Stroma ściana

Tłumaczenie: Andrzej Mandalian
Wydawnictwo: Czytelnik
8,24 (101 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
29
8
28
7
13
6
5
5
3
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Krutoj marszrut
data wydania
ISBN
978-83-07-03207-8
liczba stron
362
słowa kluczowe
wędrówka
język
polski
dodał
Adam B

Wstrząsające wspomnienia Eugenii Ginzburg (1904 lub 1906-1977) z osiemnastu lat tułaczki po stalinowskich więzieniach i obozach pracy. Są to także jedne z nielicznych literackich świadectw obozowej rzeczywistości, widzianej oczami kobiety. Autorka - dziennikarka i pracownik naukowy uniwersytetu w Kazaniu, matka znanego prozaika Wasilija Aksionowa (1932-2009) - została aresztowana w otoczonym...

Wstrząsające wspomnienia Eugenii Ginzburg (1904 lub 1906-1977) z osiemnastu lat tułaczki po stalinowskich więzieniach i obozach pracy. Są to także jedne z nielicznych literackich świadectw obozowej rzeczywistości, widzianej oczami kobiety. Autorka - dziennikarka i pracownik naukowy uniwersytetu w Kazaniu, matka znanego prozaika Wasilija Aksionowa (1932-2009) - została aresztowana w otoczonym ponurą sławą roku 1937 pod pretekstem działalności kontrrewolucyjnej, a następnie jako "wróg ludu" - skazana na długoletni pobyt w obozach pracy na Kołymie. Zrehabilitowana "częściowo" w 1956 roku, powróciła do pracy zawodowej, niemało czasu poświęcając zajęciom literackim. W Rosji lat 60. ubiegłego wieku wspomnienia Ginzburg były znane i doceniane jedynie z wydań w drugim obiegu. Wielki rozgłos książka zyskała po jednoczesnym ukazaniu się na Zachodzie w 1967 r. oryginalnego tekstu i włoskiego przekładu (tzw. "tom pierwszy") - a w kilkanaście lat później kontynuacji wspomnień Ginzburg (1979, tzw. "tom drugi"). Wydania te stały się podstawą przekładów dzieła na liczne języki, a rosyjską autorkę uhonorowano prestiżową nagrodą francuskiego Pen Clubu. Oficjalne wydanie Stromej ściany w Rosji nastąpiło dopiero w roku 1988. Rok później moskiewski teatr "Sowriemiennik" przygotował adaptację sceniczną książki. W Polsce tom pierwszy Stromej ściany ukazał się w 1990 roku nakładem wydawnictwa "Czytelnik". Obecna edycja obejmuje pełny tekst dzieła. Na podstawie książki powstał film pt. "Wichry Kołymy" (2009) w reżyserii Marleen Gorris, z Emily Watson w roli głównej. Śród wykonawców m. in. Agata Buzek, Maria Seweryn i Zbigniew Zamachowski.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (425)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 526
talia44 | 2015-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2015

Wstrząsająca lektura.Chwilami miałam wrażenie,że czytam jakiś thriller,bo to aż niemożliwe,że człowiek człowiekowi mógł zgotować taki los.
Eugenia Ginzburg opisała piekło na ziemi w którym przyszło jej żyć od chwili aresztowania w 1937 roku.Przed aresztowaniem była dziennikarką,pedagogiem i wykładowcą Uniwersytetu Kazańskiego.Była też wierną komunistką i pozostała nią przez 18 lat pobytu w więzieniach i obozach.
"Stroma ściana" to jeden z najbardziej wstrząsających opisów stalinizmu.
Pierwsze dwa lata autorka spędziła w jarosławskim więzieniu,a pozostałe w obozach pracy na Kołymie wraz z setkami tysięcy więzniów pracujących ciężko w nieludzkich warunkach.
Obszar setek tysięcy kilometrów Jakuckiej ASSR stał się grobem dla kilku milionów więżniów.
We wspomnieniach autorki nie ma nienawiści.Po tym co przeszła ,gardzi oprawcami ale nie potrafi nienawidzić o czym świadczą słowa z jej książki.
"Ale jeśli zaczniemy stosować odwet wobec każdego,kto z głupoty,tchórzostwa,chciwości czy...

książek: 6061
Kalissa | 2015-07-12
Przeczytana: lipiec 2015

Główna bohaterka jest niezwykła. Na początku, jeszcze nie wiedziałam, że tak dużą sympatią i podziwem obdarzę Rosjankę, komunistkę, członka partii! Zachwycała mnie rozległa wiedza Eugenii, jest miłość do książek, jej inteligentne i trafne przywoływanie postaci z literatury i historii, a przede wszystkim jej ogromną zdolność obserwacji i pamięć.

Powieść czyta się bardzo szybko. Język jest piękny, przejrzysty, precyzyjny. I mimo, że wiedziałam – mniej więcej, co bohaterka przeżyje, to i tak nie byłam przygotowana na wydarzenia, których stałam się świadkiem. Los nie oszczędzał Eugenii! Czasami zaciskałam usta i myślałam że już gorzej być nie może – i zawsze okazywało się, że jednak może być gorzej – bo kręgi piekła nigdy się nie kończą! Były sceny wzruszające, kiedy po prostu łzy kręciły się w oczach. Ale czasami błyskał uśmiech – bo mimo wszystko była to powieść o życiu i o woli przetrwania, a nie o śmierci. Scena, kiedy bohaterka „łapie” Ptaka Szczęścia – jest cudowna!

Poruszało...

książek: 0
| 2012-03-26
Przeczytana: 26 marca 2012

Kołyma.

Określenie to obejmuje dorzecze rzeki o tej samej nazwie gdzie na obszarze trudnym do wyobrażenia, bo wynoszącym ponad 2,5 miliona km² rozmieszczone zostały największe i najbardziej okrutne sowieckie łagry. Kołyma ze względu na położenie geograficzne i klimat stanowiła więzienie doskonałe, którego strzegły od zachodu Góry Wierchojańskie i Czerskiego, od wschodu cieśnina Beringa odgradzająca Azję od Alaski, od północy Ocean Lodowaty i od południa Morze Ochockie. Kołyma wchodzi w obszar koła podbiegunowego, co sprawia, że zima trwa tutaj prawie cały rok, a ziemia to zazwyczaj wieczna zmarzlina, która w lecie rozmarza na głębokość mniej więcej 100 cm. Temperatura w zimie potrafi spadać do -70°C.

Ta krótka charakterystyka jest konieczna do tego, żeby każdy z nas mógł sobie spróbować wyobrazić miejsce, do którego zsyłano tysiące ludzi, najczęściej niewinnych i gdzie większość z nich umierała.

Jak do tego doszło do powstania łagrów?

W 1931 r. powszechnie uwielbiany Ojciec...

książek: 1972
Tinkerbelle | 2013-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2013

Literatura łagrowa nie należy do łatwych, a ja wciąż jestem jeszcze pod wpływem dopiero co zakończonej lektury.
Zawsze bardziej poruszała mnie literatura opisująca wydarzenia z pierwszej połowy XX wieku w Rosji... może z racji swoistej bezsensowności i długości trwania... nigdy nie wiadomo było co dzień przyniesie. Jednego dnia jesteś "przyjacielem" drugiego dnia jesteś wrogiem ludu.
Może to zabrzmi okrutnie, ale Niemcy nawet w swojej nienawiści kierowali się jakąś logiką, złą i pokręconą, ale jakiś ordnung w tym był.

Totalnie nie pojmuję, tyle lat okrucieństwa.
Ludzie to jednak niepojęte istoty.

książek: 1321
magdalena | 2013-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2013

Książka, od której nie można się oderwać i nie można o niej zapomnieć. Do bólu realistyczna i przerażająca. Autorka, wieloletnia więźniarka zabiera nas za mury więzienia i obozu, gdzie została zesłana. Wykształcona, inteligenta młoda kobieta, dopiero na progu życia została pozbawiona kontaktu z rodziną, kontaktu z rzeczywistością. Jej życie przepełniało cierpienie, ale i pojawiały się małe radości.
Z jednej strony przerażająca, a z drugiej pasjonująca podróż do przeszłości.

książek: 535
Sepia | 2011-10-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2011 rok

Książka po przeczytaniu której świat wokół nagle się zatrzymuje ....Wstrząsająca, przejmująca, czasami nie do przejścia ze względu na ładunek emocji i przeżyć bohaterki... Zmusza do zadawania sobie pytań, skąd w ludziach bierze się taka siła i gdzie są jej granice?
Książka, która sprawia, że człowiek nagle zaczyna dostrzegać jak cudowne jest jego życie! I jak wielu takich normalnych, bezbarwnych, chwil zwyczajnie nie dostrzegamy, a to właśnie one nadają sens naszemu życiu.
Nie można obok tej książki przejść obojętnie.Paradoksalnie, mimo ogromu cierpienia fizycznego i psychicznego z jakim spotykamy się na kartkach tej książki...przywraca wiarę w człowieka.
Dla mnie jedna z przełomowych książek.

książek: 296
Marysia | 2011-06-19
Na półkach: Ikony i błoto, Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2011

po trzech kartkach już nie potrfiłam myśleć o niczym innym jak tylko o tej historii, na niczym się skupić i niczego nie chcieć tak bardzo jak tylko przycupnąć gdzieś i niech czas biegnie obok. książka nie pozwala spać i jednocześnie nie wyciekają z niej różne paskudztwa nie ma opisów okropieństw dla nich samych, każde słowo jest przemyślane, wszystko ma znaczenie, paskudne czasy, dziwny kraj.

książek: 459
Katia | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lipca 2013

Mimo, że w książce nie ma szczegółowych opisów śmierci i tortur, okrucieństwo tamtych czasów sączy się tu z każdej kartki.
Wstrząsnęła mną bezsilność milionów ludzi wobec reżimu, ich niepewność jutra, stały lęk o najbliższych.. Nic w tych czasach nie było pewne.
Wręcz wierzyć się nie chce we wszechobecny w tamtych czasach kult jednostki..

Według mnie "Stroma ściana" obok Herlinga-Grudzińskiego i Sołżenicyna (albo nawet przed nimi) to obowiązkowa pozycja.

książek: 1303
Robert Stokowiecki | 2016-05-01
Na półkach: Przeczytane, Wspomnienia, 2016
Przeczytana: 01 maja 2016

Nie przypadły mi to gustu wspomnienia pani Ginzburg. Nie byłem wstanie jakoś jej współczuć. Autorka pisze, że była niewinna i niesłusznie ją zesłano. Zapewne z prawnego punktu widzenia to prawda, ale jest jeszcze kwestia sumienia. Ginzburg cały czas wierzyła w partię. Popierała plany kolektywizacji i industrializacji, które – jak wiadomo – były okupione cierpieniem milionów ludzi, prześladowanych jedynie dla tego, że nie pasowali do „wzorca klasowego” komunistów. Nie wierzę, że Ginzburg nie wiedziała w jaki sposób prowadzi się kolektywizację, choćby z licznych plotek. Oczywiście jej wyrok nie był wynikiem popierania tych „reform”, ale ostatecznie uważam go za jakąś formę kary. Na jej obronę można powiedzieć wyświechtane "takie były czasy". Należy jednak pamiętać, iż w partii było maks. 7 mln osób, a ZSRS liczyło 160 mln obywateli. Innym słowy nie każdy musiał być w partii i była to kwestia własnego wyboru.
„Rewolucja pożera własne dzieci”. W jakiś sposób ROK 1937 stał się karą...

książek: 23
Panna_Wodna | 2018-04-21
Na półkach: Przeczytane

O dochodzeniu do ściany ludzkiej wytrzymałości.

Relacja z łagrów z pierwszej ręki, wyważonym tonem i pięknymi słowami. Wspomnienia z pobytu w piekle zagorzałej komunistki, a przy tym pisarki i literatki.
Czy można zapisywać wiersze chlebem na ścianie kacetu, cieszyć się, że się ociepliło, bo przy minus 20 łatwiej rąbać drzewa w łapciach i łachmanach gdzieś w środku syberyjskiej tajgi? Można.

Nie znajdziemy w tej historii oskarżeń ani chęci odwetu, bowiem razem z narratorką poznajemy tryby totalitarnej machiny od środka, od śrubek. Oglądamy poczynania i konsekwencje szaleństw Wodza, a także Nauczyciela Narodów i Przyjaciela Dzieci, Generalissimusa, Geniusza, Ojca, Twórcy, Inspiratora, Organizatora, Koryfeusza, uosabianych w osobie Słońca Narodów.
Cierpienie zadano Eugenii wielowymiarowo. Bolało bite ciało, trawione przez głód, choroby i kołymskie zimno. Cierpiała też dusza, bo okrutnie zdradził ją system, w który wierzyła i który kochała, i dla którego stała się „prawolewackim...

zobacz kolejne z 415 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd