Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowieść o 47 roninach

Tłumaczenie: Andrzej Sawicki
Wydawnictwo: Red Horse
6,29 (262 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
20
8
14
7
69
6
60
5
51
4
16
3
11
2
4
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Forty-Seven Ronin Story
data wydania
ISBN
978-83-60504-51-2
liczba stron
284
słowa kluczowe
Japonia, Red Horse
język
polski
dodał
Marcin

Pan Asano, władca Ako wchodzi w zatarg z jednym z zauszników shoguna - magnatem Kira. W konsekwencji zostaje skazany na śmierć i zmuszony do popełnienia rytualnego samobójstwa. Jednakże jego samurajowie, pozbawieni swojego pana, stający się przez to tzw. roninami czyli samurajami bez pana, przysięgają zemstę sprawcy śmierci Asano. Przez długi czas ukrywają swoje zamiary, aż w końcu docierają...

Pan Asano, władca Ako wchodzi w zatarg z jednym z zauszników shoguna - magnatem Kira. W konsekwencji zostaje skazany na śmierć i zmuszony do popełnienia rytualnego samobójstwa. Jednakże jego samurajowie, pozbawieni swojego pana, stający się przez to tzw. roninami czyli samurajami bez pana, przysięgają zemstę sprawcy śmierci Asano. Przez długi czas ukrywają swoje zamiary, aż w końcu docierają do stolicy shoguna i tam dokonują zemsty zabijając Kirę. Jednakże ich czyn, będący naruszeniem kodeksu samurajskiego, nie może pozostać bezkarny, bez konsekwencji. By zmazać swą hańbę, muszą także popełnić seppuku. Książka oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, które rozegrały się w feudalnej Japonii w XVIII wieku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (543)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1085
Medellin | 2016-07-18
Przeczytana: 18 lipca 2016

Mam trudny orzech do zgryzienia, bo muszę wystawić jedną ogólną ocenę, podczas gdy najchętniej wystawiłbym ich kilka, za różne aspekty książki.

Za temat byłaby z pewnością wysoka, w granicach 8 a może nawet 9.

Za wszechobecne amerykanizmy, które sprawiają, że jest to takie sobie czytadło najwyżej 3. Narracja dość mocno kuleje i gdyby tę książkę napisał Japończyk, to byłaby ciekawsza, a tak, jak już wielu przede mną zauważyło, dominuje podawcza drętwota.

Za tłumaczenie i korektę łaskawie dorzucę 2, chociaż za pisownię teatru Nō jako Noh (tłumacz się nie wysilił i nie odrobił lekcji a korektor to puścił!) najchętniej postawiłbym pałę.

książek: 0
| 2014-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2014

Zdecydowanie jest to książeczka przeznaczona na jeden góra dwa wieczory. Nie duży format i dwieście stron nie sprawia żadnych problemu z szybkim przeczytaniem tej opowieści o samurajach. Historię 47 roninów znałem już od jakiegoś czasu więc z zainteresowaniem sięgnąłem po tą opowiastkę. Akcja wydarzeń przedstawionych nam przez autora jest jedno liniowa i nie ma mimo zapewnień wydawcy zaskakujących zwrotów akcji oraz nie obfituje w krwawe samurajskie pojedynki na śmierć i życie jakich można by się było spodziewać po okładce a szkoda bo na pewno zyskała by ona na wartości i atrakcyjności. Jest to opowieść o zemście która realizowana jest z rozmysłem i dużą ostrożnością przez długi czas. Nie jest to jednak porywająca epicka historia pełna rozmachu bo autor jak myślę nie dystonuje aż tak wielkim literackim potencjałem i umiejętnościami pisarskimi. Nie jest to jednak zła czy źle napisana książka. Przeciwnie czytało mi się ją bardzo przyjemnie a przygotowania do zemsty i wstawki na...

książek: 426
Meszuge | 2014-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2009

Jest prawda czasów (historyczna, realna, udokumentowana) i prawda ekranu (fantastyczna, romantyczna, literacka, poetycka). Poza poważnymi opracowaniami historycznymi, a i tam różnie to czasem bywa, prawda czasów przegrywa z prawdą ekranu na całej linii. Kogo interesuje struktura plemienna brazylijskich Indian Karaża? Ale dzieje Winnetou Karola Maya znają na pamięć całe pokolenia. Encyklopedię mafii amerykańskiej wydawnictwo sprzedawało z ponad siedemdziesięcioprocentową zniżką, próbując w ten sposób odzyskać choć część zainwestowanych pieniędzy, ale „Ojciec chrzestny” sprzedawał się w milionowych nakładach, a filmy, które powstały w oparciu o powieść Mario Puzo przyciągnęły do kin dziesiątki milionów widzów.

Pół biedy, jeśli zdajemy sobie sprawę, że rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej, niż tak przez nas kochane bajki. Bajki dla dzieci i dorosłych, oczywiście. Bo my zwykle nie chcemy wiedzieć czy rozumieć – chcemy tylko czuć i przeżywać. Nie szukamy informacji, wiedzy i...

książek: 1098
Dociekliwy_Kotek | 2011-03-06
Przeczytana: luty 2009

Historię 47 roninów, Wzór liter, Skarbiec wiernych wasali, Chushingura, jak zwał, tak zwał, znają chyba wszyscy i prawdę mówiąc nie dziwię się, że budzi takie zainteresowanie, żeby o niej pisać. Ale to, co – jak mi się wydaje – popełnił John Allyn, zasługuje przynajmniej na publiczne potępienie.

Jakkolwiek ksenofobicznie i rasistowsko to zabrzmi, bardzo się cieszę, że Amerykanie wykazują zainteresowanie jakąkolwiek kulturą, ale cieszyłabym się jeszcze bardziej, gdyby wykazywali trochę więcej dbałości o szczegół historyczny i realia w powieściach, naprawdę. Jakoś trudno mi uwierzyć, że przypisywana Japończykom powściągliwość i przestrzeganie etykiety pozwalało publicznie nazwać kogoś bałwanem, a w zachowaniu tolerowało iście amerykańską swobodę. Na razie dobrnęłam do jakiejś 70 strony i czarno widzę ciąg dalszy, choć jak ognia wystrzegam się jeżdżenia po książkach, których nie przeczytałam do końca. Pytanie brzmi czy dam radę zmęczyć kolejne dwieście [dwieście, marne dwieście, a...

książek: 250
Łukasz | 2012-06-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2012

Zacznę z grubej rury: dziwię się, że ktoś pokwapił się, żeby taką książkę w ogóle wydawać. Po okładce oczekiwałem krwistej opowieści, krwistej w sensie "prawdziwej": z krwi i kości. Liczyłem na to, że usłyszę gwizdy diabelskich ostrzy katan, poczuję smród potu samurajów walczących w żądzy prawdziwej zemsty. Niestety oczekiwania przerosły na całej linii "Opowieść...".

Książka bardzo, bardzo słabo wypada przede wszystkim na tle warsztatowym. Autor przez cały czas opowiada historię, nie pokazuje jej, czytelnik nie jest świadkiem zdarzeń, nie widzi ich, tylko o nich słyszy. Między innymi dlatego nie usłyszałem katan, nie poczułem potu ani ferworu walki, słyszałem tylko, że te rzeczy gdzieś tam się wydarzyły. Miałem wrażenie lektury streszczenia opowieści, bez możliwości najmniejszego zanurzenia się w nią. Allyn zbudował narrację, która urąga inteligencji czytelnika. Bez przerwy wszystko wyjaśnia, podstawia fakty, opisy, rozwiązania pod sam nos. W ten sposób piszą początkujący. Daję...

książek: 885
Agnieszka_Pe | 2013-12-30
Przeczytana: 30 grudnia 2013

"Opowieść o 47 roninach" jest amerykańską wersją japońskiej legendy, wywodzącej się z początków XVIII wieku. Umówmy się, że różnie to bywa z jakością amerykańskich wersji. Zresztą - w większości przypadków ciężko wymyślić coś nowego, jeśli bierze się na warsztat jedną z ważniejszych historii w dziejach danej kultury. A legenda o 47 roninach stanowi jeden z filarów kultury japońskiej i słyszał o niej każdy, kto choć trochę interesuje się Krajem Kwitnącej Wiśni.

Powieść czyta się szybko i bez większych zgrzytów, jednakże jest to lektura na jeden, góra dwa wieczory i wzbudza lekki niedosyt. Nic odkrywczego, ot, lektura na jeden-dwa wieczory:)

książek: 356
Alicya Oss | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane

Legenda o honorze…a raczej plama na… /Opowieść o 47 roninach – John Allyn/

zapraszamy na bloga: http://alicyawkrainieslow2.blogspot.com/2014/01/legenda-o-honorzea-raczej-plama-na.html

John Allyn postanowił przenieść te XVIII wieczne, legendarne wydarzenia na karty swojej książki, wypełnić schemat, który pozostał w zbiorowej pamięci. To, z czym mamy tutaj do czynienia, to przede wszystkim jego wizja, podjęta przez niego próba zrozumienia historii i przybliżenia jej czytelnikowi. Wchodzimy, więc w wykreowany przez niego wewnętrzny świat głównego bohatera, przywódcy drużyny – Oishiego. Poprzez jego myśli i sposób postrzegania, wkraczamy w świat pełen pozorów, poznajemy bohaterów jako tło, jako pionki w społecznej grze statusów i konwenansów. Dzięki niemu i my możemy zanurzyć się we wspomnieniu o czasach samurajów, honoru, lojalności i odwagi.

W feudalnej Japonii, pozbawieni pana samurajowie, są zhańbieni, bezpańscy, stają się roninami. „Ronin” w dosłownym tłumaczeniu to...

książek: 2000

Historia opowiedziana w "47 roninach" mogłaby być ciekawa. Piszę mogłaby, bo w tym przypadku ciekawa bynajmniej nie jest. Postaci są papierowe, bez życia, schematycznie potraktowane, opisy - przydługie i momentami nudnawe, choć Autor usilnie stara się barwnie odmalować krajobrazy i rzeczywistość Japonii w czasach szogunatu, akcja - rozwleczona i mocno naciągana, jakby pan Allyn sam nie bardzo wiedział, jak zakończyć książkę, zakończenie jest przewidywalne z góry, nie ma żadnej niespodzianki, ani wartkich zwrotów akcji. Ot, taka krótka historyjka, bajka o 47 walecznych i prawych samurajach chcących pomścić śmierć swojego pana. Nic ciekawego, jestem dość zawiedziona, tym bardziej, że widziałam wcześniej film pod tym samym tytułem i spodziewałam się powieści co najmniej ciekawej, podkreślam, że książka ta z filmem nie ma absolutnie nic wspólnego, daję naciągane 6 i odradzam szczerze:)

książek: 311
evilly | 2010-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2010

Niesamowicie klimatyczna, wciągająca opowieść, która przeniesie nas do Japonii samurajów - tak zróżnicowanej, tak niesamowitej, tak intrygującej... Przeczytałam jednym tchem i polecam gorąco.

książek: 125
cyber | 2015-06-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2015

Pamiętam z dzieciństwa serial pt. "Musashi Miyamoto" który wyświetlali w TV, niestety czas zatarł w pamięci na jakim kanale. Jakież to było ekscytujące widowisko, z wielką chęcią obejrzałbym go jeszcze raz. Zawsze lubiłem filmy z samurajami, mieczami, tym ich nietuzinkowym kodeksem honoru. Ale wracajmy na właściwy tor, czyli do książki. Książka przypadkiem upolowana w koszyku w jednym z marketów. Zbrodnią by było jak bym jej nie kupił za te 6,99 :) tematem feudalnej Japoni jak wspominałem wcześniej, zawsze się "podniecałem", dlatego zaraz po powrocie do domciu zabrałem się za lekturę. Czytając dostałem bardzo klimatyczną historię, przesączoną intrygami, wielce dramatyczną, ale też z nutką humoru. Czyli dokładnie to na co liczyłem. Czyta się szybko, i bardzo ciężko się oderwać. Z czystym sumieniem polecam nie tylko maniakom gatunku.

zobacz kolejne z 533 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd