Kraken

Tłumaczenie: Krystyna Chodorowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,1 (240 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
5
8
23
7
58
6
56
5
49
4
23
3
10
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kraken
data wydania
ISBN
978-83-7506-697-5
liczba stron
620
język
polski
dodała
Indyviduum

Nowa powieść laureata literackich nagród: Arthura C. Clarke’a, Locus oraz Hugo „Kraken”, najnowsza powieść Chiny Miéville’a, to jedna z najdziwniejszych, najzabawniejszych i najbardziej mrożących krew w żyłach książek, jakie można przeczytać zarówno w tym, jak również w dowolnym innym roku. Autor uchyla drzwi do Londynu, jakiego nie widuje się codziennie: to niezwykła metropolia, poruszana...

Nowa powieść laureata literackich nagród: Arthura C. Clarke’a, Locus oraz Hugo

„Kraken”, najnowsza powieść Chiny Miéville’a, to jedna z najdziwniejszych, najzabawniejszych i najbardziej mrożących krew w żyłach książek, jakie można przeczytać zarówno w tym, jak również w dowolnym innym roku. Autor uchyla drzwi do Londynu, jakiego nie widuje się codziennie: to niezwykła metropolia, poruszana odwiecznymi prądami mitów i magii, miejsce, gdzie przestępcy, policjanci, kultyści i magowie uwikłani są w bezwzględną wojnę, która może wywołać – lub zatrzymać – ostateczny koniec.

Głęboko w skrzydle badawczym Muzeum Historii Naturalnej znajduje się bezcenny eksponat – jeden z tych, które trafiają się badaczom rzadziej niż raz na pokolenie – idealnie zachowana kałamarnica olbrzymia. Co może oznaczać nagłe, tajemnicze zniknięcie tego okazu?

Dla kustosza muzeum, Billy’ego Harrowa to jedynie początek drogi wiodącej w sam środek podziemnego Londynu, pełnego walczących kultów, surrealistycznej magii, apostatów i zawodowych zabójców. Możliwe, że istota, którą zakonserwował w formalinie jest nie tylko biologiczną ciekawostka – niektórzy uważają, że to sam bóg.

Bóg, którego wyznawcy modlą się o koniec świata.

 

źródło opisu: http://www.fantasybook.idl.pl/modules.php?name=Boo...(?)

źródło okładki: http://www.fantasybook.idl.pl/modules.php?name=Boo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Hub książek: 242

Fantastyczna sałatka w Londynie

Pomysł na „Krakena” jest bardzo ambitny: oto przed oczyma czytelnika ma zostać rozpostarta panorama Londynu, jakiego nie znają jego mieszkańcy, zaludnionego niezwykłymi tworami, postaciami niecodziennymi, odznaczającymi się cechami rodem z literatury fantastycznej – ale zanurzonymi w brytyjskiej codzienności. Powieść ma być „deliryczną podróżą w otchłań mroku” (cytat z pierwszej strony okładki), jest bowiem „jedną z najdziwniejszych i najbardziej mrożących krew w żyłach książką wydaną na świecie w ostatniej dekadzie” (to na ostatniej stronie okładki). Czy tak jest rzeczywiście? Staję okoniem!

Założenia autora w zasadzie się sprawdzają: akcja rzeczywiście toczy się w Londynie, faktycznie pojawiają się twory (bogatej) wyobraźni, jaką dysponuje China Miéville, głównym wątkiem zaś jest sprawa ukradzionego egzemplarza olbrzymiej, zakonserwowanej kałamarnicy, zatem – wszystko na swoim miejscu.

Jednak powieść wydaje się zbyt gęsta, zanadto przyduszona natłokiem – wręcz gąszczem – wydarzeń, dialogów, działań. Pozycja rozpięta jest między licznymi gatunkami: dominującym jest urban fantasy, ale można znaleźć elementy zaczerpnięte z konstrukcji scenariuszy kina akcji, wciśnięty w dialogi humor komediowy, wątki kryminalne czy echa seriali policyjnych dostrzegalne w postaciach stróżów prawa. Ta mieszanina jest jednak pozbawiona proporcji, wszystko podaje się czytelnikowi na raz. Tak skonstruowany zamęt z początku ma swój urok: błądząc bez przewodnika po meandrach opowieści czerpiemy...

Pomysł na „Krakena” jest bardzo ambitny: oto przed oczyma czytelnika ma zostać rozpostarta panorama Londynu, jakiego nie znają jego mieszkańcy, zaludnionego niezwykłymi tworami, postaciami niecodziennymi, odznaczającymi się cechami rodem z literatury fantastycznej – ale zanurzonymi w brytyjskiej codzienności. Powieść ma być „deliryczną podróżą w otchłań mroku” (cytat z pierwszej strony okładki), jest bowiem „jedną z najdziwniejszych i najbardziej mrożących krew w żyłach książką wydaną na świecie w ostatniej dekadzie” (to na ostatniej stronie okładki). Czy tak jest rzeczywiście? Staję okoniem!

Założenia autora w zasadzie się sprawdzają: akcja rzeczywiście toczy się w Londynie, faktycznie pojawiają się twory (bogatej) wyobraźni, jaką dysponuje China Miéville, głównym wątkiem zaś jest sprawa ukradzionego egzemplarza olbrzymiej, zakonserwowanej kałamarnicy, zatem – wszystko na swoim miejscu.

Jednak powieść wydaje się zbyt gęsta, zanadto przyduszona natłokiem – wręcz gąszczem – wydarzeń, dialogów, działań. Pozycja rozpięta jest między licznymi gatunkami: dominującym jest urban fantasy, ale można znaleźć elementy zaczerpnięte z konstrukcji scenariuszy kina akcji, wciśnięty w dialogi humor komediowy, wątki kryminalne czy echa seriali policyjnych dostrzegalne w postaciach stróżów prawa. Ta mieszanina jest jednak pozbawiona proporcji, wszystko podaje się czytelnikowi na raz. Tak skonstruowany zamęt z początku ma swój urok: błądząc bez przewodnika po meandrach opowieści czerpiemy satysfakcję z samodzielnego składania wielobarwnych puzzli. Jednak, szczególnie w drugiej części książki, trudno oprzeć się wrażeniu, że sam autor zaginął i porzucił świat przedstawiony, pozwalając mu na chaotyczne i nieskoordynowane gesty. Co prawda narysowana struktura działa i fabuła się toczy, gubi jednak impet, rozmywa się i traci na wyrazistości. Po odłożeniu książki pozostaje westchnienie ulgi.

Jak już wspomniałem, wyobraźnia autora rzeczywiście imponuje. Sam – dość absurdalny, gdy rozważa się go na zimno – pomysł czczenia ośmiornicy jako bóstwa, zyskuje na wyrazistości przez odniesienia do innych kultów zaznaczonych w powieści. Umiejętności londynmantów, przestępca narysowany tatuażem na plecach swego nosiciela czy inny ukryty w atramencie – te i inne koncepcje spajają wariacką niekiedy, atrakcyjnie zmontowaną fabułę książki. Niestety wyobraźni zabrakło przy kreowaniu Londynu. Niewiele znajdziemy tam odniesień do istniejących w mieście przestrzeni, całość fikcyjnej kreacji alternatywnego miasta mogłaby bez większych problemów zostać przeniesiona do innej dużej miejscowości. Oczywiście, Londyn to szereg odniesień literackich, opowieść sama w sobie, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że w „Krakenie” jest zaledwie figurantem, atrakcyjnym (choć chyba już nieco zużytym) pretekstem do snucia opowieści.

Nie ułatwia sprawy tłumaczenie powieści (autorstwa Krystyny Chodorowskiej), która np. przekłada tytuły wszystkich przywoływanych piosenek, co w przypadku Rehab Amy Winehouse nie przeszkadza, z tym jesteśmy na bieżąco, ale przy starszych czy mniej znanych utworach jest już kłopotliwe.

Trudno mi polecić tę powieść z czystym sumieniem. Dla fanów autora – na pewno. Dla zwolenników urban fantasy – raczej tak. Czy jednak trafi do czytelników szeroko rozumianej fantastyki – śmiem wątpić.

Hubert Michalak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (42)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1730
Megapodius | 2018-07-16
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 16 lipca 2018

Niestety książka ta udowadnia, że o ile Mieville ma zawsze niezłe pomysły, to nie zawsze wie co z nimi zrobić

książek: 591
krakowskie-puchi | 2018-07-09
Przeczytana: 09 lipca 2018

Wiecie, czym jest new weird? To taki dziwny gatunek literacki, który zostawia czytelnika w stanie permanentnego zdziwienia i objawia się w postaci rysunkowych znaków zapytania wokół jego głowy. Połączenie starej, dobrej fantastyki we wszystkich jej przejawach (włączając w to science-fiction i urban fantasy) z horrorem, opowieścią supernatural i wszystkim, co dziwne i nie z tej ziemi w głowie autora. Dla kogoś, kto nie lubi takiego gatunkowego dziwoląga, książka w tym gatunku będzie prawdopodobnie straszliwą torturą. Dla mnie natomiast, jako wielbicielki Lovecrafta, pulpowych opowiastek horrorowych i ogólnego wariactwa literackiego, to coś, przy czym świetnie się bawię. Nawet jeśli natłok znaków zapytania nad moją głową przypomina chmurę gradową, a na twarzy gości wyraz permanentnego niemal zagubienia.

Jakby tu w skrócie opowiedzieć, o czym jest "Kraken" Miéville'a? Hmmm, może tak: wyobraźmy sobie londyńskie muzeum, w którego trzewiach istnieje sala, w której istnieje ogromny słój...

książek: 657
Captain_Drown | 2018-04-18
Na półkach: Przeczytane

Lubię dziwne mikstury, ale tutaj - ratunku! - za dużo wszystkiego na jeden raz. Po obiecującym początku postacie zaczęły się nieokiełznanie mnożyć, znikać, by znowu się pojawić i sprowadzać ze sobą nowe wątki, nie dając oddechu ani czasu na oswojenie się ze światem przedstawionym. Cała ta kłębiąca się masa postaci, możliwości, właściwości i zależności sprawiła, że w pewnym momencie kompletnie odechciało mi się czytać "Krakena".
Inne książki Mieville'a trzymały równowagę pomiędzy różnymi elementami, więc skąd tutaj taki bałagan?

książek: 451
Katedra | 2018-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2018

Książka bardzo mnie rozczarowała. Pomysł autora na fabułę jest bardzo dobry, ale wykonanie już nie. Powieść chaotyczna sprawiająca wrażenie niedopracowanej. Podczas lektury miałam wrażenie, że pisarz zaniósł wydawcy sklecone w całość w dużym pośpiechu zapiski z szuflady, gdyż musiał wywiązać się w terminie ze zobowiązań. Dodatkowo złe polskie tłumaczenie jest moim zdaniem gwoździem do trumny tej książki.

książek: 184
PanKłamca | 2018-03-17
Przeczytana: 17 marca 2018

W sumie to dobrze wydane 6,90. Co prawda w drugiej połowie nie wiedziałem, co się do jasnej pana ciasnej dzieje, to pierwsza połowa była świetna.

książek: 1362
monikawa | 2017-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2017

Urban fantasy z domieszką mistycyzmu. Przyjemnie się czyta o ile się lubi takie klimaty.

książek: 137
lilizap | 2017-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Napiszę kilka słów, nie będę się rozwodzić. Książka nie przypadła mi do gustu. Męczyłam się strasznie czytając ją. Dla mnie fabuła na zbyt wysokimj poziomie abstrakcyjności.

książek: 1433
Kasia Kozak | 2017-07-10
Przeczytana: 28 lipca 2018

Podobno najgorsza książka Miéville'a. Tak? A mój ulubiony pisarz skopałby tyłek twojemu ulubionemu pisarzowi.

książek: 1030
nuna21 | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powieść Mievilla "Kraken" to zmarnowany potencjał.
Londyn, jego rozliczne światy, warstwy i zamieszkujący go mieszkańcy jest wspaniale opisny.
Autor dokładnie wiedział o czym pisze, nic nie jest przypadkowe. Nie można tego niestety powiedzieć o fabule, której natłok, gąszcz przytłacza. Momentami naprawdę nie wiadomo o czym się czyta, jaki to bohater, czy miejsce. Może jest to też wina tłumaczenia, które do najlepszych nie należy. W tekście jest mnóstwo neologizmów, które mogły nastręczać problemy przy tłumaczeniu, ale błędy stylistyczne i składnia są rażące.
Kraken to powieść fantastyczna. W Londynie jakiego nie znamy Londynmaci, Morze, magowie toczą walkę aby zapobiec apokalipsie. Ale kto za tym stoi, jaki odłam religijny czy bóg trudno powiedzieć...
Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, na pewno sięgnę po kolejną jego książkę bo na podstawie tej trudno wyrobić sobie konkretną opinię.

książek: 2513
Matylda Saresta | 2017-05-01
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dziwna i początkowo dość trudna to powieść, ale potem (jak już człowiek przyzwyczai się do stylu pisarza) action się rozkręca:) I jest parę NAPRAWDĘ MEGA GENIALNYCH tekstów i bohaterów:)
Polecam dla troszkę wytrwałych:)

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pięć kryminałów, które są naprawdę fantastyczne

Dzisiaj w Poznaniu ostatni dzień Pyrkonu, jednego z największych polskich konwentów miłośników szeroko pojętej fantastyki (jeśli nie największego). To dobry pretekst, żeby zaprezentować Państwu pięć znakomitych kryminałów. Ale nietypowych, bo fantastycznych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd