Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wystarczy



Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Poetycka Wydawnictwa a5 pod redakcją Ryszarda Krynickiego". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: a5
8,04 (316 ocen i 37 opinii)
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361298359
liczba stron
56
słowa kluczowe
poezja polska, nagroda nobla
kategoria
poezja
język
polski

"Wystarczy" zawiera 13 ukończonych przez Wisławę Szymborską wierszy, ułożonych zgodnie z chronologią powstawania. Niektóre z nich były publikowane w prasie codziennej i tygodnikach.
Tomik został opatrzony posłowiem Ryszarda Krynickiego, znajdą się w nim m.in. fragmenty niedokończonych wierszy.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoa5.pl/Wystarczy;s,karta,id,177

źródło okładki: http://www.wydawnictwoa5.pl/Wystarczy;s,karta,id,177

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Ciebie również zainteresować

  • Złączeni
  • Z jednym wyjątkiem
  • Tajemnica domu Helclów
  • Widok z nieba
  • Dom po drugiej stronie lustra
  • Alan Stoob, łowca nazistów
  • Collide
  • Pół świata
  • Ekspozycja
  • Powrót do Daringham Hall
  • Etta i Otto i Russell i James
  • Silver. Powrót na Wyspę Skarbów
Złączeni
Carol Cassella

6 (3 ocen i opinii)
Z jednym wyjątkiem
Katarzyna Puzyńska

7,87 (71 ocen i opinii)
Tajemnica domu Helclów
Jacek Dehnel , Piotr Tarczyński , Maryla Szymiczkowa

7,24 (67 ocen i opinii)
Widok z nieba
Clara Sanchez

6,7 (46 ocen i opinii)
Dom po drugiej stronie lustra
Vanessa Tait

6,4 (10 ocen i opinii)
Alan Stoob, łowca nazistów
Saul Wordsworth

9 (1 ocen i opinii)
Collide
Gail McHugh

7,51 (370 ocen i opinii)
Pół świata
Joe Abercrombie

7,5 (6 ocen i opinii)
Ekspozycja
Remigiusz Mróz

8,4 (5 ocen i opinii)
Powrót do Daringham Hall
Kathryn Taylor

6,85 (144 ocen i opinii)
Etta i Otto i Russell i James
Emma Hooper

7,5 (2 ocen i opinii)
Silver. Powrót na Wyspę Skarbów
Andrew Motion

7,91 (11 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 4903

Wiersze obnażone

Pomysł umieszczenia w ostatnim tomiku Poetki faksymiliów i opisu rękopisów wydawał mi się, gdy o nim przeczytałam w opisie tomiku, posunięciem niezrozumiałym i obrazoburczym. Oto bowiem wiersze Wisławy Szymborskiej, osoby skromnej, niezwykle taktownej, prawdziwej damy, która prawie nigdy nie pokazała się swojemu wieloletniemu sekretarzowi bez kompletnego stroju i makijażu, więc wiersze tejże damy mają zostać pokazane publicznie, obnażone. Wszakże zamiast maszynopisów, choćby i pokreślonych (Poetka używała maszyny do pisania) lub eleganckich czystopisów w postaci wydruków komputerowych (przepisanych przez jej sekretarza, Michała Rusinka) oglądamy rękopisy – pokreślone słowa i wersy pisane w różnych kierunkach, nieuporządkowane fragmenty różnych wierszy na jednej stronie, zamazania i strzałki, a wszystko to na wyrwanych skądś kartkach, okładce notesu czy nawet odwrocie ulotki reklamowej. Początkowo nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jestem jak voyeur – podglądacz nagości innych, nieświadomych tego osób. Wiersze w rękopisie są jak człowiek w domowym stroju – rozczochrany, niedbale ubrany, w rozdeptanych kapciach i ze śladami jedzenia na twarzy – który może się podobać tylko osobom ceniącym bardziej naturalność niż estetykę lub tym, którzy go kochają.

Tomik zaczyna się trzynastoma ukończonymi przez Szymborską wierszami, które (jak zwykle) wzruszają mnie i zadziwiają. Oto w pierwszym „Ktoś kogo obserwuje od pewnego czasu” autorka maluje słowo po słowie postać człowieka, na...

Pomysł umieszczenia w ostatnim tomiku Poetki faksymiliów i opisu rękopisów wydawał mi się, gdy o nim przeczytałam w opisie tomiku, posunięciem niezrozumiałym i obrazoburczym. Oto bowiem wiersze Wisławy Szymborskiej, osoby skromnej, niezwykle taktownej, prawdziwej damy, która prawie nigdy nie pokazała się swojemu wieloletniemu sekretarzowi bez kompletnego stroju i makijażu, więc wiersze tejże damy mają zostać pokazane publicznie, obnażone. Wszakże zamiast maszynopisów, choćby i pokreślonych (Poetka używała maszyny do pisania) lub eleganckich czystopisów w postaci wydruków komputerowych (przepisanych przez jej sekretarza, Michała Rusinka) oglądamy rękopisy – pokreślone słowa i wersy pisane w różnych kierunkach, nieuporządkowane fragmenty różnych wierszy na jednej stronie, zamazania i strzałki, a wszystko to na wyrwanych skądś kartkach, okładce notesu czy nawet odwrocie ulotki reklamowej. Początkowo nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jestem jak voyeur – podglądacz nagości innych, nieświadomych tego osób. Wiersze w rękopisie są jak człowiek w domowym stroju – rozczochrany, niedbale ubrany, w rozdeptanych kapciach i ze śladami jedzenia na twarzy – który może się podobać tylko osobom ceniącym bardziej naturalność niż estetykę lub tym, którzy go kochają.

Tomik zaczyna się trzynastoma ukończonymi przez Szymborską wierszami, które (jak zwykle) wzruszają mnie i zadziwiają. Oto w pierwszym „Ktoś kogo obserwuje od pewnego czasu” autorka maluje słowo po słowie postać człowieka, na którego nikt z nas nie zwróciłby zapewne uwagi, wykonującego swoją pracę o niskiej randze społecznej. Osoba ta bytuje gdzieś na obrzeżach wydarzeń, nie jest uczestnikiem żadnej z przełomowych chwil historii, ale jej niezauważalna praca, gdyby na nią popatrzeć z pewnego oddalenia w czasie i przestrzeni, utrzymuje świat w jego trybach i nie daje szans wszędobylskiej entropii.

Najbardziej poruszyły mnie „Wyznania maszyny czytającej”, gdzie w kilkudziesięciu niepozornych wersach udało się autorce zawrzeć inspirację do rozmyślań na temat całej historii rodzaju ludzkiego, problemów filozoficznych i teologicznych, impuls do refleksji nad rozwojem technologii i komunikacji oraz priorytetami we współczesnym świecie, gdzie to co ludzkie, jest nam coraz bardziej obce.

Wreszcie najkrótszy, ale kryjący być może największą przestrzeń możliwości (i interpretacji oraz braku zrozumienia) wiersz „Dłoń” przyniósł mi najwięcej myśli i wspomnień. Oprócz prawdopodobnie oczywistych dla czytelnika tego utworu przemyśleń o wariantach wyboru naszych działań zrodził bowiem we mnie potrzebę refleksji nad trwałością życia, śladem, który zostawiamy oraz ich ważkością.

Każdy z wersów poetyckich kolejnych utworów trąca inną strunę wrażliwości. Od uważnego przyglądania się temu, na co codziennie patrzymy, nie widząc, przez sny, wspomnienia czy spojrzenie innych aż do wielkich pytań ludzkości. Nie mogę też wyrzucić z pamięci kilku wersów zamieszczonych w opisie rękopisów nieukończonych wierszy, takich jak „Jak to jest nie być”, „(...) wymościsz sobie miejsce w niepamięci” i „(...) ale cóż muszę wracać”. Oprócz dreszczy i wrażenia profetycznej intuicji Poetki przywołują one wizję spójną z ostatnim ukończonym wierszem „Mapa” – Poetki patrzącej na wszystko z góry, gdzieś z dali, z poetyckiego raju, z uśmiechem świadomości, jakie to wszystko jest pozorne.

Noblistka daje dam okazję - nie po raz ostatni, bo jej wszystkie wcześniejsze wiersze mówią do nas jeszcze głośniej teraz, gdy zostały osierocone - do przystanięcia, wyciszenia (zwłaszcza naszego serca, które podobno podróżuje wolniej niż obecne środki komunikacji) i wyostrzenia zmysłów. W swojej czułej pracy zbierania i układania słów, wyrzucania ich i przekładania, co widzimy w faksymiliach rękopisów, przypomina doskonałą kwiaciarkę, komponującą wielobarwny bukiet, cieszący wszystkie zmysły. I jasnym staje się decyzja Ryszarda Krynickiego – przyjaciela Poetki i jej wydawcy oraz Michała Rusinka – sekretarza porządkującego spuściznę literacką noblistki, o załączeniu w tomie, zaraz za elegancko zredagowanymi i opracowanymi edycyjnie, niedbałych rękopisów Szymborskiej. Doskonałość jej ręki poznajemy zatem nie po jej nieomylności czy braku poprawek ani nawet po ostatecznym efekcie, ale po tym, co z tego zostanie w zielniku naszej głowy – żywe wspomnienia i rozkwitające myśli czy uschnięte łodygi i kielichy kwiatów-słów zamienione w pył.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (663)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1741
kryptonite | 2014-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2014

Z jednej strony jestem zła na Szymborską, a z drugiej - gorąco ją podziwiam jako poetkę.
Jestem na nią zła ze względów egzaminacyjnych - napisała tyle rewelacyjnych wierszy, że pytanie o tytuły niektórych utworów tej pani było dla mnie mordęgą.
Podziwiam za ten humor, ironiczne spojrzenie na świat, umiejętność trafnego opisania tego, co nas otacza i - ogólnie - za geniusz poetycki. Te ostatnie wiersze w 'Wystsrczy' są dowodem na to, że Wisława Szymborska to literatka, która nigdy nie przestanie być aktualna. Pzytoczę jeden wiersz, który zrobił na mnie największe wrażenie:

DŁOŃ

Dwadzieścia siedem kości,
trzydzieści pięć mięśni,
około dwóch tysięcy komórek nerwowych
w każdej opuszce naszych pięciu palców.
To zupełnie wystarczy,
żeby napisać 'Mein Kampf'
albo 'Chatkę Puchatka'.
(W. Szymborska, 'Dłoń' [w:] tejże, 'Wystarczy', Kraków 2011, s. 15.)

książek: 5477
allison | 2012-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2012

Trudno mi pisać o swoich odczuciach po wielokrotnym przeczytaniu tego zbioru, bo mam wrażenie, iż wszystko, cokolwiek napiszę, pozostawi uczucie niedosytu i okaże się trywialne...

Poezję Szymborskiej czytam od wielu lat, dlatego po zbiór "Wystarczy" sięgnęłam pełna nadziei na wartościową i niecodzienną lekturę. I nie zawiodłam się!
Jest w nim wszystko to, co w wierszach naszej noblistki cenię najbardziej: ekonomia słowa, prostota połączona z oryginalnością i niepowtarzalnością, autoironia, celna pointa oraz spojrzenie na świat przez pryzmat jednostki - zwykłego człowieka.

Największe wrażenie zrobił na mnie wiersz "Dłoń", ale każdy inny utwór także odebrałam bardzo emocjonalnie i z wielkim podziwem dla niezwykłego daru obserwacji autorki i jeszcze bardziej zdumiewającej umiejętności przelania refleksji na papier.
Szymborska sporo miejsca poświęca w tym zbiorze współczesnym nam zjawiskom kulturowym, osiągnięciom cywilizacyjnym końca XX i początku XXI wieku, które z jednej...

książek: 3564
Książkowo | 2013-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2013

Autorki niniejszego tomiku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać... Poetka uhonorowana w roku 1996 nagrodą Nobla, a w 2011 odznaczona Orderem Orła Białego... Prócz tego udzielała się w wielu przedsięwzięciach... Odeszła 1 lutego ubiegłego roku...

"Wystarczy" jest ostatnim zbiorem jej wierszy, wydanym nakładem krakowskiego wydawnictwa a5... Swoistą wisienką na torcie, zwłaszcza dla koneserów gatunku z całą pewnością okaże się fakt, iż w tomiku zamieszczono odręczne notatki pochodzące wprost z brulionów autorki...

Osobiście nigdy nie byłam wielką fanką poezji stąd też bierze się taka, a nie inna moja ocena... Niemniej jednak ogromnie przypadł mi do gustu wiersz pt. "Łańcuchy", jakżeż wiele tkwi w nim prawdy o człowieku i jego zachowaniu...

Uważam, że najlepiej będzie jeśli każdy, kto tylko ma na to chociażby cień ochoty sięgnie po to, co pozostawiła Wisława Szymborska w tym ostatnim tomie i sam wytworzy sobie opinię na temat jego zawartości...

książek: 1843
Marta | 2012-10-03
Na półkach: Przeczytane, My Precious!, 2012
Przeczytana: 18 października 2012

Co dzisiaj można powiedzieć o Wisławie Szymborskiej? Że była wielka? Prawdziwa? Wrażliwa? Z ogromny poczuciem humoru i zamiłowaniem do kiczu? Że kochała i była kochana? Że z jej śmiercią zakończyła się pewna epoka? Przecież wszystko co napiszę i tak będzie nieistotne i banalne. A jej ostatni tomik „Wystarczy”? To w nim znajduje się ostatnie trzynaście ukończonych wierszy (ułożonych w porządku chronologicznym) i klika utworów zaczętych, ale nie skończonych. Jak interpretować jej poezję? Czy nie wystarczy, że akurat TE wiersze są ostanie? Przecież prawdziwa sztuka broni się sama. Wszelkie komentarze są zbędne i odciągają uwagę od tego co najważniejsze.
Obecnie za sprawą wydawnictwa a5 ukazuje się wznowienie ostatniego już tomiku wierszy autorstwa Grety Garbo Poezji (po raz pierwszy książeczka ukazał się w kwietniu tego roku). Tym razem do publikacji dołączona została płyta CD z nagraniami utworów w interpretacji Anny Polony oraz samej noblistki. Genialne wykonanie krakowskiej...

książek: 2097
Koronczarka | 2012-05-13
Na półkach: Przeczytane, Poezja
Przeczytana: 13 maja 2012

Tomik rozczulający, bo jest tutaj i taka Szymborska, jaką znamy i kochamy i jest tutaj Szymborska od kuchni i w negliżu. Przez opublikowanie niedokończonych wierszy mamy niezwykłą możliwość podpatrzenia, jak ona to robiła. Są też rękopisy wierszy napisane nieczytelnym, drobniutkim, ale eleganckim charakterem pisma. Lubię Szymborską, bo w rzeczach zwykłych widzi rzeczy niezwykłe, bo codzienność skłania ją do snucia refleksji odkrywczych, a jednocześnie oczywiście prostych. To sztuka.

książek: 0
| 2012-05-28
Przeczytana: 25 maja 2012

Elukubracja na odejście

Tytuł tomiku, który wymyśliła sama poetka, okazał się proroczy, bo śmierć nie pozwoliła jej ukończyć dzieła i osobiście przygotować go do druku. Stał się jednak też czymś w rodzaju autodiagnozy, choć nie mam pewności, czy Szymborska dostrzegła spadek swej literackiej formy i w ten sposób dała sygnał zbliżającej się twórczej emerytury. Z przykrością przychodzi mi pisać te słowa, ale jest to zdecydowanie najsłabsza książka Noblistki, jaką czytałem. Wiersze nie mają siły wyrazu wcześniejszych utworów. Może ze względu na banalizację (sic!) tematyki, a może z powodu zdumiewającej u autorki „Dwukropka” niezdarności puent. Co zaś najbardziej dziwi u mistrzyni swobodnej frazy – czuje się, że niektóre liryki powstawały w pocie czoła. Dotychczas poetka potrafiła ukryć przed oczyma czytelników twórczy wysiłek, ukazując wyłącznie dzieła skończone i dopieszczone, tym razem się nie udało.

Tomik składa się z trzynastu wierszy ułożonych, jak pisze wydawca Ryszard...

książek: 431
tivrusky | 2015-03-16
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 marca 2015

Z wielu dostępnych na portalach aukcyjnych egzemplarzy "WYSTARCZY" wybrałem wyjątkowy - pogryziony przez psa. Poza pewną skazą, nadaje mu to charakter, odmienność, zadziorność, wtłoczone między kartki nie tylko piórem poetki, ale i psim apetytem na poezję. Pogryziono go dotkliwie, pieczołowicie, można by powiedzieć. Ślad najsilniejszego z siekaczy, sięga do ostatniego wiersza, przerwanego w pół słowa śmiercią Wisławy tomiku.

Poza trzynastoma gotowymi wierszami, dostajemy też rękopisy kolejnych, oraz ciekawe posłowie, w którym wydawca gdyba nad kształtem i możliwościami zamknięcia niedomkniętego dzieła. Całość ciekawa, najlepsze i najważniejsze są jednak pierwsze strony, a na nich kilkanaście kompletnych wierszy. Trochę o człowieku, trochę o świecie, trochę o życiu i czuciu. Znowu pięknie.

Nie oceniam. Będę jeszcze wracał, będę czytał, może trochę nawet pogryzę, co by nie być gorszym od tego, dajmy na to Aresa - choć ślady kłów sugerują raczej psa mniejszego, imienia boga wojny...

książek: 2739
A-- | 2012-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2012

Nasza wielka Poetka pozostawiła po sobie ostatni tomik wierszy. Nie tyle 'wystarczy', co 'wystarczyć musi'...

książek: 2488
Olala | 2013-10-27
Przeczytana: 26 października 2013

Króciutka książeczka, którą żal było kończyć. Przeczytałam więc ją wielokrotnie, żeby zapamiętać i przeżyć jeszcze raz niesamowity talent pisarski pani Wisławy...
Musi "wystarczyć", ale nie wystarcza.

książek: 3346
Grażyna | 2013-03-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 01 marca 2013

Ostatni tomik wierszy poetki....

zobacz kolejne z 653 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd