Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czas zmierzchu

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Wydawnictwo: Insignis
6,75 (785 ocen i 124 opinie) Zobacz oceny
10
40
9
61
8
147
7
198
6
195
5
83
4
31
3
22
2
6
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Сумерки времени
data wydania
ISBN
9788365743169
liczba stron
400
język
polski
dodał
L_Settembrini

"Gdyż nieszczęście świata w tym, że chory jest Bóg jego, stąd i świat choruje. W gorączce jest Pan i jego dzieło gorączkuje. Umiera Bóg i stworzony przez niego świat umiera. Lecz nie jest jeszcze za późno..." Zawodowy tłumacz otrzymuje zlecenie przekładu hiszpańskiego dziennika wyprawy, która w XVI wieku z polecenia franciszkanina Diega de Landy wyruszyła po święte księgi Majów. Im bardziej...

"Gdyż nieszczęście świata w tym, że chory jest Bóg jego, stąd i świat choruje. W gorączce jest Pan i jego dzieło gorączkuje. Umiera Bóg i stworzony przez niego świat umiera. Lecz nie jest jeszcze za późno..."

Zawodowy tłumacz otrzymuje zlecenie przekładu hiszpańskiego dziennika wyprawy, która w XVI wieku z polecenia franciszkanina Diega de Landy wyruszyła po święte księgi Majów. Im bardziej tłumacz ulega fascynacji księgą, tym śmielej tajemnicze bóstwa Majów przenikają do współczesnej Moskwy.

Duszna atmosfera tropikalnej selwy zadomawia się w arbackich zaułkach… Tymczasem z nagłówków gazet, z wiadomości radiowych i telewizyjnych napływają niepokojące doniesienia o kolejnych kataklizmach. Zniszczenia są ogromne, a ofiar – tysiące. Co łączy wierzenia Majów z naszym, zdawałoby się, postreligijnym postrzeganiem rzeczywistości? Czy jest jakiś związek między współczesnymi wydarzeniami a wyprawą opisaną na kartach tajemniczego dziennika? Związek ten zdaje się dostrzegać tylko jeden człowiek.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2182)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 931
Anka | 2017-06-06
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 06 czerwca 2017

Jakby tu jednym zdaniem....
Rewelacji nie ma, ale też nie ma co narzekać.
Autor ma specyficzne pióro i czasami bywa ciężki w sposobie przekazu.
Niemniej jednak Czas zmierzchu jest barwną opowieścią. Uważam, że było warto.

książek: 798
nigrum | 2012-09-13
Przeczytana: 13 września 2012

Geniusz!
Mistrzostwo!

Powiem szczerze, że nie można nie kochać Dmitrija Głuchowskiego. Pisarz ten błyszczy jak perełka wśród innych rzemieślników literackich. Jego skarbnica pomysłów jest alternatywnym źródłem niekończących się procesów myślowych świata. Nie znajdziesz banału ani skopiowanych "uzupełniaczy" stron. Wszystko jest świeże i tchnie w człowieka pewną nadzieję, że można jeszcze spotkać arcydzieło wśród niepozornych pozycji na półce.

Dmitrij zmusza do myślenia ale i sam stawia ciekawe hipotezy." Czas zmierzchu" to podróż koleją transsyberyjską w duszne i tropikalne obszary selwy pod panowaniem Majów. Jednak nie czujemy się ani trochę skuci lodem czy uprażeni przez słońce!

Do tej pory moim guru powieści grozy był King. Jego książki czytałam z wielka rezerwą i zaciśniętymi dłońmi, zroszonymi przez pot.
Z Głuchowskim możesz wrzeszczeć z przerażenia i płakać jak dziecko nad swoim losem.Nagle zaczynasz bać się ciemności a lustro już zawsze będzie ci się kojarzyło z...

książek: 1598
Krzysztof Baliński | 2015-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 marca 2015

Z zaciekawieniem sięgnąłem po książkę autora najbardziej znanego z „Metra 2033” Dmitrija Głuchowskiego. Tym razem rosyjski pisarz wygramolił się na powierzchnię i wyspekulował, że przydałoby się Moskwę nieco uatrakcyjnić urbanistycznie, przydałaby się tu jakaś świątynia Majów. Wiadomo to nie lada wyczyn i trzeba tu zastosować kombinatorykę stosowaną. Wystarczy wcisnąć komuś do przetłumaczenia tajne zapiski z wyprawy na Jukatanie w celu odkrycia świątyni Majów, którą zlecił biskup Diego de Landa, i znajdujących się w nim artefaktów mających dla Majów znaczenie religijne dla nas archeologiczne raczej, i zacznie się dziać coś dziwnego, pojawi się świątynia i niezły bajzel w rosyjskiej stolicy. Tym kimś kto otrzymał te zapiski jest nasz główny bohater tłumacz, który zajął się to translatorską robótką, przetłumaczył te stare jak świat kartki z języka hiszpańskiego na rosyjski. Czytelnik odnosi wrażenie, że na autora zadziałała magia roku 2012, czyli rzekomego końca świata Majów i...

książek: 895
micnowa | 2013-11-26
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 27 listopada 2013

Książka niezwykle mądra i niebanalna. Zwłaszcza ostatnie rozdziały zawierające bardzo trafne przemyślenia dotyczące przemijania, starości, śmierci. Niestety bardzo nierówna, momentami dynamiczna i zaskakująca, a za chwilę nudna i przewidywalna, wręcz irytująca. No i główny bohater jakiś taki niedzisiejszy. Nie wiem czy Glukhovsky jest nowym Gogolem, pewien jestem, że nie jest rosyjskim Stephenem Kingiem. I nie chodzi mi o to, że jest gorszym pisarzem, jest po prostu inny, z innego krańca świata, z innej kultury, z innej "epoki". To jak porównywanie jabłka i gruszki, które lepsze? Na szczęście możemy wybierać i pośród obfitości owoców pisarstwa ja wybieram Kinga.

książek: 524
Majkel | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2014

Dawno nie czytałem żadnej książki z takimi wypiekami na twarzy i z tak silną potrzebą poznania finału wydarzeń w niej zawartych. Dmitry Glukhovsky zaserwował w „ Czasie Zmierzchu” niesamowity dreszczowiec pełen mistycyzmu i tajemnic z przeszłości , które miały mieć wpływ także na przyszłość. Wszystko to zostało okraszone historią plemienia Majów i wyszła z tego idealna kompozycja, podczas czytania której człowiek zatraca wrażenie co tak naprawdę jest fikcją a co może być prawdą. Autor potrafi zbudować niesamowite napięcie w sytuacji, gdy większa część akcji toczy się w mieszkaniu w bloku, lub w wyobraźni praktycznie jedynego aktora tego przedstawienia. Sam koniec powieści to z kolei próba rozstrzygnięcia sensu egzystencji jednostki rzuconej w wir wydarzeń świata, który zawsze nieuchronnie dąży do jakiegoś końca. Świetna – polecam, bo jest tu naprawdę wszystko co tygryski lubią najbardziej…

książek: 1353
Robert | 2016-01-20
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 20 stycznia 2016

Cud!!! Cud, że doczytałem do końca!!!

Facet, który napisał takie powalające książki jak Metro 2033, Metro 2035 (to nie pomyłka – Metro 2034 to też gniot, ale tu należy winić nie tylko Dimitry’a), czy też Witajcie w Rosji, która mnie kupiła w całości, teraz znowu produkuje coś co można byłoby określić tylko rojeniami chorego umysłu. Po przeczytaniu książki mogę się domyślać co miał autor na myśli, co chciał przekazać – tylko dlaczego w tak nudny i przerażająco męczący sposób???
Książka pewnie miała być super zakręcona, straszna i bardzo ciekawa. Według mojej oceny nie udało się zrealizować ani jednego z tych punktów ani kolejnych, które sobie zdefiniujemy. Już dawno nie pamiętam abym tak długo męczył książkę. Muszę zrobić duuuużą przerwę zanim znowu wezmę do ręki coś tego autora… a z pewnością muszę ostrożniej dobierać swój repertuar.

książek: 546
Anunu | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 13 sierpnia 2014

Iż książka ta, o tytule nieco przypminającym popularną sagę i okładce intrygującej okazała się być wędrówką niesamowitą przez czas i przestrzeń. I że wędrówka ta, stanowiąca zderzenie dwóch tak różniących się światów - współczesnej Rosji i Ameryki Środkowej sprzed czterystu pięćdziesięciu lat - dostarcza czytelnikowi refleksji i cennych przemyśleń autora. Przypomina mi trochę Dallas '63 Kinga, gdzie "przeszłość harmonizuje". A zakończenie szokuje i zdumiewa. Wow.

książek: 3848
eR_ | 2014-06-09
Na półkach: Przeczytane

"Podniosłem tomiszcze do twarzy,przekartkowałem parędziesiąt stronic i wciągnąłem nosem słodkawy,biblioteczny zapach książkowego kurzu.Aromat ten,którego nie da się pomylić z żadnym innym,momentalnie mnie nastrajał w odpowiedni sposób.
Pachnąca w ten sposób książka budziła niepowstrzymaną ochotę,by lec z nią na tapczanie i czytać niespiesznie,włączywszy nocną lampkę z zielonym abażurem,zupełnie jakby sączyło się przez słomkę ulubiony drink."

książek: 147
123tomek | 2014-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2014

Iż to jedna z najdłużej męczonych książek, które czytałem w ostatnim czasie. Iż ponad dwa tygodnie huśtawki czytania z zapartym tchem na przemian z nudą i opisami bardziej rozwlekłymi niż u Karola Maya. Iż rewelacyjny środek nasenny, który z fazy czytania świetnie przenosi w fazę REM (gdzie człowiek śni sny w tym przypadku związane z fabułą :)). Iż książkę powinni sprzedawać w aptekach a na okładce powinna być nieśmiertelna formułka "Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu".

Niestety autor mocno przesadził z nudnymi rozwlekłymi opisami miejscami wciskanymi na siłę chyba tylko po to aby z ciekawego opowiadania osiągnąć objętość książki. Do formy tłumaczonych hiszpańskich tekstów rozpoczynanych od "iż", jakoś można się przyzwyczaić (co nie zmienia faktu, że się te teksty nie czyta zbyt wygodnie) ale huśtawka akcji z nudą jest nie do...

książek: 429
Pcheleczka92 | 2012-02-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 lutego 2012

Mogę powiedzieć tylko jedno: rewelacja

Twórca Metra 2033 oraz jego sequela wychodzi na arenę ze swoją nową (choć nie tak nową ponieważ wydaną wcześniej niż serię Metra TYLKO oczywiście nie w Polsce)

"Czas zmierzchu" opowiada historię, która mnie jako studentkę Etnologii wyjątkowo inspiruje.
Bohater opowieści tłumaczy bowiem pewną spisaną przed pięciuset laty historię pewnego konkwistadora Casa del Logarta.
Opowieść rozwija się i ewoluuje przy okazji zazębiając się z prawdziwym, teraźniejszym życiem głównego bohatera.
Wydarzenia zaczynają przypominać istny thriller.
W pewnym momencie sens całej książki ulega zmianie , opowieść nabiera nowego charakteru, zaskakującego i jednocześnie przerażającego.
Wydawałoby się że nagle trafiamy do świata "Matrixa".

Znakomity Glukhovsky :) Jak zwykle.

Na sam koniec poczułam jakiś taki nieopisany żal, ostatni rozdział pokazuje prawdę, o której istnieniu wiemy a jednocześnie potrzebowaliśmy aby ktoś nam postawił ją przed oczami. Znakomite...

zobacz kolejne z 2172 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Czas zmierzchu” Dmitrija Glukhovsky’ego wraca do księgarń!

Już w środę 14 czerwca premiera nowego wydania „Czasu zmierzchu”, niezwykłej powieści Dmitrija Glukhovsky’ego, autora kultowej trylogii Metro 2033, 2034 oraz 2035 oraz twórcy międzynarodowego projektu Uniwersum Metro 2033.


więcej
„Czas zmierzchu” Dmitrija Glukhovsky’ego wraca do księgarń!

Nowe wydanie „Czasu zmierzchu” Dmitrija Glukhovsky’ego – twórcy kultowego Uniwersum Metra 2033 oraz bestsellerowej powieści „Futu.re” – w księgarniach już 14 czerwca!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd