Wodecki. Tak mi wyszło

Wydawnictwo: Agora SA
7,76 (45 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
1
8
12
7
11
6
7
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326827051
liczba stron
352
język
polski
dodała
Bezimienna

Choć w ostatnim czasie wielu z nas kojarzy go jako "Pana z telewizji", był przede wszystkim wielce utalentowanym muzykiem i kompozytorem. Jak wiele twarzy miał Zbigniew Wodecki, jak wszechstronnym był instrumentalistą, a przede wszystkim jakim był człowiekiem, starają się ujawnić autorzy jego biografii "Wodecki. Tak mi wyszło". Zbigniew czy Zbyszek? Skrzypek klasyczny czy trębacz...

Choć w ostatnim czasie wielu z nas kojarzy go jako "Pana z telewizji", był przede wszystkim wielce utalentowanym muzykiem i kompozytorem. Jak wiele twarzy miał Zbigniew Wodecki, jak wszechstronnym był instrumentalistą, a przede wszystkim jakim był człowiekiem, starają się ujawnić autorzy jego biografii "Wodecki. Tak mi wyszło".

Zbigniew czy Zbyszek?

Skrzypek klasyczny czy trębacz rozrywkowy?

Artysta estradowy czy muzyk awangardowy?

Zbigniew Wodecki miał dwa życiorysy. W pierwszym występował w filharmoniach jako skrzypcowy solista, podbijał Europę u boku Ewy Demarczyk, szalał w jazzowych improwizacjach i nagrywał piosenki, które wyprzedzały resztę polskiego popu przynajmniej o długość plerezy. W drugim uchodził za eleganckiego pana z telewizji, showmana w popularnych programach, muzyczną instytucję. Tyle że o tym pierwszym wszyscy na lata zapomnieli. Nawet on sam.

"Wodecki. Tak mi wyszło" to książka na dwa głosy: reporterska opowieść Kamila Bałuka o Zbyszku i jego przebojowym „powrocie” na scenę w 40 lat od debiutu; oraz historia Zbigniewa, którą Wodecki snuje w autobiograficznej rozmowie z Wacławem Krupińskim dosłownie na chwilę przed wybuchem Zbyszkomanii. Czy Zbigniew mógł przypuszczać, że powróci jako Zbyszek? Czy Zbyszek w młodości planował zostać Zbigniewem? A może po prostu tak mu wyszło?

 

źródło opisu: https://kulturalnysklep.pl/ksiazka/wodecki--tak-mi-wyszlo-wode

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (235)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1473
PABLOPAN | 2018-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2018

Rewelacja! Już dawno czytanie czegokolwiek nie sprawiło mi takiej frajdy. Ale po kolei. Książka podzielona jest na dwie części - pierwsza to biografia zręcznie napisana przez Kamila Bałuka. Druga to wywiad rzeka ze Zbigniewem Wodeckim. Z obu tych części wyłania się obraz człowieka prawdziwego. Żaden ideał, żaden heros - człowiek taki jak my. Mający rozterki i problemy, poświęcający coś dla czegoś. Sporo miejsca poświęconego jest współpracy z kontrowersyjnym zespołem Mitch&Mitch. Oprócz doskonałych wrażeń literackich i poznaniu bliżej ciekawej osoby Wodeckiego, miałem szansę poznać zarys polskiej muzyki rozrywkowej - temat który do tej pory był mi raczej obcy wzbudził moje ogromne zainteresowanie. Polecam!

książek: 570
Kiwi_Agnik | 2018-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2018

"Czasem dobre rzeczy wynikają ze złych, życie jest skomplikowane"

Pan Wodecki, kolokwialnie ujmując zawsze gdzieś "przewijał" się w moim życiu, od zawsze uważałam, że ma cudownie ciepły głos i jest Artystą przez duże "A"
Piosenka "Lubię wracać tam, gdzie byłem" - totalnie mnie wzrusza, "Rzuć to wszystko co złe" - pozytywnie nastraja, a "Opowiadaj mi tak" - optymistycznie rozwesela. I to tylko przykładowe piosenki, których lubię słuchać...

Gdy dowiedziałam się o publikacji biografii od razu zapragnęłam ją przeczytać.
Książka przybliża postać pana Zbyszka Wodeckiego, "odkrywa", że był niepokornie pokorny, poważnie niepoważny, czyli równy Gość, który potrafił być i był zwyczajnie niezwyczajny.

W dzieciństwie był kochliwym łobuzem, w młodości zaś chował się za ciemnymi okularami i był nieśmiały w stosunku do dziewcząt...
Miał charakterystyczną fryzurę z którą "walczył" i raz tylko dał się namówić na zmianę wizerunku, ubierał eleganckie garnitury i białe koszule, nie lubił...

książek: 693
Monika | 2018-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2018

Króciutko będzie.
Bardzo polecam.
I nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie ma ludzi niezastąpionych. To kompletna bzdura.
Bo Zbigniewa Wodeckiego brak ogromnie. Barwny, utalentowany, ludzki.
Dobrze, że zostawił nam swoje piękne piosenki. Pamięć pozostanie.

książek: 571
Maciek | 2018-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2018

Zawód: Zbigniew Wodecki

Nigdy nie darzyłem Zbigniewa Wodeckiego specjalną estymą, Pszczółka Maja nie była moją ulubioną dobranocką, jego hitów w ogóle nie kojarzę, a gadających głów z telewizji raczej nie lubię i omijam. Do przeczytania tej książki skłonił mnie świetny album 1976: A Space Odyssey, nagrany przez, jak wtedy sądziłem, kudłatego celebrytę z muzykami znanymi z tego, że są nieznani.

Książka jest podzielona na dwie, mniej więcej równe części. Pierwsza, to obszerny reportaż Kamila Bałuka (młodszy z autorów) krążący wokół renesansu popularności artysty, który nastąpił w 2014 roku i, którego owocem stała się wspomniana wyżej płyta, druga, to wywiad (a raczej seria wywiadów) przeprowadzonych z Wodeckim przez Wacława Krupińskiego (ten starszy), spisanych parę lat przed tym boomem i muszę przyznać, że taka forma, dzięki odwróconej chronologii sprawiła, że książka jako całość wypada bardzo interesująco.

Dlaczego podkreśliłem wiek twórców? Bo Krupiński (ten starszy)...

książek: 532
Agnieszka Garncarczyk | 2018-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2018

"Wciąż mnie coś gna i na to nie ma rady. Inaczej nie umiem. Spokój, który pewnie już powinienem osiągnąć, oddala się, a niespełnienie nadal mnie goni. Mam nadzieję, ze w kierunku nieba..."
Oj i patrzysz na nas nieutulonych po Twoim Zbyszku odejściu z nieba ze swoimi skrzypeczkami i nucisz coś.
A tak na poważnie to kawał fantastycznej książki, gdzie poznajemy Pszczołę jako muzyka pełnego pasji, ale także fantastycznego człowieka. Barwnego, wesołego gnającego wciąż przed siebie na kolejne spotkanie muzyczne w czasie koncertu.
Och jakie to szczęście, że mogłam usłyszeć na żywo Jego głos. A biografia ta na długo zostanie w moim sercu, tak jak utwory Wodeckiego nieprzemijalne....

książek: 974
Agacha | 2018-12-08
Przeczytana: 08 grudnia 2018

Chyba ostatnio zrobiłam się marudna, jeśli chodzi o książki. Biorę się za
jakąś, mam wielkie oczekiwania, a tu rozczarowanie. Teraz też trochę
czuję się oszukana. Miała być biografia Wodeckiego a jest (na szczęście tylko w pierwszej części) historia gry z nieznanym mi zespołem.
Część druga trochę polepszyła sytuację, ponieważ tu wypowiada się sam Pan Zbigniew. Jednak podsumowując, ciężko było przebrnąć. A tak się miło zapowiadało.

książek: 237
Bartek | 2018-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2018

Niezwykle ciekawa, choć dłuuuga opowieść o artyście, który był pełen sprzeczności - z jednej strony zadowolony z sukcesu, z drugiej niepewny i podatny na stres. Przede wszystkim jednak Wodecki to człowiek wielkiej fachowości, pełen poczucia humoru, pracowitości, pokory i mądrości, co w jego zawodzie tak rzadko się przecież zdarza. Książka podzielona jest na dwie części: w pierwszej poza wspomnieniem historii kariery znajduje się opowieść o jego współpracy z Mitch & Mitch i wyciągnięciu z niebytu jego pierwszej, genialnej przecież płyty. W drugiej spotykamy opublikowany we wcześniejszej książce wywiad - rzekę, który świetnie dopełnia obrazu niezapomnianego (oby!) artysty. I choć całość jest moim zdaniem (minimalnie) za długa, czyta się świetnie, z refleksją i śmiechem, w zasadzie po równo. Polecam.

książek: 836
CzytAśka | 2018-10-06
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2018

Niezależnie od tego czy Wodecki kojarzy się Wam z „Pszczołą...” czy „Tańcem z gwiazdami” a może z Bachem, Izoldą, Mitchami, czy czymkolwiek innym, warto przeczytać tę książkę! Aby poznać jego wiele twarzy!
Zapraszam na www.czytaska.pl!

książek: 68
nuneja | 2018-10-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 października 2018

I tak... Na początku nie będzie bardzo elokwentnie, bo napiszę po prostu WOW! Tę książkę naprawdę warto przeczytać.

Niekwestionowaną siłą tej lektury jest to, że pierwsza część bardzo dużo opowiada o czasach współpracy Wodeckiego z Mitchami, przywróceniu do łask jego debiutanckiego albumu z 1976 roku, o tym jak ważny był dla Wodeckiego sukces, który wspólnie odnieśli i to w zestawieniu z wywiadem przeprowadzonym z nim na kilka lat przed tym wielkim powrotem jest czymś niezwykle fascynującym.

Wodecki na każdym kroku podkreśla w tym wywiadzie, że chciałby zrobić jeszcze coś przełomowego w swoim życiu, ale nie jest pewien czy będzie ku temu okazja i czy starczy mu czasu. Widać, że wolał robić to, co było bezpieczne i pewne, a co dawało wciąż popularność i pieniądze – występy wszelkiej maści – od ważnych i potrzebnych koncertów charytatywnych zaczynając, przez komercyjne festiwale, na wiejskich chałturach kończąc. Co ważne, gdziekolwiek by nie był, dawał zawsze z siebie 100%....

książek: 19
Monika | 2018-10-17
Na półkach: Przeczytane

Książka od początku przywołuje wspomnienia. Piękna historia barwnego człowieka, ale nie jakaś tam przerysowana, normalnego zwykłego z przywarami.
Pierwsza część to reportaż Kamila Bałuka, rzetelny i właściwie napisany oczami reportera, który raz w życiu miał okazję spotkać na żywo Wodeckiego. Druga część mocno oddziałuje na naszą relację z artystą, gdyż jest to ogromny wywiad z szeregiem trudnych i niewygodnych pytań, na które stara się odpowiedzieć sam Wodecki.
Warta uwagi, umiliła mi kilka jesiennych wieczorów.

zobacz kolejne z 225 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Polska złota jesień rozgościła się już na dobre, a to oznacza, że przed nami mnóstwo chłodnych wieczorów z gorącą herbatą z miodem i cytryną, grube swetry oraz więcej czasu na czytanie. W taką pogodę czytać można nie tylko pod kocem, ale również w parku wśród czerwonych jesiennych liści. Żeby umilić Wam ten poniedziałkowy poranek, prezentujemy listę książek, którym z dumą patronujemy.


więcej
Zbigniewa Wodeckiego wszyscy znali, Zbigniewa Wodeckiego nie znał nikt

3 października premierę ma biografia Zbigniewa Wodeckiego. „Wodecki. Tak mi wyszło" to książka na dwa głosy: reporterska opowieść Kamila Bałuka o Zbyszku i jego przebojowym „powrocie” na scenę w 40 lat od debiutu oraz historia Zbigniewa, którą Wodecki snuje w autobiograficznej rozmowie z Wacławem Krupińskim dosłownie na chwilę przed wybuchem Zbyszkomanii.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd