Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja, Ibra

Tłumaczenie: Bar­bara Bardadyn
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,55 (1214 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
106
9
145
8
383
7
345
6
177
5
37
4
14
3
6
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jag är Zlatan
data wydania
ISBN
9788363248109
liczba stron
392
słowa kluczowe
piłka nożna, milan, autobiografia
język
polski
dodał
Pavel

„Możesz wyciągnąć człowieka z getta, ale nigdy getto z człowieka”. Tak głosi napis znajdujący się w przejściu podziemnym, który Zlatan Ibrahimović, jako dziecko, pokonywał z sercem w gardle, by wrócić do domu. To prawda. Bo pochodzi z Rosengård, sypialnej dzielnicy położonej na peryferiach Malmö. Tam Zlatan zaczął budować swoją legendę od pary butów kupionych w supermarkecie za 59...

„Możesz wyciągnąć człowieka z getta, ale nigdy getto z człowieka”. Tak głosi napis znajdujący się w przejściu podziemnym, który Zlatan Ibrahimović, jako dziecko, pokonywał z sercem w gardle, by wrócić do domu. To prawda. Bo pochodzi z Rosengård, sypialnej dzielnicy położonej na peryferiach Malmö. Tam Zlatan zaczął budować swoją legendę od pary butów kupionych w supermarkecie za 59 koron.

Wszędzie gdzie trafiał, pałał żądzą zemsty wobec tych, którzy wydawali mu się źli. Rodzice jego kolegów zbierali podpisy, by wyrzucić go z drużyny, trenerzy zawsze byli bardziej chętni do krytyki niż do pochwał.

Pragnienie, by być lepszym od pozostałych prowadzi go z Malmö do Ajaksu, gdzie przejmuje spadek po wielkim Van Bastenie; później do Juventusu, gdzie Capello piłkarsko lepi go na nowo; następnie do Interu, skąd zabiera kolejne tytuły mistrzowskie. W Barcelonie zostaje tylko rok, wystarczająco dużo czasu, by wykrzyczeć w twarz Guardioli: „Nie masz jaj!”, przed powrotem do Włoch, z nowymi magicznymi zagraniami.

Historia Zlatana toczy się dalej w Milanie i, jak sam mówi, „to jest bajka, podróż z getta do marzeń”.

W „Ja, Ibra” Zlatan Ibrahimović po raz pierwszy opowiada o swoich przeżyciach na boisku i poza nim, o radościach i szaleństwach w życiu nie zawsze w pełni kontrolowanym.

 

źródło opisu: http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/ja-ibra/

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/ja-ibra/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2499
joly_fh | 2012-06-12
Przeczytana: 12 czerwca 2012

Ibrahimovic pochodzi z nizin społecznych, z etnicznego getta w Malmoe. Miał trudne dzieciństwo, od małego był zmuszony do walkę o byt, bycia „twardym”. Kradł rowery i nie miał co jeść. Jest typowym bad boyem, buzuje w nim południowy – bałkański temperament. Znany jest ze swoich wyskoków, burd i kłótni, w tym konfliktu z trenerem FC Barcelona. Gdyby nie piłka nożna, jestem przekonana, że skończyłby gdzieś w więzieniu... Tymczasem stał się światową gwiazdą futbolu, rekordem transferowym. Jego pierwszym zagranicznym klubem był Ajax Amsterdam, z którego przeszedł do Juventusu. To właśnie pobyt we Włoszech nauczył go najwięcej – jak sam przyznaje to Fabio Capello zrobił z niego skutecznego zawodnika, uświadomił mu, że nikt nie będzie mu dziękował za popisy jeśli drużyna przegrywa mecz.

Zlatan pisze o sobie (i innych) bardzo otwarcie, co więcej nie zanudza czytelnika szczegółami z kolejnych meczów, udanych dryblingów czy strzelonych goli. Startując od dzieciństwa z równym zapałem opowiada o swojej rodzinie, kolegach-piłkarzach, trenerach i kulisach swoich milionowych transferów. Czytając tę autobiografię, miałam wrażenie, że Zlatan ma minimalną zaledwie świadomość tego, jaki jest. Często opisuje jakieś zdarzenie, ale brak w tym refleksji, dlaczego się to wydarzyło i w jaki sposób on sam się do tego przyczynił. Wie, że coś dzwoni, ale nie wie w jakim kościele. Wie, że ma trudny charakter, ale usprawiedliwia siebie na zasadzie: hej, taki już jestem. Brak mu dystansu do samego siebie, raczej nie ma poczucia humoru. Na pewno w pewnym momencie uderzyła mu woda sodowa do głowy. Nie przejmuje się zasadami, przyznaje, że lubi robić wszystko po swojemu. Taka postawa czyni z niego indywidualistę, by nie powiedzieć outsidera, co oczywiście nie sprzyja udzielaniu się w sporcie zespołowym, jakim jest piłka nożna...Czy można go jednak za to potępiać? Nikt nie jest ideałem, każdy ma swój krzyż. Być może bardziej Ibra nadawałby się do gry w tenisa, ale okazało się, że ma talent do piłki – i tego daru nie zmarnował. Mimo całego tego narcyzmu, tej buńczuczności, polubiłam Zlatana, bo przynajmniej jest szczery. Zapewne gdyby był miłym, kontaktowym chłopcem, byłoby mu znacznie łatwiej w życiu, jednak on nie poddaje się i tak czy siak osiągnął ogromny sukces – przede wszystkim życiowy - nieważne czy wygrał dwa razy w Lidze Mistrzów czy cztery. Spełnił swoje marzenia, choć przekonał się też, że spełnienie marzeń może być też zabójcze. Sam siebie określa jako wojownika i ma to szczęście, że motywują go porażki, napędza go pragnienie rewanżu. Zapewne też stoją za tym wszystkim kompleksy wyniesione z dzieciństwa. Piłkarz o tym wie, podobał mi się jego apel, aby nie odrzucać tych, którzy są inni, którzy nie stoją w szeregu.

Nie spodziewałam się, że ta książka tam mnie wciągnie i tak mi się spodoba. Książka jest napisana baardzo potocznym językiem; widać, że Zlatan to prosty chłopak. Za to czyta się to wyśmienicie – trudno się wręcz odezwać od tej opowieści, w której spotykamy nazwiska największych gwiazd współczesnego futbolu. Kogo my tu nie mamy: Leo Beenhaker, Tierry Henry, van Basten, Jose Mourinho, Fabio Cannavaro i wielu wielu innych. Nawet jeśli "Ja, Ibra" nie ma zasadniczo nic wspólnego z dobrą literaturą, to ma niewątpliwie wartość faktograficzną. Poza bardzo ciekawą opowieścią o życiu piłkarskiego gwiazdora, wiele się można tu dowiedzieć o kulisach futbolu, w szczególności włoskiego - z racji tego, że Ibrahimovic sporą część swojej piłkarskiej kariery odbył we włoskich klubach. Zdecydowanie polecam fanom futbolu i nie tylko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć przewodnika rzecznego

Książki tego wybitnego pisarza australijskiego recenzuję regularnie i w zasadzie każda z nich robi na mnie ogromne wrażenie. Tym razem Wydawnictwo Li...

zgłoś błąd zgłoś błąd