżku Marcelina poznaje kochankę męża, Natalię, o dziwo z czasem kobiety nawiązują przyjaźń.

Główna bohaterka dostaję nową pracę u znanego toruńskiego rzeźbiarza, pracuje w charakterze pomocy na straganie z pamiątkami na Starym Rynku oraz w pracowni artysty. Dodatkowo zajmuje się renowacją mebli dla Wojtka - właściciela galerii. Marcelina przenosi się też do innego mieszkania. Poznaje tam Annę, która jest przewodnikiem.

"(...) starsza kobieta, która nic sobie nie robiła z wieku i wymaganej od niej stateczności. Po prostu żyła , uśmiechała się i szurała kapciami, co wydawało się Marcelinie zabawne i bardzo swojskie."

Obie kobiety zabierają czytelnika na spacer po Toruniu, wzbogacony legendami i fotografiami umieszczonymi w książce. Akcja nabiera tempa wraz z odnalezieniem w starej studni pierścienia

"(...)rubin, podługowaty kształt... Ale w jaki sposób trafił do studni? (...) Do kogo należą kości? Dlaczego pierścień był na palcu tej osoby?"

Kto umrze, kogo życie będzie zagrożone? Jaką lawinę zdarzeń pociągnie za sobą znalezisko? Zostawiam Was z tymi pytaniami, odpowiedzi poszukajcie w książce.

Przyznam, że początek nie wróżył aż tak dobrej powieści. Może książka trafiła do mnie w nieodpowiednim momencie, może moje oczekiwania były zbyt duże, ale faktycznie początek był przydługi. Trochę trwało, zanim wciągnęłam się w wir wydarzeń, dopiero historia z pierścieniem mnie porwała.

Świat głównej bohaterki, Marceliny, legnął w gruzach, gdy dowiedziała się o zdradzie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4696
4487

Na półkach:

Lubię jak akcja książki toczy się w jakimś ładnym miejscu.A Toruń to bardzo piękne miasto.
Mamy tu Marcelinę,która dowiaduje się o zdradzie męża.
I następuje potem ciąg niezwykłych wydarzań.
Tajemnicze odkrycie,pojawienie się paru złych ludzi.Czyli uwaga,myślałem że to będzie taki romans.A tu proszę bardzo,wyrasta fajna akcja kryminalna.
To moje pierwsze spotkanie z autorką ( chyba,że nie pamiętam)
i przyznam.Bardzo udane.

Lubię jak akcja książki toczy się w jakimś ładnym miejscu.A Toruń to bardzo piękne miasto.
Mamy tu Marcelinę,która dowiaduje się o zdradzie męża.
I następuje potem ciąg niezwykłych wydarzań.
Tajemnicze odkrycie,pojawienie się paru złych ludzi.Czyli uwaga,myślałem że to będzie taki romans.A tu proszę bardzo,wyrasta fajna akcja kryminalna.
To moje pierwsze spotkanie z autorką...

więcej Pokaż mimo to

avatar
555
497

Na półkach:

Co by tu dzisiaj...hmmm? Niech będzie lekka, taka na jedno popołudnie, coś koniecznie polskiego i najlepiej tematycznie dalekiego od relacji damsko-męskich. Padło na "Studnię bez dnia" Katarzyny Enerlich. Na początku lektury trochę zbladłam, bo miało obejść się bez kłopotów sercowych, a powieść, jak na złość, zaczęła się od przyłapania męża in flagranti. Na szczęście „ten pan”, jak i motyw zdrady, zostaje dosyć szybko wyeliminowany z fabuły i - mimo początkowych zgrzytów - jego miejsce zajmuje przyjaźń damsko-damska, a nawet damsko-damsko-damska. I kto powiedział, że kobiety potrafią tylko skakać sobie do oczu? Nie ważne kto złamał Ci serce i jak długo dochodzisz do siebie – musisz mieć przyjaciółkę.

http://alicyawkrainieslow2.blogspot.com/2015/03/ozywic-legende-studnia-bez-dnia.html

Co by tu dzisiaj...hmmm? Niech będzie lekka, taka na jedno popołudnie, coś koniecznie polskiego i najlepiej tematycznie dalekiego od relacji damsko-męskich. Padło na "Studnię bez dnia" Katarzyny Enerlich. Na początku lektury trochę zbladłam, bo miało obejść się bez kłopotów sercowych, a powieść, jak na złość, zaczęła się od przyłapania męża in flagranti. Na szczęście „ten...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1378
981

Na półkach: , , , , , ,

"Studnia bez dnia" to moje kolejne spotkanie z Panią Katarzyną Enerlich, która zabiera nas tym razem do Torunia, gdzie pośród wąskich uliczek Starego Miasta toczy się współczesne życie. Nie brak tu zwykłych ludzi uczciwie zarabiających "na chleb", ale jest wśród nich także "ciemny element", do którego sąsiedzi podchodzą z rezerwą.

W starej, wiekowej kamienicy na ulicy Szewskiej zamieszkała Marcelina. Po śmierci męża musiała zmienić swoje życie rozpoczynając od przeprowadzki do mniejszego i tańszego mieszkania. Mężczyzna miał wypadek samochodowy w drodze powrotnej od kochanki. Kilka minut wcześniej zupełnie niespodziewanie Marcelina dowiedziała się o jego zdradzie. Wściekła i rozgoryczona łatwiej zniosła żałobę, co ciekawe, z czasem zaprzyjaźniła się także ze swoją rywalką. To Natalia Anna pomagała jej w przeprowadzce, a także w trudnych momentach życia. Aby zapewnić sobie utrzymanie Marcelina pracowała przy renowacji antyków, dodatkowo pomagała w pracowni pewnemu rzeźbiarzowi i na jego zlecenie sprzedawała pamiątki w kiosku na Starym Mieście. Kamienica na Szewskiej, w której zamieszkała, miała swoje wady, ale to tutaj Marcelina znalazła prawdziwą przyjaciółkę - starszą kobietę, panią przewodnik, która oprowadzała wycieczki po toruńskiej starówce. To od Anny Marcelina dowiedziała się o pewnym kupcu Martinusie Teschnerze, który żył w XVII w. Prowadził rozwiązły tryb życia, a swoje konkubiny obdarowywał kosztowną biżuterią. Stara legenda mówiła też o jego tajemniczym zniknięciu wraz z drogocennym pierścieniem, którego nikt nigdy nie odnalazł.

"Studnia bez dnia" - tytuł powieści nawiązuje do kilku XIII w. studni zbudowanych w murach miejskich Torunia, które po wiekach zostały zabudowane kamienicami, przykryte podłogami i mało kto o nich pamięta. Na jedną z nich przypadkiem trafiła właśnie Marcelina...

W jaki sposób stara legenda wpłynie na życie bohaterki? Co kryje tajemnicza XIII w. studnia?

Zdziwiłam się, gdy przeczytałam notkę o książce i nie znalazłam w niej mazurskiej wsi czy miasteczka, ale piękny, stary, zabytkowy Toruń. Ale szybko okazało się, że główna bohaterka pochodzi jednak z małej wsi Canki na Mazurach, a jej korzenie sięgają również Bieszczadów. Autorka jest wierna swojej ziemi i gdzieś między wątkami znajdziemy wzmianki o urokliwej mazurskiej prowincji, szeptuchach, ludowych zwyczajach i przeszłości. Styl tej powieści odbiega nieco od wcześniej napisanych, ale ciepło, klimat i plastyczny język pozostaje niezmiennie ten sam. Autorka przyzwyczaiła nas już do tego, że opisywanym przez nią historiom towarzyszy szczypta magii i tajemniczości. Bohaterowie starają się przekazać proste prawdy o życiu, o których często zapomina się w obecnym, zabieganym świecie. Dość rozbudowana fabuła, wartka akcja i dreszczyk emocji nie pozwalają odłożyć książki na później.

Zapraszam Was zatem na przepiękną wycieczkę po dawnym i obecnym Toruniu wraz z bohaterami powieści "Studnia bez dnia". Nie będziecie żałować!

"Studnia bez dnia" to moje kolejne spotkanie z Panią Katarzyną Enerlich, która zabiera nas tym razem do Torunia, gdzie pośród wąskich uliczek Starego Miasta toczy się współczesne życie. Nie brak tu zwykłych ludzi uczciwie zarabiających "na chleb", ale jest wśród nich także "ciemny element", do którego sąsiedzi podchodzą z rezerwą.

W starej, wiekowej kamienicy na ulicy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
593
422

Na półkach: , ,

Pani Katarzyna w dalszym ciągu mnie zachwyca. Tym razem zaprowadziła mnie do mrocznych kamienic znanego mi Torunia. Nie tylko o Mazurach potrafi pięknie pisać. Nie brak jednak w książce wzmianek o Mazurach za którymi tęskni główna bohaterka. Fabuła nie przelukrowana, z tajemnicą, z wątkami historycznymi, o ludziach samotnych wśród tłumu. W dodatku pozycja tania i w twardej oprawie. Same plusy. Musicie przeczytać!

Pani Katarzyna w dalszym ciągu mnie zachwyca. Tym razem zaprowadziła mnie do mrocznych kamienic znanego mi Torunia. Nie tylko o Mazurach potrafi pięknie pisać. Nie brak jednak w książce wzmianek o Mazurach za którymi tęskni główna bohaterka. Fabuła nie przelukrowana, z tajemnicą, z wątkami historycznymi, o ludziach samotnych wśród tłumu. W dodatku pozycja tania i w twardej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2847
2241

Na półkach: ,

79/2013

79/2013

Pokaż mimo to

avatar
382
75

Na półkach:

Piękna książka, w której, co charakterystyczne dla autorki, miesza się rzeczywistość i magia. Tym razem mamy też wątek kryminalny. A choć Mazury się pojawiają, akcja dzieje się w Toruniu. A autorce udałos ie sparwić, ze mam nieodpartą ochotę pojechać do tego miasta...

Polecam, bo czyta się szybko, lektura wciąga i... jest po prostu bardzo dobra!

Piękna książka, w której, co charakterystyczne dla autorki, miesza się rzeczywistość i magia. Tym razem mamy też wątek kryminalny. A choć Mazury się pojawiają, akcja dzieje się w Toruniu. A autorce udałos ie sparwić, ze mam nieodpartą ochotę pojechać do tego miasta...

Polecam, bo czyta się szybko, lektura wciąga i... jest po prostu bardzo dobra!

Pokaż mimo to

avatar
343
75

Na półkach:

Dość dziwna książka, nie umiem nawet powiedzieć do końca dlaczego. Ale czytało się ją lekko i przyjemnie.

Dość dziwna książka, nie umiem nawet powiedzieć do końca dlaczego. Ale czytało się ją lekko i przyjemnie.

Pokaż mimo to

avatar
49
9

Na półkach:

Warto dać szansę tej historii.

Warto dać szansę tej historii.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Katarzyna Enerlich Studnia bez dnia Zobacz więcej
Katarzyna Enerlich Studnia bez dnia Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd