Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czas zmierzchu

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Wydawnictwo: Insignis
6,75 (782 ocen i 125 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
60
8
146
7
198
6
194
5
84
4
30
3
22
2
6
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Сумерки времени
data wydania
ISBN
9788361428473
liczba stron
400
słowa kluczowe
fantastyka, Majowie, Jukatan
język
polski
dodał
wsck

"Gdyż nieszczęście świata w tym, że chory jest Bóg jego, stąd i świat choruje. W gorączce jest Pan i jego dzieło gorączkuje. Umiera Bóg i stworzony przez niego świat umiera. Lecz nie jest jeszcze za późno..." Zawodowy tłumacz otrzymuje zlecenie przekładu hiszpańskiego dziennika wyprawy, która w XVI wieku z polecenia franciszkanina Diega de Landy wyruszyła po święte księgi Majów. Im bardziej...

"Gdyż nieszczęście świata w tym, że chory jest Bóg jego, stąd i świat choruje. W gorączce jest Pan i jego dzieło gorączkuje. Umiera Bóg i stworzony przez niego świat umiera. Lecz nie jest jeszcze za późno..."

Zawodowy tłumacz otrzymuje zlecenie przekładu hiszpańskiego dziennika wyprawy, która w XVI wieku z polecenia franciszkanina Diega de Landy wyruszyła po święte księgi Majów. Im bardziej tłumacz ulega fascynacji księgą, tym śmielej tajemnicze bóstwa Majów przenikają do współczesnej Moskwy. Duszna atmosfera tropikalnej selwy zadomawia się w arbackich zaułkach…

Tymczasem z nagłówków gazet, z wiadomości radiowych i telewizyjnych napływają niepokojące doniesienia o kolejnych kataklizmach. Zniszczenia są ogromne, a ofiar – tysiące.

Co łączy wierzenia Majów z naszym, zdawałoby się, postreligijnym postrzeganiem rzeczywistości? Czy jest jakiś związek między współczesnymi wydarzeniami a wyprawą opisaną na kartach tajemniczego dziennika? Związek ten zdaje się dostrzegać tylko jeden człowiek.

"Czas zmierzchu", nowa książka autora bestsellerowego "Metra 2033" i "Metra 2034", jest rosyjską odpowiedzią na twórczość Dana Browna; Glukhovsky zaś jeśli nie jest nowym Gogolem, to na pewno rosyjskim Stephenem Kingiem. I nie są to porównania przesadzone.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Insignis, 2011

źródło okładki: www.insignis.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 640
Fuzja | 2012-03-05
Na półkach: Przeczytane

www.duzeka.pl | www.czytajzfantazja.blogspot.com

"A jeśli nasze jestestwo uzależnione jest od jednego wielkiego umysłu, tegoż kto nas wykreował?"

Po rewelacyjnych powieściach „Metro 2033” i „Metro 2034”, Dmitry Glukhovsky postanowił odejść trochę od tematu postapokalipsy. Jego najnowszy tytuł „Czas zmierzchu” to kreacja, w której przeplatają się świat realny z fantastycznymi, teraźniejszość z przeszłością oraz sacrum z profanum. Książkę doskonale określają słowa zawarte w jej treści "Gdyż nieszczęście świata w tym, że chory jest Bóg jego, stąd i świat choruje. W gorączce jest Pan i jego dzieło gorączkuje. Umiera Bóg i stworzony przez niego świat umiera". Jaki więc świat stworzył pisarz tym razem?

Swoją opowieść autor osnuł wokół zwykłego, niczym niewyróżniającego się z tłumu mężczyzny, dobiegającego czterdziestki. Ów człowiek jest tłumaczem i pewnego dnia, niby przypadkiem, trafiają w jego ręce hiszpańsko-języczne karty wycięte z dziennika XVI-wiecznego konkwistadora. To nietypowe zlecenie zaprowadzi go śladami pewnej wyprawy w głąb Jukatańskiej dżungli. Ekspedycji, której celem było odnalezienie jednej z największych tajemnic starożytnych Majów, mianowicie manuskryptu, gdzie zapisane zostały losy całego świata. Za sprawą tajemniczego dziennika, trafiającego w ręce bohatera, wszystko w jego życiu ulegnie zmianie. Odkryje on zakazane tajemnice, dowie się, jaki związek istnieje między wierzeniami Majów, a naszym światem, dostrzeże także jak bardzo płynna jest granica między rzeczywistością, a mistyczną stroną.

Pamiętając, jak głęboko wnikał Glukhovsky w rozważania wewnętrzne bohaterów w swoich poprzednich książkach, nie mogłam nie zauważyć analogii pojawiającej się także w „Czasie zmierzchu”. Dokładnie tak samo, jak w innych powieściach, autor przede wszystkim skupia się na tym co dzieje się w głowie wykreowanej przez siebie postaci. Jest to zabieg szalenie ujmujący, przede wszystkim dlatego, że pozwala na wniknięcie w świadomość i emocje bohatera, co znowu pozwala się bardziej z nim utożsamić. Jednakże, nie umknęło mojej uwadze, iż właśnie przez długie opisy emocji w historii występują pewne przestoje, co dla niektórych czytelników, może wydać się nudne. O ile w „Metro 2033” zawsze coś się działo a atmosfera gęstniała wraz, z każdym krokiem wśród ciemnych tuneli, o tyle tu, nie ma już tego specyficznego klimatu.

Co do samej fabuły, to owszem jest ciekawa, jednak lekko przekombinowana, a zakończenie pozostawia dziwne uczucie niedosytu. Nie do końca potrafię powiedzieć, o co dokładnie chodziło twórcy. Jak zwykle chciał ukazać miejsce człowieka we wszechświecie, znowu starał się przekazać swoje rozważania nad ludzką egzystencją, ale moim zdaniem powieść ta to delikatny miszmasz kilku marzeń sennych. Pojawiające się tu i ówdzie, fragmenty innej rzeczywistości, chorujący Bóg, apokalipsa... wydaje mi się, że wraz z rozwojem akcji autor coraz bardziej odchodził od pierwotnego pomysłu na książkę. Nie mniej jednak „Czas zmierzchu” jest warty uwagi, jednak należy go potraktować z przymrużeniem oka, gdyż jest to powieść nielinearna, przez co można się w niej pogubić lub nawet nie do końca zrozumieć jej sens.

Moja ocena: 4/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Zapiski nosorożca. Moja podróż po drogach, bezdrożach i legendach Afryki

Myślę, że ta książka powstała bardziej dla samego autora niż dla czytelników. Tym samym myślę, że autor nie zwraca uwagi na to czy podoba się ona inny...

zgłoś błąd zgłoś błąd