Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czcij kata swego

Wydawnictwo: CKH Wydawnictwo
7,18 (11 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
2
6
1
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
ISBN
978-83-928874-1-6
liczba stron
238
słowa kluczowe
proza polska
język
polski
dodała
Dominika

Piękna, wzruszająca, napisana wspaniałym językiem powieść o młodym człowieku, który nie znalazł w sobie niczego, co skłaniałoby go do pozostania na tym świecie. Jego próba odebrania sobie życia spowodowała, że stanął przed wymiarem sprawiedliwości. Dopiero wtedy bohater ujrzał to, czego nie dostrzegał przez całe swoje dotychczasowe życie. Ale czy nie jest już za późno? - Proszę do mnie świadka...

Piękna, wzruszająca, napisana wspaniałym językiem powieść o młodym człowieku, który nie znalazł w sobie niczego, co skłaniałoby go do pozostania na tym świecie. Jego próba odebrania sobie życia spowodowała, że stanął przed wymiarem sprawiedliwości. Dopiero wtedy bohater ujrzał to, czego nie dostrzegał przez całe swoje dotychczasowe życie. Ale czy nie jest już za późno? - Proszę do mnie świadka obrony, Pana Sumienie. Policjant uchylił drzwi i po chwili z zewnątrz dobiegło stłumione wołanie: - Pan Sumienia proszony jest na salę rozpraw numer siedem. Przez wrota wtoczył się majestatycznie mężczyzna w sile wieku. Nie był gruby. Ale i nie chudy. Można powiedzieć, że był dobrze zbudowany. Na kark opadały mu spięte w kucyk siwawe włosy. Na kartoflanym nosie trzymały się małe, okrągłe okulary. Szedł pewnym, wolnym krokiem. Emanowała z niego ukryta, nieodgadniona siła. - Panie Sumienia, proszę bliżej - zachęcił uprzejmie sędzia. Mężczyzna stanął przy mównicy, po czym zerknął w moją stronę. - Wysoki Sąd mnie z kimś pomylił - jego głos był dobitny i dźwięczny. Sędzia jakby przestraszył się go, bo aż podskoczył. - Nie rozumiem. Pan nie nazywa się Głos Sumienia? - wzruszył pytająco ramionami. Debiutujący na łamach tej książki Przemysław Jas wychował się w Kielcach. Pomimo, iż ukończył studia magisterskie Filologii Romańskiej, Pedagogiki i Psychologii na Uniwersytecie Ludwika Maksy-miliana w Monachium, na planie profesjonalnym nigdy nie zajmował się żadną z tych dziedzin. Życie odkryło przed nim nowe drogi i pozwoliło doświadczyć innych wrażeń, niż te, które oferowali Sartre, Guillaumme, Montessori czy Erikson. Od kilku lat Przemysław wiedzie "podwójne życie": za dnia doradca w dziedzinie zarządzania i organizacji, wieczorami w zaciszu domu - pisarz, powracający do dawnych pasji: literatury, jezyków obcych i psychologii.

 

źródło opisu: CKH, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1375
Kasia | 2016-02-01
Na półkach: Przeczytane

Wstydzę się tego, że tak dobrą książkę mało kto przeczytał i że można kupić ją za tak śmieszne pieniądze w większości internetowych księgarniach (maksymalnie za 3,60). Wiele książek, które można zaliczyć do klumpow są aż za bardzo szumnie prezentowane potencjalnym odbiorcom, tudzież czytelnikom, co w praktyce okazuje się stratą czasu. Gdzie np. takie książki jak ta z przesłaniem i skłaniająca do refleksji są omijane szerokim łukiem.
Szkoda, że kampania promocyjna tej książki była mierna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O człowieku, który się kulom nie kłaniał

Kapitalny "produkcyjniak"! Socrealistyczna opowieść o gen. Walterze. Mały Karolek Świerczewski był bohaterem od dzieciństwa, tużpowojennym w...

zgłoś błąd zgłoś błąd