Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nigdy i na zawsze

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Otwarte
7,19 (1515 ocen i 245 opinii) Zobacz oceny
10
162
9
189
8
295
7
373
6
269
5
135
4
54
3
28
2
6
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My Name is Memory
data wydania
ISBN
978-83-7515-198-5
liczba stron
352
język
polski
dodała
R_xxoo

Żyję od ponad tysiąca lat. Umierałem niezliczoną ilość razy. Zapomniałem, ile dokładnie. Zakochałem się i moja miłość trwa nadal. Ciągle szukam swojej ukochanej. Ciągle ją pamiętam. Noszę w sobie nadzieję, że pewnego dnia ona też mnie sobie przypomni. Magiczna opowieść o szansach, jakie otrzymujemy od losu, i o tym, że nie można odkładać życia na później. Historia miłości przekraczającej...

Żyję od ponad tysiąca lat. Umierałem niezliczoną ilość razy. Zapomniałem, ile dokładnie. Zakochałem się i moja miłość trwa nadal. Ciągle szukam swojej ukochanej. Ciągle ją pamiętam. Noszę w sobie nadzieję, że pewnego dnia ona też mnie sobie przypomni.

Magiczna opowieść o szansach, jakie otrzymujemy od losu, i o tym, że nie można odkładać życia na później. Historia miłości przekraczającej granice czasu. Książka, która przywraca wiarę w przeznaczenie, w to, że na każdego z nas gdzieś ktoś czeka.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2012

źródło okładki: http://otwarte.eu/books/nigdy-i-na-zawsze/

pokaż więcej

książek: 727
Dominika Pawelec | 2012-05-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 maja 2012

"Nigdy i na zawsze" to powieść wyczekiwana przeze mnie z ogromną niecierpliwością.
Ann Brashares jest ulubioną autorką milionów nastolatek na całym świecie, dla których "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów" stało się serią wręcz kultową.


Reinkarnacja jest główną ideą, wokół której rozgrywa się cała fabuła powieści. Rodzimy się i umieramy. Trwa to wiecznie, a nasza dusza jest pewnego rodzaju podróżnikiem.
Znajdujemy się w różnych czasach oraz miejscach.
To, czy pamiętamy nasze poprzednie wcielenia jest sprawą indywidualną. Daniel, bohater książki, posiada ten przywilej. Do najbardziej wyrazistego wspomnienia zalicza ogromne uczucie, jakim na początku swojego pierwszego życia obdarzył pewną kobietę.
Niestety, wspomniana dama nie ma takiego daru jak jej ukochany. Pewne kwestie zostały zachowane w jej podświadomości, a dotarcie do nich oraz zrozumienie prawdziwych znaczeń dziwnych wspomnień, dojdzie do niej dopiero po pewnym czasie.

"Nigdy i na zawsze" jest powieścią bardzo dynamiczną. Naprzemiennie poznajemy losy poprzednich wcieleń Daniela oraz tę najbardziej współczesną historię wiecznie zakochanych.
Sprawia to, że książkę pochłania się błyskawicznie. Ta romantyczna mieszanka wzajemnego oddania, zagubienia, wątków paranormalnych oraz ryzyka przyprawiła mnie o dreszczyk czytelniczych emocji. Myślałam, że o ponadczasowej miłości możemy przeczytać jedynie w "Dziwnych losach Jane Eyre", a tu się okazuje, że i w XXI wieku są ludzie spragnieni takich historii.

"Nigdy i na zawsze" odrywa na jakiś czas od przyziemnych, banalnych spraw. Nie ma takiej opcji, żeby przeżywać szkołę czy spalony obiad, kiedy mężczyzna czeka kobietę przez pięć wieków. To wyjątkowa historia i bardzo oryginalna powieść, posiadająca własny, bardzo osobliwy urok. Dołączyłam do grona tych, którzy jemu ulegli.

[Recenzja pochodzi z bloga http://www.moje-wysypisko.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zalotnice i wiedźmy

Trylogię "Matki, żony, czarownice" czytałam nie po kolei. Zaczęłam przez zupełny przypadek od tomu 3, którym się zachwyciłam. Później sięgnę...

zgłoś błąd zgłoś błąd