Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magiczne lata

Tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
8,14 (470 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
90
9
112
8
130
7
80
6
37
5
15
4
3
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Boy's Life
data wydania
ISBN
9788361386155
liczba stron
652
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

„Magiczne lata” to kronika życia dwunastoletniego Cory'ego Mackensona, mieszkającego w miasteczku Zephyr w Alabamie. Pewnego marcowego ranka Cory jest świadkiem tajemniczego wypadku: w głąb miejscowego jeziora stacza się samochód z zamkniętymi wewnątrz zmasakrowanymi zwłokami. Prześladowany myślą, że w jego wspaniałym Zephyr ukrywa się morderca, chłopiec postanawia zdemaskować sprawcę...

„Magiczne lata” to kronika życia dwunastoletniego Cory'ego Mackensona, mieszkającego w miasteczku Zephyr w Alabamie.

Pewnego marcowego ranka Cory jest świadkiem tajemniczego wypadku: w głąb miejscowego jeziora stacza się samochód z zamkniętymi wewnątrz zmasakrowanymi zwłokami. Prześladowany myślą, że w jego wspaniałym Zephyr ukrywa się morderca, chłopiec postanawia zdemaskować sprawcę zbrodni. Nie dysponuje jednak żadnymi śladami, więc próbuje odnaleźć mordercę, analizując życie i zwyczaje mieszkańców swojego miasteczka.

Ogromną rolę w rozwikłaniu zagadki odegrają sny, które nawiedzają ojca Cory'ego – również świadka wydarzeń, oraz Damę – ponadstuletnią Murzynkę, uważaną przez miejscowych za kogoś w rodzaju czarownicy.

Jednak „Magiczne lata” to nie tylko zajmująca powieść sensacyjna i interesująca powieść grozy, ale także spostrzegawcza, pełna fantazji i uczucia opowieść o życiu
i dojrzewaniu, umieszczona na tle fascynującego portretu Ameryki lat sześćdziesiątych XX-wieku.

„Magiczne lata” to jedna z tych powieści, do których sięgamy z łezką w oku, aby przypomnieć sobie jak piękne i niezapomniane emocje rodziły się w nas, gdy byliśmy młodzi. Jak wyjątkowy był świat, gdy patrzeliśmy na niego naszymi młodzieńczymi oczami.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2012

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 647

Życiodajna lektura

Dziś mam dla Was zadanie do wykonania. Musicie zamknąć oczy, zrelaksować się, zapomnieć o troskach dnia codziennego i... oddać głos dziecku, które drzemie w każdym z Was. Obudźcie je, proszę, potem oddajcie mu władzę nad Waszymi umysłami i pozwólcie ponieść się fantazji...

Na wypadek, gdyby jednak ktoś miał problemy z wykonaniem mojego zadania, podpowiadam, kto może Wam w tym pomóc. Jego nazwisko to McCammon, Robert McCammon – amerykański pisarz. Autor niesamowitej powieści pt. „Magiczne lata”, osadzonej w Ameryce lat sześćdziesiątych, której głównym bohaterem jest dwunastoletni chłopiec imieniem Cory. Mieszka on wraz z rodzicami w małym miasteczku położonym w Alabamie, o jakże miłej dla ucha nazwie Zephyr. Chłopiec żyje pełną piersią, jak na młokosa w jego wieku przystało, uczy się, ma talent literacki, kilku dobrych kolegów i niebywały pociąg do wszystkiego, co wywołuje uczucie grozy. Niebawem ostatnia z jego fascynacji ma przybrać bardzo realne kształty...

Pewnego ranka, gdy przed rozpoczęciem zajęć szkolnych pomaga ojcu w jego pracy, omal nie staje się ofiarą wypadku samochodowego. Niewiele brakuje, by uderzyło w nich auto jadące z naprzeciwka, które ostatecznie stacza się z nasypu i ląduje w jeziorze. Gdy ojciec Cory’ego dociera do topiącego się samochodu, by nieść ratunek, okazuje się, że za kierownicą są umieszczone zwłoki mężczyzny przypięte do niej kajdankami, nagie i zmasakrowane tak, że identyfikacja człowieka na podstawie cech fizycznych nie jest możliwa. Od...

Dziś mam dla Was zadanie do wykonania. Musicie zamknąć oczy, zrelaksować się, zapomnieć o troskach dnia codziennego i... oddać głos dziecku, które drzemie w każdym z Was. Obudźcie je, proszę, potem oddajcie mu władzę nad Waszymi umysłami i pozwólcie ponieść się fantazji...

Na wypadek, gdyby jednak ktoś miał problemy z wykonaniem mojego zadania, podpowiadam, kto może Wam w tym pomóc. Jego nazwisko to McCammon, Robert McCammon – amerykański pisarz. Autor niesamowitej powieści pt. „Magiczne lata”, osadzonej w Ameryce lat sześćdziesiątych, której głównym bohaterem jest dwunastoletni chłopiec imieniem Cory. Mieszka on wraz z rodzicami w małym miasteczku położonym w Alabamie, o jakże miłej dla ucha nazwie Zephyr. Chłopiec żyje pełną piersią, jak na młokosa w jego wieku przystało, uczy się, ma talent literacki, kilku dobrych kolegów i niebywały pociąg do wszystkiego, co wywołuje uczucie grozy. Niebawem ostatnia z jego fascynacji ma przybrać bardzo realne kształty...

Pewnego ranka, gdy przed rozpoczęciem zajęć szkolnych pomaga ojcu w jego pracy, omal nie staje się ofiarą wypadku samochodowego. Niewiele brakuje, by uderzyło w nich auto jadące z naprzeciwka, które ostatecznie stacza się z nasypu i ląduje w jeziorze. Gdy ojciec Cory’ego dociera do topiącego się samochodu, by nieść ratunek, okazuje się, że za kierownicą są umieszczone zwłoki mężczyzny przypięte do niej kajdankami, nagie i zmasakrowane tak, że identyfikacja człowieka na podstawie cech fizycznych nie jest możliwa. Od tego dnia mieszkańcom Zephyr przychodzi żyć ze świadomością, że wśród nich może kryć się brutalny morderca, a w dodatku jego odnalezienie staje się rzeczą niezwykle trudną dla miejscowej policji. Jednak Cory w dniu wypadku spostrzega kogoś na miejscu zdarzenia. Spostrzega czy ma jedynie przywidzenie wywołane przeżyciem silnych emocji? Czy Cory pomoże w śledztwie i tym samym zdejmie z ojca ciężar koszmarów sennych, które nękają go od czasu tego zdarzenia? I czy...

Ach, mnóstwo tych pytań, a odpowiedzi przecież udzielić nie mogę! Musicie poszukać ich sami, ale uprzedzam, że nie dokonacie tego szybko. „Magiczne lata” mają ponad sześćset stron, ale to nie ich ilość będzie powodem tego, że nieprędko odkryjecie finał sprawy, ale chęć maksymalnego wydłużenia czasu spędzonego z tą książką. To jedna z tych lektur, którą zwyczajnie żal czytać szybko, nią trzeba się delektować i cieszyć każdą chwilą poświęconą tej niesamowitej historii. Gwarantuję też, że porwie Was jej wielowątkowość. Choć głównym wątkiem jest motyw wcześniej wspomnianego przeze mnie morderstwa, to przecież przygód w życiu Cory’ego jest znacznie więcej! Jakich przygód? Wspaniałych, niepowtarzalnych, magicznych i wywołujących dreszcze na ciele. Mamy tu wszystkie rozterki dojrzewającego chłopca, wszystko to, z czym musi się on zmierzyć wewnętrznie. I na koniec pochwała samego pisarza. Jego styl jest fascynujący, tak umiejętnie bawi się gatunkami, tak dobrze nimi żongluje (jest tu i horror, i fantastyka), tworząc nową jakość. Sam Stephen King, a może nawet Neil Gaiman, mógłby pozazdrościć mu talentu. Pamiętam, jak King w niektórych swoich powieściach wciągał mnie w wykreowany przez siebie świat i nie pozwalał go opuścić nawet po skończonej lekturze... Panie King, ma pan godnego siebie konkurenta!

Już kończę zachwalanie – przyszedł czas na kilka słów o wadach „Magicznych lat”. Osobiście dostrzegam tylko jedną – ta pozycja nie ma wad. Zawiedzeni, że tym razem do niczego się nie przyczepię? Trudno, musicie to jakoś przełknąć, bowiem książka ta jest jedną z najciekawszych nowości wydanych w roku 2012 na naszym rynku (i piszę to z pełną świadomością, że w momencie publikowania tej recenzji mamy dopiero czerwiec).

Tak na koniec naszła mnie pewna myśl. Cory powiedział pewnego razu, że chciałby żyć milion razy. Po lekturze „Magicznych lat” czuję się tak, jakbym zyskała kilka żyć więcej...

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2084)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 684
ChicaDeAyer | 2016-04-29
Na półkach: 2016
Przeczytana: 29 kwietnia 2016

Przed rozpoczęciem lektury nie sądziłam, że da się tak zgrabnie połączyć tak odległe od siebie wątki. Jak się okazało, synteza obyczajówki, fantastyki i wątków sensacyjnych może składać się na niesamowicie spójną konstrukcyjnie historię, która skradnie serca niejednego czytelnika (i to niezależnie od kategorii wiekowej, w jakiej ten się mieści!).

Tytuł jest niesamowicie sugestywny i można sobie wiele po nim obiecywać. Ale czy zawartość treściowa książki rzeczywiście zawiera magię lub chociaż jej zalążki? Moim zdaniem tak – i takie stwierdzenie można wygłosić chociażby z uwagi na osobę nieletniego obserwatora, co ma niebagatelne znaczenie dla fabuły powieści. Ten zabieg pozwolił na zmianę perspektywy opowiadanej historii, inne rozłożenie akcentów, a przede wszystkim na zabranie czytelnika w nowy wymiar podróży sentymentalnej. Autor doskonale oddał małomiasteczkowy klimat Ameryki lat minionych, nie unikając przy tym świetnego rysu społeczno-obyczajowego, przystającego do ówczesnych...

książek: 1117
Villiana | 2015-09-28
Na półkach: Moje ebooki
Przeczytana: 28 września 2015

„Chodź ze mną, na dno i w mrok”

Mój pierwszy kontakt z tym autorem, bardzo chciałam sięgnąć po tę książkę, skuszona niebywale cudowną okładką. Liczyłam na magię, historię, której nie zapomnę, czy to otrzymałam? W pewnym sensie tak.

Akcja książki ma miejsce w latach 60-tych, w małej prowincjonalnej mieścinie w Stanach Zjednoczonych, gdzie wszyscy się znają i wiedzą o sobie można by powiedzieć, że wszystko, ale czy na pewno? Kiedy dwunastoletni Cory i jego ojciec są świadkiem wypadku, który w gruncie rzeczy jest morderstwem, ich świat zmienia się. Gdzieś wśród tych zwyczajnych ludzi czai się morderca. Ale nie jest to opowieść traktująca czysto o zabójstwie i poszukiwaniach sprawcy, autor maluje nam codzienne życie młodego chłopca, jego przyjaźnie, wkraczanie w dojrzałość, to, w jaki sposób młody człowiek myśli i postrzega świat, jak widzi społeczeństwo wokół siebie.

Może nie dzieje się specjalnie wiele, ale były momenty, które dawały do myślenia, inne dostarczały silnych...

książek: 729
Reckless Bastard | 2013-05-31
Na półkach: McCammon, Robert
Przeczytana: 25 maja 2013

8/10 – REWELACYJNA

Dwunastoletni Cory Mackenson i jego ojciec są jedynymi świadkami przerażającego wypadku, w którym w miejscowym jeziorze tonie samochód z nieznajomym mężczyzną w środku. Podczas próby ratowania topielca, ojciec chłopca odkrywa, że człowiek zatrzaśnięty wewnątrz auta jest już martwy, a zwłoki noszą ślady okrutnych tortur. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna padł ofiarą morderstwa, a jego sprawcą jest jeden z mieszkańców spokojnego miasteczka, w którym mieszka rodzina Mackensonów. Przerażony taką wizją Cory postanawia za wszelką cenę zdemaskować sprawcę zbrodni. Niestety jedyne ślady jakie posiada, to znalezione na miejscu zbrodni zielone piórko, tatuaż zdobiący ciało denata oraz tajemnicze sny nawiedzające jego ojca. Czy dwunastolatek uzbrojony jedynie w swoją inteligencję i spostrzegawczość ma szansę odnaleźć ukrywającego się w Zephyr mordercę?

„Magiczne lata” skutecznie wymykają się wszelkim próbom zaszufladkowania i niezwykle ciężko jest jednoznacznie...

książek: 1240
Krzysiek | 2015-09-17
Na półkach: 2015
Przeczytana: 12 września 2015

Szedłem sobie powoli ścieżkami słów, które prowadziły mnie przez tę opowieść. Powoli, dlatego że chciałem się nimi delektować, spokojnie karmić swoją wyobraźnie ucztą słów.
Czułem się jakbym chodził sobie ścieżkami ogromnej galerii. Były w niej miliony obrazów namalowanych z wielkim kunsztem. Widać w nich było tak wiele uczuć, przeżyć wewnętrznych, emocji z krwi i kości, wyciągniętych prosto z serca, z duszy, która tworzy.
Każda strona miała w sobie całe mnóstwo takich obrazów. Więc można sobie tylko wyobrazić ile ich w całej książce.
Pisać tak, by malować w wyobraźni czytelnika obrazy to marzenia, chyba każdego pisarza. Lecz taki, prawdziwy diament ma w sobie nie wielu.

Jest w niej mnóstwo tęsknoty. Tęsknoty do przeszłości, do czasów pełnych beztroski. Wtedy bowiem jako dzieci, byliśmy wolni, pełni marzeń, a życie nie dostarczalo nam większej ilości zmartwień. To akurat było wrzucone na barki i ramiona rodziców.
My wsiadaliśmy na nasze dwukołowe maszyny prędkości i ruszaliśmy w...

książek: 965
motyl43 | 2013-12-31
Na półkach: Przeczytane 2013
Przeczytana: grudzień 2013

Każdy z nas jest dzieckiem , tylko przez lata zaczynają do nas przywierać "gliniane tabliczki" naszych przeżyć. W końcu oblepiają nas tak ciasno, że nie pamiętamy już nic, albo prawie nic z magicznego czasu dzieciństwa. Czytając "Magiczne lata" słyszałam jak "gliniane tabliczki" zaczynają odpadać i coraz jaśniej ukazywało się moje dzieciństwo. Razem z Corym jeździłam na rowerze, cieszyłam się z wakacji, męczyłam z ułamkami, jadłam watę cukrową , i piłam mleko ze szklanej butelki, którą trzeba było umyć i wystawić przed drzwi, żeby następnego dnia było w niej mleko z mleczarni "Zielona łąka". Rewelacyjny wątek kryminalny. Tylko takie magiczne książki chcę czytać w Nowym Roku i takich Wam życzę. WSZYSTKIEGO DOBREGO!

książek: 6292
allison | 2013-01-01
Na półkach: Rok 2013
Przeczytana: 01 stycznia 2013

To na pewno najpiękniejsza i najciekawsza powieść o dzieciństwie, jaką miałam przyjemność przeczytać!

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że żadna z okładkowych ocen nie jest przesadzona, gdyż "Magiczne lata" na pewno należą do książek wybitnych, ponadczasowych, ujmujących i zapadających w pamięć na bardzo, bardzo długo...

Autor w mistrzowski sposób przedstawił fragment dzieciństwa i złożony proces dojrzewania, w którym ogromną rolę odgrywają pierwsze przyjaźnie, relacje z rodzicami, rówieśnikami, nauczycielami, a także niespożyta energia, wielka wyobraźnia i wrażliwość oraz zderzenie z wielkimi problemami - śmiercią, rasizmem, przemocą...

McCammonowi udało się w niezwykle plastyczny i oryginalny sposób odmalować realia życia i dorastania w małym miasteczku na amerykańskim Południu.
Momentami klimat powieści przypominał mi atmosferę kultowego serialu "Cudowne lata", którego akcja także rozrywa się w latach 60. minionego wieku. Podobne jest poczucie humoru narratora i sposób...

książek: 0
| 2015-01-14
Na półkach: 2015
Przeczytana: 14 stycznia 2015

„Magiczne lata” pozwoliły mi kolejny raz przenieść się do ameryki lat 60-tych XX wielu. Tym raz bohaterem historii jest mały chłopiec, którego oczami śledzimy mające miejsce wydarzenia. Jeśli jeszcze podczas czytania zaczniemy patrzeć na tę historię w ten sam sposób co jej bohater (czyli jak dziecko) to będziemy mieli świetną zabawę.
A dlaczego? (to obecnie ulubione pytanie trzyletniego syna moich znajomych)
Bo wtedy cała powieść staje się znacznie przyjemniejsza w odbiorze. Chyba każdy z nas w dzieciństwie miał bujną wyobraźnie dzięki której zabawa stawała się zawsze fajniejsza. Dzięki niej można było odkrywać nieznane lądy, podziwiać wielkie wymarłe zwierzęta czy płynąć w nieznane piracką łajbą lub lecieć w kosmos ku gwiezdnej galaktyce.
Nie inaczej jest też w tej książce gdzie Cory i jego znajomi przeżywają szereg niesamowitych przygód często z pogranicza świata rzeczywistego i fikcji.
I dzięki tej dziecięcej „naiwności” wierzymy w nawet najbardziej niesamowite...

książek: 0
| 2014-05-13
Na półkach: 2014
Przeczytana: 13 maja 2014

Pamiętam gdy byłam małą dziewczynką,często żeby umilić sobie świat wymyślałam różne rzeczy,postacie,sytuacje.Nie mam pojęcia,czy moi rówieśnicy robili podobnie,nigdy nikogo o to nie pytałam.A może to moje jedynactwo było powodem poszukiwania wyimaginowanych towarzyszy zabaw?
Cory też jest jedynakiem,ma dwanaście lat i wraz z rodzicami i ukochanym psem mieszka w małym miasteczku w Alabamie.Miasteczko jakich wiele,prawie wszyscy się znają,życie toczy się się swoim leniwym torem bez większych sensacji.Chłopiec ma grupkę swoich przyjaciół-razem spędzają czas na zabawach i jak to zwykle bywa w takich historiach wszystko jest do czasu.Pewnego dnia Cory i jego ojciec są świadkami niecodziennego zdarzenia,a dokładnie próby ukrycia zwłok w jeziorze przez mordercę.To powoduje,że wszystko nabiera innego wymiaru.Jest rok 1964,rok temu zginął Kennedy,Afroamerykanie za rok nabędą praw do głosowania,powoli chodzą słuchy o Wietnamie...Na przestrzeni tego roku nasz mały bohater prowadzi swoje...

książek: 1477
miete | 2016-03-10
Na półkach: Przeczytane

Człowiek to takie dziwne stworzenie , które nie potrafi się cieszyć tym co już ma ale ciągle rozgląda się za tym czego właśnie nie ma. Kiedy jest dzieckiem nie może się już doczekać kiedy zostanie dorosłym a dorosły z rozrzewnieniem wspomina dzieciństwo i chciałaby wrócić do tej beztroski choć na jeden raz. Taką właśnie nostalgiczna wycieczką w kraj swojego dzieciństwa jest ta książka.
To bardzo dobra powieść beletrystyczna z elementami kryminału czy nawet thrillera.
Trzeba przyznać że autorowi fenomenalnie udało się oddać atmosferę małego, prowincjonalnego amerykańskiego miasteczka z lat sześćdziesiątych. Jest to barwna opowieść, bardzo ciepła i klimatyczna czytając ja miałam wrażenie że wystarczy tylko wyjść z domu a znajdę się zaraz w samym środku opowiadanej historii. Formalnie rzecz biorąc narratorem jest dwunastoletni chłopak ale jak na dwunastolatka był zbyt dojrzały i wszystko wiedzący. Uważny czytelnik nie da się zwieść i rozumie, że tę historię opowiada dorosły, który...

książek: 885
Krzysztof | 2014-04-08
Na półkach: Przeczytane

Historia przedstawiona przez McCammona dzieje się w latach 60 w prowincjonalnym miasteczku Ameryki o nazwie Zephyr. Książka rozpoczyna się w momencie, gdy 12 letni chłopiec o imieniu Cory staje się świadkiem wypadku, w którym samochód stacza się do jeziora. W środku znajdują się spętane i okrutnie zmasakrowane zwłoki. Od tego momentu Cory będzie prowadził swoje małe, ale bardzo niebezpieczne śledztwo. Jedynym punktem zaczepienia, jakie posiada to niebieskie piórko, które znajduje niedaleko jeziora. Czy jednak jest ono ważne, czy pomoże odnaleźć mu sprawcę brutalnego przestępstwa?

Jednak wątek kryminalny, choć główny nie jest jedynym. Śledztwo często schodzi na dalszy plan i jako czytelnicy zostaniemy świadkami wielu wydarzeń często wkraczających w sferę magii. Wielowątkowe Magiczne Lata przypominają w swojej konstrukcji serial telewizyjny. Podobnie śledzimy pewne epizodyczne wydarzenia, które kończą się w rozdziale, ale inne kontynuowane są dalej aż do kulminacyjnych wydarzeń.

Na...

zobacz kolejne z 2074 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Długa lekcja, czyli słowo o lekturach szkolnych

To, że nie mam jeszcze dzieci, nie znaczy wcale, że nie myślę o tym, jakie książki podsunę w przyszłości swoim latoroślom. Od tych myśli natomiast, prosta droga do lektur narzucanych uczniom w podstawówce, gimnazjum i liceum. Za moich czasów ich lista wyglądała nieco inaczej, choć lwia część pozostała jednak bez zmian. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd