Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wystarczy

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Poetycka Wydawnictwa a5 pod redakcją Ryszarda Krynickiego". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: a5
8,1 (355 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
63
9
81
8
104
7
66
6
25
5
13
4
1
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361298359
liczba stron
56
słowa kluczowe
poezja polska, nagroda nobla
kategoria
poezja
język
polski

"Wystarczy" zawiera 13 ukończonych przez Wisławę Szymborską wierszy, ułożonych zgodnie z chronologią powstawania. Niektóre z nich były publikowane w prasie codziennej i tygodnikach.
Tomik został opatrzony posłowiem Ryszarda Krynickiego, znajdą się w nim m.in. fragmenty niedokończonych wierszy.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoa5.pl/Wystarczy;s,karta,id,177

źródło okładki: http://www.wydawnictwoa5.pl/Wystarczy;s,karta,id,177

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Prawo do życia
  • Dziedzictwo Orchana
  • Krótka historia prawie wszystkiego
  • Pokój na Ziemi
  • Papież i Mussolini. Nieznana historia Piusa XI i rozkwitu faszyzmu w Europie
  • Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście
  • Kamfora
  • Immunitet
  • Królewska heretyczka
  • Kolejność
  • Wybacz mi
  • Portugalia
  • Głos Pana
  • Malarka gwiazd
  • Sługi boże
  • Żywopłot
Prawo do życia
Denis Szabałow

7,67 (3 ocen i opinii)
Dziedzictwo Orchana
Aline Ohanesian

8,4 (5 ocen i opinii)
Krótka historia prawie wszystkiego
Bill Bryson

8,19 (800 ocen i opinii)
Pokój na Ziemi
Stanisław Lem

7,51 (433 ocen i opinii)
Papież i Mussolini. Nieznana historia Piusa XI i rozkwitu faszyzmu w Europie
David I. Kertzer

0 (0 ocen i opinii)
Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście
Dariusz Kortko , Marcin Pietraszewski

0 (0 ocen i opinii)
Kamfora
Małgorzata Łatka

0 (0 ocen i opinii)
Immunitet
Remigiusz Mróz

8,76 (21 ocen i opinii)
Królewska heretyczka
Magdalena Niedźwiedzka

7,8 (5 ocen i opinii)
Kolejność
Hubert Hender

6,37 (30 ocen i opinii)
Wybacz mi
Gabriela Gargaś

8 (2 ocen i opinii)
Portugalia
Cyril Pedrosa

7,95 (44 ocen i opinii)
Głos Pana
Stanisław Lem

7,76 (626 ocen i opinii)
Malarka gwiazd
Amelia Noguera

7,75 (8 ocen i opinii)
Sługi boże
Adam Forman

7,8 (5 ocen i opinii)
Żywopłot
Dorit Rabinyan

6,33 (6 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 5359

Wiersze obnażone

Pomysł umieszczenia w ostatnim tomiku Poetki faksymiliów i opisu rękopisów wydawał mi się, gdy o nim przeczytałam w opisie tomiku, posunięciem niezrozumiałym i obrazoburczym. Oto bowiem wiersze Wisławy Szymborskiej, osoby skromnej, niezwykle taktownej, prawdziwej damy, która prawie nigdy nie pokazała się swojemu wieloletniemu sekretarzowi bez kompletnego stroju i makijażu, więc wiersze tejże damy mają zostać pokazane publicznie, obnażone. Wszakże zamiast maszynopisów, choćby i pokreślonych (Poetka używała maszyny do pisania) lub eleganckich czystopisów w postaci wydruków komputerowych (przepisanych przez jej sekretarza, Michała Rusinka) oglądamy rękopisy – pokreślone słowa i wersy pisane w różnych kierunkach, nieuporządkowane fragmenty różnych wierszy na jednej stronie, zamazania i strzałki, a wszystko to na wyrwanych skądś kartkach, okładce notesu czy nawet odwrocie ulotki reklamowej. Początkowo nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jestem jak voyeur – podglądacz nagości innych, nieświadomych tego osób. Wiersze w rękopisie są jak człowiek w domowym stroju – rozczochrany, niedbale ubrany, w rozdeptanych kapciach i ze śladami jedzenia na twarzy – który może się podobać tylko osobom ceniącym bardziej naturalność niż estetykę lub tym, którzy go kochają.

Tomik zaczyna się trzynastoma ukończonymi przez Szymborską wierszami, które (jak zwykle) wzruszają mnie i zadziwiają. Oto w pierwszym „Ktoś kogo obserwuje od pewnego czasu” autorka maluje słowo po słowie postać człowieka, na...

Pomysł umieszczenia w ostatnim tomiku Poetki faksymiliów i opisu rękopisów wydawał mi się, gdy o nim przeczytałam w opisie tomiku, posunięciem niezrozumiałym i obrazoburczym. Oto bowiem wiersze Wisławy Szymborskiej, osoby skromnej, niezwykle taktownej, prawdziwej damy, która prawie nigdy nie pokazała się swojemu wieloletniemu sekretarzowi bez kompletnego stroju i makijażu, więc wiersze tejże damy mają zostać pokazane publicznie, obnażone. Wszakże zamiast maszynopisów, choćby i pokreślonych (Poetka używała maszyny do pisania) lub eleganckich czystopisów w postaci wydruków komputerowych (przepisanych przez jej sekretarza, Michała Rusinka) oglądamy rękopisy – pokreślone słowa i wersy pisane w różnych kierunkach, nieuporządkowane fragmenty różnych wierszy na jednej stronie, zamazania i strzałki, a wszystko to na wyrwanych skądś kartkach, okładce notesu czy nawet odwrocie ulotki reklamowej. Początkowo nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jestem jak voyeur – podglądacz nagości innych, nieświadomych tego osób. Wiersze w rękopisie są jak człowiek w domowym stroju – rozczochrany, niedbale ubrany, w rozdeptanych kapciach i ze śladami jedzenia na twarzy – który może się podobać tylko osobom ceniącym bardziej naturalność niż estetykę lub tym, którzy go kochają.

Tomik zaczyna się trzynastoma ukończonymi przez Szymborską wierszami, które (jak zwykle) wzruszają mnie i zadziwiają. Oto w pierwszym „Ktoś kogo obserwuje od pewnego czasu” autorka maluje słowo po słowie postać człowieka, na którego nikt z nas nie zwróciłby zapewne uwagi, wykonującego swoją pracę o niskiej randze społecznej. Osoba ta bytuje gdzieś na obrzeżach wydarzeń, nie jest uczestnikiem żadnej z przełomowych chwil historii, ale jej niezauważalna praca, gdyby na nią popatrzeć z pewnego oddalenia w czasie i przestrzeni, utrzymuje świat w jego trybach i nie daje szans wszędobylskiej entropii.

Najbardziej poruszyły mnie „Wyznania maszyny czytającej”, gdzie w kilkudziesięciu niepozornych wersach udało się autorce zawrzeć inspirację do rozmyślań na temat całej historii rodzaju ludzkiego, problemów filozoficznych i teologicznych, impuls do refleksji nad rozwojem technologii i komunikacji oraz priorytetami we współczesnym świecie, gdzie to co ludzkie, jest nam coraz bardziej obce.

Wreszcie najkrótszy, ale kryjący być może największą przestrzeń możliwości (i interpretacji oraz braku zrozumienia) wiersz „Dłoń” przyniósł mi najwięcej myśli i wspomnień. Oprócz prawdopodobnie oczywistych dla czytelnika tego utworu przemyśleń o wariantach wyboru naszych działań zrodził bowiem we mnie potrzebę refleksji nad trwałością życia, śladem, który zostawiamy oraz ich ważkością.

Każdy z wersów poetyckich kolejnych utworów trąca inną strunę wrażliwości. Od uważnego przyglądania się temu, na co codziennie patrzymy, nie widząc, przez sny, wspomnienia czy spojrzenie innych aż do wielkich pytań ludzkości. Nie mogę też wyrzucić z pamięci kilku wersów zamieszczonych w opisie rękopisów nieukończonych wierszy, takich jak „Jak to jest nie być”, „(...) wymościsz sobie miejsce w niepamięci” i „(...) ale cóż muszę wracać”. Oprócz dreszczy i wrażenia profetycznej intuicji Poetki przywołują one wizję spójną z ostatnim ukończonym wierszem „Mapa” – Poetki patrzącej na wszystko z góry, gdzieś z dali, z poetyckiego raju, z uśmiechem świadomości, jakie to wszystko jest pozorne.

Noblistka daje dam okazję - nie po raz ostatni, bo jej wszystkie wcześniejsze wiersze mówią do nas jeszcze głośniej teraz, gdy zostały osierocone - do przystanięcia, wyciszenia (zwłaszcza naszego serca, które podobno podróżuje wolniej niż obecne środki komunikacji) i wyostrzenia zmysłów. W swojej czułej pracy zbierania i układania słów, wyrzucania ich i przekładania, co widzimy w faksymiliach rękopisów, przypomina doskonałą kwiaciarkę, komponującą wielobarwny bukiet, cieszący wszystkie zmysły. I jasnym staje się decyzja Ryszarda Krynickiego – przyjaciela Poetki i jej wydawcy oraz Michała Rusinka – sekretarza porządkującego spuściznę literacką noblistki, o załączeniu w tomie, zaraz za elegancko zredagowanymi i opracowanymi edycyjnie, niedbałych rękopisów Szymborskiej. Doskonałość jej ręki poznajemy zatem nie po jej nieomylności czy braku poprawek ani nawet po ostatecznym efekcie, ale po tym, co z tego zostanie w zielniku naszej głowy – żywe wspomnienia i rozkwitające myśli czy uschnięte łodygi i kielichy kwiatów-słów zamienione w pył.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (742)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 446
wiech | 2016-01-07
Na półkach: Poezja, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 stycznia 2016

„W najlepszym razie
będziesz, mój wierszu uważnie czytany,
komentowany i zapamiętany.
W gorszym przypadku tylko przeczytany.”

Ostatni, niewielki tomik wierszy Wisławy Szymborskiej. Delikatna, mądra, cudowna poezja. Można się uśmiechnąć, rozczulić, rozmarzyć.
„Wystarczy”? – Nie wystarczy!
Jej poezji zawsze będzie za mało.

„moja poezja karmi się tylko tęsknotą”

Kto zetknął się z jej poezją - będzie za nią tęsknił.
Tytuł może sugerować, że poetka żegna się z nami tym tomikiem.
Ja na pewno się z nią nie żegnam.

książek: 628
Aleksandra | 2016-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2016

A mi - nie wystarczy, bo chyba dopiero teraz dojrzałam do poezji i właściwie zaczynam od końca i będę jeszcze długo uczyła się odkrywając po kolei wszystkie wiersze, które zostawiła nam nasz ukochana Noblistka.

książek: 1944
kryptonite | 2014-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2014

Z jednej strony jestem zła na Szymborską, a z drugiej - gorąco ją podziwiam jako poetkę.
Jestem na nią zła ze względów egzaminacyjnych - napisała tyle rewelacyjnych wierszy, że pytanie o tytuły niektórych utworów tej pani było dla mnie mordęgą.
Podziwiam za ten humor, ironiczne spojrzenie na świat, umiejętność trafnego opisania tego, co nas otacza i - ogólnie - za geniusz poetycki. Te ostatnie wiersze w 'Wystsrczy' są dowodem na to, że Wisława Szymborska to literatka, która nigdy nie przestanie być aktualna. Pzytoczę jeden wiersz, który zrobił na mnie największe wrażenie:

DŁOŃ

Dwadzieścia siedem kości,
trzydzieści pięć mięśni,
około dwóch tysięcy komórek nerwowych
w każdej opuszce naszych pięciu palców.
To zupełnie wystarczy,
żeby napisać 'Mein Kampf'
albo 'Chatkę Puchatka'.
(W. Szymborska, 'Dłoń' [w:] tejże, 'Wystarczy', Kraków 2011, s. 15.)

książek: 5807
allison | 2012-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2012

Trudno mi pisać o swoich odczuciach po wielokrotnym przeczytaniu tego zbioru, bo mam wrażenie, iż wszystko, cokolwiek napiszę, pozostawi uczucie niedosytu i okaże się trywialne...

Poezję Szymborskiej czytam od wielu lat, dlatego po zbiór "Wystarczy" sięgnęłam pełna nadziei na wartościową i niecodzienną lekturę. I nie zawiodłam się!
Jest w nim wszystko to, co w wierszach naszej noblistki cenię najbardziej: ekonomia słowa, prostota połączona z oryginalnością i niepowtarzalnością, autoironia, celna pointa oraz spojrzenie na świat przez pryzmat jednostki - zwykłego człowieka.

Największe wrażenie zrobił na mnie wiersz "Dłoń", ale każdy inny utwór także odebrałam bardzo emocjonalnie i z wielkim podziwem dla niezwykłego daru obserwacji autorki i jeszcze bardziej zdumiewającej umiejętności przelania refleksji na papier.
Szymborska sporo miejsca poświęca w tym zbiorze współczesnym nam zjawiskom kulturowym, osiągnięciom cywilizacyjnym końca XX i początku XXI wieku, które z jednej...

książek: 3889
Książkowo_czyta | 2013-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2013

Autorki niniejszego tomiku chyba nie trzeba nikomu przedstawiać... Poetka uhonorowana w roku 1996 nagrodą Nobla, a w 2011 odznaczona Orderem Orła Białego... Prócz tego udzielała się w wielu przedsięwzięciach... Odeszła 1 lutego ubiegłego roku...

"Wystarczy" jest ostatnim zbiorem jej wierszy, wydanym nakładem krakowskiego wydawnictwa a5... Swoistą wisienką na torcie, zwłaszcza dla koneserów gatunku z całą pewnością okaże się fakt, iż w tomiku zamieszczono odręczne notatki pochodzące wprost z brulionów autorki...

Osobiście nigdy nie byłam wielką fanką poezji stąd też bierze się taka, a nie inna moja ocena... Niemniej jednak ogromnie przypadł mi do gustu wiersz pt. "Łańcuchy", jakżeż wiele tkwi w nim prawdy o człowieku i jego zachowaniu...

Uważam, że najlepiej będzie jeśli każdy, kto tylko ma na to chociażby cień ochoty sięgnie po to, co pozostawiła Wisława Szymborska w tym ostatnim tomie i sam wytworzy sobie opinię na temat jego zawartości...

książek: 742
marcia | 2016-08-07
Na półkach: Przeczytane, Poezja
Przeczytana: 07 sierpnia 2016

Nie wszystkie wiersze mi się spodobały, ale reszta była fenomenalna.
Skomentuję tylko te wiersze, które coś dla mnie znaczą.

"Łańcuchy" pokazuje, że ludzie często boją się pomóc innym, dlatego wolą nic nie robić i pozostawić sprawę tak jakby jej nie było.

"Na lotnisku" pokazuje ogromną miłość i tęsknotę dwójki ludzi, która w końcu znowu jest razem i nic więcej się nie liczy. Jest mi to szczególnie bliskie, bo sama wyczekuję ukochanego chłopaka.

"Wyznania maszyny czytającej" według mnie pod tą maszyną ukrywa się człowiek, dojrzały człowiek, który ma bogate doświadczenie życiowe. Człowiek ten jednak wciąż po tylu latach życia nie potrafi logicznie wyjaśnić: "Jednak największy kłopot mam ze słowem "jestem", "

książek: 2331
Koronczarka | 2012-05-13
Na półkach: Przeczytane, Poezja
Przeczytana: 13 maja 2012

Tomik rozczulający, bo jest tutaj i taka Szymborska, jaką znamy i kochamy i jest tutaj Szymborska od kuchni i w negliżu. Przez opublikowanie niedokończonych wierszy mamy niezwykłą możliwość podpatrzenia, jak ona to robiła. Są też rękopisy wierszy napisane nieczytelnym, drobniutkim, ale eleganckim charakterem pisma. Lubię Szymborską, bo w rzeczach zwykłych widzi rzeczy niezwykłe, bo codzienność skłania ją do snucia refleksji odkrywczych, a jednocześnie oczywiście prostych. To sztuka.

książek: 518
tivrusky | 2015-03-16
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 marca 2015

Z wielu dostępnych na portalach aukcyjnych egzemplarzy "WYSTARCZY" wybrałem wyjątkowy - pogryziony przez psa. Poza pewną skazą, nadaje mu to charakter, odmienność, zadziorność, wtłoczone między kartki nie tylko piórem poetki, ale i psim apetytem na poezję. Pogryziono go dotkliwie, pieczołowicie, można by powiedzieć. Ślad najsilniejszego z siekaczy, sięga do ostatniego wiersza, przerwanego w pół słowa śmiercią Wisławy tomiku.

Poza trzynastoma gotowymi wierszami, dostajemy też rękopisy kolejnych, oraz ciekawe posłowie, w którym wydawca gdyba nad kształtem i możliwościami zamknięcia niedomkniętego dzieła. Całość ciekawa, najlepsze i najważniejsze są jednak pierwsze strony, a na nich kilkanaście kompletnych wierszy. Trochę o człowieku, trochę o świecie, trochę o życiu i czuciu. Znowu pięknie.

Nie oceniam. Będę jeszcze wracał, będę czytał, może trochę nawet pogryzę, co by nie być gorszym od tego, dajmy na to Aresa - choć ślady kłów sugerują raczej psa mniejszego, imienia boga wojny...

książek: 0
| 2012-05-28
Przeczytana: 25 maja 2012

Elukubracja na odejście

Tytuł tomiku, który wymyśliła sama poetka, okazał się proroczy, bo śmierć nie pozwoliła jej ukończyć dzieła i osobiście przygotować go do druku. Stał się jednak też czymś w rodzaju autodiagnozy, choć nie mam pewności, czy Szymborska dostrzegła spadek swej literackiej formy i w ten sposób dała sygnał zbliżającej się twórczej emerytury. Z przykrością przychodzi mi pisać te słowa, ale jest to zdecydowanie najsłabsza książka Noblistki, jaką czytałem. Wiersze nie mają siły wyrazu wcześniejszych utworów. Może ze względu na banalizację (sic!) tematyki, a może z powodu zdumiewającej u autorki „Dwukropka” niezdarności puent. Co zaś najbardziej dziwi u mistrzyni swobodnej frazy – czuje się, że niektóre liryki powstawały w pocie czoła. Dotychczas poetka potrafiła ukryć przed oczyma czytelników twórczy wysiłek, ukazując wyłącznie dzieła skończone i dopieszczone, tym razem się nie udało.

Tomik składa się z trzynastu wierszy ułożonych, jak pisze wydawca Ryszard...

książek: 1798
Marta | 2012-10-03
Na półkach: Przeczytane, My Precious!, 2012
Przeczytana: 18 października 2012

Co dzisiaj można powiedzieć o Wisławie Szymborskiej? Że była wielka? Prawdziwa? Wrażliwa? Z ogromny poczuciem humoru i zamiłowaniem do kiczu? Że kochała i była kochana? Że z jej śmiercią zakończyła się pewna epoka? Przecież wszystko co napiszę i tak będzie nieistotne i banalne. A jej ostatni tomik „Wystarczy”? To w nim znajduje się ostatnie trzynaście ukończonych wierszy (ułożonych w porządku chronologicznym) i klika utworów zaczętych, ale nie skończonych. Jak interpretować jej poezję? Czy nie wystarczy, że akurat TE wiersze są ostanie? Przecież prawdziwa sztuka broni się sama. Wszelkie komentarze są zbędne i odciągają uwagę od tego co najważniejsze.
Obecnie za sprawą wydawnictwa a5 ukazuje się wznowienie ostatniego już tomiku wierszy autorstwa Grety Garbo Poezji (po raz pierwszy książeczka ukazał się w kwietniu tego roku). Tym razem do publikacji dołączona została płyta CD z nagraniami utworów w interpretacji Anny Polony oraz samej noblistki. Genialne wykonanie krakowskiej...

zobacz kolejne z 732 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Transatlantyk dla Karola Lesmana

Tłumacz literatury polskiej na język niderlandzkiej, Karol Lesman, otrzymał w piątek w Krakowie nagrodę Transatlantyk. Co roku przyznawana jest ona osobom promującym polską literaturę za granicą.


więcej
​Bestsellery 2012 według GfK

Zestawienie najlepiej sprzedających się książek w 2012 r. nikogo nie powinno zaskoczyć. Triumfuje Grey. Tuż za nim uplasował się „Trafny wybór” Rowling oraz wspomnienia Danuty Wałęsy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd