Dudziak

Pszczoła, Bach i skrzypce

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,79 (34 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
2
7
14
6
8
5
1
4
4
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376489162
liczba stron
246
słowa kluczowe
biografia, muzyk, wspomnienia
język
polski
dodała
Barbara

Zbigniew Wodecki – mistrz autoironii – z wielkim dystansem prezentuje swoje życie. Dzieciństwo, gdy chciał być Robin Hoodem, lata mordęgi na skrzypcach, bo nie chciały same grać, bandę, z którą rozrabiał, liceum muzyczne, z którego został wyrzucony, wreszcie szybkie wchodzenie, przez znaczące estrady Europy, w dorosłość. Miał 27 lat, 6 lat pracy w orkiestrze, pierwsze przeboje i troje dzieci,...

Zbigniew Wodecki – mistrz autoironii – z wielkim dystansem prezentuje swoje życie. Dzieciństwo, gdy chciał być Robin Hoodem, lata mordęgi na skrzypcach, bo nie chciały same grać, bandę, z którą rozrabiał, liceum muzyczne, z którego został wyrzucony, wreszcie szybkie wchodzenie, przez znaczące estrady Europy, w dorosłość. Miał 27 lat, 6 lat pracy w orkiestrze, pierwsze przeboje i troje dzieci, gdy zdawał maturę. Mógł zostać w Niemczech, ale nie chciało mu się uczyć języka, mógł robić karierę jako skrzypek, ale wolał śpiewać, co nie przeszkadza mu bardziej cenić muzyków. Uwielbia popularność, dba o nią i nie boi się jej pułapek. Ironizuje na temat tego, co osiągnął, ale też dobrze zna swą wartość. To pozwala mu szczerze mówić o show-biznesie, o pracy z Ewą Demarczyk, a także o kulisach „Tańca z gwiazdami”.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1404

Mistrza autoironii portret własny

Ze skruchą wyznaję, że Zbigniewa Wodeckiego kojarzyłam, jak większość Polaków jako „tego od Pszczółki Mai”, wiedząc poza tym, że gra na trąbce. Kiedy w sierpniu tego roku trafiłam na jego koncert w niewielkim Zakrzowie, nie do końca przekonana czy powinnam tam być, zupełnie zmieniłam swoje postrzeganie tego artysty. Artysty przez duże „A”! Okazało się bowiem , że pan Wodecki jest nie tylko piosenkarzem, o czym wie każdy, ale też muzykiem grających na co najmniej pięciu instrumentach (do tylu przyznaje się w książce), kompozytorem, aranżerem, tekściarzem, aktorem, doświadczonym kierowcą i, jak mówią o nim przyjaciele, mistrzem dowcipu i autoironii. Prawdopodobnie jest też najwięcej podróżującym polskim Artystą, gdyż przyjmuje wszystkie propozycje koncertów, w ogóle nie przejmując się taką drobnostką jak mapa i odległości między miejscowościami…

Książka jest zapisem wielu rozmów, które Wacław Kurpiński przeprowadził ze Zbyszkiem Wodeckim, wzbogaconym o wspomnienia przyjaciół o muzyku. Panowie, jako, że znają się od lat i są rówieśnikami, rozmawiali sobie swobodnie na wszystkie tematy. Wywiad-rzeka, który powstał, rzeczywiście wciąga w swój porywisty nurt! Mnóstwo w nim historii zadziwiających, zabawnych i śmieszących do łez, nie brak nawet wątków kryminalnych.

Wodecki daje się poznać jako człowiek bardzo otwarty, bezpośredni, ze sporym dystansem do własnej osoby, a jednocześnie świadomy sławy, którą zdobył i krążących o nim legend. Z rozbrajającą szczerością żartuje ze...

Ze skruchą wyznaję, że Zbigniewa Wodeckiego kojarzyłam, jak większość Polaków jako „tego od Pszczółki Mai”, wiedząc poza tym, że gra na trąbce. Kiedy w sierpniu tego roku trafiłam na jego koncert w niewielkim Zakrzowie, nie do końca przekonana czy powinnam tam być, zupełnie zmieniłam swoje postrzeganie tego artysty. Artysty przez duże „A”! Okazało się bowiem , że pan Wodecki jest nie tylko piosenkarzem, o czym wie każdy, ale też muzykiem grających na co najmniej pięciu instrumentach (do tylu przyznaje się w książce), kompozytorem, aranżerem, tekściarzem, aktorem, doświadczonym kierowcą i, jak mówią o nim przyjaciele, mistrzem dowcipu i autoironii. Prawdopodobnie jest też najwięcej podróżującym polskim Artystą, gdyż przyjmuje wszystkie propozycje koncertów, w ogóle nie przejmując się taką drobnostką jak mapa i odległości między miejscowościami…

Książka jest zapisem wielu rozmów, które Wacław Kurpiński przeprowadził ze Zbyszkiem Wodeckim, wzbogaconym o wspomnienia przyjaciół o muzyku. Panowie, jako, że znają się od lat i są rówieśnikami, rozmawiali sobie swobodnie na wszystkie tematy. Wywiad-rzeka, który powstał, rzeczywiście wciąga w swój porywisty nurt! Mnóstwo w nim historii zadziwiających, zabawnych i śmieszących do łez, nie brak nawet wątków kryminalnych.

Wodecki daje się poznać jako człowiek bardzo otwarty, bezpośredni, ze sporym dystansem do własnej osoby, a jednocześnie świadomy sławy, którą zdobył i krążących o nim legend. Z rozbrajającą szczerością żartuje ze swoich słabości i Pszczółki, która stała się jego znakiem rozpoznawczym. Sam nie wie dlaczego nie nagrał większej liczby płyt, był zbyt zajęty dawaniem koncertów. Mówi o sobie, że nie miał innego wyjścia i musiał zostać muzykiem, wychowawszy się w tak muzycznej rodzinie. Od dziecka grał na skrzypcach i trąbce, skończył szkołę muzyczną z wyróżnieniem. Dorabiał na imprezach nawet jako perkusista. Występował z najlepszymi polskimi orkiestrami, z zespołem Anawa i Markiem Grechutą, Ewą Demarczyk i wieloma innymi gwiazdami. Komponował drobne piosenki i duże formy na orkiestrę symfoniczną z taką łatwością, jakby to była dziecięca zabawa. Wszyscy jednak pamiętamy go głownie dzięki chwytliwej melodii z dobranocki. A szkoda! Chociaż skończył sześćdziesiąt lat i doczekał się wnuków, nie rezygnuje z koncertowania, a energia, z jaką podczas koncertów gra na skrzypcach i trąbce a nawet śpiewa rockowe piosenki, jest godna pozazdroszczenia. Podobnie jak barwna biografia, pełna sytuacji tak niewiarygodnych, że… aż chce się czytać dalej.

Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (98)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2073

Cztery razy w swoim życiu widziałem Zbigniewa Wodeckiego na żywo. Pierwszy raz w Teatrze STU w "Sonacie Belzebuba". Słyszałem opinie, że wypadał tam średnio, że żaden z niego aktor. Nie zgadzam się z tym, pan Zbyszek jak najbardziej podołał roli, a swoją grą aktorską mógł zawstydzić niejedną gwiazdeczkę serialową. Drugie zetknięcie z Mistrzem miałem podczas Wianków w Warszawie. To już były czasy Mitch & Mitch, i właśnie Wodecki dał nad Wisłą krótki występ z tym zespołem. Pełny koncert pana Zbyszka i Mitchów widziałem w Krakowie - niesamowite show, jeden z lepszych koncertów, na jakich byłem w życiu. No i wreszcie wisienka na torcie - kameralny występ Zbigniewa Wodeckiego w Kuźni Kulturalnej w Wilanowie, na kilka miesięcy przed jego śmiercią. Pełen profesjonalizm, choć widać było ile trudu kosztuje artystę godzinny koncert. Dziś nie ma już z nami pana Wodeckiego, ale zostały jego przepiękne piosenki, no i książka będąca wywiadem-rzeką z Krakowianinem. Dodajmy książka będąca białym...

książek: 405
manton | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane, Biografie
Przeczytana: 29 listopada 2015

Rewelacyjna i ciepła książka o , jakby nie było, człowieku sukcesu. Ja wiedziałam, że pan Zbigniew Wodecki to artysta z dużym poczuciem humoru i dystansem do samego siebie, ale że aż tak, to dopiero przeczytałam w tych wspomnieniach, osobistych wyznaniach i laurkach od kolegów artystów, którzy niejednokrotnie nie żałują i miodu i dziegciu, choć muszę przyznać, zawsze z sympatią i życzliwością. A i sam Wodecki okazuje się być artystą i wszechstronnie utalentowanym i samokrytycznym i nieco zapatrzonym w siebie. Może to trochę przeczy jedno drugiemu, ale właśnie tak odczytałam ten wywiad-rzekę. Książka świetnie skomponowana, ułożona, jak na Krakusów przystało! Bardzo dziękuję za miłą lekturę!

książek: 4482
Paula | 2012-05-14
Przeczytana: 11 maja 2012

Jak to dobrze przeczytać od czasu do czasu książkę, która wyprostuje myślenie. Do tej pory byłam przekonana, że Zbigniew Wodecki to tylko śpiewa i gra na trąbce. A okazuje się, że gra też na innych instrumentach, sam sobie komponuje piosenki, pisze oratoria i w ogóle jest artystą wszechstronnym. A do tego ma do siebie dystans, a także ogromne poczucie humoru i ironii. Bardzo interesujący wywiad-rzeka.

książek: 1405
palalela | 2017-05-31
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 31 maja 2017

Po tę książkę sięgnęłam z bardzo smutnego i dla wszystkich znanego powodu jakim była niespodziewane odejście jednego z najbardziej lubianych Polaków. Zaczęłam ją czytać, bo nagle zaczęło mi czegoś brakować i... śmiałam się jak głupia, bo Wodecki nieziemskie poczucie humoru miał. Aż włączę teraz sobie "Pszczółkę Maję" z 50 razy. Bo trudno pogodzić się z odejściem Tego, Który od zawsze był częścią mojego dzieciństwa.

książek: 184
Karolina | 2015-07-19
Przeczytana: 12 lipca 2015

Pełna humoru opowieść. Dobrze się czyta, świetnie uzupełnia się z innymi wspomnieniami uczestników polskiej sceny muzycznej.

książek: 851
jolunia559 JOLA | 2012-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2012

Jego znakiem rozpoznawczym jest burza jasnych włosów,okulary,skrzypce,trąbka i..cudowny głos.Zbigniew Wodecki-śpiewający muzyk,aranżer,kompozytor.Człowiek wielu talentów.Zbigniew Wodecki to również mąż,ojciec i dziadek.Która rola jest dla niego najważniejsza.Jak przebiegała jego ścieżka długiej i wspaniałej kariery ?Jak układało się jego życie rodzinne?W rozmowie artysty z Wacławem Kurpińskim poznajemy odpowiedzi na te pytania.Poznajemy Wodeckiego jako niesfornego młodzieńca,szalonego artystę czy wreszcie bardzo dowcipnego człowieka.Książka jest fajna.Nie nudzi,a wręcz przeciwnie w niektórych momentach bawi do łez.Artysta,który o sobie chętnie mawia,że jest leniem i nic mu się nie chce jest tak naprawdę człowiekiem,który swoje życie już dawno podporządkował estradzie.Pracoholik czy może artysta,który nie wyobraża sobie życia bez sceny i kontaktu ze swoimi fanami.Książka w dowcipny sposób przybliża nam postać artysty i rozwiewa wszystkie wątpliwości,jakie mogliśmy mieć do tej pory.

książek: 185
Garnuszek81 | 2018-03-13
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2018
książek: 308
gumby | 2017-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 sierpnia 2017
książek: 44
IlonaK | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane, 2017
książek: 103
piter87 | 2016-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2016
zobacz kolejne z 88 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd