Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tequila Oil, czyli jak się zgubić w Meksyku

Seria: Orient Express
Wydawnictwo: Czarne
6,74 (189 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
41
7
60
6
54
5
15
4
6
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tequila Oil. Getting lost in Mexico
data wydania
ISBN
9788375363708
liczba stron
272
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Rok 1979. Hugh Thomson, osiemnastoletni amator przygód, leci do Meksyku. Jest z dala od domu, ma mnóstwo czasu, ale niewiele gotówki. Od poznanego w samolocie towarzysza podróży dowiaduje się, że można sporo zarobić, jeśli kupione w Stanach auto przewiecie się przez granicę i sprzeda na czarnym rynku w Ameryce Centralnej. Hugh decyduje się wyruszyć w wielką, epicką – i mocno zakrapianą –...

Rok 1979. Hugh Thomson, osiemnastoletni amator przygód, leci do Meksyku.
Jest z dala od domu, ma mnóstwo czasu, ale niewiele gotówki. Od poznanego w samolocie towarzysza podróży dowiaduje się, że można sporo zarobić, jeśli kupione w Stanach auto przewiecie się przez granicę i sprzeda na czarnym rynku w Ameryce Centralnej. Hugh decyduje się wyruszyć w wielką, epicką – i mocno zakrapianą – podróż.
Używanym oldsmobilem 98 przemierza kraj od wyżyn stanu Chihuahua aż po dżunglę półwyspu Jukatan, zdając się na łaskę Meksykanów spotykanych po drodze (choćby z racji licznych stłuczek), aż w końcu dociera do slumsów Belize City, gdzie dopełnia się los podróżnika i jego samochodu.
Trzydzieści lat później powraca – starszy, ale niewiele mądrzejszy – aby dokończyć przerwaną eskapadę.

"Wspaniała opowieść o odurzającej podróży po prowincjonalnym Meksyku – kraju, gdzie z równym prawdopodobieństwem napotkać można piramidy, wulkany, komary, jak i skorumpowanych przedstawicieli władz".
"BBC Top Gear Magazine"

"Thomson zręcznie prowadzi nas od jednego niespodziewanego spotkania do drugiego, opisując je w sposób dowcipny, inteligentny i pełen nonszalanckiego uroku, dzięki któremu aż chce się ruszyć w drogę – a przy okazji poznać Amerykę Centralną".
Kathleen Wyatt, "The Times"

"Piękna książka, celna i przenikliwa, ale też bezwstydnie osobista.
Nostalgiczna, zabawna, skłaniająca do refleksji, przepełniona prawdziwie romantycznym duchem".
Martin Fletcher, "Independent"

"Meksyk u Thomsona jest krajem piękna, humoru i wolności, ale też przyczajonych kuszących niebezpieczeństw".
"Wanderlust"

 

źródło opisu: Czarne, 2012

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 561
Cyriaanne | 2012-06-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Tequila oil, czyli jak się zgubić w Meksyku” zatrzeszczy wam w zębach piaskiem, spali skórę słońcem a trzewia wypali… niczym innym jak tequilą. Zaś tytułowa tequila oil to nie poetycka nazwa benzyny, a drink benzynę przypominający. Przepis zaś znajdziecie w książce. Sama zaś treść to zapis z podróży osiemnastoletniego autora, który skorzystał z rady przypadkowego faceta w samolocie i postanowił zarobić kasę przemycając samochód z USA do Belize, a wszystko to przez Meksyk.

Mnie osobiście nigdy do Meksyku i Ameryki Łacińskiej (tak, wiem, że Meksyk to Ameryka Środkowa) nie ciągnęło i sama byłam zdziwiona, czemu tak bardzo ciągnie mnie do tej książki. Nie rozstrzygnęłam tego do tej pory, bo moja reakcja w czasie jej czytania, jak i już po, to: Bardzo ją lubię, ale nie wiem czemu. Pewnie, że dowiemy się wielu ciekawostek na różne tematy, poznamy poglądy na świat pewnego osiemnastolatka i dane nam będzie odczuć nieco z mentalności Meksykanów. Do tego liźniemy nieco historii Azteków i Majów, a na koniec wylądujemy na malowniczych wysepkach w obszarze Karaibów, które posiadają barwną piracką historię.

Typowo podróżniczych wiadomości jest niewiele, dlatego niech nikomu nie przyjdzie do głowy traktować tego jako przewodnika turystycznego w powieściowej oprawie. To raczej na odwrót – powieść o zabarwieniu turystycznym. Napisana barwnie, ciekawie, nie nudzi ani na chwilę, ale też nie sprawia, że się książkę połyka. Czuję się jakbym to ja odbyła „przejażdżkę” samochodem, poznała wielu ludzi, obejrzała cudowne widoki i odetchnęła słońcem. Choć nie wszystko było takie barwne. Rzeczywistość zwykle lepiej wygląda w filmach i na papierze ;).

Poza tym kilka spostrzeżeń i przemyśleń bohatera/autora bardzo mi się spodobało, dość różniły się od tych powszechnie znanych. Czasami nawet można było się pośmiać, o ile dzieli się jego poczucie humoru. Cała książka, ponieważ jest faktycznym doświadczeniem, jak i autor oraz bohater to jedna i ta sama osoba, jest czymś w rodzaju poznania drugiego człowieka i spędzenia z nim trochę czasu. Całkiem fajne, bym powiedziała. Jedyne co trochę mi się gryzło to wrażenie, że styl i ton wypowiedzi są nieco zbyt dojrzałe jak na osiemnastolatka, ale co się dziwić, skoro autor ma już ponad pięćdziesiąt.

Czy polecam? Jak najbardziej. Chwila oderwania się i wrażenie podróży. Coś czego bardzo w tej chwili potrzebuję. Autor tak bardzo mi się spodobał, że chyba sięgnę po jego kolejną książkę, która zostanie wydana i będzie opowiadać o Inkach i Ameryce Łacińskiej, jeśli dobrze pamiętam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimne ognie

Bez fajerwerków, ale w końcu to "Zimne ognie" :), czyli początki kariery pisarskiej Becketta. Pomysł na historię trochę naciągany. Mimo popr...

zgłoś błąd zgłoś błąd