Dotyk Julii

Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Cykl: Dotyk Julii (tom 1)
Wydawnictwo: Moondrive
7,75 (3175 ocen i 598 opinii) Zobacz oceny
10
645
9
552
8
653
7
628
6
371
5
159
4
78
3
57
2
19
1
13
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shatter Me
data wydania
ISBN
9788375152210
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Sherry

„Nie możesz mnie dotknąć – szepczę. Kłamię – oto, czego mu nie mówię. Możesz mnie dotknąć – oto, czego nigdy nie powiem. Proszę, dotknij mnie – oto, co chcę powiedzieć”. Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje...

„Nie możesz mnie dotknąć – szepczę.
Kłamię – oto, czego mu nie mówię.
Możesz mnie dotknąć – oto, czego nigdy nie powiem.
Proszę, dotknij mnie – oto, co chcę powiedzieć”.

Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija.
Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha

*Zostałam przeklęta*
Mam niezwykły dar

*Jestem potworem*
Mam nadludzką moc

*Mój dotyk zabija*
Mój dotyk to moja siła

*Jestem narzędziem zniszczenia*
Będę walczyć o miłość

„Uzależniająca, pełna napięcia i niezwykle zmysłowa. Chciałabym tak pisać. Po prostu nie możesz się oderwać od lektury”. – Lauren Kate, autorka „Upadłych”

 

źródło opisu: Moondrive (Otwarte), 2012

źródło okładki: Moondrive (Otwarte), 2012

pokaż więcej

książek: 1902

Książkę "Dotyk Julii" czytałam dwukrotnie. Pierwszy raz, dwa lata temu, jakiś tydzień po premierze, drugi z kolei - przed paroma godzinami. I jest to o tyle istotna i ciekawa informacja, że po obydwu spotkaniach z tą pozycją, miałam nieco inne zdanie o niej samej i historii, którą przedstawia Tahereh Mafi w swojej trylogii. Skupia się ona na siedemnastoletniej Julii - porzuconej, niekochanej, odizolowanej od społeczeństwa. Uwięzionej w szpitalu dla obłąkanych, z parszywą przeszłością, zniszczonym poczuciem własnej wartości. Na dziewczynie, obdarzonej niespotykaną umiejętnością, którą sama właścicielka, nie waha się nazywać "przekleństwem". Jej dotyk jest śmiercionośny. Przynosi ból. Julia jest spragniona kontaktu z innym człowiekiem. Spragniona ramion i ciepła ludzkiego ciała. Jej los zmienia się gdy syn jednego z przywódców zniszczonej Ameryki, decyduje się wykorzystać moce Julii na swoją korzyść. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze chłopak z przeszłości dziewczyny, który może okazać się jej jedynym ratunkiem i wybawieniem od samotności. Czy Julia da szansę swojemu szczęściu? Czy kłody rzucane przez życie, pod jej nogi, okażą się przeszkodami do pokonania? Jak siedemnastolatka, dotąd uważana za przeklętą i z ł ą, zmieni się pod wpływem uczucia?

Jak wspomniałam na początku - dwa spotkania z tą książką sprawiły, że rozmyślałam o powieści w różnych kontekstach. Parę lat temu, kiedy motyw śmiercionośnego dotyku i samej dystopii nie był tak popularny jak obecnie, książka wzbudziła we mnie olbrzymi zachwyt. Wątkiem miłosnym zostałam po prostu zauroczona, a Adam - nieustraszony żołnierz wydawał mi się naprawdę uroczy. Inna sprawa, że mojego serca nie zdobył, ponieważ oddałam je czarnemu charakterowi - Warnerowi. Ale do tego zaraz wrócimy. W każdym razie, moje drugie spotkanie z "Dotykiem Julii", które skończyło się dosłownie przed paroma godzinami, o ile nie minutami, pozwoliło mi spojrzeć na tą pozycję z innej perspektywy. Bo o ile za pierwszym razem zwracałam uwagę na uczucia bohaterki i rosnący wątek miłosny, a także motyw samej mocy - przynoszącej ból i cierpienie, to teraz skupiłam się na psychologii dziewczyny uwięzionej i odizolowanej od społeczeństwa przez dwieście pięćdziesiąt cztery dni. Jej myśli i sposób postrzegania świata, a także zagubienie, które zazwyczaj jest przeze mnie tępione, bo nie znoszę słabych bohaterek, tutaj wzbudziły we mnie zachwyt.

Jak na współczesne czasy, fabuła może się wydawać naprawdę banalna i płytka, ale naprawdę, musicie mi wierzyć na słowo, że taka nie jest. Gdzieś pomiędzy kolejnymi schematycznymi zdarzeniami, Tahereh Mafi udało się wpleść w swoją powieść tyle pomysłu i uroku, że trudno było się w niej nie zatracić. Ponowne sięgnięcie po tej tytuł i zwrócenie uwagi na elementy, które kiedyś mi uciekały, zmusiły mnie do wysnucia wniosku, że czasem dobrze jest powracać do starych tytułów, przeżywać je na nowo i interpretować w inny sposób niż wcześniej. Styl autorki jest naprawdę interesujący i pomysłowy. Przedstawienie myśli bohaterki i jej zniszczonej psychiki, a także jej oswajania się z zalążkiem wolności i swobody, wypadło naprawdę autentycznie, a wszystkie opisy wewnętrznych rozterek Julii nie męczyły, wręcz przeciwnie - niosły ze sobą same piękne, poruszające sentencje i refleksje. Wątek miłosny tym razem nieco mnie męczył i Adam w żaden sposób nie wydawał mi się tak zachwycający jak parę lat temu, był zbyt wyidealizowany, zbyt perfekcyjny i impulsywny, ale pociechą był fakt, że mój ulubieniec nie stracił uroku, wręcz przeciwnie - w niektórych momentach wydawał mi się jedną z jaśniejszych stron tej książki.

Nie wiem czemu, ale jestem taką czytelniczką, która zazwyczaj lokuje swoje uczucia u tych złych, czarnych charakterów. Słodcy, przesadnie idealni chłopacy nie wzbudzają mojej sympatii bo wydają się strasznie sztuczni i fałszywi, natomiast aroganccy, okrutni, bezwzględni bohaterowie mają w sobie pierwiastek ludzkości i to mi się niezmiernie podoba. Bo wiem, że za maską okrutników, czają się dobre serca, nieco zmaltretowane przez los, ale zdolne do ogromnych uczuć. Warner był właśnie taką postacią. Na tyle głęboką i ciekawą, że chciałoby się go poznać jeszcze bardziej, na tyle osnutą tajemnicą i trudną do rozgryzienia, że czytelnik wciąż zastanawiał się nad motywami, którymi się on kieruje. Co tu dużo mówić - mój ulubieniec trylogii! Wygadany, elegancki, wyrachowany, bez litości potraktowany przez los. Te wszystkie czynniki składają się na jak najbardziej pozytywną opinię i szczere: POLECAM - ode mnie. Nie jest to ambitna książka, ale ma w sobie coś takiego... że po prostu nie da się jej pozostawić bez uczucia.

8/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
450 stron

Jestem miłośniczką kryminałów widząc tą książkę w bibliotece postanowiłam wypożyczyć i ku zdumieniu mojemu okazała się dobrym,fajnym kryminałem Zas...

zgłoś błąd zgłoś błąd