Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Achaja - Tom III

Cykl: Achaja (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,76 (6736 ocen i 282 opinie) Zobacz oceny
10
524
9
741
8
1 131
7
1 759
6
1 101
5
689
4
257
3
282
2
101
1
151
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375742367
liczba stron
409
język
polski
dodał
Casthaluth

Cesarstwo Luan atakowane jest przez królestwo Troy i armię niewielkiego Arkach. Wydawałoby się, że z oddziałami tego ostatniego rozprawi się bardzo szybko. Nikt w Luan nie sądzi, że cokolwiek może zachwiać potęgą Tradycji i Zakonu. Nikt oprócz tych, którzy już przeszli na stronę Biafry i Zaana… Achaja sądzi, że odnalazła swoje miejsce. Ale Biafra ma wobec niej inne plany: jej ręka, ręka...

Cesarstwo Luan atakowane jest przez królestwo Troy i armię niewielkiego Arkach. Wydawałoby się, że z oddziałami tego ostatniego rozprawi się bardzo szybko. Nikt w Luan nie sądzi, że cokolwiek może zachwiać potęgą Tradycji i Zakonu. Nikt oprócz tych, którzy już przeszli na stronę Biafry i Zaana…

Achaja sądzi, że odnalazła swoje miejsce. Ale Biafra ma wobec niej inne plany: jej ręka, ręka księżniczki Arkach i Troy, stanie się kartą przetargową w politycznej grze z Zakonem, cesarstwem i księciem Orionem.

Stary świat legł w gruzach. Jaki będzie nowy?

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1009
Iris | 2016-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2016

Pierwszy i drugi tom czytałam jakieś dwa lata temu. Czyżby od tego czasu aż tak bardzo zmienił mi się gust? Książkę czytało się źle, bardzo źle. Właściwie nie wiem sama po co ją kończyłam. Denerwowało mnie w niej wszystko: monologi, w których te same zdania występowały nawet po pięć razy (jakby autor na siłę chciał zwiększyć objętość książki), bohaterowie (w trzecim tomie ich charaktery powinny już być ukształtowane, a tu guzik), no i słownictwo. Sorry, ale dla mnie nie było ono ani zabawne, ani tak naprawdę wulgarne. Nazywanie wszystkich postaci damskich per "dupeczka" jest nie dość że chamskie, to jeszcze nudne. Rozumiem, jakby dwie, trzy postaci miały taki zwyczaj. Ale w książce ma go każdy. To znaczy chyba, że sam autor tak ma. Albo nie do końca potrafił się wczuć w klimat własnej książki. Na dodatek to nazywanie wszystkich siostrzyczkami, braciszkami, jakieś łzawe sceny podczas walk, znowu te kilkunastominutowe przemowy pomiędzy jednym zamachem mieczem a drugim. I nie można oczywiście zapomnieć o tym, że w książce wszyscy byli taaaacy śliczni. Było całe mnóstwo ślicznych dupeczek i jeszcze kilka ślicznych małp.
Pierwszy i drugi tom mi się podobał. Trzeci to jakaś żenada. Rozumiem, że jak się napisało 1 i 2, to przydałoby się i 3. Ale może trzeba było poczekać z tym kilka lat, a nie na odwal się.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kroniki literackie prowincji

Sir Arthur Conan Doyle ustami Sherlocka Holmesa wypowiada pewnego razu słowa: Spośród wszystkich duchów przeszłości najgorsze są duchy tych, których k...

zgłoś błąd zgłoś błąd