Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gej w wielkim mieście

Wydawnictwo: Dobra Literatura
6,1 (513 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
35
9
16
8
77
7
104
6
108
5
72
4
37
3
25
2
23
1
16
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-933290-2-1
liczba stron
388
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Napisana z lekkością i humorem. Przełamuje stereotypy, poruszając tematy tabu. Nie sposób się oderwać! Jeszcze wczoraj wieczorem byłem szczęśliwy. Miało się spełnić moje wielkie marzenie. Miałem jechać do Warszawy… Tak zaczyna się debiutancka powieść Mikołaja Milcke. Główny bohater jest homoseksualistą, za kilka dni ma rozpocząć studia na Uniwersytecie Warszawskim. Wyjeżdża z...

Napisana z lekkością i humorem. Przełamuje stereotypy, poruszając tematy tabu. Nie sposób się oderwać!


Jeszcze wczoraj wieczorem byłem szczęśliwy. Miało się spełnić moje wielkie marzenie. Miałem jechać do Warszawy…

Tak zaczyna się debiutancka powieść Mikołaja Milcke. Główny bohater jest homoseksualistą, za kilka dni ma rozpocząć studia na Uniwersytecie Warszawskim. Wyjeżdża z prowincjonalnego miasteczka na wschodzie Polski do wymarzonej stolicy. Opuszcza dom, w którym nigdy nie czuł się szczęśliwy. Wierzy, że teraz rozpocznie nowe życie, zostawiwszy za sobą rodzinne problemy i zaściankowy sposób myślenia.

Ale wyjazd do Warszawy to przede wszystkim podróż w głąb siebie. Z nieśmiałego i pełnego marzeń chłopca nasz bohater przeistacza się w dojrzałego mężczyznę. Spełnia swoje marzenia – także te o wielkiej miłości. Jednak jej smak nie zawsze będzie słodki. Wielkie miasto brutalnie zweryfikuje jego plany, a kłopoty pojawią się szybciej, niż sam przypuszcza…

Pierwowzorem głównego bohatera jest sam autor, a fabułę stanowią jego doświadczenia i przeżycia. Nie jest to jednak autobiografia. Autor wprowadził liczne elementy fikcji niezbędne do narracji w tego rodzaju opowieści. Akcja rozgrywa się na początku XXI wieku, w autentycznych punktach miasta. Warszawskie metro kończy się na stacji Ratusz Arsenał, nie ma jeszcze Arkadii, w budowie są Złote Tarasy. Warszawa rozwija się i zmienia a wraz z nią kształtuje się charakter i światopogląd naszego bohatera.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dobra Literatura, 2011

źródło okładki: http://www.dobraliteratura.pl/zapowiedz/133/gej_w_wielkim_miescie.html

pokaż więcej

książek: 517
GrzesiekLepianka | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

zacznę od gratulacji.
należą się wydawnictwu i autorowi za to, że książka dostępna jest w księgarniach małych i dużych, że jest jej promocja w necie i że książkę polecają ogólnopolskie media i sławy jak np. Guzowska lub Kasprzyk. to się niewątpliwie udało. duży nakład i zasięg mają w sobie już spory potencjał emancypacyjny, a tego naszemu społeczeństwu nadal potrzeba.
ale na tym pochwały muszą się niestety zakończyć. już sam tytuł mnie trochę źle nastawił - bo i to infantylne, i nieco niezamierzenie śmieszne, więc żenujące. ale zachęcające były recenzje czytelników na tutejszym portalu, więc nie zrażając się, sięgnąłem po powieść i...
nie lubię pisać złych recenzji - zwłaszcza o książkach, które poruszają temat lgbt, bo gdzieś tam zawsze sobie myślę, że napisanie i wydanie takiej książki ma w założeniu coś zmienić, poprawić, przybliżyć temat "innego", czyli ogólnie rzecz ujmując, ma to wykonać kawał dobrej roboty w sensie społecznym - pchnąć temat do przodu i zawalczyć w słusznej sprawie. w tym wypadku tak niestety nie jest ze względów głownie, że tak powiem ,artystycznych, bo daleko autorowi do łatwości pisania Żurawieckiego, Szczygielskiego, nie wspominając już o Witkowskim. a jak dla mnie książka ma nie tylko oddziaływać w słusznej sprawie, ale także dostarczać artystycznego spełnienia w kontakcie z nią. w przypadku "geja w wielkim mieście" tak niestety nie jest. w czasie lektury rosła ciągle we mnie irytacja, że tak źle można pisać i że tak źle napisane książki się wydaje.
przez pierwsze rozdziały miałem nadzieje, że ten infantylny, wymuszony styl pisania oraz te drewniane dialogi rozkręca się i zmienią wraz z dojrzewaniem samego bohatera. niestety tak się nie działo, ale na szczęście powieść dawała oddech w postaci krótkich rozdzialików, po których można było sobie odetchnąć od tego sztampowego, niezwykle dopowiedzianego i nienaturalnego języka pełnego frazesów i niby to odkrywczych myśli. język tej powieści jest miejscami monstrualnie wręcz pompatyczny, nienaturalny i wcale nie "lekki i z humorem" jak zachęcają na okładce, lecz tak samo bzdurny i niezamierzenie śmieszno-żenujący jak niektóre teksty tak chętnie przez autora cytowanych przebojów Górniak, Kukulskiej czy Rodowicz oraz fascynacje w stylu "rozmów w toku". dla mnie to było niemal nie do zniesienia. no dobra - ja tak nie mówię i nie jestem przyzwyczajony, aby tak się pisało świeże, nowoczesne książki. zero dystansu i w ogóle mało to inteligentne.
kolejną wtopą jest bohater, którego naiwność jest wręcz nieznośna i nawet nie chodzi o jego sztywne zasady postępowania, ale o jakąś nieprzystawalność do świata. w trakcie ponad roku z życia bohatera, który książka opisuje, bohater ten jest tak samo niewinny, naiwny i dla mnie przynajmniej niezrozumiały. nie umiałem podążyć za jego myśleniem, zwłaszcza że utrudnione to było tym koszmarnym stylem i pseudointelektualnymi wywodami. do tego jeszcze tak bezbrzeżnie wręcz dobry z niego chłopak - wzruszające...
postaci w tel już bardziej przekonujące i ogólnie tło uważam za zdecydowanie ciekawszy materiał dla umieszczenia w nim innego bohatera z inną nieco historią - mniej sztampową, czarno-białą i nie taką nudną... bo w gruncie rzeczy w książce dzieje się tyle, że można to streścić w 5 zdaniach, a niestety na tych niemal 400 stronach sporo jest całkowicie niepotrzebnych słów wzmagających tylko irytację. i jeszcze ten naiwny i taki niby otwarty koniec. ratujcie! ale w sumie uff, że już się skończyło - to była pierwsza myśl, gdy dotrwałem ostatniej kropki. na facebooku po przeczytaniu napisałem: "jeśli ktoś ma ochotę przeczytać książkę, po której przeczytaniu będzie żałował, że w tym czasie nie przeczytał innej, to polecam "geja w wielkim mieście". paskudztwo!"
ale dosyć pastwienia się, bo i tak pewnie większości z czytelników się spodoba, patrząc na wysoka łączna ocenę książki i przychylne recenzje. muszę stwierdzić, że może miałem zbyt wygórowane oczekiwania, może za bardzo lubię mniej wymuszony i bardziej inteligentny i literacki sposób pisania Witkowskiego. może przyszedł już tez dla mnie czas, że tzw. literaturę gejowską przestaje lubić i cenić jedynie za temat, ale także za styl, wyraz artystyczny, jakąś innowacyjność. a to świadczy o tym, że trochę już tej literatury w Polsce jest, aby zaspokoić czytelników wymagających nie tylko tematu, ale i jego artystycznego ujęcia.
a tym którym się podobało, a nigdy nie mieli do czynienia z polską literaturą z gejami w roli głównej, polecam "berka" i "bierki" Szczygielskiego, a lubiącym bardziej 'literacką' literaturę "lubiewo" Witkowskiego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ty jesteś moje imię

To jest książka o miłości. Może się wydawać nierealnej, przesadnej w swej romantyczności. Można by włożyć ją pomiędzy bajki dla dorastających dziewczą...

zgłoś błąd zgłoś błąd