
Wodecki. Tak mi wyszło

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2018-10-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-10-03
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788326827051
Choć w ostatnim czasie wielu z nas kojarzy go jako "Pana z telewizji", był przede wszystkim wielce utalentowanym muzykiem i kompozytorem. Jak wiele twarzy miał Zbigniew Wodecki, jak wszechstronnym był instrumentalistą, a przede wszystkim jakim był człowiekiem, starają się ujawnić autorzy jego biografii "Wodecki. Tak mi wyszło".
Zbigniew czy Zbyszek?
Skrzypek klasyczny czy trębacz rozrywkowy?
Artysta estradowy czy muzyk awangardowy?
Zbigniew Wodecki miał dwa życiorysy. W pierwszym występował w filharmoniach jako skrzypcowy solista, podbijał Europę u boku Ewy Demarczyk, szalał w jazzowych improwizacjach i nagrywał piosenki, które wyprzedzały resztę polskiego popu przynajmniej o długość plerezy. W drugim uchodził za eleganckiego pana z telewizji, showmana w popularnych programach, muzyczną instytucję. Tyle że o tym pierwszym wszyscy na lata zapomnieli. Nawet on sam.
"Wodecki. Tak mi wyszło" to książka na dwa głosy: reporterska opowieść Kamila Bałuka o Zbyszku i jego przebojowym „powrocie” na scenę w 40 lat od debiutu; oraz historia Zbigniewa, którą Wodecki snuje w autobiograficznej rozmowie z Wacławem Krupińskim dosłownie na chwilę przed wybuchem Zbyszkomanii. Czy Zbigniew mógł przypuszczać, że powróci jako Zbyszek? Czy Zbyszek w młodości planował zostać Zbigniewem? A może po prostu tak mu wyszło?
Kup Wodecki. Tak mi wyszło w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wodecki. Tak mi wyszło
Poznaj innych czytelników
1177 użytkowników ma tytuł Wodecki. Tak mi wyszło na półkach głównych- Przeczytane 676
- Chcę przeczytać 465
- Teraz czytam 36
- Posiadam 173
- 2019 35
- 2018 22
- Biografie 19
- 2021 12
- 2020 11
- Ulubione 7



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wodecki. Tak mi wyszło
Książka podzielona na dwie partytury:
- reportaż o współpracy Zbycha z zespołem Mitch & Mitch
- indagowanie: wywiad rzeka z Wodeckim.
Artysta przez duże A. Wiecznie zabiegany, bagatelizujący swój wpływ i potencjał muzyczny. Momentami chałturnik, lecz mający potencjał na swing i styl Sinatry. Jego życie sceniczne było bujne jak włosy, które dumnie nosił.
Ceńmy polskich artystów, tak szybko odchodzą.
Książka podzielona na dwie partytury:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- reportaż o współpracy Zbycha z zespołem Mitch & Mitch
- indagowanie: wywiad rzeka z Wodeckim.
Artysta przez duże A. Wiecznie zabiegany, bagatelizujący swój wpływ i potencjał muzyczny. Momentami chałturnik, lecz mający potencjał na swing i styl Sinatry. Jego życie sceniczne było bujne jak włosy, które dumnie nosił.
Ceńmy polskich...
Pan Zbigniew zasługuje na lepszą opowieść.
Pan Zbigniew zasługuje na lepszą opowieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajpierw o książce: dwuczęściowa. Mi bardziej przypadła do gustu 2 część czyli wywiad-rzeka. W pierwszej zbyt obszerny był dla mnie wątek współpracy z zespołem Mitch & Mitch, wszak to tylko jeden z licznych epizodów a autor poświęca temu bardzo dużo kartek.
O samym bohaterze książki: odczarowuje swoją pomnikową postać. Pan Zbigniew z jednej strony jest człowiekiem sukcesu i swoje życie całkowicie temu podporządkował. Wynika z tego, że rodzinie taki układ też pasował: zamiast bliskości człowieka wybierają splendor nazwiska i rodzinny majątek. Panu Zbyszkowi ten układ też odpowiadał: samorealizacja i wygodne życie z dala od problemów rodzinnych, obowiązków domowych. Układ, który wydaje się pasował obu stronom, mi nic do tego.
Tak sobie myślę, że gdyby Pan Zbigniew zrezygnował w latach późniejszych z grania na mniejszych koncertach a skoncentrowałby się tylko na większych (tak jak chcieli Mitchowie) to tym samym podważyłby swoje przeszłe życie w trasie i poddałby je wątpliwości. Cały jego przeszły wysiłek byłby zdeprecjonowany.
Niektórych wypowiedzi wolałbym chyba nie czytać, ale z drugiej strony pokazują one, że nie ma ludzi doskonałych. I pewnie sam Pan Zbigniew nie zdawał sobie z tego sprawy, ile można wyczytać między wierszami o nim samym. Artysta mocno skupiony na sobie i na zarabianiu pieniędzy, lubiący zachwyty nad samym sobą. I nie chodzi tu tylko o scenę, ale i o relacje towarzyskie, także i te "podwórkowe". Chęć udowodnienia całemu światu swojej wyższości. Pewnie żal mu było opuszczać ten świat...
Najpierw o książce: dwuczęściowa. Mi bardziej przypadła do gustu 2 część czyli wywiad-rzeka. W pierwszej zbyt obszerny był dla mnie wątek współpracy z zespołem Mitch & Mitch, wszak to tylko jeden z licznych epizodów a autor poświęca temu bardzo dużo kartek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO samym bohaterze książki: odczarowuje swoją pomnikową postać. Pan Zbigniew z jednej strony jest człowiekiem sukcesu...
Książka ciekawa. Bardzo lubiłam p.Wodeckiego, miał piękne piosenki. Słuchając jego muzyki, patrząc na niego odczuwałam bardzo pozytywne emocje. Cieszę się, że mogłam z książki dowiedzieć się wielu ciekawych faktów o artyście.
Książka ciekawa. Bardzo lubiłam p.Wodeckiego, miał piękne piosenki. Słuchając jego muzyki, patrząc na niego odczuwałam bardzo pozytywne emocje. Cieszę się, że mogłam z książki dowiedzieć się wielu ciekawych faktów o artyście.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArtysta nie w moim typie muzycznym (z drugiej strony kto nie lubi "pszczółki"?),ale cenię go za talent i dokonania w świecie muzyki. Książka podzielona na dwie części: biograficzną i wywiad. W pierwszej części dużo miejsca poświęcone powtórnemu odkryciu muzyka, czyli współpracy z zespołem Mitch&Mitch. Druga część to wywiad. Bohater okazuje się człowiekiem miłym, sympatycznym, wesołym, który ma swoje za uszami, a wywiad przeplata anegdotami.
Artysta nie w moim typie muzycznym (z drugiej strony kto nie lubi "pszczółki"?),ale cenię go za talent i dokonania w świecie muzyki. Książka podzielona na dwie części: biograficzną i wywiad. W pierwszej części dużo miejsca poświęcone powtórnemu odkryciu muzyka, czyli współpracy z zespołem Mitch&Mitch. Druga część to wywiad. Bohater okazuje się człowiekiem miłym,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZagorzałą fanką nie byłam.
Miałam kilka ulubionych utworów. Podobał mi się bardziej muzycznie niż wokalnie. Słuchając audiobook męczyłam się egzaltacją lektora. Myślę, że lepsza jest wersja papierowa.
Zagorzałą fanką nie byłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam kilka ulubionych utworów. Podobał mi się bardziej muzycznie niż wokalnie. Słuchając audiobook męczyłam się egzaltacją lektora. Myślę, że lepsza jest wersja papierowa.
Jedna z tych książek a'la biograficznych które pochłaniają bez reszty. Sięga duszy artysty, ukazuje jego motywację, rozmyślenia ale też rozterki i życiowe zguby. Czytało się rewelacyjnie.
Jedna z tych książek a'la biograficznych które pochłaniają bez reszty. Sięga duszy artysty, ukazuje jego motywację, rozmyślenia ale też rozterki i życiowe zguby. Czytało się rewelacyjnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra biografia, bo bohater ciekawy. Zawieszony gdzieś pomiędzy show-biznesem a tzw. kulturą wysoką. Niesamowicie utalentowany, ale też leniwy. Chociaż cieszyło go uznanie po latach jego debiutanckiej płyty oraz koncerty z Mitch & Mitch w najlepszych polskich salach, nie potrafił zrezygnować z objeżdżania małych miejscowości i śpiewania do podkładów Pszczółki Mai. W wywiadzie-rzece raz rzuca dowcipami i anegdotami, by po chwili podzielić się gorzką refleksją na temat życia artysty. Książka bardzo dobrze oddaje tę wielowymiarowość piosenkarza. Nie jestem pewien, czy aby na pewno poznałem prawdziwego Zbigniewa Wodeckiego, ale przynajmniej zacząłem go rozumieć i postrzegać inaczej niż dotychczas. Plus za pierwszą część, bardzo dokładnie dokumentującą renesans jego pierwszej płyty i przygodę z Mitchami, bo to było jedno z ciekawszych zjawisk w historii polskiej popkultury.
Dobra biografia, bo bohater ciekawy. Zawieszony gdzieś pomiędzy show-biznesem a tzw. kulturą wysoką. Niesamowicie utalentowany, ale też leniwy. Chociaż cieszyło go uznanie po latach jego debiutanckiej płyty oraz koncerty z Mitch & Mitch w najlepszych polskich salach, nie potrafił zrezygnować z objeżdżania małych miejscowości i śpiewania do podkładów Pszczółki Mai. W...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo ciekawych informacji
Dużo ciekawych informacji
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, jak jej bohater.
Nieuchwytny wiatr, który czasami obwieje, czasami przywieje coś pod nogi, czasami otuli miłym ciepłem letniego zefirku.
Trochę anegdot, trochę niepoukładanych wspomnień, dużo aktorstwa, uników i umniejszania swojej roli w dziejach naszej kultury.
Poza tym – tajemnica.
Nie udało się zajrzeć pod pancerz, jaki przez lata Wodecki na sobie „wyhodował”.
Nie udało się dotrzeć do tego, co prawdziwe, głębokie.
Nie było w tym prawdy, choć wszystko było tu prawdziwe.
Nie było odpowiedzi na pytanie, kim był Zbigniew Wodecki.
Książka ta stanowi bowiem zaledwie jeden z kluczy do zagadki fenomenu tego artysty.
Wodecki dał nam tu siebie tyle, ile chciał.
Ot, kolejna jego kreacja.
Ale czytało się przyjemnie.
Książka, jak jej bohater.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieuchwytny wiatr, który czasami obwieje, czasami przywieje coś pod nogi, czasami otuli miłym ciepłem letniego zefirku.
Trochę anegdot, trochę niepoukładanych wspomnień, dużo aktorstwa, uników i umniejszania swojej roli w dziejach naszej kultury.
Poza tym – tajemnica.
Nie udało się zajrzeć pod pancerz, jaki przez lata Wodecki na sobie...