Poślij chociaż słowo. Opowieść o miłości i przetrwaniu w Gułagu

Tłumaczenie: Władysław Jeżewski
Wydawnictwo: Magnum
8,26 (219 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
79
9
26
8
45
7
33
6
22
5
7
4
5
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Just send me word. A true story of love and survival in the Gulag
data wydania
ISBN
978-83-89656-79-7
liczba stron
414
słowa kluczowe
wojna, obóz pracy, miłość, Rosja
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
ZielonaCytryna

Historia niezwykłej miłości dwojga młodych mieszkańców Moskwy na podstawie ich autentycznych listów i wspomnień. Swietłana i Lew poznali się na studiach w latach trzydziestych, ale potem rozdzieliła ich wojna i późniejsze uwięzienie Lwa w peczorskim łagrze, stalinowskim obozie pracy na dalekiej północy Związku Sowieckiego. Ich nielegalna, nieocenzurowana korespondencja z lat 1946-1954,...

Historia niezwykłej miłości dwojga młodych mieszkańców Moskwy na podstawie ich autentycznych listów i wspomnień. Swietłana i Lew poznali się na studiach w latach trzydziestych, ale potem rozdzieliła ich wojna i późniejsze uwięzienie Lwa w peczorskim łagrze, stalinowskim obozie pracy na dalekiej północy Związku Sowieckiego. Ich nielegalna, nieocenzurowana korespondencja z lat 1946-1954, przekazana w 2007 roku Stowarzyszeniu Memoriał, to największy zbiór prywatnych listów związanych z historią Gułagu. Każdy list jest nie tylko fragmentem poruszającej historii ich miłości, ale także bieżącym zapisem codziennego życia w łagrze i w powojennej Moskwie.

 

źródło opisu: Okładka

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-magnum.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

37 kilogramów listów

Niestrudzeni tropiciele historii czasem mają szczęście i trafiają na coś wyjątkowego. Orlando Figes dostał właśnie taki prezent. Jak zwykle zyskali na tym jego czytelnicy.

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Takie się w Moskwie lat trzydziestych nie zdarzały. A już zwłaszcza na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Moskiewskiego (wówczas najlepszego takiego wydziału w Związku Sowieckim). Najpierw długo się sobie przyglądali. Jeśli chłopak łapał dziewczynę za rękę (nigdy odwrotnie!) to tylko pod pretekstem wyrecytowania wiersza Achmatowej czy Mandelsztama. Lew długo nie mógł się odważyć, więc w końcu Swietłana złapała za rękę jego. Pięć lat później zaczęła się wojna. Dziewięć lat później Lew trafił do obozu pracy w Peczorze.

Listy jakie przez osiem lat pisali do siebie Lew i Swietłana Miszczenko stanowią najprawdopodobniej największy zbiór korespondencji łagrowej, przy tym jedyny nieocenzurowany. Dla niektórych okaże się on nieocenioną dokumentacją zarówno codziennego życia w sowieckim obozie pracy, jak i w powojennej Moskwie. Dla innych będzie historią miłości, która nie miała prawa przetrwać.

Pisanie do siebie było tym, co przez lata dawało im nieprawdopodobną siłę. Swietłana jest drobiazgowa – próbuje jak najlepiej opisać Lwu świat, od którego tak bardzo się oddalił. On z kolei, z godną podziwu konsekwencją, ubarwia łagrową rzeczywistość. I chociaż obojgu zdarzają się chwile głębokiego zwątpienia, jedno z nich zawsze stara się być dla drugiego oparciem.

Mnóstwo w tych...

Niestrudzeni tropiciele historii czasem mają szczęście i trafiają na coś wyjątkowego. Orlando Figes dostał właśnie taki prezent. Jak zwykle zyskali na tym jego czytelnicy.

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Takie się w Moskwie lat trzydziestych nie zdarzały. A już zwłaszcza na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Moskiewskiego (wówczas najlepszego takiego wydziału w Związku Sowieckim). Najpierw długo się sobie przyglądali. Jeśli chłopak łapał dziewczynę za rękę (nigdy odwrotnie!) to tylko pod pretekstem wyrecytowania wiersza Achmatowej czy Mandelsztama. Lew długo nie mógł się odważyć, więc w końcu Swietłana złapała za rękę jego. Pięć lat później zaczęła się wojna. Dziewięć lat później Lew trafił do obozu pracy w Peczorze.

Listy jakie przez osiem lat pisali do siebie Lew i Swietłana Miszczenko stanowią najprawdopodobniej największy zbiór korespondencji łagrowej, przy tym jedyny nieocenzurowany. Dla niektórych okaże się on nieocenioną dokumentacją zarówno codziennego życia w sowieckim obozie pracy, jak i w powojennej Moskwie. Dla innych będzie historią miłości, która nie miała prawa przetrwać.

Pisanie do siebie było tym, co przez lata dawało im nieprawdopodobną siłę. Swietłana jest drobiazgowa – próbuje jak najlepiej opisać Lwu świat, od którego tak bardzo się oddalił. On z kolei, z godną podziwu konsekwencją, ubarwia łagrową rzeczywistość. I chociaż obojgu zdarzają się chwile głębokiego zwątpienia, jedno z nich zawsze stara się być dla drugiego oparciem.

Mnóstwo w tych listach szyfrów, literackich fragmentów i kontekstów rozpoznawalnych tylko dla tej dwójki. Początkowo mogło być to spowodowane lękiem przed ewentualną cenzurą. Z czasem stało się raczej nieodłącznym elementem alternatywnego, wspólnego świata, który udało im się stworzyć.

Figes, niezwykle subtelnie, tworzy tło do ich epistolarnej opowieści. Dodaje od siebie detale związane z historią Gułagów czy wyglądem ówczesnej Moskwy. Stara się jak najuważniej przyjrzeć dwóm odrębnym rzeczywistościom, w jakich musieli – każde na swój sposób – się odnajdywać. To doskonałe uzupełnienie historii, która bardziej niż o czekaniu jest jednak o tym, że prawdziwa walka zaczyna się wtedy, kiedy nie trzeba już czekać.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1037)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2635
Koronczarka | 2014-12-16
Przeczytana: 16 grudnia 2014

Niezwykła książka o niezwykłych ludziach. Lew i Swietłana kochali się przez wiele lat. On walczył na wojnie, dostał się do obozu jenieckiego, a potem skazany za współpracę z Niemcami (jak wszyscy ci, którzy mieli szczęście czy nieszczęście wrócić z niemieckiej niewoli) spędził w obozie prawie dziesięć lat. A ona przez ten cały czas czekała. Większość książki to ich listy. Wzruszająca i naprawdę niezwykła historia. Losy Swietłany i Lwa ilustrują to, co działo się w ZSRR w czasach stalinizmu i pewnie dlatego, że autor skupia się tylko na tej parze bohaterów, książka mniej mi się podobała niż "Szepty" o tej samej tematyce i od "Tańca Nataszy" niesamowitej książki o kulturze rosyjskiej, a przy okazji o rosyjskości w ogóle. Choć taka miłość naprawdę zasługuje na to, by ją opisać.

książek: 6547
allison | 2013-12-10
Przeczytana: 09 grudnia 2013

Do sięgnięcia po tę książkę zachęciły mnie przeczytane niedawno "Szepty" autora. Nie zawiodłam się, gdyż "Poślij chociaż słowo" to także przykład połączenia rzetelnego dziennikarstwa, tytanicznej pracy i literackich umiejętności.

Opowieść o autentycznych losach i wielkiej miłości pary Rosjan nie może nie wzruszyć i nie zaciekawić. Mimo iż z recenzji wiedziałam, że bohaterowie pobrali się po wielu latach rozłąki i dożyli wspólnie starości, czytałam z zapartym tchem.

Losy Swietłany i Lwa potwierdzają, że najlepsze scenariusz pisze życie. W tym przypadku to historia przejmująco smutna, ale i piękna. Poza tym bardzo dramatyczna, opowiadająca nie tylko o perypetiach i przeżyciach zakochanych, ale również o codzienności stalinowskiej Rosji.
Dzięki szczegółowym listom bohaterów poznajemy realia i mechanizmy rządzące Gułagiem, śledzimy też zmagania z biedą i wszechobecną inwigilacją w Moskwie i na radzieckiej prowincji.

Całość napisana jest prostym językiem, ale niepozbawionym...

książek: 612

Historia miłości Lwa i Swietlany jest niezwykle poruszająca, tym bardziej że przecież nie jest to jakaś tam fikcja literacka, a najprawdziwsza relacja. Miłości, która przetrwała mimo wojny, długich lat rozłąki i stalinowskiego reżimu. Książka w dużej mierze opiera się na listach jakie pisali do siebie Lew i Swietlana, listach będących swoistym dokumentem ukazującym życie w gułagu (listy Lwa) i w stalinowskiej Moskwie (listy Swietlany).
I tu muszę powiedzieć, że sama książka, w przeciwieństwie do historii jaką opisuje, nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Nie wiem sama dlaczego, może w tych wszystkich listach, opisujących w szczegółach różne fakty, zabrakło mi jakiś głębszych emocji.

książek: 423
paweł | 2013-08-05
Przeczytana: 11 lipca 2013

Książka ciekawa, nie tylko z historycznego punktu widzenia (oparta na faktach)ale i czysto ludzkiego.

książek: 1295
IwonaGa | 2015-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Książka niezwykła gdyż opisuje tak wielką miłość, która przetrwała czas, rozłąkę, niepewność. Historia tych początkowo młodych ludzi, którzy pomimo wszystko czekali na siebie, tak wiele poświęcili nie wiedząc właściwie czy będzie im dane być ze sobą, jest niezaprzeczalnie wyjątkowa. To, że książka powstała na bazie tysiąca listów pisanych przez zakochanych jest niesamowite, ale nasuwa mi się jedna uwaga obniżająca znacznie ocenę:ta cała opowieść jest jak dla mnie pozbawiona całkowicie uczuć, to zupełnie suche fakty. Nie poruszyła mnie, nie wzruszyła, odrobinę się zawiodłam.

książek: 647
Fuzja | 2013-02-05
Na półkach: Przeczytane

www.czytajzfantazja.blogspot.com

„Miłość wiele ma imion. Najważniejsze to odnaleźć tę właściwą i trwać w poczuciu, że decyzje, które się podjęło były właściwe – los wynagradza wtedy wszystkie cierpienia”


Gułag, czyli inaczej łagier lub łagry to sowieckie obozy pracy, do których trafiali kryminaliści, a oprócz nich cała masa mniej lub bardziej winnych ludzi, którzy zostali przez rząd ZSRR uznani za społecznie niepożądane jednostki bądź też podejrzane o kolaboracje lub podejrzane po prostu. Nie da się ukryć, że instytucja gułagu, jest szalenie interesującym narzędziem do sprawowania władzy w kraju totalitarnym. Państwo dbało o to aby byli więźniowie mieli jak najmniejszy kontakt z resztą społeczeństwa, obowiązywała wszechobecna cenzura, gdyż wiadomo, że nad społeczeństwem, które wie niewiele łatwiej jest przejąć kontrolę. Na szczęście lata stalinowskiego Związku Radzieckiego są już za nami, a historycy wreszcie mają prawo do poszukiwania prawdy o tym, jak żyło się nie tylko w...

książek: 777
kolmanka | 2012-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2012

Orlando Figes jest znanym brytyjskim historykiem, miłośnikiem kultury i historii Rosji, autorem wielu książek, laureatem prestiżowych nagród w dziedzinie literatury. W 2007 roku natrafił on na zbiór prywatnych, długo skrywanych w tajemnicy listów, które zostały dostarczone do Stowarzyszenia Memoriał. Ich treść tak dogłębnie poruszyła Figesa, że postanowił na ich podstawie oraz długich rozmów z ich autorami, przybliżyć czytelnikom historię niezwykle trudnej i pięknej miłości z okrutnymi realiami Gułagu w tle.

Lew i Swietłana spotkali się na studiach. Oboje pałali ogromnym zamiłowaniem do nauk ścisłych, głównie fizyki. W 1935 roku oboje dostali się na Wydział Fizyki Uniwersytetu Moskiewskiego i od tego wydarzenia zaczęła się ich wspólna wędrówka. Na początku bardziej duchowa niż fizyczna. Połączyła ich nie tylko fizyka, ale zamiłowanie do poezji i muzyki. Spędzali godziny, spacerując po parkach i recytując sobie najpiękniejsze wiersze o miłości. On był z natury romantykiem,...

książek: 4122
eR_ | 2015-10-07
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 07 października 2015

GUŁAG - obóz pracy przymusowej w ZSRR do którego trafiali najgorszego sortu kryminaliści, ale także ludzie, bardziej lub mniej niewinni.
Osoba podejrzana o polityczne kontakty, nie odpowiednie dla władz, zmyślony donos od sąsiada, mógł się skończyć wywózką do tego obozu.Państwu były na rękę takie obozy, a kontakt ze światem zewnętrznym był ograniczony do minimum, bądź nie było go wcale.
Stamtąd nie wracało się, lub w stanie skrajnego wycieńczenia fizycznego i psychicznego.
Te czasy są już za nami, a tamte koszmarne doświadczenia pomagają zrozumieć, jakim okropnym tworem jest państwo totalitarne.

Orlando Figes w swojej książce przedstawia autentyczną historię dwojga młodych ludzi Lwa i Swietłany, którzy zakochują się w sobie w czasie wojennej pożogi.,
Lew rusza na wojnę, a dziewczyna czeka..
Jednak nie wszystko ma na początku szczęśliwe zakończenie.
Chłopak, oskarżony o największą zbrodnię, czyli zdradę własnego kraju, trafia do do koszmaru, z którego nie ma ucieczki.
Nie wiedząc,...

książek: 865
Ania | 2014-02-19
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2014

Książka jest znakomita.Zachowane listy Swiety i jej ukochanego, który przebywał w Gułagu w Peczorsku ( na północy Rosji) przez okres 8,5 roku opowiadają niesamowitą historię tych dwojga kochających się ludzi ale także życie tysięcy, którzy zostali zesłani w głąb Rosji do obozów pracy.Swieta i Lew poznają się na studiach, oboje się przyjaźnią i dopiero rozłąka uświadamia ich o sile łączącego uczucia.Są mądrymi, światłymi ludźmi, których listy czyta się jak najlepszą powieść. Pełno w nich wzajemnych wyznań, opisów codzienności obojga, miejsc i ludzi, którzy ich otaczają.Ogromnie im sekundowałam ponieważ wielu zesłanych nie przeżyło zsyłki i bardzo się ucieszyłam gdy ujrzałam zdjęcie obojga jako już starszych ludzi.Jest to książka o uczuciu, które przetrwa wszystko, o sile miłości, która daje tyle sił, że można przenosić góry.Tyle razy Swieta popadała w depresję, wydawała się słaba...a jednak potrafiła ryzykować wolność a nawet życie, jechała tysiące kilometrów aby starać się o...

książek: 298
Sinuhe | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu tej książki przychodzi refleksja: co ja wiem o miłości. Gdy dziś małżeństwom czasem trudno wytrwać ze sobą raptem dwa lata, gdy zdrada jest czymś codziennym, zostaje nam pokazana MIŁOŚĆ, która każe na siebie czekać kilkanaście lat. Która się karmi tylko i aż listami, czy dosłownie kilkoma spotkaniami. Uderza mnie w Swietłanie i Lwie niemalże całkowite wyzbycie się egoizmu, który każe najpierw zadbać o siebie. Trudno mówić nawet o jakimś świadomym działaniu, mającym na celu wykorzenienie tych samolubnych odruchów, bycie dla drugiego, zapominając o sobie, jest u nich tak naturalne i oczywiste jak oddychanie. Ich serca nie dopuszczają innej opcji, jak tę że dobro tego drugiego jest dla mnie najważniejsze. Bardzo mnie zawstydzili. Niesamowici nauczyciele miłości Swietłana i Lew.



Z pozostałych wątków książki zastanowił mnie i zdziwił szczególnie jeden. Brak jakiejkolwiek refleksji politycznej. Bohaterowie, którzy cierpią z powodu stalinowskiego reżimu, widzą wokół...

zobacz kolejne z 1027 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd