Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prawo Caine'a

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Akty Caine'a (tom 4)
Wydawnictwo: Mag
7,38 (120 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
15
8
29
7
29
6
19
5
5
4
0
3
4
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Caine's Law
data wydania
ISBN
9788374802505
liczba stron
480
język
polski
dodał
Fenrir

Caine poszedł w odstawkę – kaleka skorupa ludzkiej istoty, więziona w odosobnieniu przez Studio, które bezlitośnie go wyeksploatowało – gdy nagle okazuje się, że jest im potrzebny do jeszcze jednego, ostatniego przekrętu. Tyle że Caine ma inne plany – plany, które znów zawiodą go do Nadświata, alternatywnej rzeczywistości, w której bogowie są prawdziwi, a magia jest bronią ostateczną. Tam...

Caine poszedł w odstawkę – kaleka skorupa ludzkiej istoty, więziona w odosobnieniu przez Studio, które bezlitośnie go wyeksploatowało – gdy nagle okazuje się, że jest im potrzebny do jeszcze jednego, ostatniego przekrętu. Tyle że Caine ma inne plany – plany, które znów zawiodą go do Nadświata, alternatywnej rzeczywistości, w której bogowie są prawdziwi, a magia jest bronią ostateczną. Tam właśnie, podczas gwałtownej odysei wskroś czasu i przestrzeni, Caine stawi czoło demonom przeszłości, odnajdzie prawdziwą miłość i – być może – przy okazji zniszczy wszechświat.

Gówniana robota? Pewnie. Ale ktoś to musi robić.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1071--0-0-Prawo_Caine'a.html

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1071--0-0-Prawo_Caine'a.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 439
behemot | 2013-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2012

Niezwykle rzadko się zdarza, abym nie doczytał ksiązki do końca. Nawet tytuły lokujące się w dolnej strefie stanów dennych prawie zawsze udaje mi się przekartkować do końca. Pozycji prawie na pewno kwalifikujących się do sklasyfikowania poza skalą, przede wszystkim zalewu nowomodnego bełkotu o wampirach, staram się nie brać do ręki. Ogólnie odsetek książek których dalsze kartkowanie uznałem za zbyt męczącą stratę czasu jest chyba na poziomie 1 procenta. W 2012 roku w tym nieszczęsnym przedziale ulokowały się dwie książki, których tytułów szczęśliwie już nie pamiętam, oraz toto. Hmmm..
Jest toto o tyle dziwne, że nawet nie twierdzę, że jest bardzo marne. Zapowiada się nieźle, a sam wstęp jest mocny i zachęcający. Pewnie dlatego podchodziłem do Prawa Caine’a cztery razy. Przeczytałem około 200 stron, zanim uznałem, że dalsza lektura jest bezsensownym maltretowaniem samego siebie w czasie, który mógłbym spożytkować na coś mądrzejszego. Ksiązka jako taka wcale nie jest źle napisana. Jest natomiast przeraźliwie chaotyczna, niewiarygodnie nudna i straszliwie przegadana. Jest do tego stopnia przegadana, że zastanawiam się, czy autor nie popadł w jakieś fatalne zauroczenie pewnym Rosjaninem, który swoim bohaterom kazał wygłaszać absurdalne kilkustronicowe monologi w których przeżywają oni cierpienia i wewnętrzne rozterki wylewane z siłą wodospadu... Te nierealistyczne powodzie pseudointeligenckiego plepleple uczyniły z onego Rosjanina ikonę supermana prozy psychologicznej... a to się może udzielać...
Podsumowując – dla mnie pozycja niestrawna. Odpychająca do tego stopnia, że nie nadaje się do skonsumowania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilt

Dwie gwiazdki za to, że w czasie czytania tyle razy drgnął mi kąci ust. Literatura niskich lotów. Nie wiedziałem, że takie rzeczy się wydaje. Książkę...

zgłoś błąd zgłoś błąd