Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blogostan

Wydawnictwo: Replika
5,92 (209 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
10
8
22
7
39
6
52
5
32
4
18
3
15
2
7
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376741789
liczba stron
308
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Commando

Kiedy Internet staje się narzędziem manipulacji i nadużyć… Dla Sylwii ucieczką od problemów: chłopaka myślącego tylko o zabawie, szefa zalegającego z wypłatą, matki niemogącej sobie poradzić ze zdradą męża oraz tajemnicy ojca, jest założenie bloga. Początkowo to tylko forma rozrywki, jednak z czasem blogowanie wciąga dziewczynę coraz bardziej, stając się prawdziwą obsesją. Antidotum na...

Kiedy Internet staje się narzędziem manipulacji i nadużyć…


Dla Sylwii ucieczką od problemów: chłopaka myślącego tylko o zabawie, szefa zalegającego z wypłatą, matki niemogącej sobie poradzić ze zdradą męża oraz tajemnicy ojca, jest założenie bloga.
Początkowo to tylko forma rozrywki, jednak z czasem blogowanie wciąga dziewczynę coraz bardziej, stając się prawdziwą obsesją.
Antidotum na kłopoty powoli staje się trucizną...


„Dynamiczne postaci, ciekawa główna bohaterka, życiowe problemy, codzienność, podane z nutką humoru i pewną refleksją, którą otrzymujemy po zakończeniu lektury.
Polecam, wejdźcie razem z bohaterką, Sylwią, w ten stan, zwany Blogostanem”.
Agnieszka Lingas-Łoniewska

Zobacz trailer książki: http://youtu.be/G0-NkulbJNs

 

źródło opisu: www.replika.eu

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1016

Jak trwoga, to na bloga

Znajomy zapytał mnie ostatnio, co tak właściwie można robić w Internecie. Na co dzień nie ma zbyt wiele czasu na surfowanie po sieci, ale gdy akurat znalazł chwilę wolnego, usiadł przed ekranem swojego komputera i kompletnie nie wiedział, co dalej. Zapytana, co ja robię codziennie w Internecie, odpowiedziałam bez zastanowienia, że przeglądam blogi i jest to generalnie najciekawsze, co dla siebie w tym przeogromnym wirtualnym świecie znajduję. Bloga pisać może dziś każdy, piszę go i ja. Internet to oczywiście więcej niż blogi, ale właśnie łatwość, z jaką można je założyć, czyni z nich jedno z największych zagrożeń dla użytkowników sieci. Osobiście jestem przeciwniczką publicznego uzewnętrzniania się poprzez pisanie bloga o swoim codziennym życiu. Jednak obok blogów kulinarnych, recenzyjnych czy modowych znajdziemy w sieci i takie, których autorzy ewidentnie szukają wsparcia – nie widzę innej motywacji dla opisywania obcym ludziom swojego życia, a zwłaszcza jego ciemniejszych stron. Kiedyś, gdy było nam źle, pisaliśmy pamiętnik. Ale pamiętnik nie pocieszał, nie doradzał, nijak nie reagował. Teraz, kiedy jest nam źle, możemy to napisać na blogu. Tu, przy odrobinie szczęścia, ktoś skomentuje, pocieszy, doradzi, podniesie na duchu. Jednak komentarze w wypadku tego typu blogów to niebezpieczeństwo - prowadzący bloga łatwo mogą stać się od nich uzależnieni, zwłaszcza, jeżeli w świecie realnym nie mają żadnej bratniej duszy.

O takim właśnie przypadku pisze w „Blogostanie”...

Znajomy zapytał mnie ostatnio, co tak właściwie można robić w Internecie. Na co dzień nie ma zbyt wiele czasu na surfowanie po sieci, ale gdy akurat znalazł chwilę wolnego, usiadł przed ekranem swojego komputera i kompletnie nie wiedział, co dalej. Zapytana, co ja robię codziennie w Internecie, odpowiedziałam bez zastanowienia, że przeglądam blogi i jest to generalnie najciekawsze, co dla siebie w tym przeogromnym wirtualnym świecie znajduję. Bloga pisać może dziś każdy, piszę go i ja. Internet to oczywiście więcej niż blogi, ale właśnie łatwość, z jaką można je założyć, czyni z nich jedno z największych zagrożeń dla użytkowników sieci. Osobiście jestem przeciwniczką publicznego uzewnętrzniania się poprzez pisanie bloga o swoim codziennym życiu. Jednak obok blogów kulinarnych, recenzyjnych czy modowych znajdziemy w sieci i takie, których autorzy ewidentnie szukają wsparcia – nie widzę innej motywacji dla opisywania obcym ludziom swojego życia, a zwłaszcza jego ciemniejszych stron. Kiedyś, gdy było nam źle, pisaliśmy pamiętnik. Ale pamiętnik nie pocieszał, nie doradzał, nijak nie reagował. Teraz, kiedy jest nam źle, możemy to napisać na blogu. Tu, przy odrobinie szczęścia, ktoś skomentuje, pocieszy, doradzi, podniesie na duchu. Jednak komentarze w wypadku tego typu blogów to niebezpieczeństwo - prowadzący bloga łatwo mogą stać się od nich uzależnieni, zwłaszcza, jeżeli w świecie realnym nie mają żadnej bratniej duszy.

O takim właśnie przypadku pisze w „Blogostanie” Joanna Opiat - Bojarska. Jej bohaterka, dwudziestokilkuletnia Sylwia Michalak, zakłada bloga, by utrwalić w ten sposób emocje towarzyszące jej u progu życia – w końcu zdobyła wymarzoną pracę w agencji nieruchomości, a jej facet powinien się lada chwila oświadczyć. Kontaktuje się z nią również brat, o którego istnieniu nie miała pojęcia. Wydaje się, że jest w najlepszym momencie swojego życia. I chce się tą radością dzielić z innymi. Niestety, jej blog szybko zdominują tematy trudne i smutne.

Książka porusza kilka wątków, z czego zagrożenia związane z Internetem wcale nie wiodą prymu. Ja odebrałam „Blogostan” bardziej jako książkę o relacjach damsko – męskich, a dokładnie o związkach toksycznych, bo w takim znajduje się Sylwia, i o męskiej nieuczciwości. Chłopak Sylwii daleki jest od ideału – traktuje ją przedmiotowo, nie liczy się z jej uczuciami i potrzebami, coraz bardziej ją zaniedbuje. Rozstają się i do siebie wracają, tyle, że on robi to już wyłącznie dla seksu, a ona mimo wszystkich przykrości, jakich zaznała z jego strony, jest w niego nadal wpatrzona jak w obrazek i naiwnie wierzy, że na swój pokręcony sposób on ją jednak kocha. O ile ta właśnie postawa bohaterki irytuje, to trzeba przyznać, że portret kobiety, którą związek z mężczyzną wyniszcza psychicznie, został nakreślony bardzo wiarygodnie.

Nie dziwi, że w obliczu coraz bardziej skomplikowanych relacji z chłopakiem, Sylwia częściej szuka pocieszania wśród czytelników swojego bloga. Staje się uzależniona od jego prowadzenia, sprawdzanie komentarzy jest priorytetem pośród innych rutynowych czynności. Kolejne komentarze cieszą i jednocześnie wzbudzają poczucie obowiązku – Sylwia czuje w sobie wręcz przymus odpowiadania na nie, sprawdza więc bloga co chwilę, by nie dopuścić do żadnego zaniedbania. Licznik pokazujący ilość wejść na stronę jest wyznacznikiem jej dobrego humoru. Jak sama Sylwia przyznaje, prowadzi go notorycznie, narkotycznie i w 100 % na bieżąco. Trudno zaprzeczyć temu, że bohaterka popada w uzależnienie. Autorka dobrze to pokazuje – przejście od blogowania dla przyjemności do uzależnienia jest ledwie zauważalne, granica jest tu bardzo płynna.

Zakończenie jest absolutnie zaskakujące i bardzo radykalne. Trudno jednoznacznie ocenić, co przede wszystkim do niego doprowadziło – nie zwalałabym bowiem winy wyłącznie na Internet. Prawdą jest jednak, że ludzie lubią czytać o tragediach i porażkach, ale niekoniecznie uświadamiają sobie, że człowiek znajdujący się pod drugiej stronie ekranu naprawdę cierpi. Czytelnik nie czyta, by połechtać ego piszącego – on czyta, by podbudować samego siebie. Z książki, która wydaje się początkowo niczym więcej jak zwykłym czytadłem, wypływa ważny dla nas morał – wirtualni znajomi nigdy nie zastąpią tych prawdziwych, których możemy mieć w każdej chwili pod ręką.

Zbliżając się ku końcowi tej recenzji, muszę jeszcze zaznaczyć, że autorka, niestety, wykazuje się nieznajomością realiów internetowych. Blog Sylwii po kilku dniach polecany jest przez redakcję platformy internetowej, na której został założony. Czytelników przybywa w zastraszającym tempie i dochodzi do tego, że online przegląda go jednocześnie 1400 osób. Nie przeczę, że jest to możliwe, ale sama w blogosferze przebywam nie od dziś i wiem, że zwykłemu śmiertelnikowi, za którym nie stoi np. znane nazwisko, takie wyniki trudno osiągnąć w tak krótkim czasie, a nawet przez kilka lat. A już na pewno oferując taką tematykę jak blog Sylwii.

Niemniej jest to tylko drobny mankament, nie przesłaniający wartości książki. Nie oczekujcie jednak powieści wybitnej. Język „Blogostanu” nie jest szczególnie wyrafinowany, ale zwyczajnie przystępny. Dialogi nie są błyskotliwe, czasami wypadają dość nienaturalnie, zwłaszcza w momentach, kiedy mają brzmieć zabawnie. To chyba jednak bolączka wielu młodych autorów i w tym wypadku niekłująca w oczy tak mocno, by lekturę tej powieści odradzać. Zajmie ona jedno, góra dwa popołudnia, bo (być może właśnie poprzez prostotę języka) mocno wciąga i mimo że coś nam się może w niej nie podobać, trudno się od niej oderwać. A przeczytać warto, bo podejmowana w niej tematyka jest bardzo interesująca (chyba nie tylko dla kobiet) i co ważne, nie pozostawia obojętnym.

Malwina Sławińska

Cytat za: „Blogostanu”,Joanna Opiat - Bojarska, Wydawnictwo Replika, 2012.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (583)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 27514
Książkowa-Fantazja | 2013-03-23
Przeczytana: 09 marca 2013

W dzisiejszych czasach jednym z nieodzownych narzędzi, które wtargnęło w ludzkie życie jest internet. Czasami jesteśmy zmuszeni korzystać z niego, jako, że wymaga tego nasza praca zawodowa, ale też chętnie korzystamy z internetu w życiu prywatnym. Warto wyznaczyć sobie granicę, bo notorycznie korzystanie z sieci może nam zasłonić nam prawdziwie dostrzeganie świata, ale także przysłonić własne życie i problemy, których nie widzimy, bądź też nie chcemy widzieć.

Joanna Opiat-Bojarska ukończyła Poznańską Akademię Ekonomiczną. Prowadzi firmę związaną z pośrednictwem nieruchomości. Jej przygoda z pisaniem zaczęła się od bloga, ale najpierw musiała stoczyć bój z chorobą. Powieścią debiutancką autorki jest "Kto wyłączy mój mózg".



Bohaterką "Blogostanu" jest Sylwia Michalak, która wkracza w "dorosły" świat. Na pozór wiedzie poukładane życie, ma chłopaka, skończyła studia, dostała wymarzoną pracę w agencji nieruchomości.. Jednak wolny czas poświęca na przeglądaniu stron internetowych,...

książek: 3472

Czytając "Blogostan" miałam mieszane uczucia. Literatura z gatunku tych, co to połyka się w dwie godziny podczas deszczowego popołudnia, bez zastanowienia i dla rozrywki.Porażająca naiwność głównej bohaterki doprowadziła mnie do złości, zakończenie rozczarowało. Jedyny plus za wzbudzenie refleksji na temat wciąż rosnącej roli internetu w naszym życiu.

książek: 3339

Kiedyś najskrytsze myśli zapisywano w pamiętnikach i dobrze ukrywano by nikt niepowołany do nich nie zajrzał. Były swego rodzaju spowiednikami, zatrzymującymi sekrety tylko dla siebie. Dziś uzewnętrznia się na blogach może dlatego, że jest to swego rodzaju interaktywny pamiętnik, gdzie nasze w ten sposób zapisane myśli nie są już pozostawione samym sobie, a dodawany jest komentarz czytających. Komentarze z kolei pobudzają do dalszego pisania, wywołują reakcje w piszącym i następuje coś w rodzaju dialogu. To wszystko zbiega się do wniosku, że dziś brak obok osoby, która będzie mieć czas na wysłuchanie, doradzenie, wparcie i pocieszenie. Udajemy,że jesteśmy tak zabiegani, że nie zdążymy odwiedzić tak często rodziców jakbyśmy chcieli, że ze znajomymi to raczej przez telefon czy skype wolimy pogadać. Albo jeszcze prościej przez komunikator tekstowy, żeby mniej angażować się w dyskusje i w wygodnym momencie wyłączyć się. Tak! udajemy, że jesteśmy tak cholernie zajęci wymagającą pracą...

książek: 241
Larysa | 2012-06-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2012

Świat blogów nie jest mi obcy już od dobrych kilku lat, zresztą nie tylko mi. Praktycznie co 3 osoba ma doświadczenie w prowadzeniu internetowego pamiętnika, forum, strony czy czegoś podobnego. Dlatego jak tylko ukazała się powieść Joanny stwierdziłam, że jest to książka idealna dla mnie i którą koniecznie muszę przeczytać. Spodziewałam się bełkotu nastolatki, której jedynym problemem jest w co się ubrać na randkę lub jakim błyszczykiem pomalować usta. Jednak jakie było moje zaskoczenie gdy dostałam historię pełną emocji i przestróg, z której można wyciągnąć wiele ważnych wniosków na przyszłość.

Główną bohaterką powieści jest świeżo upieczona studentka Sylwia Michalak. Dwudziestokilkulatka która dopiero co dostała pracę w dobrze prosperującej firmie, zakłada bloga by dzielić się swoim życiem z innymi. Opisuje na nim wszystko - relacje ze swoim chłopakiem Patrykiem, które nie zawsze są kolorowe, przedstawia matkę, która to rozwiodła się z jej ojcem, kiedy ta była jeszcze malutką...

książek: 2349
gosia123 | 2014-03-06
Przeczytana: 06 marca 2014

Koniec mnie tak zaskoczył,że prawie zbierałam szczękę z podłogi. Książka napisana chyba ku przestrodze.Główna bohaterka jest jakaś...inna.Przyznam szczerze,że mnie ta książka nie powaliła na kolana

książek: 3345
aleksnadra | 2012-08-26
Przeczytana: 26 sierpnia 2012

Joanna Opiat- Bojarska z dużym realizmem, trafnymi spostrzeżeniami opisała bolączki współczesnej, młodej kobiety poszukującej swojego miejsca na ziemni, spełnienia w miłości i życiu zawodowym.

Główna bohaterka książki, Sylwia Michalak jest taką statystyczną przedstawicielką naszego społeczeństwa. Poznajemy ją w przełomowym momencie życia, właśnie rozpoczyna swoją pierwszą pracę. Musi zmierzyć się ze światem, który znała jedynie w teorii. Jej mocną stroną jest zaangażowanie i niegasnący entuzjazm. Taka postawa przynosi jej uznanie i pochwały szefa a jej samej satysfakcję z wyboru profesji.
Sylwa spełnia się nie tylko na polu zawodowym. Ma stałego chłopaka i wrażenie, że odnalazła swoją drugą połówkę. Ale czy tak jest na prawdę? Czy to tylko pozory, ułuda?
Dziewczyna swoim szczęściem postanawia dzielić się na blogu, który najpierw staje się jej pasją a później uzależnieniem.
Znienacka w życiu Sylwii pojawia się tajemniczy mężczyzna, przyrodni brat, o którego istnieniu nie miała...

książek: 34521
Muminka | 2015-12-14
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 13 grudnia 2015

tematyka powieści na czasie, bo moda na prowadzenie blogów nie minęła i ma się dobrze. Jeszcze rozumiem blogi o książkach i swoich pasjach, podrózach ip, ale zwykłe wywnętrzanie się przed tłumem internautów które uprawia Sylwia jest mi zupełnie obce. Dziewczyna wydawałóby się- ma się dobrze w warszawie, gdzie przyjechałą z zamiarem zrobienia kariery. Ukończyła studia i właśnie rozpoczęła pracę w zawodzie, w pewnej agencji nieruchomości. Ma udane życie osobiste, matka zbytnio nie ingeruje w jej sprawy, ojciec został wyrzucony przez matkę gdy Sylwia była rocznym berbeciem. Był wielkim kobieciarzem, zdradzal żonę już od początku i wiódł podwójne życie. Traf chciał, że zaniepokojone jego stanem po wypadku samochodowym w szpitalnej sali spotkały się dwie kobiety jego życia- żona Maria i kochanka.Weronika.
Sylwia chowała się więc bez ojca. Dlateg też aprobata szefa tak ją uskrzydla, może widzi w nim namiastke ojca. Dostaje pierwsze zlecenia, wąsnych klientów, i Elwira zwana Bułeczką...

książek: 272
MonikaOrłowska | 2012-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2012

Zachwycona debiutancką książką pani Joanny, sięgnęłam w ciemno po jej kolejną powieść. No i co? I mina mi zrzedła zaraz na początku. "Takie bla bla bla", według słów jednej z postaci. Napiszesz lepsze? - upomniałam się w myślach. Chwilowo nie napiszę, więc czytałam dalej. Powoli zaczynało mnie wciągać życie głównej bohaterki, ale ten jej blog... Strata czasu i cyberprzestrzeni. Strony 44 i 45 zdenerwowały mnie porządnie. Nie dość, że ruszył licznik odsłon i pojawiły się pochlebne komentarze, to jeszcze blog Sylwii poleca Redakcja.
I nagle mnie olśniło. Może to celowy zabieg Autorki? Może chciała pokazać czytelnikowi to, o czym pisze później - że w internetowych pamiętnikach ludzie szukają nieszczęść lub innych sensacji? A zwykłe życie nie cieszy się poczytnością?
Blog Sylwii nabrał rumieńców, właśnie dzięki komentarzom, które pojawiały się pod wpisami. Były do tego stopnia wiarygodne, że zaczęłam się zastanawiać, czy powstały wyłącznie w wyobraźni Autorki. Zakładam, że tak. W...

książek: 292
Adeline | 2014-03-05
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 03 marca 2014

Główna bohaterka, Sylwia, jest początkującą agentką nieruchomości. Szef notorycznie nie wypłaca pensji swoim pracownikom, a oni dzielnie pracują dalej kilka miesięcy w jego firmie. Nie wiem tylko z czego płacą rachunki. Jedynie dzielna Sylwia ma odwagę kilka razy rozmawiać na ten temat z szefem i otrzymuje wynagrodzenie.
Nasza bohaterka tkwi w szalenie toksycznym związku w ogóle tego nie zauważając jak jej chłopak ją wykorzystuje, a ona prawie skomle o jego miłość. Ten związek jest tak poniżający dla każdej współczesnej i rozsądnej kobiety, że aż nieprzyjemnie się o tym czyta i niewiarygodne jest, że autorka postanowiła zamieścić taką historię w swojej książce, w czasach kiedy kobiety (szczególnie te czytające) szanują swoją osobę i za żadne skarby nie zachowywałyby się w taki naiwny sposób jak Sylwia.
Ciekawie zapowiadający się wątek brata, umiera w jakiś dziwny sposób, a był chyba jedynym wzbudzającym ciekawość czytelnika.
Główny wątek natomiast, czyli ucieczka Sylwii od...

książek: 4474
Pokrecona | 2012-11-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 listopada 2012

Warta polecenia...zaskoczył mnie koniec tej książki...

zobacz kolejne z 573 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd